W jaki sposób Świadkowie Jehowy i inne czynniki przyczyniły się do potrójnego morderstwa i samobójstwa

David G. McAfee

21 maja 2018 r

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o Lauren Stuart , modelce, której unikano po opuszczeniu Świadków Jehowy i która zabiła całą swoją rodzinę. Łatwo było w tym czasie, obwinić Świadków, krytycy powiedzieliby, że to tylko najprostsze wyjaśnienie a przecież mogła istnieć, bardziej bezpośrednia przyczyna (jeśli nie wiele innych).

Ale pojawiło się więcej szczegółów w tej sprawie i okazuje się, że istnieje bardzo wyraźny związek między działaniami Świadków a potrójnym morderstwem i samobójstwem. Ten związek jest wart zbadania.

Nie ma usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła Stuart. Zorganizowała kompleksowy plan zabicia męża i dwójki swoich dorosłych dzieci, zanim jednak sięgnęła broń, a to nie jest coś, co po prostu można wybaczyć, ale jest to coś, co możemy spróbować lepiej zrozumieć.

W tym przypadku wymaga to zdobycia wiedzy na temat czynników, które doprowadziły do ​​tragedii, w tym depresji, stresu i – oczywiście – Świadków Jehowy i ich kontrowersyjnej praktyki „wykluczania” byłych członków ich religii i odseparowywania ich od wszystkich wciąż praktykujących ich wiarę (w wielu przypadkach jedynych ludzi, których kiedykolwiek znali).

Przyjaciel rodziny ofiar, Joyce Taylor , uprzednio powiedział, że ich były kościół był „w 100%” winien śmierci. Teraz nowy raport z Detroit Free Press pokazuje, że Taylor przynajmniej częściowo miał rację.

Zgodnie z zapisami policji i wywiadami z rodziną, przyjaciółmi i sąsiadami, Stuart borykała się z wieloma problemami, w tym z depresją, ostracyzmem ze strony Kościoła Świadków Jehowy, a także z bliznami psychicznymi wynikającymi z prawdopodobnego wykorzystywania seksualnego jako dziecko.

Czynniki te w połączeniu, jak sądzą policja, doprowadziły Stuart do rozpaczy w lutowy dzień powszedni, kiedy śmiertelnie zastrzeliła syna, córkę i męża – używając broni z tłumikiem dźwięku – zanim strzeliła sobie między oczy …

Policja przeprowadziła wywiady z wieloma członkami rodziny, przyjaciółmi i sąsiadami, którzy opisali Stuartów jako cichą, a czasami „dziwną” parę, która była oddzielona od swojej rodziny z powodu opuszczenia przez nich kościoła Świadków Jehowy około 10 lat temu.

Wielu członków rodziny twierdziło, że Lauren, która miała 11-cioro rodzeństwa, długo cierpiała na depresję, która pogłębiła się po tym, jak urodziła swoje dzieci . W ostatnich miesiącach powiedzieli, że stała się bardziej religijnie zaabsorbowana i wręcz dostała szału na tym tle.

Oczywiście rodzina Lauren – i ogólnie Świadkowie Jehowy – próbowali przedstawić opowieść jej życia tak, by pasowała do ich punktu widzenia. Świadkowie uznali ją za „apostatę” (lub, co bardziej prawdopodobne, „odstępcę”) za wystąpienie przeciwko nim. poinstruowano zboru, by nie wchodził z nią w interakcję, ale obwiniali o to bezpośrednio nią i jej męża.

Pomimo odejścia od wiary religia nadal odgrywała ważną rolę w życiu Laury. W rzeczywistości, jej odejście ze Świadków doprowadziło ją do zaangażowania się w jej własnej wersji tej religii, która według policji jest częścią tego, co skłoniło ją do zrobienia tego, co zrobiła. W swoim liście samobójczym napisała: „Będą spać, dopóki Chrystus ich nie zmartwychwzbudzi”.

Całkowite zanurzenie się Lauren w religię zdawało się jedynie odsuwać ją i jej rodzinę od przyjaciół i innej rodziny, co mogło pogłębić jej już i tak delikatny stan umysłu” – napisała policja, zauważając, że jedna z sióstr Lauren wyraziła niewielkie wyrzuty sumienia z powodu tragedii.

(Siostra) wykazała bardzo uroczyste i ponure zachowanie, gdy przemówiła i stwierdziła, że ​​nie jest smutna z powodu Lauren i jej rodziny i że kiedy usłyszała wieści o działaniach swojej siostry, nie była tym zdziwiona w najmniejszym stopniu.”

Było wiele czynników, które doprowadziły do ​​tego nieszczęśliwego zdarzenia, ale naiwnością byłoby ignorowanie faktu, że wśród nich byli Świadkowie Jehowy i ich praktyka ostracyzmu. Silne oddzielenie ludzi od tych, których kochają, wszystko z powodu tylko odmiennej opinii o ich religii, nie przynosi żadnych korzyści, nawet jeśli Świadkowie twierdzą, że jest to w najlepszym interesie wykluczonego.

http://friendlyatheist.patheos.com/2018/05/21/how-jehovahs-witnesses-and-shunning-contributed-to-a-triple-murder-suicide/

w81/23 ss. 6-12 Jak zapatrywać się na wykluczenie ze społeczności

Lojalność względem Jehowy Boga i Jego postanowień jest źródłem szczęścia, gdyż wszystkie Jego drogi są dobre, prawe i sprawiedliwe. Potwierdza się to również w wypadku Jego postanowienia co do wykluczania zatwardziałych grzeszników. Kiedy z nim współdziałamy, możemy zaufać słowom Dawida: „Przyjmijcie (…) do wiadomości, że Jehowa na pewno rozpozna swego lojalnego”… Tak, Bóg wyodrębnia, szanuje i prowadzi tych, którzy są lojalni wobec Niego i Jego metod postępowania.

Konieczność nieutrzymywania żadnych kontaktów z wykluczonym lub tym nawet w gronie członków związanych rodzinnie, a więc kuzynów i krewnych (dzieci, wnuki) z tym który nie podziela poglądów głoszonych przez ciało kierownicze jest traktowana jako lojalność wobec Boga i On tego oczekuje aby taki członek ich organizacji miał uznanie u Boga i był zbawiony. Prowadzi jak widać do takich tragedii rodzinnych. Nie ma to jak widać, żadnych skutków w postaci zastanowienia się na bezsensem ich działań, podobno czynionych po to aby pomóc wykluczonym podobno „grzesznikom”. Wykluczenie ich zdaniem jest po to aby dbać o dobro wykluczonego i najgorsze jest to, że oni starają się w ten absurd wierzyć….. rozumiem trudno to komentować bez emocji …

2 myśli na temat “W jaki sposób Świadkowie Jehowy i inne czynniki przyczyniły się do potrójnego morderstwa i samobójstwa

  1. Witaj Andrzeju!

    Dobrze, że pokazujesz takie tragedie, gdyż tz. ‚lojalność’ względem Boga Jehowy jest mi dobrze znana. Będąc przekonana, że komitet sądowniczy reprezentuje Boga, sama odsuwałam się od osób, które zostawały wykluczone z organizacji, bo mówiono nam, że Bóg tak che dla dobra tych, których się wyklucza.
    Dopiero, kiedy sama doświadczyłam tego, jak komitet sądowniczy ‚udzielał mi pomocy’ w konflikcie z mężem i teściami, zrozumiałam, że to nie ma nic wspólnego z Bogiem, a tym bardziej z miłością. Starsi zboru nie byli zainteresowani rozwikłaniem konfliktu. Oni realizowali własne plany i marzenia, by mi pokazać, kto tu rządzi. Chcieli mi dać do zrozumienia, że jak nie będę im posłuszna i nie będę spełniała ICH OSOBISTYCH OCZEKIWAŃ, to stracę to, na czym mi tak bardzo zależało- miłość Boga i współwyznawców. Moje życie bez organizacji straciło wówczas sen. Tak to kiedyś odbierałam, że jak zostałam wykluczona z organizacji straciłam ‚przyjaciół’ i Bóg przestał mnie kochać. Później dopiero zrozumiałam, że to komitet sądowniczy wmawiał mi takie bzdury, bym zmieniła swój punkt widzenia.

    Ile czasu musiało upłynąć, bym zrozumiała, że to ci starsi zboru, którym brakuje poczucia własnej wartości mają poważne problemy ze sobą i dlatego traktują współwyznawców bez zrozumienia. Nie byłam traktowana jak człowiek. Traktowano mnie jak przedmiot, który można przestawiać, gdzie chcieli starsi zboru.

    Świetnie, że zdobywasz się na wysiłki, by pokazywać do czego prowadzi ostracyzm stosowany w organizacji Świadków Jehowy, którym się wmawia, że każde wykluczenie, to karcenie od Boga Jehowy.

    Wielki szacunek dla Ciebie za Twoje działania na rzecz krzywdzonych osób.

    Pozdrawiam Danuta Kubik

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.