Co się stało „na początku” – Rodzaju 1:1

  Nie można się przywiązywać jednej dziedziny wiedzy bez pozostawienia sobie miejsca na inne, bot o prowadzi do fanatyzmu i to w najgorszym wydaniu, z którego  człowiek nie zdaje sobie sprawy. Z drugiej strony każdą wiedzę trzeba gruntownie zbadać, ale sztuką mądrości jest zrobienie tego tak, aby nie zamykać się na resztę świata. Zawsze mamy coś więcej do poznania i zawsze jest coś, czego można się nauczyć.Niektórzy mówią i zgadzam się z tym, że paradoksalnie trzeba  bardzo dużo wiedzieć aby dostrzec jak wiele się jeszcze nie wie. Jest słynne powiedzenie przypisywane Sokratesowi którego nigdy tego nie powiedział: „wiem, że nic nie wiem”. W sumie jednak nieistotne kto to powiedział. Ważne jakie ma to znaczenie w życiu naszym. Niestety wielu się zachowuje się tak jakby już wszystko wiedzieli tak jak należy wiedzieć. Mało tego potrafią innych tłumaczyć, że myślą mówią źle bo powinni tak jak oni. Temat  jest trudny jeśli się obawiasz to nie czytaj dalej.

 W swoim przeświadczeniu są mądrzy, a ich wiedza jest niepodważalna (dla nich) i jedynie słuszna i nie wiedzieć czemu są pewni swoich słów. Można to szanować to szanować i doceniać jeśli rzeczywiście tak jest jak twierdzą. Tylko pytanie czemu narzucają te teorie jako jedynie słuszne. Nie można znając kawałek tylko rzeczywistości, wyciągać wnioski idące dużo za daleko. Czasem wydaje się nam, że wiara jest tak niepodważalna, że nazywamy to niemalże wiedzą. Ilu ludzi jest „pewnych” istnienia Boga z Biblii i jego jedyności? Czy sprawdziłeś to drogi Czytelniku sam, że tak jest? Zobacz. W jednym z wcześniejszych postów pisałem: „Blokady rozwoju w religiach”

https://jedrusiowy.wordpress.com/2018/09/05/blokady-rozwoju-w-religiach/

Uważam, że za niezwykle ważne w celu ustalenia jak jest skupienie się na na ważnym szczególe, moim zdaniem kluczowym w kwestii jak to było z początkiem ziemi i wszechświata, o którym w powyższym poscie tylko wspomniałem. Jaki to istotny szczegół? Ostatnio byłem na spotkaniu z ex świadkami Jehowy i rozmawiałem krótko z jedną osobą o imieniu Agnieszka na ten temat, której poniższy szczegół się bardzo spodobał, wręcz była z jednej strony zaskoczona a z drugiej strony zadowolona o tym odkryciu. Myślę, że dobrze to odebrałem.

O co chodziło? Chodziło o werset od którego zaczyna się Biblia. Zwróćmy uwagę ile z tego tekstu z Biblii nie wiemy a powinniśmy. Biblia zaczyna się od słów:

Bareszit bara Elohim et ha Szemamim wet Erec.

Polska wersja w Bibliach brzmi:

Na początku Bóg stworzył  niebo i ziemię.

Wierzysz że to to samo? Czy wiesz? To teraz patrz, oto co naprawdę hebrajski tekst znaczy:

Na początku stworzono (wielkich) Elohim, potem (wszystkie) nieba a na końcu (jedną) ziemię. 

 W tamtym poście z podanym wyżej linkiem pisałem: Widzisz różnicę? Diametralna!!!!! Elohim jest wielu- a nie jeden, są stworzeni- a nie tworzącym, nieba są także w liczbie mnogiej i tylko ziemia się zgadza z obecną wersją. Końcówka „im” to w hebrajskim liczba mnoga dla jasności. El-to Bóg, Elohim to Bogowie w naszym języku, choć to także jest błędne tłumaczenie, to jakby nazwa narodu, lub…. cywilizacji.„Na początku stworzono” też nie jest dokładnym tłumaczeniem,to jest raczej „na początku stworzył” – nie jest powiedziane kto stworzył, tutaj podmiot jest domyślny.

Nie jest w tym początku z Biblii powiedziane kiedy miał miejsce ten o początek o którym wspomniano i kogo on dotyczy a właściwie, kto stworzył Elohim (Bogowie a jedynie tłumaczone na Bóg) i kim jest lub są, a wręcz brzmi to  jak urwane lub wyrwane z kontekstu zdanie. Dziwnie to brzmi, być może Bogowie zostali stworzeni, jeśli tak to przez kogo? Więc powiedz mi drogi czytelniku czy wiesz o co tu chodzi, czy to analizowałeś? Czy zwróciłeś na to uwagę, bo przyznam, że sam osobiście nie zwracałem na to uwagi w takim ujęciu? Choć tu pisałem na zbliżony temat:

https://jedrusiowy.wordpress.com/2018/02/07/wiedza-z-biblii-i-innych-zrodel-o-stwarzaniu/

Wracając do tematu. Czy przyjąłeś to, że wiesz, choć może nie wiesz co tak naprawdę wiesz i nie jesteś w stanie tego wyjaśnić. Słowo „bereszit” znaczy także„stworzył”- jest tu zastosowane z podmiotem domyślnym. C oznaczy słowo Elohim pisałem tu:

https://jedrusiowy.wordpress.com/2018/03/27/znaczenie-slowa-elohim-wg-ck-i-innych/

Zdaniem wielu jest zakaz zadawania dalszych pytań. Nie zgadzam się. Zawsze pytaj, kwestionuj, badaj  i testuj. Nigdy nikomu nie wierz bo on tak twierdzi, bo przecież„wszyscy tak myślą i wierzą”- sprawdź sam! Przecież stojąc na gruncie prawdy nie boimy się pytań a wręcz chcemy ich. Boisz się, że stracisz wiarę badając? A może wolisz wierzyć w to jest nieprawdą. Myślę, że nie.

Na początku” – zwrot który można umieścić w dowolnym czasie, Czy jednak jest to właściwe? Jak to się ma do rzeczywistości? Jest podmiot który wszystko stwarza – Stwórca, być może różnie później nazywany, nawet przypisano nieudolnie rolę stworzenia wszystkiego Elohim.Niesłusznie ale może dla określonego celu. Skoro taki nacisk jest kładziony na to aby wierzyć w to co twierdzą tworzący teologiczne interpretacje. Inaczej będziesz zgubiony jeśli będziesz chciał  wiedzieć, czy Stwórca i Ojciec jest tym samym co Elohim. Dlaczego tak jest? Czy to nie jest swoisty szantaż emocjonalny i nie ma on nic wspólnego z poznawaniem jak jest? Przecież wielu ma strach w oczach przed dociekaniem w takiej sprawie która może uniemożliwić, to co nazywa się zbawieniem.Armagedon, piekło, wieczne zatracenie i inne.

Teraz stworzono – podmiot domyślny- wielkich Elohim. Dlaczego tak? Może być tak, że to co napisano jest ściągnięte z innych zapisów ale wyrywkowo i celowo z pominięciem niektórych zapisów lub brakiem o nich wiedzy, w celu dokonania zmiany podmiotu kluczowego w całej sprawie. W rezultacie brak jest zapisu o tym, że tym który wszystko stworzył jest Stwórca a następnie z jakichś przyczyn utożsamiono Elohim (po grecku Theos) z Ojcem Niebiańskim i Stwórcą. Stąd zwrot „stworzono wielkich Elohim” ukrywający Stwórcę byłby jak najbardziej logiczny i następnie straszenie przed badaniem analizowaniem jest samo przez się wytłumaczalne.

 Co myślisz drogi czytelniku?

Reklamy

16 myśli na temat “Co się stało „na początku” – Rodzaju 1:1

  1. Andrzeju,te zdjęcia zobaczyłem przypadkiem jak już zbadałem temat budowy ziemi.
    Autorzy fotek nie są świadomi co uwiecznili na zdjęciach.Po prostu widoki.
    Trochę nie właściwie podchodzisz do tematu pytając mnie czy to pewne.
    Nie powinieneś w to wierzyć a ja nie powinienem Ci przysięgać,że to wszystko prawda.
    Wiara nie istnieje !To iluzja.
    Tylko wiedzą sprawdzisz prawdę.Nie wierz nikomu.
    Ja tylko wiem czemu taki widok gór jest możliwy tylko i wyłącznie we wklęsłym modelu Ziemi.
    W kopernikowskim modelu widzianoby tylko szczyty z tej dległości.
    Na to trzeba poświęcić czas,koszty i cierpliwość.
    Jak pierszy raz usłyszałem o tym pomyślałem,że ludzie lubią z kogoś robić głupka a internet nie ma w tym
    żadnych zachamowań.
    Jakbym nie znał biblii i innych ksiąg to nie zajmowałbym się głupotami.
    Jeśli nie chcesz dociekać i marnować swój cenny czas to odpuść.
    Jeśli interesujesz się gdzie mieszkasz i jak działa system podtrzymywania życia to zbataj to.
    To zależy tylko od Ciebie.
    Musisz wybrać czy chcesz wykorzystać cały swój nieograniczony potencjał mózgu czy tylko jego ułamek.
    Stwórca chce abyśmy wszystko wiedzieli o danym nam świecie.
    Trzeba tylko chcieć.
    Czytając Henocha zrozumiałem,że on tego nie chciał widzieć.Po prostu sami bez porozumienia zabrali go aniołowie.Dlatego była to mistyfikacja OBE.Pokazali mu że Ziemia jest płaskim okręgiem mającym swój koniec.
    Jeśli nie czytałeś Henocha nie zajmuj się budową świata.
    Wszędzie w księgach jest ten sam tekst,że człowiek nigdy nie pozna budowy świata.No tak ale tego nie napisał
    Stwórca tylko El lub Elohim.
    Po prostu nie na rękę jest dla elohim aby człowiek był mądry i sobie radził.W dodatku,że świat nie jest taki duży.
    W jakim celu ludzie mają nic nie wiedzieć o swoim mieszkaniu?A może nie ma żadnego nieba z pałacem i królem?
    Wiem czemu biblia jest jak miecz obosieczny.Ponieważ kto pod kim dołki kopie to sam w nie wpada.
    Biblia mimo,że zniewoliła ludzi może okazać narzędziem odwrotnym.Może być tak,że kłamstwo w końcu
    dopadnie samego pisarza.
    Według wklęsłej Ziemi jest możliwe życie bez udziału palącego Słońca a wprost z centrum oktahedronu.
    Tyle,że nie byłoby nocy i pór roku.Wszędzie byłoby jednakowo.
    Innym powodem do ukrycia tej wiedzy może być tajemnica wolnej energii,która byłaby dla każdego dostępna i darmowa.Nie byłoby zanieszczyszczenia środowiska.Nie musielibyśmy mordować zwierząt na pokarm.
    Bezpłatna energia to początek końca Elohim.Koniec strachu o przeżycie.Procowalibyśmy wreszcie dla rodziny.
    Dom,ogród,zwierzęta.Koniec liczenia czasu.Koniec banków,korporacji,wszelkiego szaleństwa wyścigu szczurów
    po władzę.
    To samo nie przyjdzie.Nikt nam tego nie da.Dopóki ostatni człowiek się nie przebudzi nic z tego nie będzie.
    Albo wszyscy albo nikt.
    Andrzeju,ja jestem gotowy.Czekam na resztę.Dlatego dzielę się tym bo może kogoś zachęcę.
    To nie będzie nowa religia.Po prostu każdy będzie jednej myśli i będzie wiedział co robić.
    Nikt nie będzie królem.Wszyscy będą równi jak dawniej i nikt nikogo nie będzie straszył,wróci zdrowa woda
    powietrze,zdrowe owoce,warzywa,niebo będzie niebieskie a nie szare od chemii.

    Myśle,że niepowinno się tworzyć jakichś nowych grup wyznawców czy tam czegoś.Absolutnie przestrzegam.
    To powinno być tylko w rodzinnym gronie.Najbliższej rodzinie.Żadnych stwoważyszeń i innych masońskich
    strukturach.Masoni zaraz by to rozpracowali od środka.I znowu byłyby podziały na lepszych i gorszych oraz
    wybieranie króla.
    Tylko rodzina.Wiedzę propagujemy w rodzinie.W domowym ognisku.Żandnych konfidentów,burzycieli
    i mącicieli.To już było i rozlazło się jak pasożyty.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Maniek.
      Bardzo ciekawie to opisałeś. Właśnie badam jak było i jest. Czytam różne materiały. Ostatnio o Kabale, czyli tłumacząc na polski język znaczy „tradycji” i co się okazuje podczas tych analiz,
      Zaskakuje mnie jak wszystko zostało przedstawione dla określonego celu. Jakiego?
      Aby istniała cały czas struktura „pan” i ” niewolnik”.

      Do tego potrzebni są cie którzy „wiedzą” i ci którzy „nie wiedzą” jak jest i o co chodzi.
      Przykłady można mnożyć. do tego jednak każdy musi dojść sam dla swego dobra. Jeśli nie chce nie musi ze swoja jednak szkoda zgodnie z zasada kazy jest kowalem swego szczęścia.

      Kiedy analizuje to się okazuje, że schemat funkcjonowania systemu dla potrzeb elit jest zawsze ten sam, zmieniają się tylko nazwy elementów tego schematu.
      W sumie chodzi o to aby zmieniając nazwy elementów w stosunku do poprzedników aby zagmatwać wywołać wrażenie, ze to jest teraz co innego niż było i teraz będzie lepiej jak było. efekt nic się nie zmienia. trzeba jednak czasu aby to odkryć. Wiemy, że cierpimy ale nie wiemy dlaczego.

      Co ciekawe wymyślono cały szereg koncepcji wyjścia ze stanu cierpienia niewolników ale to nie działa lub uzasadniania, że tak ma być, bo stan cierpień i niezadowolenia trwa. Nie ma sensownej odpowiedzi dlaczego tak jest, tylko religie wymyśliły cały szereg złudnych koncepcji aby tylko przedłużać ten stan i uspakajać niezadowolenie.
      Zgadzam się, że nowe zorganizowane pomysły- religie nie mają sensu jako lekarstwo naszych problemów, bo za chwilę wpadają w te same koleiny i znów funkcjonują te same schematy wygodne dla elit. Tak jak piszesz rodzina i poprawne obustronnie korzystne relacje między suwerennymi jednostkami ja – ty, on/ona z tym drugim obojętnie z kim,

      Pozdrawiam

      Polubione przez 1 osoba

      1. Andrzeju , zajrzałam tutaj tylko dlatego ponieważ m.in Ty wspominasz o elitach których jesteś ponoć przeciwnikiem – choć nie jestem pewna czy praktycznie…….
        Pomyślałam najpierw , że odniosę się w tym temacie do tego co chciałabym napisać ale nie jestem pewna czy będzie merytorycznie dlatego też poczekam – być może napiszesz coś o organizacjach , bractwach liderów – tzw. elitach którzy moim osobistym zdaniem pod przykrywką obietnic , ofert , często również gry na emocjach działają wg podobnych schematów wygodnych dla tychże elit a nawet ich członków i nie koniecznie są uczciwi wobec swoich popleczników.

        Piszesz również:
        „do tego jednak każdy musi dojść sam dla swego dobra. Jeśli nie chce nie musi ze swoja jednak szkoda zgodnie z zasada kazy jest kowalem swego szczęścia”.

        Moja odpowiedź: Nikt nic nie musi i nie koniecznie ze szkodą dla siebie.
        Poza tym mądre przysłowie brzmi :”Każdy jest kowalem swojego losu” – i tutaj kolejne mądre przysłowie: „Kto nie pracuje niech nie je” , ale super , że napisałeś szczęścia – SWOJEGO szczęścia – i tutaj napiszę tak : Widzisz dla jednych do szczęścia jest potrzebne coś zupełnie innego niż dla innych. Ty czy Maniek czujecie taką potrzebę badania…. (Wasza sprawa , Wasze zainteresowania – spoko) i pewnie wielu ludzi nie zgodzi się z Waszą „prawdą” , z „prawdą” przedstawiana w necie przez wielu youtu.berów gdzie i na ten temat nie brakuje polemik, kłótni a nawet wyzwisk kto ma rację.

        Ja również mam zupełnie inne zainteresowania i jest mi z tym dobrze , czuję się na prawdę szczęśliwa i nie ważne czy na płaskiej czy na okrągłej ziemi , tak czy siak zbudowanej 😉

        Każdy też ma inną receptę na swoje życie i dla niektórych religia czy wstąpienie / udział w innej organizacji, strukturze pozareligijnej może być lekarstwem na problemy – nawet materialne 🙂 😉

        P.S. A tak na marginesie to temat Biblii już mnie nie interesuje (mam nadzieje, że nie ze szkodą dla mnie 😉 choć niektórzy protestanci już posylali mnie do piekła 🙂 )
        Również na marginesie – moje poglądy są bliższe Richard’s Dawkins ale to tylko jeszcze raz podkreślam na marginesie ponieważ nie chcę wdawać się w polemikę….. – tak więc być może dla niektórych to ja jestem zabetonowana , nierozumna 😉

        Polubienie

        1. Andrzeju , zajrzałam tutaj tylko dlatego ponieważ m.in Ty wspominasz o elitach których jesteś ponoć przeciwnikiem – choć nie jestem pewna czy praktycznie…….
          Pomyślałam najpierw , że odniosę się w tym temacie do tego co chciałabym napisać ale nie jestem pewna czy będzie merytorycznie dlatego też poczekam – być może napiszesz coś o organizacjach , bractwach liderów – tzw. elitach którzy moim osobistym zdaniem pod przykrywką obietnic , ofert , często również gry na emocjach działają wg podobnych schematów wygodnych dla tychże elit a nawet ich członków i nie koniecznie są uczciwi wobec swoich popleczników.
          Piszesz również:
          „do tego jednak każdy musi dojść sam dla swego dobra. Jeśli nie chce nie musi ze swoja jednak szkoda zgodnie z zasada kazy jest kowalem swego szczęścia”.
          Moja odpowiedź: Nikt nic nie musi i nie koniecznie ze szkodą dla siebie.
          Poza tym mądre przysłowie brzmi :”Każdy jest kowalem swojego losu” – i tutaj kolejne mądre przysłowie: „Kto nie pracuje niech nie je” , ale super , że napisałeś szczęścia – SWOJEGO szczęścia – i tutaj napiszę tak : Widzisz dla jednych do szczęścia jest potrzebne coś zupełnie innego niż dla innych. Ty czy Maniek czujecie taką potrzebę badania…. (Wasza sprawa , Wasze zainteresowania – spoko) i pewnie wielu ludzi nie zgodzi się z Waszą „prawdą” , z „prawdą” przedstawiana w necie przez wielu youtu.berów gdzie i na ten temat nie brakuje polemik, kłótni a nawet wyzwisk kto ma rację.
          Ja również mam zupełnie inne zainteresowania i jest mi z tym dobrze , czuję się na prawdę szczęśliwa i nie ważne czy na płaskiej czy na okrągłej ziemi , tak czy siak zbudowanej
          Każdy też ma inną receptę na swoje życie i dla niektórych religia czy wstąpienie / udział w innej organizacji, strukturze pozareligijnej może być lekarstwem na problemy – nawet materialne
          P.S. A tak na marginesie to temat Biblii już mnie nie interesuje (mam nadzieje, że nie ze szkodą dla mnie choć niektórzy protestanci już posylali mnie do piekła )
          Również na marginesie – moje poglądy są bliższe Richard’s Dawkins ale to tylko jeszcze raz podkreślam na marginesie ponieważ nie chcę wdawać się w polemikę….. – tak więc być może dla niektórych to ja jestem zabetonowana , nierozumna

          Agnieszka.
          Powiem ci tak masz nastawienie polemiczne i masz do tego prawo. Właściwie w większości jesteś od razu na nie. Masz do tego prawo ale wiedz, że to tylko i wyłącznie Twoja opinia która masz prawo mieć i nie przedstawiaj tego tak jakby to było faktycznie lub domyślnie jedynie słuszne i mądre.
          Przykład podaje ale proszę nie polemizuj z tym co napiszę tylko staraj się chociaż mnie zrozumieć. Powtarzam zrozumieć a nie zgodzić się.
          „Piszesz również:
          „do tego jednak każdy musi dojść sam dla swego dobra. Jeśli nie chce nie musi ze swoja jednak szkoda zgodnie z zasada kazy jest kowalem swego szczęścia”.
          Moja odpowiedź: Nikt nic nie musi i nie koniecznie ze szkodą dla siebie”.
          Twoja tylko opinia. Musi jest uwarunkowane. Jeśli chce swego dobra to musi a jeśli jest to dla niego nieistotne, to oczywiście nie musi i właściwie nic nie musi, a wszystko może czy tak? Znów nie wszystko może, choć teoretycznie może. I tak można popaść w absurdy, bo są granice co może a co nie może.
          Zobacz do czego prowadzić do jakich rozważań, które tu piszę. A dlaczego tak jest? Tak się dzieje kiedy nie szukamy w tym co ktoś pisze lub robi w pierwszej kolejności dobrych intencji od razu zakładając na podstawie różnych sytuacji w których uczestniczy tej ktoś z sobie znanych powodów, że źle chce i jest oczywiście jego zachowanie niewłaściwe, bo to czy tamto itd….
          I tu słusznie piszesz co do jednego, że poczekasz:
          „Pomyślałam najpierw , że odniosę się w tym temacie do tego co chciałabym napisać ale nie jestem pewna czy będzie merytorycznie dlatego też poczekam”
          Pamiętaj jednak, że Twoje oczekiwania nie muszą si ę zrealizować w takiej formie jak sobie wyobrażasz a jeśli będzie inaczej to być może ocenisz a uprzedzałam, bo też oczekiwania ściśle realizacji Twego scenariusza mogą być z różnych powodów nietrafne.
          Sam będę pisał o rzeczach sięgających znacznie dalej, bo chce sięgać do przyczyn i źródeł problemów które są obecnie. A na ten temat jest wiele ocen, poglądów włączenie z poglądami agnostyków i ateistów a także szeroka paleta pozornie ze sobą nie mających związku poglądów religijnych. O tym pisze tez w komentarzach Maniek i ma do tego absolutnie prawo, choć nie wszyscy się z tym zgodzą.
          Pozdrawiam

          Polubienie

        2. Andrzeju piszesz:
          „Właściwie w większości jesteś od razu na nie. Masz do tego prawo ale wiedz, że to tylko i wyłącznie Twoja opinia która masz prawo mieć i nie przedstawiaj tego tak jakby to było faktycznie lub domyślnie jedynie słuszne i mądre”.

          Odnoszę wrażenie, że nie rozumiemy się. Napiszę krótko – odebrałam Cię, Twoje wypowiedzi w ten sposób, że jak nie będziemy czegoś robić, badać to założyłes , że ze szkodą dla nas a ja odniosłam się do tego. Ja nie polemizuje na temat „prawdy” – każdy ma swoją.
          To była tylko moja opinia i nie uważam, że przedstawiłam ją w sposób jaki napisałeś.

          Piszesz:
          „Pamiętaj jednak, że Twoje oczekiwania nie muszą się zrealizować w takiej formie jak sobie wyobrażasz a jeśli będzie inaczej to być może ocenisz a uprzedzałam, bo też oczekiwania ściśle realizacji Twego scenariusza mogą być z różnych powodów nietrafne”.

          To była tylko propozycja z mojej strony. Niczego nie oczekuję! Właściwe to nie jestem już zainteresowana…. – im dalej w las tym więcej drzew. Nie chcę też znowu zatracić się w necie – Twoim blogu.

          Dziękuję.

          Polubienie

  2. Tu film z prostym doświadczeniem,które można wykonać samemu.
    Grawitacja to nie koniecznie płynne żelazo,które niby znajduje się w jądrze Ziemi

    Tu film z doświadczeniem w jaki sposób wirują niebiosa w środku ziemi..Zwróćcie uwagę,że kula wiruje podtrzymywana na elektromagnesach są to opisane w ks.Henocha tzw.filary Ziemi.Tak na prawdę to są filary niebios ponieważ Henoch opisywał płaską Ziemię mającą swój kres.

    Film jak może dzialać mechanizm świata

    Tu na filmie jest rozrysowane w przekroju sfery,centrum niebios.

    Animacja komp.jak może wyglądać sam środek niebios.

    Reszte można samemu odszukać.Dostęp do źródła jest.Skoro żyjemy tu to powinnością jest każdego
    aby dociekać,szukać,interesować się jak działa świat.Nikt wam tego nie przytaszczy do mieszkania.
    Bo kto chodzi po domach na ogół sprzedaje podróbki.Ubolewam tylko,że sam to robiłem….

    Polubienie

  3. Znalazłem film gdzie jest mowa o elohim aby odbudowali tą ziemię.Akcja dotyczy ks.Rodzaju o początku stworzenia świata lub odbudowie/kontynuacji po wcześniejszym katakliźmie.
    Posłuchajcie od 1h:19 min.
    Watro obejrzeć całość.

    Polubienie

    1. Maniek.
      Sprawa dotycząca tej pętli czasu jest interesująca ale nie miałem czasu przyjrzeć się temu bliżej i jedyne czego jestem pewny, że jesteśmy wszyscy oszukani co do rzeczywistego przebiegu wydarzeń co do dalszej i bliższej przeszłości. Poniekąd w dużym skrócie i uproszczeniu mniej więcej wiem jak mogło to wszystko wyglądać. Dziękuj ę, że analizujesz to zagadnienie. Warto i jest to rozwojowe.
      Pozdrawiam wszystkich zgłębiających temat.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Panowie w filmie Pętla czasu nie wiedzą o prawdziwej budowie świata.Nawet G.Skwarek zrobił film ze znanym hinduskim guru
        Prashantem Triwedi a ten powiedział mu,że jest plaska.
        No to już wiem kim jest i dla kogo pracuje guru.
        Filary Ziemi opisane w biblii to nie żadne podpory materialne a magnetyczne na których umiejscowione są niebiosa niebios.Ziemia nie wiruje a niebiosa.Satelity zaś są tylko zakotwiczone w szkle nieba.
        Słońce i Księżyc są tej samej wielkości i jest teoria,że było to kiedyś jedno ciało.
        Słońce jest tylko przekaźnikiem światła i ciepła wewnętrzną stroną
        a brat Księżyc odbija światło zewnętrzną stroną.Jedno ciało niebieskie ścięte na pół.
        Zauważmy że Księżyc zawsze jest
        skierowany jedną stroną oraz nie wiruje dookoła.W Słońcu nie ma żadnych wybuchów jądrowych.
        Światło biegnie do Słońca ze środka niebios tak jak na fimie
        z pokazaną symulacją graficzną.
        Zapomniałem jeszcze dodać film
        jak tą samą potartą pałeczką ebonitu przyciągano światło z lasera.Czyli światło nie koniecznie
        biegnie po prostej linii.
        Warto też,poczytać Henocha ks.
        Astronomiczną tak bardzo znienawidzoną przez Watykan.
        Braciszkom z Centrali też odpowiada tylko taka biblia którą ułożył Watykan.Jest wiele dowodów że razem wspópracują
        to tylko pozoracja że się nie lubią.
        To samo jest z politykami na ekranach się nie cierpią a na imprezach się oklepują i szepczą czułe słówka.Ciało Kierownicze
        ma te same udziały w biznesie co
        Watykan oraz należą do ONZ.
        Masoneria też nie jest im obca.
        Wszyscy czerpią z tego samego
        diabelskiego źródła.
        Wielką tajemnicą jest,że nie zdołamy sami powrócić do macierzy ładu tylko że przyjdzie ktoś z zewnątrz.Prawda o budowie świata temu przeczy dlatego jest to taką wielką tajemnicą.W niebie nikt nie mieszka a na pewno nie Stwórca
        w pałacu.To co widział Henoch
        jest snem i nazywa się to OBE.
        Dużo ludzi współcześnie bawi się tym chociaż nic nie rozumie.
        Dawniej też tak było bo nie ma nic nowego pod Słońcem.

        Polubienie

  4. Temat wers.Rodz.1:1 jest rozwojowy.
    Postaram się odszukać inne ciekawe tłumaczenia.Bo wszystko jest nie tak a świat nie jest taki duży chociaż jest nieograniczony.
    Bez wiedzy o Kaballah nie powstałby nigdy komputer który działa podobnie jak człowiek.Dyski twarde nie są ograniczone
    pojemnością.To kłamstwo aby napędzić rynek zbytu.Nasz system pan-niewolnik
    działa na zasadzie handlu i ograniczeń.
    Świat jest wielką korporacją gdzie jedni oświeceni nie dopuszczą innych do tajemnic a reszta stada bawi się w wyścig szczurów gdzie pojemność portfela świadczy o ich pozycji w szeregu.
    Parada oszustów,zboczeńców,narkomanów
    złodziei,kłamców oraz bezczelnych idotów napędzana jest mamoną.Elita to napędza bo są im potrzebni aby istniało wieczne piekło dla nas a dla nich wieczny raj.
    Wiecie dlaczwgo tak skrupulatnie spisują datę urodzin i śmierci godzinę i minutę?
    Bo muszą wiedzieć kiedy powraca zmarły oświecony elohim oraz marny niewolnik.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Witaj Andrzeju.
    Poznałem inną”wersję”budowy świata i bardzo odpowiada temu wersetowi z ks.Rodzaju którego przytoczyłeś.
    Może na początku wyjaśnie skąd tyle niebios się wzięło i po co.

    Otóż niebiosa składają się z kilku warstw.
    Słońce nie jest gwiazdą jak nam wmawiają naukofcy.Słońce a raczej światło ma sfoją
    sferę w której wykonuje ruch dookoła Ziemi.
    Tak,Ziemia się nie porusza nawet o milimetr.
    Księżyc też ma swoją sferę w której wykonuje obrót.
    I tak kolejno następne ciała(planety)
    Gwiazdy też mają osobną strefę.
    Wszystkie te ciała mają swoje tzw.mieszkania.
    Potem w samym centrum jest ostatnia warstwa i zwie się to oktahedron.Tam jest źródło światła i cała elektrownia.Która dostarcza światło do promiennika które widzimy jako Słońce na niebie.
    Jak ktoś czytał Henocha to wie o co chodzi.
    Ziemia jest stała a świat zamknięty jakby w
    jaju a raczej jak orzechu włoskim.Wszystko
    istnieje we wnętrzu.
    Takich”orzechów”Ziem może być nieskończenie wiele jak i może tylko jedno.
    Nie wiem.Wedy mówią,że światów jest wiele.Trudno się z tym zgodzić logicznie.
    Ja myśle,że wystarczy jeden świat bo i tak na tym jednym są problemy nie do pomyślenia.
    Być może wszystko wygląda z daleka jak
    wielkie drzewo z owocami.
    Nie jest wcale tak jak twierdzą naukofcy
    że wszechświat taki wielki.Ma taki rozmiar jak Ziemia i jej wnętrze.Jest tylko taka różnica że Ziemia może rosnąć tak jak komórka.Ziemi nie można przeludnić.Ona będzie odpowiednio duża w miarę potrzeb.
    Niczego nam nie zabraknie.
    Stwórca wykonał doskonałą pracę.
    Także,religie najpierw uczyły o płaskiej i skończonej Ziemi wspartej na filarach i tam gdzie biegają pingwiny miałaby Ziemia swój kres.Nawet w ks.Henocha jest to kłamstwo
    opisane.
    Co jeszcze wiadomo?Granica Ziemi od nieba zaczyna się linią Karmana.Jest to warstwa płynnego szkła zwanego u Henocha polerowanym lustrem o barwie niebiesko-przeźroczystej.Każda taka sfera jest tym materiałem odgrodzona.Co znajduje się w sferze tego nie wiem.Ale
    na logikę nie ma tam żadnej próżni.
    Prawdopodobnie jest tam woda lub raczej
    roztwór elektrolitu na bazie soli.Świat jest elektryczny tak jak u żywych istot.Człowiek
    nie składa się głównie tylko z czystej wody a z płynem elektrolutycznym tak jak komórki.W słonej wodzie lepiej zachodzi wymiana danych między komórkami.

    Więc tak jak zbudowane są komórki oraz wymiana danych elektronicznie tak samo jest w niebiosach tyle że jest dużo większe.

    Grawitacja zaś to nie żadne płynne żelazo czy magnesy lub ciśnienie.
    Wystarczy,że coś na zewnątrz Ziemi się obraca i elektryzuje cząstki w podobny sposób jak na fizyce potrzemy pałeczkę ebonitu.W ten sposów stworzymy grawitację gdyż przyciągniemy tym wszystko nawet promień światła czy wodę.
    Dlatego Ziemia nie wiruje wokół własnej osi
    z prędkością ponad dźwiękową bo by się rozerwała na strzępy.Łatwo to obliczyć znając dane obwodu oraz dobę.Wychodzi
    1666 km na godz!To niebiosa się obracają.
    Teraz jeśli przyjąć wers.biblijne jako prawdziwe to Ziemia jest podnóżkiem Boga.
    A skoro Bóg biblijny to El czy bogowie elohim więc to zwykli ludzie.Czyli my jesteśmy bogami a Ziemia to nasz podnóżek bo po niej chodzimy.
    Na razie tyle.Bo chyba i tak za dużo tej wiedzy.
    Może to was szokuje albo myślicie,że jestem wariat.Trudno.Ja naukofcom nie ufam i nie wierzę że ludzka noga była na Księżycu no chyba że nasz Twardowski to wtedy tak..😀

    Pozdrawiam serdecznie

    Polubione przez 1 osoba

    1. Maniek ciekawe informacje.
      Długo badałeś te zagadnienia skoro często piszesz w formie stwierdzeń. Podziwiam jesteś wszystkiego pewny.?
      Np. piszesz: Ziemia jest stała a świat zamknięty jakby w
      jaju a raczej jak orzechu włoskim.Wszystko
      istnieje we wnętrzu.

      Inne podobnie.
      Pozdrawiam czytelników.

      Polubienie

      1. Dwa lata badałem temat budowy świata.Było raz,że odpuściłem bo pomyślałem że to bzdury i niemożliwe żeby tak długo naukowcy nas okłamywali.
        Potem jeszcze raz spróbowałem i zacząłem obserwować różne zjawiska.
        Najlepiej widać to nad morzem.Pożądna lornetka i dalekie obserwacje.
        Obserwujesz np.statek gołym okiem i widzisz go na samym końcu horuzontu
        tam gdzie niebo dotyka morza.Potem patrzysz przez lornetkę i widzisz statek
        a za nim powyżej burty morze.
        Prawidłowo wg.nauki nie powinno być widać morza powyżej burty.
        Ponieważ zagięcie Ziemi nie pozwala widzieć dalej jak do ok.21 km.a ty widzisz
        dalej i w dodatku cały statek a powinieneś widzieć tylko jego czubek a potem musi zniknegoąć za horyzont.Więc nie ma takiego zjawiska znikania.
        Dodatkowo są wszelakie fotografie na intern.nieświadomych tego zjawiska ludzi.I na przykład piękne fotki Tatr wykonane aż z Sandomierza.Z takiej odległości powinno widać tylko połowę gór
        a widać całe z podstawą.
        Drugim przykładem widoku są Pireneje w całej okazałości fotka została wykonama z jeszcze większej odległości bo aż z Lazurowgo wybrzeża Francji.
        Jest bardzo wiele tego.
        Nikt z tego nie wyciąga wniosków
        bo są zaczarowani nauką a nie
        wiedzą.
        Jest jeszcze przykład ze światłem
        odbijanym od Księżyca.Słońce np.
        jest nisko i zachodzi a Księżyc wysoko i połówka odbija światło
        nie w kącie prostym do Słońca.
        Jest wiele zjawisk przeczących nauce.Wyedukowali nas na kłamstwach nie dość że religijnych to jeszcze naukowych.
        Exświadkowie zamiast badać czy tak się żeczy mają dalej są niewolnikami systemu.
        Prawda w tym systemie nie przyjdzie do nas sama.Prawdy trzeba szukać i poświęcić na to swój czas.Kto szuka ten znajdzie
        a kto nic nie szuka ten nic nie znajduje ma tylko to co mu kroś
        przyniósł.
        Warto znać fundamenty naszego wspólnego mieszkania.Jak poznamy to będziemy wiedzieć jak dbać od nasz dom.
        Każdy musi sobie zadać pytanie
        w jakim celu ukrywa się wiedzę o budowie świata.Komu to przynosi
        wymierne zyski a kto na tym traci.

        Pozdrawiem

        Polubienie

        1. Maniek.

          Sam osobiście wykonywałeś te zdjęcia Tatr z Sandomierza, czy ktoś inny i jeśli nie, to skąd masz pewność, że tak było.

          Podobnie z ze zdjęciem tych Pirenejów?
          Nie chodzi o to, że to jest nieprawda, ale czy aby na pewno jest tak jak piszesz.
          Jest obecnie wiele różnych koncepcji.
          Płaska ziemia, heliocentryzm, czy też, że żyjemy we wnętrzu ziemi.

          A jaki są dowody na to? A może znów trzeba coś wymyślić aby zająć innych nowym spojrzeniem w sprawie i dokomponować nową teorię i być tym pierwszym aby inni słuchali i stali się niewolnikami nowej kasty przepoczwarzonej lub przejmującej dla siebie masy.

          A może mamy do czynienie faktycznie z obnażeniem zakłamanych koncepcji i odkryciem prawdy.
          Pozdrawiam

          Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.