Okup wg ciała kierowniczego oraz chrześcijan

   Dziś kolejny trudny temat wymagający poważnego zastanowienia jak jest ze okupem. Czym jest okup? Czemu służy? Jaki dał wynik? Kiedy i w jakich warunkach będzie odczuwalne  jego działanie. Jest on mocno związany z szeroko pojętym chrześcijaństwem. Niektórzy mówią, że okup stosują przestępcy lub inaczej szantażyści. Jeśli komuś na czymś lub na kimś zależy musi zapłacić okup aby to odzyskać. Czy zatem w historii biblijnej mamy do czynienie z taką sytuacją? Jak to jest? Kto jest tym, kto żąda okupu? Historia nie zna pojęcia okupu o szlachetnym wydźwięku, po za takim jak wykup panny przez przyszłego jej męża od jej rodziców. W historii biblijnej nie jest wyjaśnione kto jest odbierającym okup, jeśli okupem jest życie ziemskie Jezusa Chrystusa, bo przecież nie samo w sobie, gdyż okup nie byłby nigdy złożony. Powstaje też pytanie na które każdy sam powinien sobie odpowiedzieć, że skoro został złożony okup za grzech Adama, to po co sąd ostateczny? Dług w postaci grzechu po Adamie został przecież anulowany. Oto poniżej to co znalazłem na temat okupu:

okup

wymuszona zapłata za uzyskanie czegoś, odzyskanie kogoś; wykup

  • Słownik Języka Polskiego Okup

Definicja: Cena, jaką się płaci za uwolnienie kogoś od zobowiązania albo za wybawienie go z przykrej sytuacji. Najznaczniejszym okupem jest przelana krew Jezusa Chrystusa. Przedstawiając w niebie wartość tego okupu, Jezus otworzył potomkom Adama drogę do uwolnienia od dziedzictwa grzechu i śmierci, przekazanego nam wszystkim przez grzesznego praojca Adama.

Skoro w niebie przedstawił wartość okupu to Jego Ojciec chciał okupu? W jaki świetle przedstawia się Ojca, czy doprowadził do grzechu Adama i Ewę aby żądać okupu? O co tu chodzi?

  • Prowadzenie rozmów – Wydawnictwo Świadków Jehowy

Dlaczego „okup za wielu” był potrzebny?

Pierwszy człowiek, Adam, na początku był doskonały, bez grzechu. Miał widoki na bezkresne życie, ale zaprzepaścił je, wybierając nieposłuszeństwo wobec Boga (Rodzaju 3:17-19). Skazę grzechu przekazał później wszystkim swoim dzieciom (Rzymian 5:12). Dlatego Biblia wskazuje, że Adam „sprzedał” (komu i kto miał przyjąć zapłatę za wykup?) siebie i swoich potomków w niewolę grzechu i śmierci (Rzymian 7:14). Z powodu niedoskonałości żaden z nich nie mógł odkupić tego, co stracił Adam (Psalm 49:7, 8).

https://www.jw.org/pl/nauki-biblijne/pytania/ofiara-jezusa-okup/

Potwierdzenie poniżej, że okup to wymuszona ofiara.

Banki płacą hakerom za milczenie

Przestępcy regularnie i z sukcesem atakują systemy informatyczne instytucji finansowych. Te często zgadzają się na okup i zamiatają sprawę pod dywan – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

https://wiadomosci.wp.pl/banki-placa-hakerom-za-milczenie-6027752560382593a

Jelenia Góra: porwanie dla 5 tys. zł okupu. Spędził w 8-metrowym dole kilka godzin

Prokuratura w Jeleniej Górze zajęła się sprawą trzech porywaczy, którzy żądali pięciu tysięcy złotych okupu za mężczyznę, którego wywieźli do lasu i wrzucili do dołu o głębokości ośmiu metrów. Porwany spędził w lochu kilka godzin – donosi tvn24.pl

Okup – wymuszona zapłata za uzyskanie czegoś lub odzyskanie kogoś.

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie.

https://pl.wikiquote.org/wiki/Okup Źródło: Biblia Tysiąclecia (wydanie III, 1980), 1. List do Tymoteusza 2, 5–6

Pytanie: W jaki sposób i komu Jezus zapłacił okup za nas?
Odpowiedź:
Okup jest czymś, co się uiszcza, aby zapewnić uwolnienie kogoś z niewoli. Jezus zapłacił nasz okup, aby nas uwolnić od grzechu, śmierci i piekła. W 2, 3, 4 i 5 Księdze Mojżeszowej dostrzegamy, że Bożym wymogiem było składanie ofiar. Za czasów staro- testamentowych Bóg nakazał Izraelitom, aby składali ofiary ze zwierząt, które były zastępczym odkupieniem; śmierć zwierzęcia zamiast śmierci człowieka, śmierć będąca karą za grzech (Rzymian 6.23). 2 Księga Mojżeszowa 29.36a stwierdza, „A młodego cielca jako ofiarę za grzech złożysz codziennie na przebłaganie…”

https://www.gotquestions.org/Polski/Okup-zaplacony-przez-Jezusa.html

Syn Człowieczy przyszedł, aby dać swoje życie na okup za wielu”. Znaczy to mianowicie, że Chrystus oddał swe życie „w imieniu” — oraz w zastępstwie, in substitutione, całej ludzkości — aby wszystkich wyzwolić od grzechu. Owo „zastępstwo” wyklucza jakikolwiek udział w grzechu ze strony Odkupiciela. Sam On był bezwzględnie niewinny i święty. Tu solus sanctus! Powiedzenie, że jakiś człowiek poniósł karę „zamiast” kogoś innego, wskazuje w sposób oczywisty, że nie popełnił on winy. Owo odkupieńcze zastępstwo (substitutio) oznacza, że Chrystus właśnie z racji swojej niewinności i świętości „był godzien stać się rekompensatą za wszystkich”, jak czytamy u św. Cyryla Aleksandryjskiego. Właśnie jako Ten, „który grzechu nie uczynił” (por. 1 P 2,22), mógł wziąć na siebie to, co jest skutkiem grzechu, a więc cierpienie i śmierć, nadając ofierze ze swego życia doskonałe znaczenie odkupieńcze.

http://www.apostol.pl/janpawelii/katechezy/jezus-chrystus/chrystus-jest-ofiar%C4%85-przeb%C5%82agaln%C4%85-za-grzechy-ca%C5%82ego-%C5%9Bwiata

Nasi przeciwnicy starają się by okup wyglądał jako nierozsądny. Pytają i odpowiadają w następujący sposób, a mianowicie: Dla kogo można by twierdzić, że okup ofiary Jezusa był przedstawiany czy też zapłacony? Dla Boga? Zaprawdę Bóg nie cieszy się z krwi i śmierci. Bóg jest miłością. To dlaczego miłujący Jahwe wymagałby przebłagania? (Zobacz „Przebłaganie”, The Watch Tower, czerwiec). Czy było ono ukazane by uwolnić człowieka od śmierci? Zatem powinno być to ukazane temu „który miał władzę nad śmiercią, to jest diabłu”( Żyd. 2:14) Czy Jezus przedstawiał ofiarę okupu szatanowi?

Takie pytania i sugestie mają na celu ośmieszenie okup, a tym samym przekręcenie niektórych z prostych wypowiedzi Słowa. Przed podaniem rozwiązania na te spory, zauważmy jak płytka jest ta metoda rozumowania. Załóżmy, że nie wiemy i nie możemy odpowiedzieć na pytanie, dla kogo ofiara Jezusa była oferowana, czy to podważa fakt, że „raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu” (Żyd. 9:28), lub oświadczenie Jehowy, że Jezus był „ofiarą za grzech”, „ On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.” (1 Jana 2:2). Z pewnością nie, ignorancja przyczyn, powodów nie jest żadnym argumentem przeciwko faktom w rozsądnych umysłach.

http://www.pastor-russell.pl/dziela/index.php?sub=opis&lang=pl&id=2905&rok=1884

Oto jak obywała się chrystianizacja. Czyli koncepcja otwarcia możliwości zbawienia przez okup złożony przez Chrystusa.

Kawalerowie mieczowi podobnie jak inne zakony wyrzekli się dóbr doczesnych, prowadzili ascetyczne życie, a ich jedynym celem było rozszerzanie wpływów Kościoła. W spisanej przez anonimowego krzyżowca z Inflant kronice „Livlandische Reimchronik” (Inflanckiej Kronice Wierszowanej) Maria jest boginią wojny, a Bogu trzeba służyć z mieczem w dłoni. Żołnierze otrzymują żołd w postaci zbawienia, a drogą do niego jest męczeństwo. W tym systemie wartości mordowanie niewiernych jest najlepszym podarunkiem dla Boga, dym z płonących wiosek najmilszym mu kadzidłem, zaś najpiękniejszym chorałem lament mordowanych.

http://www.newsweek.pl/wiedza/historia/kolonizacja-slowian-i-baltow-w-sredniowiecznej-europie-newsweek-pl,artykuly,275711,1.html

Jak to jest przecież w Ezechiela 18:20 bw zapisano: „Syn nie poniesie kary za winę ojca” a a jeśli już to wg Liczb 14:18 bw do „za winę ojców nawiedza synów do trzeciego i czwartego pokolenia”, a tu wina za Adama trwa przez dziesiątki pokoleń. Co się zmieniło po złożeniu okupu? A wg zapowiedzi miało mieć miejsce wiele zmian i nadal ich nie ma. Czy jednak złożenie okupu działa? Jak myślisz? Każdy może myśleć co chce i to jego wybór. Czy może nie wiemy tak jak należy wiedzieć, czyli to co potrzeba i coś jest innego zaplanowanego przez Ojca i okup nie istnieje i nigdy nie było potrzebny. A ktoś to wcześniej spróbował zmienić, przedstawił inaczej niż jest w jakimś celu. Czy odbieranie życia i składanie ofiar  z życia istniejącego jest zgodne z szacunkiem Ojca do swej pracy która jest Jego dziełem. On jest dawcą, źródłem życia i godzi się na odbieranie życia aby ratować inne życie  Czy to jest mądre? W jakim świetle  to stawia naszego Ojca w niebie? Pomyśl.

Reklamy

Zbawienie wg ciała kierowniczego świadków Jehowy i innych

  Dziś trudny temat wymagający poważnego zastanowienia jak jest ze zbawieniem. Czym jest zbawienie? Od czego zależy? Na czym będzie polegać? Jest to pogląd związany z szeroko pojętym chrześcijaństwem i ze stwierdzeniem, że tylko w jego obrębie może ono mieć miejsce. W jednym miejscu napisano tak: „Niekatolickie wyznania i religie niechrześcijańskie nie są drogami zbawienia, ale jako takie drogami zatracenia. Członkowie fałszywych religii mogą w nich zostać zbawieni, jeśli żyją według własnego sumienia i próbują wypełniać wolę Bożą na tyle, na ile ją poznają; o tym jednakże sądzić dane jest tylko Bogu, który przenika serce i myśli”.

http://www.piusx.org.pl/kryzys/katechizm-o-kryzysie-w-Kosciele/47

To kolejny temat który jest niespójny i niekonsekwentny. Każdy może myśleć co chce w tej sprawie ale kiedy trzeba logicznie i przejrzyście wytłumaczyć o co tu chodzi i wtedy  zaczynają się schody. Popatrzmy jak to wygląda wg różnych źródeł:

Zbawienie: Ani uczęszczaniem na zebrania, ani w żaden inny sposób nie można sobie zarobić na zbawienie. Otrzymuje się je darmo, w darze od Boga. Niemniej od każdego, kto chciałby żyć wiecznie, Jehowa wymaga podjęcia pilnych starań (Rzym. 6:23). Jak to rozumieć? Przede wszystkim trzeba wytężać swe siły w służbie dla Niego! Musi to wypływać ze szczerego doceniania. Pewien człowiek zapytał kiedyś Syna Bożego, Jezusa Chrystusa: „Panie, czy niewielu jest tych, którzy dostępują wybawienia?” Odpowiedź Jezusa objęła nie tylko jego rozmówcę, ale wszystkich zainteresowanych tą sprawą, w tym również nas; odrzekł bowiem: „Wytężajcie swoje siły, żeby wejść przez wąskie drzwi, gdyż wielu, mówię wam, będzie się starało wejść, lecz im się to nie uda” (Łuk. 13:23, 24). w86/12

Definicja: To, co daje ratunek, ocalenie, wybawienie od śmierci lub niebezpieczeństwa. Może to być wyratowanie z rąk ciemiężycieli lub prześladowców. Jehowa poprzez swego Syna zapewnia wszystkim prawdziwym chrześcijanom wybawienie z teraźniejszego niegodziwego systemu rzeczy oraz wyzwolenie z niewoli grzechu i śmierci. Dla wielkiej rzeszy wiernych sług Jehowy żyjących w „dniach ostatnich” zbawienie będzie oznaczać ocalenie z wielkiego ucisku. Książka „Prowadzenie rozmów”

Oto jak tą definicję pogodzić z poniższymi wersetami:

Ez 18:20 bw „Człowiek, który grzeszy, umrze. Syn nie poniesie kary za winę ojca ani ojciec nie poniesie kary za winę syna. Sprawiedliwość będzie zaliczona sprawiedliwemu, a bezbożność spadnie na bezbożnego.”

Lb 14:18 bw Pan nierychły do gniewu i bardzo łaskawy przebacza winę i występek, choć nie pozostawia bez kary, lecz za winę ojców nawiedza synów do trzeciego i czwartego pokolenia.”

Rz 5:12 bw „Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli;”

Skoro tak to każdy człowiek może mieć poczucie winy za to na co nie miał wpływu i wbrew zasadzie, że syn nie ponosi winy za występki ojca Adama.1Kor 15:22 br „w Adamie wszyscy umierają”

Wydana w roku 2014 książka – „Królestwo Boże panuje!” podaje w przypisie na str. 223 cytuję: „Rozsądny wydaje się wniosek, że zagłada Babilonu Wielkiego, będzie oznaczać głównie zagładę instytucji religijnych, a nie rzeź wszystkich ludzi wyznających jakąś religię. Większość członków Babilonu przeżyje jego zagładę i będzie potem próbowała przynajmniej oficjalnie odciąć się od religii, jak na to wskazuje Zachariasza 13:4-6”.

To jak będzie ze zbawieniem tych którzy przeżyją zagładę Babilonu?

Zbawienie jest stanem, w którym Bóg za sprawą Jezusa przywraca człowieka ze stanu grzechu i śmierci do stanu jedności ze sobą i życia wiecznego.

Zbawienie jest łaską. Oznacza to, że Bóg udziela zbawienia jako daru niezwiązanego z żadną zasługą. Jednak przyjęcie zbawienia zależne jest od wolnej woli człowieka i od łaski. – Wikipedia

zbawienie «to, co pomogło komuś lub czemuś w trudnej sytuacji»

zbawićzbawiać

1. «uratować od czegoś złego»

2. «w religii: ocalić od potępienia wiecznego» Słownik PWN

Co to właściwie jest zbawienie?

Chyba nie można podać zadowalającej definicji zbawienia, bowiem żaden żywy człowiek nie był po „tamtej stronie”, a następnie z „niej” nie powrócił i nam tego nie zakomunikował – więc skąd mamy wiedzieć jak tam jest? Nawet nie wiemy, czy w ogóle jest jakaś tamta strona… Podobnie jest ze zmartwychwstaniem. Jeśli ktoś chce potwierdzić, lub zaprzeczyć zmartwychwstaniu Chrystusa, to zachowuje się tak, jakby wcześniej doskonale skądś wiedział, na czym polega i jak wygląda zmartwychwstanie i z tej „wszechwiedzącej” perspektywy mógł ocenić to, co zostało opisane w Nowym Testamencie. A wiemy, że to nieprawda, bo nikt nie wie, na czym mogłoby polegać owo zmartwychwstanie. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/zbawienie.html

Słowo „zbawienie” oznacza „uwolnienie się” z jakiegoś stanu, oczyszczenie, czy ponowne narodziny. Termin ten został rozpowszechniony przez Biblię. Pojawiał się on już w Starym Testamencie, chociaż dotyczył głównie Jezusa Chrystusa – postaci z Nowego Testamentu. Z jego wypowiedzi dowiadujemy się też najwięcej na temat tego zjawiska. Według Jezusa zbawienie będzie ponownym narodzeniem. 

http://wypracowania24.pl/religia/2682/zbawienie-co-to-jest

Ostatnio rozmawiałam z katolikiem ( i to niejednym!) o problemie zbawienia. Zdziwiło mnie, że nie potrafił podać, co rozumie przez pojęcie „zbawienie”. Mówił, że Jezus nas zbawił, potrzeba chrztu i wiary do zbawienia, ale co znaczy słowo/pojęcie: „zbawienie”. Nie znalazłam, co niezwykłe, w KKK definicji tego pojęcia, ale jedynie jest mowa o warunkach, że Jezus tego dokonał, potrzeba kościoła itp. www.teologia.pl/m_k/kkk1k07.htm
Czy to nie dziwne, że tak fundamentalna kwestia nie jest precyzyjnie wyjaśniona przez Krk? Może źle szukałam? Chciałabym racjonalnie podejść do tego problemu, bo od spotkanych katolików nie mogłam dotychczas znaleźć zadowalającej odpowiedzi – może racjonaliści coś wiedzą? Zbawienie – uwolnienie się z niekorzystnego stanu lub okoliczności. Szczególnie istotny w chrześcijaństwie i judaizmie akt wybawienia ludzi przez Boga.

http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,743530

Zbawienie – jest wyzwoleniem spod rządów Szatana poprzez Królestwo Boże pod władzą Jezusa
•Zbawienie – jest wyzwoleniem od przekleństwa grzechu oraz jego rezultatu – śmierci
•Zbawienie – oznacza zmartwychwstanie umarłych i wyzwolenia ich od rezultatu grzechu – śmierci
•Zbawienie – celem przyszłego rządu Jezusa – Królestwa Bożego

https://zapytaj.onet.pl/Category/036,002/2,6452153,Podaj_definicje_ZBAWIENIA__.html

Każdy może zastanowić się spokojnie, czy ten bałagan w ocenie i interpretacji pochodzi od naszego Ojca w niebie. Który jest mądry i działa w sposób uporządkowany. Czy też jest on jakimś wytworem, powstałym w celu sprawowania władzy jednego człowieka nad drugim kiedy dodamy często istniejące poglądy o tym, że zbawienie jest zależne od przyjęcia określonej interpretacji istniejącego stanu rzeczy lub określonych nauk głoszonych przez określony kościół, czy wyznanie. A niekiedy jest też pogląd, że na zbawienie są jakby „skazani” wszyscy, czyli jest ono powszechne dla wszystkich. 1Tm 2:4 br „który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.” A inni powiedzą że: „w Adamie wszyscy umierają”. Jak jest w rzeczywistości ? Czy jest znana prawda o naszym teraźniejszym i przyszłym bycie? Warto się zastanowić. Czy chodzi oto tylko aby byli potrzebni interpretatorzy?

Ważne:  W dniach 28,29,30 lipca 2017 roku w Płocku, przy Orlen Arenie (pl. Celebry Papieskiej 1) odbędzie się kolejna manifestacja na temat edukacji społeczeństwa dotyczącej szkodliwych praktyk Towarzystwa Strażnica, w czasie trwania kongresu Świadków Jehowy.

Wywiad z organizatorem akcji informacyjnej o świadkach Jehowy

    Wywiad z Maciejem Trębaczem organizatorem akcji informacyjnej przy stadionie Legii w Warszawie dotyczącym zachowań czyli stosunku do pedofilii, ostracyzmu, czyli wrogości do byłych wyznawców i transfuzji krwi w życiu codziennym Świadków Jehowy w trakcie trwania ich zgromadzenia?

Andrzej: Po co jest ta akcja informacyjna?

Maciej: Chcemy przekazać zarówno obecnym Świadkom Jehowy jak i ich sympatykom informacje, których nie znają, a których nie usłyszą od swoich przywódców. Poza tym celem akcji jest uświadamianie społeczeństwa o zagrożeniach płynących z dołączania do grup takich jak Świadkowie Jehowy.

A. Czy uważasz, że ten cel został osiągnięty?

M. Tak, wiele osób przechodziło koło nas i mogło usłyszeć co mamy do powiedzenia. Nawet sami Świadkowie, pomimo wyraźnego zakazu słuchania tzw. „odstępców” podczas przerwy stali w bezpiecznej odległości i słuchali co mamy im do powiedzenia. Rozmawiało z nami kilka osób zainteresowanych studiujących Biblię ze Świadkami i przynajmniej jedna zadeklarowała, że przerwie to studium po tym co się dowiedziała.


A. Bóg sobie poradzi z tym problemem, oni sami mawiają „trzeba czekać na Jehowę”, więc po co to robić?

M. Posługując się takim stwierdzeniem trzeba by zaniechać jakiegokolwiek działania, bo przecież Bóg steruje wszystkim. A chyba nie o to chodzi. My po prostu tu i teraz robimy to, co uważamy za słuszne – ostrzegamy przed niebezpiecznym wpływem organizacji Świadków Jehowy.

A. Wiem, że nie o wszystkim powiemy z uwagi na ich trudną sytuację. Powiedz po części jakie to rezultaty?

M. Reakcje są różne. Część Świadków reagowała agresywnie na to co mówiliśmy, kilka osób próbowała z nami dyskutować, ale były również pozytywne reakcje, pytania. Myślę, że na wyniki przyjdzie poczekać – dopiero za jakiś czas okaże się jakie były rezultaty jeśli osoby, na które nasz przekaz wpłynął zdecydują się nam o tym powiedzieć.

A. Czy nie uważasz to za działanie przeciwko Bogu lub inaczej jeśli ktoś postawi taki zarzut?
M. Nie walczymy z Bogiem, działamy przeciwko szkodliwym praktykom Towarzystwa Strażnica nadzorowanego przez Ciało Kierownicze Świadków Jehowy, które uzurpuje sobie reprezentowanie Boga.

A. Jak myślisz czy o to chodziło?

M. Jedyne co bym chciał powiedzieć, to że osiągnęliśmy więcej niż się spodziewałem i jestem zadowolony z tego jak przebiegła akcja.

A. Czy możesz to przybliżyć? Bo to zabrzmiało paradoksalnie, tak jakby Bóg błogosławił „odstępcom” i działał poza ich organizacją a nie w niej?

M. To zdanie ma sens jedynie gdyby przyznać, że Bóg kiedykolwiek miał cokolwiek wspólnego z tą organizacją. Naszym zdaniem to nieprawda – ta organizacja jest ludzka na wskroś.

A. Oni wierzą lub udają, że wierzą i głośno tego nie mogą powiedzieć. Jak to jest możliwe, że udaje się taka akcja w której pada tyle krytycznych słów na temat organizacji zwanej przez ich przywódców Bożą?

M. Tak jak wspomniałem – jedyny sposób aby było to możliwe to przyjęcie do wiadomości, że ta organizacja nie ma nic wspólnego z Bogiem. Inaczej musielibyśmy zostać uśmierceni niczym Korach jeszcze zanim otworzyliśmy usta, albo chociażby w jakiś inny sposób nasze działania musiałyby spalić na panewce.

A. Czy Twoim jest ona kierowana duchem (celowo piszę małą literą, bo oni tak piszą) Bożym, przecież takie miałeś to w pytanie do chrztu skierowanym do Ciebie?

M. Odpowiadałem na to pytanie w wieku 16 lat nie rozumiejąc w pełni jego znaczenia. Dla mnie było to potwierdzenie przynależności do grupy, którą znałem od dziecka i do której mnie sprytnie zwerbowano. Dokładna treść słów które padły podczas chrztu była wtedy dla mnie formułką, której nie poświęcano dużo uwagi – zwracano jedynie uwagę na jej znaczenie – że potwierdzając ją przystępuję do „organizacji Jehowy”.

A. Mógłbym Ci zadać jeszcze wiele pytań, ale może coś chcesz, co uważasz za ważne a nie zapytałem. A zatem co byś na koniec chciał powiedzieć?

M. Organizacja Świadków Jehowy chyli się ku upadkowi. Ten upadek można przyspieszyć tak by jak najmniej osób ucierpiało wskutek ich szkodliwych praktyk. Aby tak się stało potrzeba działać – nie tylko podczas takich protestów, ale nawet na małą skalę – mówiąc innym ludziom w różnych sytuacjach o tym co się kryje za fasadą „miłości braterskiej” w zborach, biorąc udział w akcjach ulotkowych czy chociaż udostępniając te informacje na portalach społecznościowych. Do tego wszystkich zachęcam – razem możemy się przyczynić do uratowania wielu osób przed podjęciem katastrofalnej w skutkach decyzji przyłączenia się do tej organizacji.

Dziękuję Ci bardzo za wywiad i poczekamy na rezultaty.

Człowiek jako syn Boży, czy poddany wpływowi egregorów

  Dziś bardzo trudny temat. Dlaczego? Otóż właśnie. Nie będzie on rozstrzygnięty do końca ale może być przyczynkiem do głębszych analiz i zastanowieniem się nad mechanizmem zachowań innych, podejmowania określonych decyzji pojedynczych osób, mniejszych i większych zbiorowości. Zastanawiające jest to dlaczego występują takie sformułowania jak i często używane: to się nie da zrobić, to jest niemożliwe, tego się tak nie robi lub nie rób tego bo … itd. lub zaczyna się presja lub nacisk aby czegoś nie czynić, przez wytwarzanie u rozmówcy obrazu negatywnych skutków jakie mogą, przepraszam nie mogą, a wystąpią jeśli ktoś to uczyni. Inaczej wielu wytwarza atmosferę strachu lub żyją w niej i nie podejmują żadnych działań nie dlatego, że są przekonani, że nie wolno tego czynić lub, że nie jest to słuszne i właściwe a tylko dlatego, że boją się skutków swego działania w obliczu takiego zastraszania lub perswazji, w rodzaju np.: „po co ci to, będziesz się denerwować”, „nie zmienisz tego”, „to walka z wiatrakami”. I człowiek ulega, choć wie o swoim poczuciu krzywdy i wie, że został skrzywdzony przez innych wbrew wszystkiemu i na to nie zasłużył, mimo to przestaje walczyć o sprawiedliwość. Ma świadomość, że nie powinno być jak jest ale się poddaje. Trzeba się tu zastanowić nad tym, czy człowiek który jest w pełni wolny będzie dokonywał słusznych i dobrych wyborów. Jestem przekonany, że tak dlatego, że takie wybory zapewniają czyste sumienie i wewnętrzne głębokie zadowolenie oraz satysfakcję. Oczywiście są też inne pozytywne skutki ale te teraz pominę. Wpływ na zachowanie ludzi mają egregory. Dalej co to takiego wg różnych źródeł:

Jaki związek ma działanie duchów z działaniem egregora i jaki związek ma ze stanem emocjonalnym człowieka i jego zdrowiem fizycznym?

Pismo Święte uwzględnia też związek między schorzeniami ciała a stanem emocjonalnym człowieka, choć ogół lekarzy stosunkowo niedawno uświadomił sobie istnienie takiej zależności. W Przysłów 17:22 czytamy: „Serce radosne działa dobrze niczym lekarstwo, lecz duch przygnębiony wysusza kości”. Takie uczucia, jak zazdrość, strach, chciwość, nienawiść czy samolubna ambicja, są zabójcze, natomiast korzystnie, a czasami wręcz uzdrawiająco działa pielęgnowanie i przejawianie miłości, radości, pokoju, wielkodusznej cierpliwości, życzliwości, dobroci, wiary, łagodności i panowania nad sobą — owoców ducha Bożego (Gal 5:22, 23). Oczywiście Pismo Święte nie przypisuje wszystkich chorób czynnikom psychicznym ani nie potępia korzystania z pomocy lekarzy. Paweł nazwał wiernego chrześcijanina Łukasza „umiłowanym lekarzem” (Kol 4:14). – Wnikliwe poznawanie Pism. Tom I hasło „Choroby i ich leczenie”

Czy uczucia takie jak strach, lęk, bojaźń, przerażenie i zazdrość pochodzą od Ojca Niebiańskiego? Czy je zaszczepił ludziom? Czy strach inspiruje lub motywuje do słusznych działań i walki z poczuciem krzywdy i pobudza do walki o sprawiedliwość? Absolutnie nie. To jednak moje zdanie a ty drogi czytelniku nie musisz się zgadzać.

Oto co o tych uczuciach jest napisane w Biblii i literaturze Towarzystwa Strażnica:

Przyjdą ze drżeniem do Jehowy, naszego Boga, i będą się ciebie bać – Mich 7:17” … Zdrowy strach przed Jehową …strach przed Jehową pobudzał ich do bezstronności i sprawiedliwości w wydawaniu wyroków … Kiedy niewierni Izraelici przestali korzystać z ochrony Bożej, w dzień i w nocy odczuwali strach o własne życie …Również odwaga i siła, których źródłem jest Bóg, mogą wywołać zdrowy strach i skłonić do posłuszeństwa … Natomiast wytwórcy bożków mieli odczuwać strach … Dopiero po buncie poczuli strach i próbowali ukryć się przed Bogiem. – Wnikliwe poznawanie Pism. Tom I hasło „Bojaźń, strach”

Są tu sprzeczności z jednej strony strach jest pozytywny a z drugie strony nie. Odczuwają go niewierni Bogu a aby przyjść do Boga lub być posłusznym trzeba odczuwać strach. Jedno drugie wyklucza.

Wj 15:15 pau „przerażą się książęta Edomu, strach opanuje władców Moabu, struchleją mieszkańcy Kanaanu,”

Pwt 11:25 pau „Nikt wam się nie oprze. PAN, wasz Bóg, sprawi, że strach i groza rozprzestrzenią się przed wami w całym kraju, przez który pójdziecie, jak to wam obiecał.”

Prz 29:25 bp „Strach przed ludźmi jest sidłem, kto w Jahwe ufność pokłada, jest bezpieczny.”

2Tm 1:7 bt5 „Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia.”

Czy zatem presja i nacisk jest od naszego Ojca w niebie lub Stwórcy?

1 J 4:1 bpd „Ukochani, przestańcie wierzyć każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.” – mówią: nie uda ci się to, nie rób tego bo źle na tym wyjdziesz, nikomu to się nie udało. Czyli wróżenie. Nacisk presja i brak własnego wyboru.

2Kor 3:17 br „Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański – tam wolność.”

Rz 14:23 bw „Lecz ten, kto ma wątpliwości, gdy je, jest potępiony, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem; wszystko zaś, co nie wypływa z przekonania, jest grzechem.”

A teraz o egregorach, zobaczmy związek, czy jest między działaniem ducha a wpływem egregora.

Oto cytaty:

Choć egregory szczególnie chętnie przybierają maskę zjawisk nadprzyrodzonych nie wszystkie takie zjawiska są domeną egregorów. Autor nie twierdzi również, że wszelkie zaangażowanie duchowe prowadzi do uzależnienia od tych istot. Jeśli o jakiejś ścieżce duchowej wyraża się pozytywnie, to w zasadzie wyłącznie o koncentracji na jedynym, prawdziwym Bogu. Aby była jasność, również Bóg hebrajski może stać się „ubraniem” dla egregorów, a Jezus staje się nim dosyć często, a w zasadzie jest nim z istoty. Zdaniem Suligi bowiem ziemski Jezus z Nazaretu po prostu dał się opętać duchowi pradawnego egregora, wschodniego bóstwa wegetacyjnego. Prawdziwy Bóg tymczasem, według Suligi, jest absolutnie pozbawiony jakiegokolwiek kształtu, również pojęciowego, jedyna droga do niego to praktyka apofatyczna i teologia negatywna. Gdy zapominamy o drugim przykazaniu, rozciągniętym również na warstwę pojęciową, grozi nam właśnie zniewolenie przez egregora.

http://www.taraka.pl/egregorach_lekcja_osma_polemiczna

Słowo egregor wywodzi się z greckiego egerio – być wzbudzonym, być czujnym, widzieć, patrzeć, po raz pierwszy zaś pojawia się ono w pochodzącym z III w. p.n.e greckim przekładzie Biblii (Septuaginta), a dokładniej w Trenach 4.14. Hebrajski tekst tego fragmentu Tory brzmi: „Błąkali się jak ślepi po ulicach splamieni krwią tak, że nie można było dotknąć ich szat” (chodzi o proroków i kapłanów Izraela, którzy popełniwszy grzech nieposłuszeństwa wobec Jahwe zabijali sprawiedliwych wzywających ich do pokory i nawrócenia). Dokonujący tłumaczenia z hebrajskiego na grecki żydowscy uczeni w miejsce hebrajskiego erim, irim (ślepi) wstawili greckie egregeros (widzący), co oczywiście zmieniło sens tekstu, który wedle Septuaginty wyglądał teraz następująco: „Widzący błąkali się po ulicach splamieni krwią tak, że nie można było dotknąć ich szat”…

http://davidicke.pl/forum/egregor-t7657.html

 

Co ci to przypomina, czy wyjście z pod działania egregora, to wolność i swoboda wyboru oraz własnego samostanowienia, ale też brak narzucania innym swego zdania.

 

Egregor to świadomość, aktywność zamieszkująca świat astralny.

Świat astralny to świat, który otacza każdą planetę, to świat, który każdy z was zasila energetycznie,świat, który każdy z was tworzy wypełniając swoją przestrzeń, w której żyje energią,to świat, który dzieli się na miliardy małych światów, które tworzą istoty żyjące na planecie,to świat, do którego inne istoty bezcielesne,cielesne ze zdolnością przesyłania swojej świadomości mogą wchodzić i w nim przebywać, to świat, z którego te świadomości mogą przenosić się i podłączać do waszych świadomości. To świat, który stanowi harmonie w świecie materii i energii. Jedno nie istnieje bez drugiego, dlatego wszytko, co zostało stworzone ma cel i służy zachowaniu harmonii i porządku we wszechświecie.

http://innemedium.pl/wiadomosc/czym-jest-swiat-astralny-czy-istnieje-obok-nas

Jest tworem zbiorowym, owocem myśli i emocji osob. Jest myślokształtem, który zaczyna żyć własnym życiem, jeśli tchnąć w niego odpowiednią ilość energii. Jeśli utworzyły go pozytywne energie i emocje jest dobry, zapewnia wsparcie i pomoc. Mocy egregorów używali wyznawcy wicca. Podczas tajemnych rytuałów tworzyli egregory o określonych umiejętnościach, które pomagały im realizować cele.

http://www.paranormalne.pl/topic/13904-co-to-jest-egregor/

Egregor – w ezoteryce nazwa jednego z rodzajów myślokształtu, związanego ze zbiorowością ludzką. Inaczej mówiąc, jest to rodzaj kolektywnej świadomości. Między grupą a egregorem zdaniem ezoteryków istnieje relacja symbiotyczna.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Egregor

Egregory to formy na gęstościach od trzeciej do piątej, które są kolebkami wszelkiego istnienia. Wszechświat jest zorganizowany w taki sposób, że każde bardziej skomplikowane życie bierze swój początek w jakimś egregorze. Egregor jest kosmiczną koniecznością.

Egregor z jednej strony daje ochronę i siłę swoim członkom, ale z drugiej strony wymaga podporządkowania. Ten, kto będzie śmiał się przeciwstawić sile egregora, zostanie szybko przywołany do porządku przez tą bezwładną masę. Taki śmiałek w najlepszym wypadku pozostanie pozbawiony jego ochrony i poparcia. W gorszym przypadku – egregor wyda mu walkę na śmierć i

życie.

Oderwanie się od „matecznika” czyli egregoru jest procesem bardzo bolesnym. To jest nieomalże jak harakiri. Jeżeli istota proces ten przechodzi po raz pierwszy w swojej ewolucji, to jej życie w tym czasie jest dalece nieharmonijne. Może być pasmem nieszczęść, frustracji i depresji a nawet chorób psychicznych. Odłączanie w następnych wcieleniach następuje już łatwiej.

Egregory narzucają swoim członkom praktyki je zasilające. Są to wszelkiego rodzaju kulty, obchody, uroczystości, rocznice. …. Nader często, bowiem dochodzi do sytuacji, w której silny egregor wystawia swojego lidera wraz z grupą wspomagającą i zasila go całą swoją mocą. Powstaje wtedy potężna siła, która potrafi zmieść z powierzchni ziemi całe wielkie organizacje. Jeżeli są to działania z niskiego poziomu to efekt jest opłakany. Wielokrotnie już obserwowaliśmy w naszej historii tego rodzaju sytuacje. Ideologie nazistowskie i totalitarne, które zdobyły tak ogromny wpływ na rzeczywistość, są tego przykładem.

http://hiperfizyka.pl/artyku%C5%82y/item/16-egregor

egregor jest to duch określonej społeczności. Jeśli grupa ludzi robi coś wspólnie lub w coś wierzy, tworzy tym samym egregora, którego moc zależy od ilości wyznawców oraz siły ich wiary. Można go nawet porównać do inkuba, czyli istoty, która jest wytworem czyjejś wyobraźni. Są ludzie, którzy siłą swojej psychiki tworzą takie inkuby, które stają się materialne i potrafią nieźle narozrabiać, szkodząc samemu swojemu twórcy.

http://himalaya-wiki.org/index.php?title=Egregor

Krótko mówiąc wolność dana nam przez Ojca Niebiańskiego niesie ze sobą spontaniczny pokój, harmonię i wzajemnie korzystne współdziałanie wszystkich wokół słusznych celów opartych na sprawiedliwości i miłości oraz wzajemnym poszanowaniu swoich życiowych wyborów które są zawsze słuszne i tworzą bezkolizyjną współpracę oraz pokój i spokój. Prawdopodobnie temat powróci. Co myślisz czytelniku?

Potrzeby duchowe i ich zaspokajanie w organizacji świadków Jehowy

  W organizacji świadków Jehowy i nie tylko ciągle się mówi o potrzebach duchowych jednostki, które skutecznie zaspokaja im organizacja. Oczywiście pisząc organizacja mam na myśli jej uzewnętrznienie się przez podawanie czytelnikom do zapoznania indywidualnego i wspólnego całego szeregu informacji, wyjaśnień, nakazów i poleceń które  mają oni przyjąć bez protestu, jako jedyną słuszną i właściwą wykładnię wszystkiego co się dzieje w ich życiu . Czyli to organizacja (czyt. ciało kierownicze) określa co jest potrzebą duchową u każdego z nich z osobna. Dużo się mówi o tym, że każdy ma potrzeby duchowe, które organizacja skutecznie zaspokaja. Moim zdaniem większość jeśli nie wszyscy tylko  wierzą lub jedynie starają się mimo wszystko w to wierzyć. Sam osobiście szybko doszedłem do wniosku, że organizacja mocno ogranicza zakres moich potrzeb i w rezultacie ich nie zaspokaja. Odczytywałem to na twarzach innych lub w ich zachowaniu przejawiającym zamyślonymi a nawet zmartwionymi obliczami. Skutkiem tego jest mnóstwo osób w organizacji z problemami psychicznymi i emocjonalnymi korzystających z pomocy fachowców psychologów i psychiatrów. Potrzeby duchowe trzeba prawidłowo zdefiniować, czym one są naprawdę, a nie czym powinny być wg arbitralnej oceny, jak to czyni ciało kierownicze. Potrzeby duchowe to jest sprawa bardzo indywidualna i ich sposób zaspokojenia podlega osobistej decyzji, ich nie zaspokoi żadna organizacja ni religia. Sam doświadczyłem ile miałem pożytku z indywidualnej rozmowy, którą się pamięta latami, a wielkie zgromadzenie i euforia trwa przez krótki okres, przypomina to – „gdzie jest dwóch lub trzech” itd.

Jest jeszcze mnóstwo ludzi łaknących i pragnących prawości. Kto pomoże im zaspokajać potrzeby duchowe poprzez studiowanie z nimi Biblii? (Mat. 5:3, 6). Przejawiajmy ochoczego ducha, by w pełni wywiązać się z obowiązku głoszenia i czynienia uczniów, zanim okres duchowych żniw dobiegnie końca (Izaj. 6:8). NSK 1/11

Jehowa kocha swoich sług i zaspokaja ich potrzeby duchowe. Choć ogół ludzkości głoduje pod tym względem, my jesteśmy dobrze odżywieni (Izaj. 65:13). Jest to możliwe między innymi dzięki temu, że każdego roku uczestniczymy w zgromadzeniach okręgowych. Czy rozpocząłeś przygotowania, by być obecnym na całym zgromadzeniu pod hasłem „Kierowani duchem Bożym”? Przed nami prawdziwa uczta duchowa! NSK 4/08

Przez wieki wyznaczano osoby lub (nieformalne czy formalne) grupy, które miały ściśle określony dostęp do praktyk duchowych. Na przykład w średniowieczu zabraniano jednostce czytać Pismo Święte w samotności (Pierre de Sicile). Zazwyczaj praktyki duchowe można wykonywać jedynie pod kontrolą osoby lub instytucji, uznanych przez autorytatywne instancje w obrębie danej tradycji religijnej. ….

Kontrola duchowości lub prowadzenie duchowe na poziomie indywidualnych relacji wyznawcy z przewodnikiem duchowym występuje w różnych tradycjach religijnych, lecz mimo pewnych cech wspólnych, w każdej tradycji może wyglądać inaczej. Różnice mogą występować również między różnymi wyznaniami danej tradycji religijnej. …

W katolicyzmie zjawisko prowadzenia wierzącego na jego drodze duchowej określa się jako kierownictwo duchowe. Jest to pomoc udzielana jednej osobie przez drugą osobę w sprawach życia duchowego. Kluczowym założeniem i przedmiotem wiary jest tu przekonanie, że ową kierowniczą rolę pełni ostatecznie nie kierownik duchowy, lecz Duch Święty. Osoba pomagająca może być osobą działającą z upoważnienia kościoła lub świecką. Celem kierownictwa duchowego jest pomoc wierzącemu w dochodzeniu do duchowej dojrzałości. Posiadanie indywidualnego kierownika duchowego nie stanowi koniecznej praktyki religijnej. … Autentyczna relacja kierownictwa duchowego ma polegać na tym, że przewodnik duchowy przedstawia swoje poglądy i wskazuje drogę, ale nie narzuca ich wierzącemu i nie podejmuje za niego decyzji. W relacji tej nie chodzi o to, by przyjmować wskazówki przewodnika duchowego na ślepo, lecz o wspólne poszukiwania. Także posłuszeństwo kierownikowi duchowemu powinno być wynikiem wolnej i przemyślanej decyzji wierzącego, wynikać raczej z roztropności i pokory, niż z obowiązku.… Wiele poglądów w kościołach chrześcijańskich wyklucza się nawzajem, co wiąże się z istnieniem odłamów liberalnych i konserwatywnych. Niektóre opinie ciągle kształtują się pod wpływem najnowszych doniesień naukowych, inne pozostają jednak niezmienne od lat.

Wikipedia pod hasłem „duchowość”

Źródło prawdziwego szczęścia

Ktoś może zaspokajać głód, jedząc co popadnie. Podobnie my moglibyśmy karmić się filozofiami lub angażować się w działania, które pozornie zaspokajałyby nasze potrzeby duchowe. Ale tak jak zła dieta prowadzi do niedożywienia, chorób lub czegoś jeszcze gorszego, tak zaniedbywanie potrzeb duchowych prędzej czy później wyjdzie człowiekowi na szkodę. Jeżeli jednak będziemy pielęgnować więź z Jehową Bogiem, starać się wykonywać Jego wolę oraz stosować w życiu Jego rady, to przekonamy się o prawdziwości biblijnego zapewnienia: „Szczęśliwi, którzy są świadomi swej potrzeby duchowej” – Przebudźcie się 12/09 str 13

Gdyby tak było, że potrzeby duchowe da się zdefiniować, ustalić przez określone jednostki uważające się za przewodników lub uznawanych za takich wg dowolnych lub przyjętych procedur, wszystko byłoby proste w ich zaspokojeniu. Niestety tak nie jest, potrzeby i ich zaspokojenie jest co najwyżej sugerowane jako te właściwe i to pod pozorem lub najdelikatniej ujmując delikatną presją, że tego oczekuje i wymaga sam Bóg. Pod Boga wymagającego określonych zachowań od innych, wchodzi jakiś człowiek i zaspokajania potrzeb nie ma, a jest uzależnienie ludzi od ludzi, tak jak podano powyżej, że świadkowie Jehowy mają pielęgnować więź z Bogiem będąc całkowicie podporządkowani ciału kierowniczemu. Ciekawe nie podaje się dowodów na to, że owe ciało występuje w tej roli z nadania samego Boga Jehowy, a jedynie podaje się w sposób subiektywny jakie są dowody Bożego błogosławieństwa. Wierny czytelnik Towarzystwa Strażnica nie ma tego ustalać, ma wierzyć i się cieszyć, że słuchając się ciała kierowniczego jest posłuszny Bogu i tym samym zaspokaja swoje potrzeby duchowe.