Nowy świat – czym jest?

   Ktokolwiek stykając się ze świadkami Jehowy przy rozmowie z nimi usłyszy, że wierzą oni w to, że na ziemi będzie przywrócony raj.. W publikacjach Towarzystwa Strażnica często jest używane hasłowo pojęcie „Nowy Świat”. Ciało kierownicze świadków Jehowy zbudowało swoją doktrynę nauczania na koncepcji, że ludzie których Bóg uzna za godnych mają nadzieję znaleźć się w nowym świecie. Jest to pojęcie bardzo nieprecyzyjne i do końca nie-wiadomo co ono oznacza. Ponieważ ogólnie czytelnicy Strażnicy wiedzą lub co powinni wiedzieć o tej nadziei, ale nie jest to pewne co ma na myśli wydawca przedstawiając tą perspektywę wiernym w organizacji. Dlaczego? Ponieważ zwrot „Nowy Świat” był i jest używany często poza organizacją świadków Jehowy. Na dodatek są stosowane zamiennie i wymiennie zwroty mające znaczyć to samo jak: „raj na ziemi”, „nowy porządek”. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że świadkowie Jehowy nawet we własnym przekładzie Biblii nie używają terminu „nowy świat”. Skąd się zatem pojawił w ich literaturze? Oto przykłady jego występowania?

 

„Po zniszczeniu tego niesprawiedliwego systemu rzeczy podlegającego władzy Szatana Jehowa zaprowadzi wspaniały nowy świat. Panować nad nim będzie niebiańskie Królestwo Boże, o którego przyjście Jezus uczył swych naśladowców się modlić”. w 15.8.2007 str 25

 

W nowym świecie zwierzchnictwo Boga będzie się cieszyć pełnym poparciem. Jakiż to kontrast w porównaniu z samowolą rozpowszechnioną w świecie podlegającym władzy Szatana!… Do życia w nowym świecie możemy się przygotować również w ten sposób, że będziemy pielęgnować zadowolenie i ducha współpracy. Jeśli obecnie współdziałamy z osobami sprawującymi przewodnictwo i staramy się czerpać radość z nowych przydziałów służb

w15.8.2015 str 20 i 21

 

„Musimy zbudować nowy świat — o wiele lepszy świat — w którym będzie szanowane niezbywalne prawo każdego człowieka do godności” (HARRY TRUMAN, PREZYDENT USA, SAN FRANCISCO, 25 KWIETNIA 1945 ROKU)… PODOBNIE jak wiele osób po zakończeniu II wojny światowej, prezydent Truman wierzył, że ludzie potrafią się uczyć na błędach i stworzą „nowy świat”, w którym godność każdej jednostki będzie respektowana…Czy chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej na temat tej cudownej nadziei? … Spotykając się ze Świadkami Jehowy …Dowiesz się też, jak Królestwo Boże już wkrótce przyczyni się do powstania ‛nowego, o wiele lepszego świata.” w1.8.2006

 

Jest to pojęcie popularne i stosowane w różnych źródłach. Dlaczego tak popularne i szeroko rozpowszechnione? „Nowy świat” występuje w różnych ujęciach i dotyczy miejscowości, krain a nawet nazw ulic np. w Warszawie jest ulica: „Nowy świat”. Tak napisano o nowym świecie w Wikipedii:

Nowy Świat – określenie wprowadzone w okresie wielkich odkryć geograficznych dla nowo odkrytych lądów Ameryka Południowa, Ameryka Północna, Ameryka Środkowa oraz Australia i Oceania.

Jednocześnie znane (przez Europejczyków) od starożytności kontynenty Europy, Azji i Afryki zaczęto określać mianem Starego Świata.”

Nie bój się, bądź odważny i znajdź swoją drogę i pamiętaj to nie jest twój koniec drogi… to dopiero początek, dopiero od tej chwili zobaczysz jak wygląda ten nowy tajemniczy świat. Dopiero teraz zacznie się dla ciebie nieziemski taniec.

Po przejściu tego progu będziesz miał kontakt ze Świetlistymi Istotami i Wniebowstąpionymi Mistrzami, którzy służyli i nadal służą całej ludzkości”.

https://www.vismaya-maitreya.pl/kryzys_ducha_wchodzimy_w_nowy_swiat.html

„W Nowym Świecie w Ruchu eksponaty podzieliliśmy na następujące grupy: Prąd i magnetyzm, Fale i drgania, Żyroskopy i moment bezwładności, Płyny (ciecze i gazy), Maszyny proste, Kosmos, Zjawiska chaotyczne”.

http://www.kopernik.org.pl/wystawy/swiat-w-ruchu/

 

W Iławie powstaje osiedle „Nowy Świat”. Sprawdź, dlaczego warto tam zamieszkać [WYWIAD Z INWESTOREM]

http://www.infoilawa.pl/aktualnosci/item/47718-w-ilawie-powstaje-osiedle-nowy-swiat-sprawdz-dlaczego-warto-tam-zamieszkac-wywiad-z-inwestorem

 

Skąd więc pomysł z „nowym światem” w organizacji świadków Jehowy skoro nie jest, ani nowy , ani biblijny? Na dodatek konsekwentnie forsowany w ich publikacjach. Czy to przypadek? Nie mający żadnego związku z koncepcjami człowieka zmierzającymi do ustanowienia jakiegoś nowego rozdania, czy też wytworzenia nowego układu na ziemi. Czy to jest już znane i istniejące? Jak to pogodzić z tym zwrotem „nie ma nic nowego pod słońcem”? Koh 1:9 bw „To, co było, znowu będzie, a co się stało, znowu się stanie: nie ma nic nowego pod słońcem.”

Reklamy

Ck zmieniło niepostrzeżenie stary porządek na stary system rzeczy

   Jest bardzo ciekawą rzeczą, że w publikacji Towarzystwa Strażnica jaką jest czasopismo Strażnica w roku 1988 zaszła pewna zmiana w używanym słownictwie dotyczącym otaczającej nas na ziemi rzeczywistości i wydawca przestał używać zwrotu STARY PORZĄDEK. Jest to ciekawe dlaczego? Pojawił się wyłącznie zwrot STARY SYSTEM RZECZY. Który był używany już wcześniej ale był też używany zwrot STARY PORZĄDEK. Od roku 1988 wyłącznie występuje tylko już STARY SYSTEM RZECZY. Sam byłem zaskoczony odkryciem tego szczegółu. Pomyślałem jednak, że jest to zmiana ogromna, bo przecież jednak to był porządek. Czy nowy porządek ma być lepszy od starego ale jednak porządku. Wydaje się, że niekoniecznie. Co do szczegółów i faktów jak jest, może być to dwuznaczne. Natomiast stary system rzeczy brzmi już inaczej, ponieważ nie ma w nim słowa porządek. Więc ma znaczenie. Dlaczego jednak ta zmiana nastąpiła w roku 1988? Oto przykłady z użyciem zwrotu STARY PORZĄDEK.:

Zastanów się przez chwilę: Jeżeli się zerwałeś do służenia Bogu, bo spojrzałeś, jak późno jest na zegarze czasu, to co będziesz robił, gdy przeminie ten stary porządek rzeczy i będziesz miał przed sobą całe tysiące lat? Skoro przestrzegasz przykazań Bożych, bo jakieś inne stworzenie ludzkie wciąż cię ponagla, byś poszedł na zebranie, zabrał się do studiowania lub wyruszył do głoszenia Słowa Bożego, to co zrobisz, gdy ta osoba przestanie cię popędzać albo gdy nadejdzie pora działania z pobudek własnego serca? Jeżeli pilnie spędzasz mnóstwo czasu na głoszeniu dobrej nowiny o Królestwie Bożym, ponieważ ci zależy na wykazaniu się sporą liczbą godzin, to jak byś się zachował, gdybyś nie musiał składać sprawozdań? Wielu braci przeżyło długie lata prześladowań, podczas których działali jedynie w sposób nieoficjalny, mając głównie na uwadze zachowanie wiary, a nie oddawanie sprawozdań, lecz Jehowa z pewnością im błogosławił. Gdyby do wielbienia Boga skłaniały cię jakieś inne racje poza wypływającym z miłości oddaniem, to wystaw je na przenikliwe działanie Słowa Bożego i starannie je zbadaj w jego świetle. w71/7

Nigdy dotąd nie było w całym świecie tylu ciężkich problemów,… problemy te w miarę upływu czasu tylko coraz bardziej się komplikują. Taka jest rzeczywistość, wbrew wszelkim obietnicom bądź zapewnieniom dyktatorów i innych przywódców świata, zapowiadających ludziom świetlany „nowy porządek”. …w dalszym ciągu otacza nas ten sam „stary porządek”, a wraz z nim wojny, ucisk, niesprawiedliwość, nienawiść rasowa i narodowa, niedożywienie milionowych mas ludzkich, przemoc, niepewność, ból, choroby, starość i wreszcie zejście do grobu. … Potrzebny jest nam prawdziwie „nowy porządek”. Kierując się naturalnym pragnieniem przetrwania, chcielibyśmy, żeby ten „nowy porządek” nastał już za naszego pokolenia. w73/1

Aktualny porządek przypomina stary budynek, którego fundamenty oraz główne elementy konstrukcji są zmurszałe i popękane, a belki mocno nadpróchniałe. Chociażby mieszkańcy nakładali całe masy świeżej farby, przyozdabiali wszystko fantastycznymi dekoracjami i odnawiali wyposażenie wnętrz, nie dodadzą tym wytrzymałości skruszałej strukturze, by w istotnej mierze przedłużyć jej istnienie. Bez względu na to, jak usilnie ludzie staraliby się zaklajstrować i pokrywać świeżym tynkiem głębokie pęknięcia dzisiejszej struktury społeczeństwa, nie zdołają zapobiec skutkom, na które wskazał Jezus słowami: „Dom rozdwojony w sobie upada” w72/23

Jakże radosne będzie życie po usunięciu Szatana! Jezus, „Książę Pokoju”, zatroszczy się o to, żeby zapanował „pokój bez końca” (Izaj. 2:2-4; 9:5, 6, Biblia warszawska). Nastanie całkiem nowy porządek, w którym „zamieszka sprawiedliwość” (2 Piotra 3:13, Wolniewicz). Nowy Władca ziemi usunie raz na zawsze wszelkie formy przemocy, jak również cierpienia i śmierć. Powiedział przecież: „Skończy się śmierć i żałoba, i płacz, i ból; bo stary porządek przeminął!” (Obj. 21:1-4, The New English Bible). w85/10

Tym, którzy Mu zaufali, Jehowa obiecuje najwspanialszą przyszłość, jaką można sobie wyobrazić. Zastąpi On stary porządek społeczny nowym, w którym ziemia będzie wolna od strachu, nieufności, nędzy, niesprawiedliwości i przestępstw. Nikt nie zostanie zabity na wojnie ani wskutek przerwania ciąży. W Księdze Objawienia 21:4 obiecano nawet, że „nie będzie już śmierci, nie będzie też żałoby ani krzyku, ani bólu”. w15.7.1988

Ciekawe jest, że ten zwrot był używany poza wydawnictwem nadzorowanym przez ciało kierownicze świadków Jehowy. Warto zauważyć jakie zmiany rozpoczęły się na świecie w roku 1988. Oto przyklady:

|Jest to ciekawy artykuł, zwracam jednak uwagę na używane tutaj sformułowanie „koniec starego porzadku świata”. Ten stary porzadek to de facto „nowy porzadek świata” (NWO), który istnieje i jest faktem już co najmniej od kilku lat, to on się kończy. To tylko drobne sprostowanie samej użytej w artykule retoryki, by nie sugerować że wieszczymy ponowne nadejście NWO. Poza tym wszystko się zgadza. Czeka nas okres przejściowy, niepokoje i chaos, a co się z niego wyłoni zależy tylko od nas.

http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/106454-stary-porzadek-swiata-sie-konczy-a-polska-w

 

Odchodzi stary porządek świata?

Wzrost znaczenia Państwa Islamskiego, wojna na Ukrainie, nowe sojusze wojskowe i polityczne, rosnące zagrożenie terrorystyczne – to wszystko sprawia, że czujemy, że świat ogarnął kryzys. Polska jest w sytuacji szczególnej ze względu na swoje położenie geopolityczne. Wielu komentatorów porównuje dzisiejsze czasy do 1939 roku, kiedy jedynie Polsce zależało na utrzymaniu status quo i dotychczasowego geopolitycznego porządku świata.

https://www.polskieradio.pl/130/2787/Artykul/1543431,Odchodzi-stary-porzadek-swiata

Kiedy przeczytamy o zmianach jakie przyniósł rok 1988 na świecie. Staje się wielce prawdopodobne czego wynikiem była zmiana wydawcy Strażnicy w kwestii zwrotu STARY PORZĄDEK, na nowy, co prawda nie na NOWY PORZĄDEK, ale na STARY SYSTEM RZECZY. Zmiana jest zauważalna po tym roku jaka nastąpiła na świecie. Dlaczego jednak miało to aż taki wpływ na zmiany w publikacji Strażnicy? Należy przy tym dodać, że cały czas wydawca używa terminu SZATAŃSKI SYSTEM i przed rokiem 1988 i po tym roku. Myślę, że warto się nad tym zastanowić, co skłoniło wydawcę do tej zmiany.

Nie ma nic nowego pod słońcem

   Cały czas istnieje kultywowanie tymczasowości i dążność do wprowadzania zmian. Póki zmiany są na lepsze da się to rozsądnie wyjaśnić. Skąd się jednak bierze stale niszczenie starego i zastępowanie go nowym? Właśnie skąd? Wyjaśnienie zdaje się być proste. Stare się zużywa, staje się niepraktyczne, pojawia się nowe i lepsze. Przyzwyczailiśmy się do tego, nie jesteśmy doskonali. A więc podobno tak ma być i to jest prawidłowe. Cóż jednak powiedzieć w szerszym zastosowaniu. Wydawcy publikacji Strażnicy roztaczają wizję zmian, które są konieczne aby ludzie na ziemi żyli w wiecznym szczęściu tu na ziemi w tzw. „Nowym świecie”, które ma wprowadzić Bóg. Ma On zniszczyć stary świat a z nim miliardy ludzi jako osoby które są przeszkodą w dokonaniu zmian na lepsze. W odniesieniu do ludzi i potrzebujących dokonywania zmian w swoim życiu wydaje się to zrozumiałe. Jak jednak uzasadnić tą potrzebę tak radykalnej, drastycznej i gruntownej zmiany z inicjatywy Boga? Czyżby też miał dokonywać zmian, bo jego dzieło ma wady? Nie. To absurd. Zatem o co chodzi? Przecież napisano: „A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”.Rodzaju 1:31. Dlaczego wobec tego to co uczynił wymaga przynajmniej zniszczenia? Oto co na temat konieczności zmiany starego świata na nowy świat podaje wydawca Towarzystwo Strażnica:

JAKŻE cudowny jest też fakt, że choć stary świat Szatana coraz bardziej wyrodnieje, już teraz Bóg kładzie podwaliny pod nowy świat! Na naszych oczach zgromadza ludzi ze wszystkich narodów i tworzy z nich fundament pod nowe społeczeństwo ziemskie, które wkrótce zastąpi dzisiejszy skłócony świat. W Liście 2 Piotra 3:13 Biblia nazywa to społeczeństwo „nową ziemią. Miliony Świadków Jehowy czynią szczere wysiłki, by kierować się w życiu wskazówkami Boga i kroczyć Jego drogami. Ich nadzieja na życie wieczne jest mocno związana z nowym światem, którego jest On Twórcą. Przestrzegając na co dzień Jego praw, dowodzą gotowości do podporządkowania się Jego sposobowi sprawowania władzy — zarówno teraz, jak i w nowym świecie. Bez względu na narodowość lub rasę wszędzie trzymają się tych samych norm, wyłuszczonych w Słowie Bożym. Właśnie dlatego stanowią prawdziwą, międzynarodową społeczność braterską, kształtowane przez Boga społeczeństwo nowego świata” broszura „Czy Bóg się o nas troszczy?” str 28

przeżywamy czas oczekiwania, czas tęsknoty, która wykracza poza teraźniejszość, czas wypełnienia. W nadziei wiemy, że Pan chce ostatecznie uleczyć swoim miłosierdziem zranione i upokorzone serca, a także to wszystko, co człowiek oszpecił w swojej bezbożności, i że w ten sposób odrodzi On nowy świat i nową ludzkość, ostatecznie pojednane w Jego miłości” – powiedział papież”.

https://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,5398,chrzescijanie-zyja-nadzieja-nowego-stworzenia.html

Jak widać nadzieja na nowy świat a nawet nowe stworzenie nie jest znana tylko świadkom Jehowy.

Powstaje też pytanie a co nowego miałoby nastąpić? Skoro „nie ma nic nowego pod słońcem”. Czy taka zmiana jest możliwa i potrzebna i co miałby się zmienić. Patrząc na poczynania wydawcy i kierujących organizacją świadków Jehowy, nie da się znaleźć uzasadnienia takich oczekiwań. Czy są lepsi w jakiejkolwiek dziedzinie i skutecznie potrafią przekonać do takiej wizji przyszłości. Nie chodzi tu o przedstawianie marzeń z punktu widzenia potrzeb człowieka, ale realne możliwości wynikające już teraz z praktyki działania. Zauważając problemy wewnętrzne w organizacji nie da się tego powiedzieć. Jedynie to jest zauważalne, że na tej wizji „nowego świata” ciało kierownicze zdołało zgromadzić wielomilionową rzeszę ludzi, którzy czekają na spełnienie obietnicy podobno bożej i życia wiecznego w realizowanej w oparciu tylko o tą organizację świadków Jehowy raju na ziemi.

Świadkowie Jehowy w Wielkiej Brytanii latami ukrywali pedofilię

Cel życia człowieka

    Czy nie uważasz za dziwne, że ludzie ciągle starają się wyjaśnić cel życia człowieka. Dlaczego? Cytat: „człowieka dzieli od zwierząt ogromna przepaść. Oznajmiła: „Tylko ludzie mogą się rozwijać pod względem duchowym. Tylko ludzie próbują wyjaśnić znaczenie i cel życia. Tylko ludzie myślą z niepokojem o śmierci, zastanawiają się nad swym pochodzeniem i pragną żyć wiecznie. Jakież to więc ważne, by poświęcić czas na dokładniejsze zbadanie kwestii naszego pochodzenia!” – w15.2.2000 Czy kiedy się na ziemi pojawił człowiek, czy wtedy została powołana jakaś religia? Czy został wprowadzony podział na narody, państwa? Czy zostało powiedziane, że jeden człowiek nad drugim ma panować i panujący miał czerpać korzyści z panowania?

W Micheasza 6:8 bw powiedziano: „Oznajmiono ci, człowiecze, co jest dobre i czego Pan żąda od ciebie: tylko, abyś wypełniał prawo, okazywał miłość bratnią i w pokorze obcował ze swoim Bogiem.” Czy jest tu mowa o relacjach między narodami, panującymi i podanymi, czy chodzi tu o coś innego? Wg PNŚ ten sam fragment:On ci powiedział, ziemski człowieku, co jest dobre. I czego Jehowa wymaga od ciebie prócz tego, żebyś czynił zadość sprawiedliwości i miłował życzliwość oraz był skromny, chodząc ze swoim Bogiem?” Czyli tak niewiele wg tego cytatu z Biblii.. Jest całkowicie rozsądne, że Ojciec nie mógł pozostawić człowieka bez wyjawienia mu celu jego istnienia, chyba, że wydarzyło się coś, co zostało wykorzystane do zatarcia tego celu i ktoś nie wie jeszcze jak to skutecznie zrobić, aby zrealizować swój cel osobisty. Ojciec dał sumienie, a inni realizują swoje prawa i cele. A więc ciągle się modyfikują środki do swego celu, aby przetrwać i nie pozwolić sobie na odkrycie swoich zamiarów. Ciągłe prowokowanie do ustalania i poszukiwania celu życia są być może do tego pomocne aby dać sobie czas, na coś co i tak jest nie do zrealizowania. Niech szukają i tak nie znajdą, bo szukają nie tu gdzie trzeba i tak jak trzeba. Niektórzy powiedzą, że jest to w różnych świętych księgach i u różnych mędrców. Bez skutku. Oto dwa cytaty na temat celu życia człowieka i źródeł poszukiwania. Czy ciało kierownicze świadków Jehowy zna cel życia człowieka? Nie,. Problemy występujące w ich organizacji problemy są typowe dla innych struktur ludzkich, a więc uczciwie powinni powiedzieć, że go nie znają, bo taka jest prawda. A co piszą pomijając siebie?:

ŻYCIE MUSI MIEĆ CEL

Jeżeli życie ma mieć sens, musi także mieć określony cel. Potrzebę tę uznał pewien student, zbity z tropu przez różne poglądy filozoficzne, z jakimi się zdążył zetknąć. „Największy mój kłopot polega na tym” — powiedział — „że nie mam po co żyć. (…) człowiek musi wiedzieć, po co żyje, a ja tego nie wiem.” Przykre położenie, wyrażone powyższymi słowami, stało się dziś zjawiskiem powszechnym. Cóż więc jest prawdziwym celem życia? Wielu twierdzi, że główny cel życia to szukanie szczęścia. Ale co to jest szczęście? Jak i gdzie można je znaleźć? Niektórzy mylą szczęście ze zwykłą, fizyczną przyjemnością i usiłują je osiągnąć przez zaspokajanie zmysłów. Inni starają się znaleźć cel życia w oddaniu się sztukom pięknym lub poświęceniu się jakiejś sprawie, a także w miłości do drugiej osoby. Ale żaden z tych celów nie potrafi zadowolić człowieka na długo. w73/20

ANI KOŚCIOŁY, ANI NAUKA NIE ZASPOKAJAJĄ POTRZEB

Dlaczego więc owi młodzi ludzie nie powrócili do zorganizowanych religii chrześcijaństwa? Dr Andrew M. Greeley, ksiądz rzymskokatolicki, a zarazem członek Narodowego Ośrodka Badania Opinii Publicznej przy Uniwersytecie w Chicago, jest zdania, że najtrafniej przyczynę dzisiejszego stanu rzeczy wyraził jeden ze studentów, który oświadczył:

Czy jest jeszcze na świecie człowiek, który spodziewa się czegoś świętego w kościołach?”

Czyż jednak poszukiwanych odpowiedzi nie daje nauka i racjonalistyczny, materialistyczny pogląd na świat? Niestety — nie! Właściwie nawet niedopisanie tych źródeł bywa wymieniane w rzędzie najważniejszych przyczyn owego „powrotu do rzeczy świętych”. Oto, co powiedział inny student:

Powiedzmy sobie otwarcie: nauka jest martwa. Chociaż gazety i czasopisma całą uwagę zwracały na to, że Bóg jest martwy, w gruncie rzeczy umierała nauka”.

Jeszcze inny dodał:

Nauka nie położyła kresu wojnom ani niesprawiedliwości i nie potrafi zaspokoić większości potrzeb człowieka”.

Nie da się zaprzeczyć oczywistym faktom; materialistyczna filozofia istotnie nie jest w stanie zaspokoić potrzeb ludzkich ani rozwiązać problemów ludzkości. Współczesna skomputeryzowana nauka bynajmniej nie potrafi dać człowiekowi wszystkiego, czego mu potrzeba. U człowieka występuje przecież też duchowa strona życia, ma on poczucie, że istnieją siły, które go znacznie przewyższają. Musi w życiu widzieć cel i mieć jakąś nadzieję. Potrzebna mu jest również miłość, na którą nie ma miejsca w filozofii materialistycznej. A ponieważ religie chrześcijaństwa stały się nieodłączną częścią składową tego materialistycznego świata, one także nie dopisały w zaspokojeniu omawianych potrzeb. Nie zdołały się uporać z rzeczywistością. Jeden ze studentów oświadczył: w74/22

Każdy ze zrealizowanych celów nie doprowadził do takiego spełnienia, aby móc powiedzieć, że osiągnęło się coś trwałego, co zmienia zupełnie życie tak, że nie chce się już dalszych celów, bo ten jeden jest najwyższym. Wszystkie te doraźne cele życiowe są ulotne, po ich realizacji nie posiada się czegoś trwałego, co na pewno wystarcza na resztę życia, a nawet przekroczy to życie. I co posiadane ma w sobie potencjał rozwiązania wszystkiego, co trudne nadarza się w życiu. Można bowiem powiedzieć, że takim dużym celem jest posiadać wielkie pieniądze, ale nawet to jest złudne, bo jeśliby ich wystarczył na całe życie, to i tak w trakcie ma się jeszcze mnóstwo innych celów. Chce się na przykład mieć władzę przy pomocy tych pieniędzy, a tu już czekają trudności, bo takich, co mają pieniądze i chcą tej władzy jest już wielu i wszyscy się do niej pchają.

https://sites.google.com/site/samoswiadomosc/home/rozwoj-podmiotowy—filozofia/jaki-jest-cel-i-sens-zycia

Piszą w swojej literaturze wydawcy Strażnicy: „U człowieka występuje przecież też duchowa strona życia, ma on poczucie, że istnieją siły, które go znacznie przewyższają”. Kogo wydawca miałby na myśli? Co jest ważniejsze czy duchowa strona życia, czy fizyczna, materialna? Jest wiele faktów z życia wziętych wskazujących, że kierujący organizacją świadków Jehowy sobie nie radzą z jej nadzorowaniem i jest to widoczne. świadczą o tym: problemy psychiczne i emocjonalne członków organizacji, samobójstwa, pedofilia, przemoc psychiczna przejawiająca wobec nie podzielających ich poglądów. Nieumiejętność rozwiązywania powstających problemów, nawet ich tworzenie. Jednak mimo to ciągle uważają się za działających w organizacji Bożej. Dziwne rozumowanie. Do jakiego wniosku to prowadzi? Czy nie do takiego, że wydarzyło się coś w przeszłości, co wywróciło ten właściwy porządek rzeczy? Dlatego jest istotne kim jest lub są Elohim, bo nie żyjemy w świecie naszych pragnień. Nie tak to miało wyglądać. A ciągłe poszukiwanie „nowego świata” jest tylko złudzeniem lepszego jutra i nie wracanie do starego Bożego („starych spraw”) i to poszukiwanie „nowego” jest szkodliwe, bo go nie ma, „nic nowego pod słońcem”.

Lublin: Zaatakował świadków Jehowy. Będzie proces

    Ostatnimi laty możemy spotykać w różnych miejscach miast w naszym kraju świadków Jehowy stojących ze specjalnymi stojakami (straganami) na kółkach z ich literaturą. Zazwyczaj stoją przy nich i bez większego zainteresowania przechodzących osób. Jednak w Lublinie miało miejsce nieprzyjemne dla nich zdarzenie. Pewien młody mężczyzna zachowywał się agresywnie w stosunku do nich i nawet uderzył jedną z kobiet będącą świadkiem Jehowy. Zdarzenie miało miejsce w Lublinie. Tak o tym pisał Kurier Lubelski:

Do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód wpłynął akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie, który na początku tego roku zaatakował w centrum miasta grupkę świadków Jehowy. Do zdarzenia doszło 5 marca przy Bramie Krakowskiej. Jakub W. podszedł do trzech kobiet i mężczyzny – członków Chrześcijańskiego Zboru Świadków Jehowy, którzy rozłożyli swoje stoisko z książkami i broszurkami. 32-latek zaczął obrażać świadków Jehowy i przewrócił stolik z ich publikacjami. Potem uderzył jedną z kobiet. Zaatakowani o zdarzeniu poinformowali policję. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Teraz Jakub W. stanie przed sądem, gdzie odpowie za znieważenie oraz naruszenie nietykalności osobistej z powodu przynależności wyznaniowej. Grożą mu nawet trzy lata więzienia.

Czytaj więcej: http://www.kurierlubelski.pl/wiadomosci/lublin/a/lublin-zaatakowal-swiadkow-jehowy-bedzie-proces,12267719/

Nie wnikając w szczegóły należy powiedzieć, że tego typu działanie jest nie dopuszczalne. Nawet jeśli z jakiś powodów nie podobało mu się to, że stoją w tym miejscu świadkowie Jehowy. Takie zachowania są karalne. Z drugiej strony jest ciekawe z jakich powodów tak się zachował. Czy są to uprzedzenia, względy osobiste, czy też czyjś wpływ? Czy też jest człowiekiem agresywnym z natury i każdy powód jest dobry aby dać upust agresji? Nie wiemy. Wiemy tylko, że zachował się sposób karalny, za który powinien ponieść karę.

Kim jest lub są Elohim

    Kiedy przeczytamy tłumaczenie z Rodzaju 1:26 z PNŚ: „I przemówił Bóg: Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo, i niech im będą podporządkowane ryby morskie i latające stworzenia niebios oraz zwierzęta domowe i cała ziemia, jak również wszelkie inne poruszające się zwierzę, które się porusza po ziemi”. Zobaczmy jest    jednocześnie I przemówił Bóg, uczyńmy itd, jednocześnie jest słowo Bóg – Elohim, co znaczy tłumacząc na polski – Bogowie. Czyli ten fragment brzmi  dosłownie: „I przemówili Bogowie: Uczyńmy człowieka itd. Ma o sens? Kto tu do kogo się zwraca? Jak to było? O co tu chodzi? Tu mam pewne wnioski. Kiedy przeczytamy inny fragment i zastanowimy się nad nim, to może sprawa będzie łatwiejsza do wyjaśnienia. Pod jednym warunkiem, że wyjdziemy z utartych szlaków i spojrzymy na sprawę w taki sposób jak się czyta tekst, patrząc na to co jest napisane a nie co chcemy tam widzieć, tylko tego tam napisane nie ma. Zaznaczam głębsza analiza i po zapomnieniu o tym co wiemy do tej pory na ten temat może zszokować. Jednak poznanie jak wszystko wygląda jest nieuchronne i nie ma znaczenia jak byśmy chcieli aby wyglądało. Jeśli obawiasz nie czytaj tego i nie analizuj poniższego tekstu i nie oglądaj materiału filmowego.

Oto ten tekst.

Możemy otworzyć księgę Powtórzonego Prawa rozdział 32 werset 8, i możemy ten fragment Biblii sprawdzić w różnych tłumaczeniach:

Kiedy Najwyższy (po hebrajsku Elyon) dzielił między narodami ich dziedzictwo, rozdzielał synów człowieczych, wtedy wytyczał ludom granice według liczby synów Izraela (Elohim)”.

Ocena tego wg jednego z ludzi którzy zajmowali się tłumaczeniami tekstu Biblii:

Wówczas przypadającą Panu (po hebrajsku JHWH) na jego lud. Jakub wchodzi w skład jego dziedzictwa. Opowiada nam się, że powiem Elyon wyznaczał ludom granice, rozgraniczał narody przyznawał im terytoria i w tym została przyznana Jemu samemu ta tylko część. Co mówi nam teologia? Oczywiście musi popierać monoteizm a więc twierdzi że: Ponieważ jest to zawsze ta sama osoba (Elyon-JHWH) to po policzeniu liczby synów Izraela. Jest to jeden z wariantów wprowadzonych przez masoretów, bo we wcześniejszych kodeksach nie pisze, że podział został dokonany według liczby synów Izraela. Pisze natomiast, że podział został dokonany według liczby synów Elohim. To jest rzeczą diametralnie odmienną.

Masoreci musieli gloryfikować naród, dlatego dokonali takiej właśnie poprawki. A więc teologia twierdzi, że on (jedyny) po policzeniu siebie samego, bo skoro mówi o synach Elohimów to chociażby o tą samą osobę według teologii wyznacza granice narodom i zawsze ten sam, tym razem pod moim imieniem Jahweh wybiera sobie jedną z tych nacji. Na marginesie Biblia nie twierdzi, że on sam sobie wybiera, ale że jest jego dziedzictwem. Ale zauważmy, że sam sobie przydziela. A więc stoimy przed Bogiem który martwi się o podział narodów i ich granice. A potem mówi: Ja sobie wybieram tylko ten naród. Pozostałe nic mnie nie obchodzą. Przyznajemy, że to trochę dziwne ale nich będzie. Jego wolny wybór.

Akceptujemy. Tajemnica wiary. Ok.

Problem tkwi w tym, że cała, cała Biblia ale to cała, cała, cała opowieść o tym jak ten tu wraz ze swoimi masakrował i zabijał innych którzy zajmują tereny na których on sam ich osadził. Ponieważ od pewnego momentu interesują go również inne tereny. Kwalifikuje się to jako schizofrenia czy nie?

To jakby wieczorem zapomniał, że rano tych samych ludzi, tam sam umieścił więc mówi: Ponieważ mnie teraz interesuje również to terytorium. I co zrobię? Ponieważ oni mi przeszkadzają tam gdzie ich umieściłem no to ich pozabijam. I naprawdę ich zabijał. Biblia to niekończąca się historia czystek rasowych.

To można zobaczyć: https://www.youtube.com/watch?v=DZBl-fjNQNU

Powstają nieuchronnie pytania jeśli doszedłeś do tego miejsca. Czy Stwórca lub nasz Ojciec Niebiański jest tożsamy z Elohim lub JHWH, czy też Elyon? To już jednak inna kwestia ale o znaczeniu fundamentalnym? Jeśli nie, to kim jest JHWH lub Elyon? Kim jest lub są Elohim?