Pozytywne myślenie u Świadków Jehowy

  Świadek Jehowy powinien myśleć pozytywnie. Jaka jest przyczyna braku pozytywnego myślenia? A jakie są są tego skutki?  Negatywne myśli wypełniające umysł człowieka doprowadzają do ….…Właśnie i to jest największy problem. Co się wobec tego najbardziej liczy? Dla organizacji oczywiście. Zobaczmy jak zostało przedstawione w Strażnicy z marca 2014 roku w artykule – „Jak pielęgnować pozytywne myślenie?” :

Jehowa pragnie naszego szczęścia i zlewa na nas liczne błogosławieństwa, które mają nam je zapewnić. Na przykład dał nam życie. A ponieważ pociągnął nas do religii prawdziwej, możemy korzystać z życia tak, by go wysławiać. Ponadto Jehowa zapewnia nas o swej miłości i wspiera w wytrwałym pełnieniu służby. Cieszymy się rajem duchowym, w którym mamy obfitość duchowego pokarmu i jesteśmy otoczeni miłującymi nas braćmi i siostrami. Zyskaliśmy również wspaniałą nadzieję na przyszłość.

KORZYSTAJ Z BIBLII ŻEBY  PIELĘGNOWAĆ POZYTYWNE MYŚLENIE

Mimo wymienionych powodów do szczęścia niektórzy wierni słudzy Boży zmagają się z negatywnymi myślami na swój temat. Uważają, że ani oni ani ich służba nie mają w oczach Jehowy większej wartości. (…) Diabeł fałszywie oskarża sług Bożych. A ci którzy przejęli jego sposób myślenia mogą próbować zaszczepić nam pogląd, jaki wyraził niewierny Elifaz – że dla Boga jesteśmy bezwartościowi. Było to kłamstwem za dni Hioba i jest kłamstwem dzisiaj. Apostoł Paweł opisał kilka rzeczy, które mogą ułatwić rozwijanie pozytywnego myślenia. Usilnie zachęcał zbór w Koryncie: „Stale sprawdzajcie czy trwacie w wierze” Wspomniana tu „wiara” to ogół nauk chrześcijańskich objawionych w Biblii. Jeżeli nasze słowa i działania pasują do tych nauk, wtedy niejako pomyślnie przechodzimy sprawdzian i pokazujemy, że „trwamy w wierze”. Oczywiście musimy porównywać, czy nasze życie w pełni pasuje do całokształtu chrześcijańskich zasad. Nie możemy sobie wybierać, którymi zasadami będziemy się kierować. (…) W świątyni jerozolimskiej Jezus zobaczył pewną ubogą wdowę. Jej postawa może nam pomóc pielęgnować pozytywne myślenie mimo naszych ograniczeń. (…) Na to, co jesteś w stanie ofiarować Jehowie, nieraz bezpośredni wpływ mają twoje warunki. Z powodu wieku lub choroby niektórzy mogą poświęcać na głoszenie bardzo niewiele czasu. Czy postępowaliby słusznie, gdyby uważali, że nie warto raportować ich nikłego udziału w służbie? (…) Z przykładu biednej wdowy uczymy się jednak, że Jehowa dostrzega i wysoko ceni wszystko, co dla Niego robimy, zwłaszcza gdy zdobywamy się na to w trudnych okolicznościach. Pomyśl o swojej służbie dla Jehowy w ostatnim roku. Czy któraś z przeznaczonych na nią godzin wymagała od ciebie szczególnego poświęcenia? Jeżeli tak, to możesz być pewny, że Bóg z uznaniem patrzy na to, co zrobiłeś w trakcie tej godziny. Gdy tak jak uboga wdowa czynisz dla Niego, co tylko możesz, masz solidne podstawy ufać, że ‚trwasz w wierze’”.

Jak widać pozytywne myślenie zdaniem Towarzystwa Strażnica ma wpływ na aktywność Świadków Jehowy w szerzeniu nauk CK. Odzwierciedla się w ilości godzin poświęconych na głoszenie. Trudno z tym się nie zgodzić. Jednak wydawca zwraca uwagę na nie najbardziej istotny skutek nie najlepszego samopoczucia czytelników. Sprawdzian wiary wydawca w końcu sprowadza do aktywności w głoszeniu. Wydawca niejako mówi „bierz udział w głoszeniu a masz wiele powodów aby to czynić a będziesz zadowolony”. To jest pokrętne, aktywność czyli statystyka – „godziny” będą dowodem trwania w wierze. Nie dodaje że aktywność ucieszy wydawcę. A to jest najważniejsze.

 

Reklamy

9 myśli na temat “Pozytywne myślenie u Świadków Jehowy

  1. Pamiętam jak wielokrotnie mówiło się w gronie gorliwych ŚJ. (aktywnie uczestniczących w głoszeniu – zdających „obfite” ilości godzin), że ci którzy nie głoszą lub mało głoszą to właściwie nie są ŚJ. bo co to za świadek który nie świadczy o Bogu, czyli nie głosi. Ten zdaje pozytywnie sprawdzian wiary kto „obficie” głosi, takie było zdaniu powszechne u wielu. Niektórzy byli pogardliwie zwani „godzinkowcami” lub mówiono o nich a oni to „wiszą na stanie” czyli właściwie to nie można o nich mówić, że są „w prawdzie”. A powody tego stanu były różne i było to rzeczywiście dla wielu przygnębiające i wpływało na ukształtowanie braku poczucia własnej wartości a u pierwszych przerostu wartości.

    Polubienie

  2. Człowiek – czytelnik ma myśleć pozytywnie o sobie i o tym co czyni w organizacji. Jak? Skoro na każdym „kroku” czyta i słyszy, że trzeba więcej i ciągle więcej godzin, czasu poświęconego na tą działalność a ona jest niecierpiąca zwłoki i najważniejsza. Nawet jeśli ma odpowiednie zdrowie to również może mieć wyrzuty sumienia, że mógł zrobić więcej. Zawsze jest za mało.
    Tak pisano na ten temat: „A jakże miła jest świadomość, że na roczne sprawozdanie z ogólnoświatowej działalności składa się również nasze osobiste sprawozdanie! W porównaniu z ogólnymi wynikami jest ono NIEWIELKIE, ale Jehowa je dostrzega. Pamiętaj, że bez twojego sprawozdania takie zbiorcze zestawienie byłoby niekompletne”.
    Po co słowo „NIEWIELKIE” w tym miejscu? Czy tylko po aby za chwilę pisać, że Jehowa je zauważa. Bez sensu. Wpędzanie w poczucie winy.

    Polubienie

  3. W podanym cytacie jest powiedziane, że każdy chrześcijanin przechodzi „sprawdzian wiary”. Już samo słowo sprawdzian budzi w czytelniku niepokój. Sama świadomość, że się jest testowanym i kontrolowanym już wpędza człowieka w negatywne myślenie. Jak można myśleć pozytywnie gdy się jest cały czas na cenzurowanym. Nikt nie jest w stanie być idealnym chrześcijaninem który nigdy nie złamał żadnej zasady.

    Polubienie

    1. Niestety trzeba powiedzieć, że u ŚJ wartość człowieka jest mierzona wedle jego sprawozdania ze służby. Cały system kontrolowania i sprawdzania stanu duchowego zarówno jednostek jak i całych zborów to sprawdzanie aktywności w głoszeniu. Jeśli w tej dziedzinie jest nazwijmy to „słabo”, to jest źle zdaniem starszych ze stanem duchowym zboru. Stąd wydawca stara się tą aktywność „pobudzać” na różne sposoby. Tego nie ma w Biblii aby tak oceniać człowieka. Dlaczego tak czyni wydawca, bo to kwestia jego istnienia. Nie czuje człowiek swojej wartości nie ma pozytywnego myślenia.

      Polubienie

  4. Mamy tutaj takie zdanie: „Mimo wymienionych „powodów do szczęścia” niektórzy wierni słudzy Boży zmagają się z negatywnymi myślami na swój temat”. Pytanie to wzbudza w czytelniku poczucie winy, bowiem są powody do szczęścia a on negatywnie myśli.
    Jeszcze gorsze zdanie jest to: „Diabeł fałszywie oskarża sług Bożych. A ci którzy przejęli jego sposób myślenia mogą próbować zaszczepić nam pogląd, jaki wyraził niewierny Elifaz”. Czytelnik od razu się obawia po przeczytaniu tego zdania, czy to czasem on nie o przejął szatańskiego sposobu myślenia. Ten fragment tekstu zamiast podnieść na duchu czytelnika już na starcie go przygnębia. Czytelnik nie dość, że się musi obawiać, że nie docenia „powodów do szczęścia” to jeszcze musi się bać, że kieruje się szatańskim sposobem myślenia.

    Polubienie

    1. W treści ze Strażnicy nie ma nic o wskazywałoby, że ten pojedynczy czytelnik sam w sobie powinien mieć poczucie własnej wartości. Wartością jest zaś wszystko co otrzymał lub otrzymuje i powinien się cieszyć, że to ma i w pełni z tego korzystać Czytelnik nie jest podmiotem a dodatkiem do wszystkiego co otrzymał.jeśli będzie aktywny będzie dobrze.

      Polubienie

      1. W takim razie weźmy też takie zdanie pod uwagę: „Czy postępowaliby słusznie, gdyby uważali, że nie warto raportować ich nikłego udziału w służbie?” już w samym tym zdaniu jest informacja która dołuje czytelnika. Jak można przyznać, że dany człowiek ma „nikły”
        udział w służbie, i co z tego, że można go zaraportować jak z góry jest założone, że jest „nikły”. Albo takie zdanie: „Z powodu wieku lub choroby niektórzy mogą poświęcać na głoszenie bardzo niewiele czasu”. Zdanie z góry zakłada, że raportujesz bardzo „niewiele czasu” – i co z tego, że „z powodu wieku lub choroby”, i tak masz poczucie winy, ze to jest bardzo „niewiele czasu”.

        Polubienie

        1. Skoro tak to zupełnie nie ma co się dziwić, że niektórzy czytelnicy uważają i cytuję: „ani oni ani ich służba nie mają w oczach Jehowy większej wartości”
          I samo wskazanie na prawdopodobny wysiłek który włożyli w ten „nikły” udział w służbie, nie zmienia faktów. Jedynie jest to próba szukania usprawiedliwienia dla „nikłego” udziału. A przecież podobno człowiek jest sam w sobie wartością i co zdaniem wydawcy nic nie znaczy jego życie i imię jakie ma u innych.

          Polubienie

        2. Otóż to, wartość człowieka u ŚJ mierzy się raportem ze służby kaznodziejskiej. Nawet głębokość wiary uzależniona jest od tej dziedziny. Istniejesz wtedy kiedy zdajesz raport choćby tą godzinę. Jak tu w takiej sytuacji pozytywnie myśleć?

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.