Rozpacz i bezsilność u byłych świadków Jehowy

Dziś o pewnym przykrym problemie który może dotknąć każdego. Co to za problem? Nazywa się bezsilność i rozpacz. Możemy mieć i mamy prawo oczekiwania i pragnienia aby było tak jak sobie wymarzyliśmy. Nie wszystko zależy o nas. Czy to ma być przeszkodą? Nie. Bo w gruncie rzeczy często aby nie powiedzieć zawsze chcemy w zasadzie tego samego. Szacunku, zrozumienia, życzliwości od innych aby nam się wszystkim żyło przyjemnie. Szukamy akceptacji, współdziałania i współpracy w tym co przynosi pożytek nam i innych. Niestety często się nie udaje i dlaczego? Mało tego nie udaje się tego przezwyciężyć, mur niemocy, rozpacz bezsilność, a nawet krytyka. Piękne zasady, obietnice płynące z różnych stron od osób od których należałoby oczekiwać postawy pełnej wrażliwości i szacunku dla innych. W szczególności dotyczy to tych którzy są w ustach pełni ładnie pozornie brzmiących frazesów religijnych a więc od przywódców religijnych.

  W tym przypadku od przywódców świadków Jehowy, czyli ciała kierowniczego. Kiedy stykamy się z takim zachowaniem są bardzo różne postawy jak sobie z tym w życiu poradzić. Wykazujących niezadowolenie z tej sytuacji jest wielu i liczba ich stale rośnie. Natomiast nie zawsze wiedzą jak skutecznie sobie z tym radzić. Co należy czynić w tej sytuacji. Stąd tak wiele jest już stron, blogów założonych, nagranych filmów, przez byłych świadków Jehowy dotyczących absurdalnych zachowań liderów organizacji. Widać w tych działaniach też bezsilność i rozpacz. Daje się zauważyć, że każdy może to czynić i nie ma w tym nic dziwnego. W końcu kiedy dokonamy zestawienia wszystkich tych działań, to są one w sumie potrzebne i dają one jakiś skutek. Jednak szczególnie potrzebne działania prawne i ich ujawnianie i tu już jest znacznie gorzej, bo tylko one mogą zmienić sytuację. . Zdecydowanie jest ich za mało, a jeśli już ktoś je podejmuje, to są one często połowiczne, nieprzygotowane i niekonsekwentne. A nawet jeśli są one konsekwentne ale na pewnym etapie nie przyniosły jeszcze skutku to są one krytykowane, ośmieszane przez wielu byłych świadków Jehowy lub dziwnie niezauważane, a tylko nieliczni dostrzegają potrzebę takiego działania i wspierają choćby dobrym słowem, a to jest bardzo potrzebne. Bardzo proszę o więcej doceniania, wyrozumiałości i dobrego słowa którego jest zdecydowanie za mało. Każdy ma swoje chwile słabości i potrzebuje czuć, że nie jest sam. Tak jest w przypadku Danuty Kubik i osób ją czynnie wspierających. Jeśli to się nie zmieni na plus, to będę musiał się poważnie zastanowić nad tym jak to dalej czynić i czy zdecydowanie nie ograniczyć podawanie informacji innym a nawet z tego zrezygnować z prowadzenia bloga, skoro jest jak jest. Jestem zmęczony wobec tej sytuacji. Nie rozumiem takiej sytuacji i nie mam zamiaru rezygnować, ale….

Oto czym jest rozpacz i bezsilność:

Nadzieja zwycięża rozpacz!

WEDŁUG definicji podanej w Słowniku języka polskiego pod redakcją Mieczysława Szymczaka rozpacz to „uczucie beznadziejności, bezsilności”. Zrozumiałe więc, że do pokonania rozpaczy potrzeba nadziei! w92 1.7 ss. 4-7 Nadzieja zwycięża rozpacz!

A ludzie muszą wiedzieć, że gdy tracą nadzieję i ogarnia ich rozpacz, trzeba szukać pomocy”.g98 22.6 ss. 28-29 Obserwujemy świat

Słownik PWN

bezsilny

1. «nieumiejący sobie z czymś poradzić, niemogący czemuś podołać»

2. «wyrażający niemożność poradzenia sobie»

3.  «niemający siły fizycznej»

niejeden mieszkaniec naszej planety, widzący dziejącą się niesprawiedliwość, bezsensowne krwawe wojny, biedę, w jakiej żyją tysiące ludzi w krajach Trzeciego Świata, narastającą falę przemocy i ukazywanie jej w mass mediach, bezduszną biurokrację, która nieraz sprawia, że człowiek ma wrażenie, jakby znalazł się w potrzasku. Wielu nie radzi sobie z uczuciem bezsilności. Niektórzy reagują na nie depresją albo przyjmują postawę rezygnacji, inni stają się agresywni, miotają się, próbując je w sobie stłumić. Jeszcze inni dążą do władzy, by przed nim – tak im się przynajmniej wydaje – skutecznie uciec.

Zachowania alkoholików są podobne do bezsilności w innych dziedzinach.

https://opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/rozwijac_02.html

1.Uwalnia ogromną ilość energii związanej w relacji alkoholika z alkoholem.

2. Zmianę sposobu myślenia o sile i poczuciu mocy: myślenie o sobie jako o człowieku posiadającym ograniczenia , możliwości.

3. Świadomość kim jestem.

4. Poszerzenie perspektywy życia pomimo faktu bycia uzależnionym.

Etapy uznawania procesu bezsilności wobec alkoholu:

1.Poznawanie – zdobycie wiedzy o bezsilności, co to znaczy, jak ludzie radzą sobie z bezsilnością.

2. Rozumienie- alkoholik odpowiada sobie na szereg pytań dotyczących kwestii bezsilności: dlaczego tak jest ? Jak to wygląda u alkoholików z dłuższą abstynencją ?

3. Uświadamianie sobie „u mnie to przebiega w ten sposób…..”-alkoholik przekłada wiedze ogólną o bezsilności na język osobistego doświadczenia. Przyznaje się do bezsilności i tym samym potwierdza swoje uzależnienie.

4. Godzenie się – uświadomienie sobie faktu” ja nie jestem w stanie tego zmienić”./ jest to najtrudniejszy etap – uaktywnia się system iluzji i zaprzeczenia/.

5. Akceptacja bezsilności wobec alkoholu- przeświadczenie uzależnionego, że jest w stanie żyć z tym ograniczeniem, świadomość korzyści akceptowania bezsilności.

Bezsilność kojarzy się ze słabością, a alkoholik walcząc ze swoim uzależnieniem chce być silny, chce zwyciężyć. Stawiając alkohol w pozycji przeciwnika jest z nim związany, nie może się od niego uwolnić. Uznając swoją bezsilność rezygnuje z dalszej walki i wtedy ma możliwość uwolnienia się, wyzwolenia.

http://morawica.com.pl/galeriazdjec/6-ptwpaw12/detail/178-46.html

Bardzo proszę o zrozumienie sytuacji, wsparcie na różne sposoby podejmowanych działań prawnych aby ci którzy podejmują działania prawne mieli świadomość, że nie są sami w tej dziedzinie. Jest to konieczne aby działać skutecznie i nie czuć się zniechęconym. Bardzo dziękuję za nieliczne ale jednak mające miejsce dowody doceniania okazywane w różny sposób. Proszę o więcej, bo są one niedostrzegalne a widać to pod postami i nagranymi filmami.

Reklamy

21 myśli na temat “Rozpacz i bezsilność u byłych świadków Jehowy

  1. Artykuł nosi tytuł : Użalasz się nad sobą? Robisz sobie krzywdę…..

    https://www.hellozdrowie.pl/artykul-uzalasz-sie-nad-soba-robisz-sobie-krzywde/

    Kolejny ciekawy wg mnie artykuł to : Użalanie się nad sobą – wydostań się z uczuciowej pulapki!

    Andrzeju , możesz się na mnie obrażać , możesz czuć do mnie antypatie – nie przejmuje się tym….. ale osobiście uważam , że robisz sobie krzywdę i krzywdę tym którzy wiecznie użalają się nad sobą. Przyjmując rolę „miłosiernego Samarytanina” nie pomagasz…… – to pogrążanie innych w bezradności , bezsilności – „związanie całe życie pepowiną” i pozwalanie na to aby inni trzymali się nas jak maminej spódnicy czyni krzywdę….. dlatego ja nie przyłożę swojej ręki do tego……

    Uważam, że jest to ucieczką z jednej niewoli w drugą…… – pułapka / uczuciowa niewola.

    Swoją wypowiedź zakończę wg mnie mądrym fragmentem – nie jest to moja myśl ale jak najbardziej zgadzam się z jej treścią.

    „Możesz być, kim zechcesz. Możesz zostać, kim postanowisz”. Żeby jednak znów stać się bohaterem swojego życia, przede wszystkim musisz zdjąć z siebie osobowość ofiary. Niezbędne jest zerwanie z przeszłością i powzięcie silnego postanowienia o tworzeniu od nowa szczęśliwego życia”.

    Dziękuję.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Agnieszka
      Artykuł który podałaś w linku nie przeczytałem do końca ale fragmentarycznie.. Dlaczego bo nie należę do osób które chcą się nad sobą użalać.NIE ROBIĘ TEGO. Nie będę jednak tłumaczył dlaczego nie dotyczy on mnie, albo to rozumiesz albo nie. Twój wybór.

      Nie czuje do Ciebie antypatii do Ciebie, Masz prawo pisać szczerze i mam prawo się nie zgadzać. Być może to być dziwne dla Ciebie. Chce tylko pobudzić myślenie innych aby wiedzieli, że wiem jak to zrobić, co chce zrobić. Jest to trudne i WIELKIE. Mogę to robić tylko z tymi którzy chcą mieć udział w tym. Jeśli nie, to ich wybór, można sobie po mnie „pojeździć”. Nie obchodzi mnie to. Napisałem po to tego posta, że użalania się jest za dużo, Trzeba działać i w tym wezmą udział Ci którzy chcą.

      Teraz dałem tylko informację, potrzebna jest różnego rodzaju pomoc, spodziewam się, że jej nie będzie. Przykro ale to dla mnie „normalne”. Jeśli to będzie zrobione co trzeba zrobić, nie będą inni mówić ale myśmy nie wiedzieli, że o to chodzi bo byśmy wspierali na wszystkie możliwe sposoby. Przepraszam nie chcę urazić nikogo. Kiedyś kiedy jedna osoba była bardzo chora i umarła, usłyszałem od innej tłumaczenie: „wybierałam się do niej aby ją odwiedzić, ale nie zdążyłam”. Przykre, No cóż tak bywa. Nie użalam się tylko informuję i to będzie zrobione, co trzeba zrobić, zapraszam do udziału, jest szansa. Może być za późno i nie będzie już potrzebna.
      Serdecznie pozdrawiam i miłego wieczoru.

      Polubienie

      1. Andrzej – być może nie użalasz się nad sobą – nie wiem…. (nie chcę również abyś tłumaczył mi się – to niedorzeczne) , ale uważam , że skoro tytuł artykułu jaki napisałeś brzmi : „Rozpacz i bezsilność u byłych świadków Jehowy” wskazując też na osobę Pani Danuty Kubik gdzie stosujesz również szantaż emocjonalny o czym pisałam wcześniej – dlatego uznałam, że treść zawarta w linku jak również wiele innych artykułów jakie tu zamieściłam , zaproponowałam jest warta zapoznania się , warta uwagi….. aby nie dać się uwikłać w ciągłe problemy innych , nie dać się uwikłać w toksykologię / toksycznych ludzi.

        I tutaj piszesz : „Chce tylko pobudzić myślenie innych aby wiedzieli, że wiem jak to zrobić, co chce zrobić. Jest to trudne i WIELKIE”.

        Bardzo nieprecyzyjne , niezrozumiałe , sformułowanie : „….że wiem jak to zrobić, co chce zrobić”.
        Co zrobić? Pozwalać na to aby inni trzymali się nas jak maminej spódnicy? Pozwalać na egocentryzm ze strony wiecznie potrzebujących , „pomagać” naszym kosztem , kosztem spędzania czasu z rodziną , naszymi najbliższymi? I to jest WIELKIE? – że zaczynamy zaniedbywać siebie , swoje obowiązki, rodzinę , rezygnować z swojego życia na rzecz organizacji (czyt. osób wiecznie potrzebujących , użalających się nad sobą)???

        Ja natomiast…. (nie będę tu używała sformułowania – pobudzić myślenie innych) chciałam wskazać na osoby które poprzez zachowanie egocentryczne mogą nas zniewolić – dokładnie jak w organizacji….

        To co Ty nazywasz pomocą ja uważam za krzywdę…… i bohaterem wg mnie nie jesteś.

        Piszesz : „…..można sobie po mnie „pojeździć”. Nie obchodzi mnie to”.
        Jeżeli uważasz niezgadzanie się z Tobą jako „jazdę” po Tobie….. , to ja nie mam więc pytań….

        Kolejna Twoja treść:
        „Przepraszam nie chcę urazić nikogo. Kiedyś kiedy jedna osoba była bardzo chora i umarła, usłyszałem od innej tłumaczenie: „wybierałam się do niej aby ją odwiedzić, ale nie zdążyłam”. Przykre, No cóż tak bywa. Nie użalam się tylko informuję i to będzie zrobione, co trzeba zrobić, zapraszam do udziału, jest szansa. Może być za późno i nie będzie już potrzebna”.

        Co to ma być? Odbieram jako szantaż emocjonalny……
        Każdy z nas kiedyś odejdzie , wiele osób ginie w wypadkach , umierają małe dzieci…..
        Ja też nie zdążyłam….. moja babcia będąc w agonii – nie dając żadnych oznak….. umarła na moich oczach, ale czy mam się czuć z tego powodu winna…. , że dzieliła nas odległość , że nie zdążyłam tuż przed Jej śmiercią z Nią porozmawiać a prowadziłam tylko monolog trzymając Ją za rękę?

        Mój przyjaciel z PL również umarł….. i pomimo swojej choroby nigdy nie użalał się nad sobą a wręcz przeciwnie – potrafił obdarować swoją pozytywną energią tych zdrowych.

        Na świecie jest wiele organizacji , sekt , ruchów religijnych , politycznych a nawet funduszy inwestycyjnych które również wiążą się z ryzykiem…….
        Zbawcą świata nie jestem , nie jestem też agitatorem…… i jeżeli komuś odpowiada przynależność do danej struktury – nie będę na siłę nikogo wyciągać a pisanie na okrągło – i tu np. o organizacji świadków Jehowy, życie życiem organizacji – ludzi w niej będącej bądź z niej wychodzącej może być a nawet uważam, że jest obsesją dlatego z mojej strony duże DZIĘKUJĘ!

        Poza tym osobiście uważam / odbieram Twoje artykuły jako formę głoszenia – głoszenia Twojej prawdy a reszta w tym agnostycy i ateiści to ludzie zniewoleni…. i jeśli w takich kategoriach postrzegamy… to wychodzi na to , że każdy z nas w tym indywidualiści mogą być również niewolnikami swojej ideologii…. – najgorzej jak zaczną najpierw w subtelny sposób agitować innych – i w taki oto sposób tworzy się kolejna , nowa organizacja ludzi głoszących „prawdę” tym wszystkim „zniewolonym głupcom”.

        Z mojej strony to wszystko – wystarczająco wpisów pozostawiłam tutaj odnośnie tego tematu…. – reszta mnie nie interesuje.

        Dziękuję.

        Polubienie

  2. Pozwolę jeszcze na krótki komentarz do autora. Nie oczekuję odpowiedzi.

    Cytuję :
    „Każdy ma swoje chwile słabości i potrzebuje czuć, że nie jest sam. Tak jest w przypadku Danuty Kubik i osób ją czynnie wspierających. Jeśli to się nie zmieni na plus, to będę musiał się poważnie zastanowić nad tym jak to dalej czynić i czy zdecydowanie nie ograniczyć podawanie informacji innym a nawet z tego zrezygnować z prowadzenia bloga, skoro jest jak jest. Jestem zmęczony wobec tej sytuacji. Nie rozumiem takiej sytuacji i nie mam zamiaru rezygnować, ale….”

    Jest to typowy przykład szantażu emocjonalnego – „Jeśli to się nie zmieni na plus będę musiał…..”.
    Na mnie nie działa – rób co chcesz a Pani Danuta Kubik już nie jednej osobie „przejadła się” ; zrozpaczeni i bezsilni ex-swiadkowie Jehowy którzy najpierw jak urzędnicy w garniturach i garsonkach chodzili po domach , prowadzili studium i pietnowali ten szatański świat , edukację , straszyli armagedonem a teraz „obudzili się z ręką w nocniku” też już nie jednemu „przejedli się”. Pytanie retoryczne do niektórych ex-świadków : Co zrobiłaś / – eś po kilku , kilkunastu latach po opuszczeniu organizacji ze swoim życiem? Dalej bezustannie obwiniasz organizację za swój los ale nie zrobiłaś / -eś nic w kierunku poprawy jakości swojego życia?
    Jest wiele osób które faktycznie potrzebują pomocy i wsparcia. W kopalni ostatnio zginęli górnicy – dramat dla rodzin. W tym świątecznym czasie można przespacerowac się po szpitalach , hospicjach , domach dziecka i obdarować chore dzieci choćby niewielkimi upominkami ale ile radości dadzą pociechom , potrzymać za rękę , poczytać bajki , wesprzeć ciepłym słowem.

    Tym o to akcentem kończę swoją wypowiedź.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Maniek , nie zrozum mnie źle ale….. czytając ten artykuł mogę zaproponować autorowi przeprowadzkę do dżungli gdzie nie ma żadnych praw , żadnej demokracji , podatków a komfort życia jest bardzo naturalny 🙂 Nie każdemu jednak też by odpowiadał.

      Odniosę się tylko do niektórych fragmentów.

      Cytuję :
      „Najbardziej bezsensowne prawa : prawo do demokracji (zniewolenia), prawo do rozwoju (zniewolenia przez edukacje), prawo do zdrowego środowiska naturalnego (przez kłamstwa ludzi czerpiących z tego zyski), prawo do nauki (zniewolenia przez edukacje) , prawo do pracy (w miejskich przedsiębiorstwach przemysłowych) i wypoczynku, prawo do pokoju, prawo do uczestniczenia w życiu kulturalnym”.

      Zrozumiałam – nie uczmy się, bądźmy analfabetami , nie pracujmy i nie uczestniczmy w życiu kulturalnym bo przecież to bezsens. Najlepiej głośmy dobrą nowinę a wszystko inne będzie nam dane 😉

      Cytuje:
      „Próba podjęcia tzw: legalnej pracy, wiąże się z podpisaniem kilku dokumentów, zawierających magiczne niezrozumiałe słowa, tworzące z niewolnika państwa handlowego, wynajętego sługusa”.

      Jako przedsiębiorca zatrudniający pracowników daję do podpisania klarownie przedstawione umowy i zawsze można zapytać jeśli czegoś nie rozumie się i jako pracodawca przedstawiam warunki pracy a jeśli komuś nie odpowiada może poszukać sobie gdzie indziej zatrudnienia , na innych warunkach albo założyć, otworzyć swoją własną firmę i nie jest to żadnym szantażem ze strony pracodawców ; może też obrać rolę pasożyta i żyć na koszt ludzi pracujących. U mnie w domu też są pewne zasady których goście przestrzegają np. zakaz palenia papierosów a jak nie pasuje to można zamknąć drzwi z drugiej strony.
      Zawsze zastanawiało mnie jak to jest , że państwo daje ludziom renty – ludziom rzekomo niezdolnym do pracy ale jako – i tu swiadkowie Jehowy ludzie Ci już są zdolni do pracy – chodzenie od domu do domu (czyt.akwizycja), stanie przy stojaku a można przecież odpłatnie i uczciwie stanąć np. w warzywniaku , czy jakimś kiosku i zająć się handlem.

      Cytuję:
      „Popatrz sobie na listy i na rachunki, wszędzie widnieje twoi imię i nazwisko zapisane dużymi literami. 

      Wezwania, rachunki, dokumenty, nie są wystawione na ciebie, ale na twój awatar. Jesteś tylko statystyką, szeregiem numerów i liter, przynoszących zysk każdemu, kto wysyła do ciebie korespondencję.

      Cwaniaki tworzą korporacje, wynajmują od państwa niewolników, i według reguł fałszywego prawa, prześladują was korespondencją, mająca wymusić wasze posłuszeństwo wobec władzy, której nie ma”.

      Normalnie nie potrafię tego skomentować 😀
      No tak , wezwanie , upomnienie do zapłaty jest prześladowaniem , brakuje mi słów….
      W dżungli rachunki nie wzywają 😀

      Cytuję:
      „Pozwolono ludziom zakładać firmy windykacyjne, nie po to aby odzyskiwać pieniądze, tylko po to, aby zapewnić ludzi o ich realności, poprzez wytworzenie idei strachu”.

      Można odnieść wrażenie, że autor jest dłużnikiem….. Bardzo dobrze! Niech dłużnicy boją się – poprawna reakcja , emocja wg mnie ale też niech poczują obowiązek spłaty należności a nie np. nie płacą za wynajem mieszkania i jeszcze takiemu nic zrobić nie można i to jest bezprawie dlatego też proponuję umowę najmu okazjonalnego u notariusza.

      Z mojej strony to już wszystko.

      Życzę Wesołych Świąt osobom które celebrują święta i dobrego wypoczynku ludziom pracującym w tych wolnych dniach.

      Polubienie

      1. Witaj Agnieszko.
        Wcale mnie nie dziwi,że w taki sposób odebrałaś ten artykuł.
        I wcale nie myślę źle o Tobie.
        Normalna reakcja.Też tak miałem.
        Z czasem zrozumiałem gdzie żyjemy.

        Trzeba poświęcić swój czas na zrozumienie czym jest prawo dżungli(prawo floty handlowej) a czym jest prawo naturalne.
        Czyli prawo naturalne to samoograniczenie i samostanowienie każdego wolnego człowieka w myśl zasady
        traktuj wszystkich tak jakbyś chciała być traktowana.
        Lub nie czyń drugiemu tego co Tobie jest niemiłe.
        Można to rozszerzyć jeszcze bardziej ale ja tylko skrótowo.

        Jedyny rachunek jaki jesteśmy winni to poszanowanie prawa do wolnośći i wolnej woli wszystkich żywych istot.
        A więc w skrócie nikt nie ma prawa do kontroli nad bogactwami naturalnymi i dostępu do nich.
        W tym do energi,wody i żywności w myśl nie czyń drugiemu co…..

        Aby to zrozumieć trzeba dobrej woli oraz samozaparcia.
        Wszystko czego nas nauczyli w szkole,w religiach,w polityce i od
        rodziców z tego zrobić wielki
        stos i podpalić razem z naszymi
        ideałami opartymi na egoiźmie.

        Nasz cały świat i wszystko co widzialne i niewidzialne to żywa
        inteligentna istota.
        Wszystko o czym pomyślimy,wypowiemy słowa czy czynimy tworzy przyczynę a przyczyna rodzi skutek(karma negatywna lub pozytywna)

        Oczywiście to tylko w wielkim skrócie.

        Wiele informacji odbieramy jako niedorzeczności i głupoty.
        Ale spróbuj poświęcić swój czas i poczytać więcej artyk.Dydymusa.

        https://wojciechdydymusdydymski.wordpress.com/

        https://akademiafilozoficznadydymusa.wordpress.com/

        Nie namawiam Cię do niczego rób tak jak myślisz.Jesteś wolna.

        Dziękuję za życzenia i pozdrowienia.
        Również życzę Ci wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

        1. Maniek – piszesz:
          „A teraz pomyśl sobie.
          Mieć to i tamto i wszystko co sobie wymarzysz ale bez pieniedzy i pracy na rzecz kogoś.
          Mieć to wszystko bez ograniczeń wyłącznie przy pomocy własnego trudu.
          Robić wszystko to co potrafisz najlepiej dla siebie i rodziny.Robić wiele rzeczy aby czerpać szczęście
          bez ograniczeń i nikt nie przyjdzie aby zabrać ci część twojego trudu.
          O kopalniach zapomnieć bo darmowa energia będzie eko i ogólnie dostępna za darmo”.
          „A do tego mnóstwo przyjaciół na całym świecie które będziesz mieć możliwość poznać”.

          Normalnie nie wiem co napisać 🙂 Uśmiecham się 🙂 To będzie dopiero raj na ziemi 🙂
          Nie zgrywam się z Ciebie 🙂 Na prawdę. Ot takie moje poczucie humoru 🙂

          Piszesz:
          „Słyszałaś coś o Tesli?Albo o takich domach?”

          Tak słyszałam ale mimo wszystko zdecydowaliśmy się z mężem na kolejną inwestycje – tym razem z cegły klinkierowej. Drewno jest łatwo palne – zawsze są jakieś plusy i minusy….
          O produkcji baterii do samochodów też wiem….. , wolę swojego truciciela benzyniaka 🙂

          Piszesz:
          „To samo co mleko w kartonie wcale nie jest eko a trucizną w pudełku z aluminium pokryte folią z ropy naftowej a w środku martwe bakterie żeby ta biała maź nie skisła”.

          Ah! Jak dobrze , że nie piję , nie używam mleka – po prostu nie lubię 🙂 Od krówki to już w ogóle bym się nie napila 🙂
          Maniek , wiem o tym wszystkim 🙂 i mimo , że lubię odżywiać się najzdrowiej jak mogę / potrafię , to fanatyczką zdrowego odżywiania nie jestem i lubię od czasu do czasu zjeść coś mega niezdrowego 😀

          Nie przynudzasz 🙂 ale zdominowalismy blog dotyczący świadków Jehowy zupełnie innym tematem 🙂

          Ja już kończę i wracam do spędzania czasu z rodziną.

          Polubione przez 1 osoba

      2. Jeszcze Agnieszko co do „rachunków”.
        Zrozumiałaś to,że po co płacić ruchunki.Jak nie płacić to do dżungli.
        Niepłacenie za co kolwiek z czego korzystamy na zasiadzie dobrowolnej umowy jest złodziejstwem
        i w myśl prawa naturalnego jest wyrządzeniem szkody drugiej osobie czyli czy tak chcemy być traktowani przez innych?
        Tu chodzi o to,że pozbawiono nas do dostępu jako jednostki do wspólnych zasobów ziemskich.
        Nie wolno nam jako jednostce produkować dla swoich potrzeb prąd elektryczny.Nawet ekologiczny.
        Nie wolno posiadać krowy bez zezwolenia aby produkować mleko.
        Nie jesteś nawet właścicielem swojego gruntu.Jesteś tylko najemcą.
        Na wszystko jest potrzebna licencja.Zezwolenia,pozwolenia a wszystko to kosztuje podatek.
        Każdy człowiek ma prawo do życia.A do życia potrzebne jest:dach nad głową,kawałek ziemi do zamieszkania i uprawy,dostęp do wody.Każdy człowiek jeśli chce żyć ma obowiązek trudzić się(nie praca)
        w zbudowaniu domu,produkcji żywności,odzienia,zapewnienia sobie energii do produkcji ciepła.
        Wszystko w taki sposób aby nie żyć kosztem innych ani zabijaniu zwierząt.Nie wymuszaniu służebności.
        Własnymi rękoma.Samostanowienie polega na wzajemnej pomocy a nie służalczości.
        Pieniądz nie gra żadnej roli to tylko fetysz.Wymiana dóbr za inne dobra.Jabłko za pomarańcz.
        Mleko za chleb.
        Jedyny rachunek jaki będziemy winni to traktować wszystkich równo i z szacunkiem w myśl prawa
        naturalnego.
        Kiedy nie będziemy hodować zwierząt na pokarm i one przestaną być dzikie i krwiożercze dla siebie.
        Zwierzęta stały się dzikie ponieważ człowiek zepsuł harmonię współżycia opartej o altruizm.
        Z kim się zadajesz takim się stajesz-dotyczy też zwierząt i przyrody.Wszystko na Ziemi jest rozumne i czuje.Wszystko ma świadomość inaczej nie byłoby życia.

        Dobrze się żyje w tym systemie.Nie musimy się trudzić w oraniu gleby,sadzeniu,zbieraniu,budową domu
        produkcji ubrań,zapewnienia sobie ciepła.
        Ktoś inny się trudzi dla zaspokojenia podstawowych potrzeb.
        A my mamy swoje biura,samochody,warsztaty i inne.Dostajemy fetysz mamony bo tak jest wygodniej.
        Kiedy przyroda zrobi nam figla i pozbawi nas tylko prądu wszystko runie jak domek z kart.

        99% społeczeństwa nie potrafi niczego wykonać aby samostanowić swoje bytowanie.
        Kto przeżyje kiedy przyroda cyklicznie się oczyszcza?Na pierwszy rzut pójdą wielkie metropolie.
        Dżungla przeżyje.

        Polubienie

        1. Maniek , odbieglismy od tematu , ale ok – napiszę parę słów.
          Dlatego taka Agnieszka wraz ze swoim wspaniałym mężem ma w Polsce dom na prowincji z kolektorami słonecznymi – woda aż wrze , bateriami fotowoltaicznicznymi (również bardzo popularne w Anglii). Oprócz wody z wodociągu , własną studnię z filtrami , świeże powietrze , piękny las – jak w raju 🙂 jak na obrazkach w Strażnicy my mamy to w realu swoją ciężką nieraz stresująca pracą – nikt nam na tacy nic nie dał.
          Jesteśmy też właścicielami gruntu – fakt , że płacimy podatek ale niewielki.

          Kiedy wyjechałam do UK jako pani magister która skończyła studia z wyróżnieniem , żeby utrzymać się zaczęłam na samym początku pracować jako opiekunka do dzieci gdzie wycieralam też pupy maluchom 🙂 i nie wstydzę się tego , szanuję też każdego pracowitego człowieka , potem poszłam do College żeby podszkolić język angielski na wyższym poziomie a potem zmieniłam prace….. itd.

          Nie zapominajmy również o kosztach wydobycia – i tu np. ciężk a praca górników – bardzo cenię ludzi pracowitych natomiast nie cierpię lenistwa.

          Wegetarianka nie jestem więc dyskutować na temat zabijania zwierząt nie będę tym bardziej , że już jako 14 , 15 – latka chodziłam ze swoim dziadkiem na polowania a ryby i owoce morza uwielbiam.
          Możesz mnie Maniek za to przeklinać 😉 ale ja mam zupełnie inne zapatrywanie na ten temat więc tutaj z pewnością nie dogadamy się 🙂 ale różne wypady survivalove bardzo lubię 🙂 Potrafię z szpilek wskoczyć w trampki , trekingi bądź gumowce 🙂

          Polubienie

        2. P.S. Maniek – piszesz :

          „Nie wolno nam jako jednostce produkować dla swoich potrzeb prąd elektryczny.Nawet ekologiczny”.

          W Polsce można też mieć przydomowa elektrownię wiatrowa – początkowo też o tym myśleliśmy ale zdecydowaliśmy się na panele elektrowoltaniczne.

          https://muratordom.pl/instalacje/ogrzewanie-domu/przydomowe-elektrownie-wiatrowe-komu-oplaca-sie-ja-budowac-aa-DatZ-4Ukz-2pa9.html

          Zupełnie nie w temacie 🙂 ale dla mnie znacznie bardziej interesujące niż rozprawianie o Pani Danucie Kubik.

          Pozdrawiam

          Polubione przez 1 osoba

        3. Agnieszko,wszystko ładnie i pięknie macie.To dobrze.Tak trzymać.
          A teraz pomyśl sobie.
          Mieć to i tamto i wszystko co sobie wymarzysz ale bez pieniedzy i pracy na rzecz kogoś.
          Mieć to wszystko bez ograniczeń wyłącznie przy pomocy własnego trudu.
          Robić wszystko to co potrafisz najlepiej dla siebie i rodziny.Robić wiele rzeczy aby czerpać szczęście
          bez ograniczeń i nikt nie przyjdzie aby zabrać ci część twojego trudu.
          O kopalniach zapomnieć bo darmowa energia będzie eko i ogólnie dostępna za darmo.(masz swój przykład)
          A do tego mnóstwo przyjaciół na całym świecie które będziesz mieć możliwość poznać.
          A co do polowań na zwierzęta.No cóż to przykre.Nie miałem takiego pragnienia nawet jako dziecko.
          Nie ważne co kto robił kiedyś tam.Ważne to co robimy tu i teraz kiedy świadomość wzrasta.
          Nie mam zamiaru nikogo ganić za jedzenie mięsa.Każdy sam odpowiada za swoje ciało.
          Ważne aby poznać jak działa życie a potem zrobić to co podpowiada nam sumienie.

          Polubienie

        4. Agnieszko,co do produkcji własnej energii.
          Masz rację ale i nie.
          Nie można się całkiem odciąć od sieci energetycznej.Nie wiem tylko jakie są przepisy w UK.
          Moi koledzy mają na dachach fotowoltanikę ale też płacą rachunki za prąd.Fotowoltanika to nie tanie
          rzeczy.Wiatraki to też drogi prąd.Nie o taką wolną energię chodzi.Ona jest ukrywana.
          Słyszałaś coś o Tesli?Albo o takich domach?
          http://domdrewno100.pl/drewno-ksiezycowe.html

          Polubienie

        5. Agnieszko,jeszcze kilka uwag co do wolnej energii.
          Wolna energia eko ta o którą mi chodzi nie mogą przy jej produkcji powstawać odpady które są trucizną.
          Coś co nazywa się eko przez nałukowców nie jest wcale eko.To tylko iluzja.To samo co mleko w kartonie
          wcale nie jest eko a trucizną w pudełku z aluminium pokryte folią z ropy naftowej a w środku martwe bakterie żeby ta biała maź nie skisła.
          Nie jest nigdy tak jak nam świat malują.
          Agnieszko,ale i tak jest lepiej bo nie dymi z komina☺
          Podobnie jest z autami na energię elektr.Baterie są tak samo trujące jak spaliny z aut.To wszystko jest
          pic na wodę i fotomontarz.To są tylko zagrywki aby przykrócić rozwój arabskiego świata który wyprzedza
          korporację białych ludzików z City of London do której w części należy Polska.
          UK nie jest czyjąś własniścią dlatego niewolnicy tam mieszkający mają nieco lepiej.
          Poszukam link do rządowej strony w NY gdzie jest dowód,że Polska to tylko zwykła firma zarejestrwana pod numerem branżowym.
          Trochę odbiegłem od tematu ale chyba nie zanudzam☺

          Polubienie

  3. Witam.

    W swoim wolnym przedświątecznym czasie pozwoliłam jeszcze na chwilę tutaj zajrzeć i napisać parę słów.

    Andrzej pisze: „Każdy ma swoje chwile słabości i potrzebuje czuć, że nie jest sam. Tak jest w przypadku Danuty Kubik i osób ją czynnie wspierających”.

    To prawda , że każdy ma swoje chwile słabości lecz nie zgodzę się z tym , że tak jest w przypadku Pani Danuty Kubik – ta „chwila” już trwa…….
    Osobiście uważam i mam do tego prawo , mam prawo do takiego odbioru i pozwolę pokrótce się tym podzielić.
    Artykuł nosi tytuł : Bycie ofiarą – pożegnaj się z tym uczuciem raz na zawsze .

    https://pieknoumyslu.com/bycie-ofiara-pozegnaj-sie/

    Kolejny artykuł to – Osobowość ofiary….. również uważam za ciekawy.

    I taką wieczną rolę ofiary co wg Ciebie jest chwilą słabości uważam , że odgrywa Pani Danuta Kubik w dodatku nacechowanej niezdrowym , perfidnym egoizmem z Pani Danuty strony a przykłady tego już podałam w innym artykule. I jeszcze jedna moja uwaga do Pani Danuty. Ja mam kim interesować się w swoim życiu – mam rodzinę i nie żyję życiem innych i na koszt / kosztem innych , nie żyję życiem Andrzeja ani kosztem / na koszt Andrzeja!
    I do mojego poziomu to daleko Pani brakuje!

    Jak postępować z ludźmi, którzy wybrali bycie ofiarą?

    Po prostu: nie graj w ich grę. Jeśli zaangażujemy się w szantaż i krzyki tych, którzy odgrywają role ofiary, tylko ich wzmacniamy – nie pomagamy im, ale raczej wyświadczamy niedźwiedzią przysługę.

    Problem polega na tym, że zlekceważenie tego jest bardzo trudne. Ponieważ nasza kultura od najmłodszych lat uczy nas, że musimy odczuwać współczucie dla tych, którzy cierpią i pomagać im. Nasze własne interesy i dobro są spychane na dalszy plan, choć tak nie powinno być.

    Przyzwyczajenie się do bycia ofiarą

    Wszyscy spotkaliśmy w naszym życiu kogoś, kto ciągle na wszystko narzeka. Przyjmując rolę osoby skrzywdzonej lub zranionej, często obwiniają świat lub innych, ale robią niewiele, aby wydostać się z czarnej dziury, w której rzekomo są zagrzebani po uszy. Brzmi znajomo?

    Obwinianie innych i całego świat nie ma sensu. Takie podejście tylko utrwala problem lub umacnia nas jako ofiary nie posiadające żadnych możliwości. Ludzie, którzy czynią z siebie ofiary nie szukają rozwiązań, ale raczej protestują przeciwko nieuczciwości życia, dopóki zarówno ich, jak i innych nie wyczerpie takie działanie,

    Manipuluje emocjami innych

    Stosuje taktykę prowokowania uczucia smutku u innych, aby uzyskać dzięki temu pewne przywileje.

    Jest bardzo dużo psychologicznych artykułów na ten temat……

    Świetny artykuł który również polecam nosi tytuł: Chorzy ktorzy nami rządzą.
    Linków nie wklejam – wystarczy wpisać w wyszukiwarkę.

    Trzeba pamiętać, że osobowość ofiary bardzo często nie ma nic wspólnego z rzeczywistym byciem czyjąś ofiarą. To dwa zupełnie różnorodne aspekty, które należy od siebie oddzielać i różnicować z adekwatną do tematu delikatnością.

    Wyuczona bezradność bo ktoś w każdej chwili i na każde kiwnięcie palcem przybędzie nam z pomocą – wg mnie możemy przyczynić się do tego problemu „pomagając” – wyręczając wiecznie potrzebujących i sami mieć kłopot na głowie.

    Nie tylko religie obiecują…. , populistyczna mowa wśród polityków bądź samozwańców którzy bezprawnie tytułują się….. również nie ma końca.

    Dziękuję za uwagę.

    Polubienie

  4. Witaj Andrzeju.
    Trudny temat.Ale jak znaleźć sposób żeby
    nie wpaść w kłopoty i bezsilność?
    Słowo nadzieja jest źle przez nas rozumiane.
    To nie jest wiara w lepsze jutro lub wyjście z impasu.Tak nam to tylko wyjaśniają uczeni.
    Nadzieja.Dzieje się lub się coś działo.
    Albo na dziejach opieram swoją wiedzę lub na doświadczeniach życiowych opieram swoją mądrość.
    Nadzieja to pochodna od dziać się lub działo się.Czyli można coś przewidzieć na podstawie czasu przeszłego jeśli przeżyliśmy to osobiście.Można wtedy mieć
    nadzieję co się wydarzy.
    Czyli nie można mieć nadziei lub pokładać ufność na coś co nam ktoś naobiecywał.
    Nie w tym systemie świata gdzie sprawiedliwość istnieje tylko na papierku.
    Dlatego to się nazywa iluzja rzeczywistości.
    Dlatego jest biblijne wołanie”ludu mój wyjdźcie z niego”a z czego?Z Babilonu?
    Nie zupełnie.Chodzi o świat iluzji rzeczywistości.Chodzi o teatr gry.Są to wszystkie instytucje na czele których są religie i rządy.Bez religi nie byłoby rządu.
    To religia jest głównym winowajcą.
    Rząd światowy potrzebuje spokojnych owiec aby móc je bezkarnie okradać.
    Rząd potrzebuje też niesforne owce,które kontroluje prawem stanowionym.

    Rząd stworzył na swój obraz dobro oraz zło.
    Problem w tym,że nie rozumiemy do końca czym jest prawdziwe dobro ponieważ zostało wykreowane na obraz elit.
    Owo dobro zostało przez elity tylko lekko zabarwione dobrem.To tak jakby dodać do
    wody kroplę trucizny a licencjonowani wielcy kapłani(naukowcy światowej sławy)
    zgodnie potwierdzą że to czysta woda.
    Więc dobre owce nie mają prawa tego zakwiestonować ponieważ nie mają do tego licencji autorytetu światowego.
    Religia jest od tego aby uczyć owce pokory
    i nie łamania prawa stanowionego.
    Macie pić taką wodę jaką wam dają.
    Tak jest ze wszystkim a nie tylko z wodą.
    Dlatego źródło wody żywej w NT to alegoria.
    Żywa woda to inaczej prawda,która ożywia
    zaczadzony umysł każdego człowieka na Ziemi.
    Większości się wydaje,że poznali prawdę.
    Znają tylko tą zabarwioną prawdę,wodę z
    dodatkiem trucizny.
    Niech się nikt nie łudzi,że świadkowie Jehowy poznali prawdę z biblii.To tylko zabarwiona prawda.
    Więc jeśli jeszcze do tego nie doszliście
    to biada wam bo jesteście tylko uczonymi
    w piśmie i nic po za tym.Zwykłe prawo stanowione dla dzikich zwierząt aby były potulne dla swoich panów.

    Co kolwiek robimy tworzy przyczynę a przyczyna rodzi skótek.Prawo stanowione
    (zwierzęce)zwacza tylko skutek a nie przyczynę.Skutek to zaś karma negatywna
    lub pozytywna.
    Karma pozytywna rodzi harmonię szczęścia
    w danym człowieku i jego otoczeniu.
    Karma negatywna rodzi ból i cierpienie w człowieku i jego otoczeniu.
    Z kim się zadajesz takim się stajesz.
    Więc jeśli gramy w ich grę i na ich zasadach
    (prawo stanowione)zbieramy owoc karmy
    negatywnej bo prawo stanowione to tylko
    zabariona prawda.
    Niestety żeby żyć prawem naturalnym
    (altruizm)trzeba być odciętym od świata prawa stanowionego jeśli chcemy pić wodę
    życia.
    Prawda lubi ciszę,spokój i harmonię własnego szczęścia.Prawda nie krzyczy
    „Tu jestem,tam jestem”
    Prawda nie przebywa tam gdzie się kłócą w sądzie.Prawda nie miesza się i nie zabarwia
    na kolor biblii czy innych pism.

    Prawdą świata nie uleczymy ale uleczymy
    tylko siebie,swoje jestestwo.

    Andrzeju,piętnując poczynania osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie organizacji świadków Jehowy nie przysparzasz sobie karmy pozytywnej.
    Nie wzrastasz ku oświeceniu i powrotu do doskonałości.Babrzesz się ich brudem.
    Szukaj prawdy tam gdzie cisza i harmonia.
    Nie naprawimy świata nie naprawiając
    siebie.To co robisz to tylko wieczna tułaczka i pozoracja.Zwalczając skutki nie
    zwalczysz nigdy przyczyny.Tak samo jak
    lekarze.Oni znają tylko sposób na skutek
    choroby a nie przyczynę.

    Z Danutą daj już spokój.Ona jest tak sławna
    jak co najmniej celebrytka.
    Uważam,że są inne bardziej poszkodowane
    osoby nie ze swojego wyboru jak np.dzieci
    wykorzystane seksualnie lub starsze osoby
    pozbawine majątków.
    Nigdy tak nie jest,że nagle spada nas nieszczęście za nic.Znam życie i zawsze kiedy przyszlo na mnie zło był w tym i mój
    udział.Kwiestia tylko taka,że nikt do tego się nie przyznaje.Należy mieć pokorę do siebie.
    Wszystko co się dzieje ma przyczynę w nas samych.Jedynie dzieci mogą być tego nieświadome.Każda dorosła osoba odpowiada za siebie i swoje dzieci.
    Problem jest tylko w braku zrozumienia
    czym jest prawda i słowo nadzieja.
    Nie można polegać na światowej edukacji
    ponieważ ona wyszła z szamaństwa na naszą niekorzyść.

    Pozdrawiam serdecznie.

    .

    Polubienie

    1. Witaj Maniek .
      Nie zawsze zgadzamy się ze sobą i mamy do tego prawo…..
      Ja staram się być obiektywna i patrzę na treść i nawet jeśli kogoś jako osobę nie darzę sympatią to potrafię zgodzić się z zawartą treścią.
      Wiele mądrych myśli piszesz wg mnie.
      Przytoczę kilka:
      Ciekawie piszesz o nadziei….. , ja dodam od siebie – często mówimy : „nadzieja na lepsze jutro” – i tutaj uważam, że nic samo nie przyjdzie , nic samo się nie zrobi…… , chcemy lepszego jutra? I tutaj odpowiem mądrymi myślami: „Każdy jest kowalem swojego losu”, „Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz” , „Kto nie pracuje niech nie je”.
      Na marginesie wspomnę, że również państwo Polskie uczy społeczeństwo bezradności , lenistwa w postaci 500 plus i wielu takich bez ambicji powie : „I po co pracować” – niekiedy śmiejąc się bezczelnie w twarz podatnikom z których są utrzymywani. Przyjdzie nowy rząd , 500 plus nie będzie ale może być płacz i zgrzytanie zębów tych którzy przez 5 , 10 lat nie pracowali więc w CV też za wiele nie napiszą…… Obwinią nowy rząd za swoją porażkę tak jak teraz niektórzy ex-świadkowie ck za swoje niepowodzenia w życiu.

      I tutaj świetnie wg mnie piszesz: „Nigdy tak nie jest, że nagle spada nas nieszczęście za nic. Znam życie i zawsze kiedy przyszlo na mnie zło był w tym i mój udział. Kwiestia tylko taka,że nikt do tego się nie przyznaje.Należy mieć pokorę do siebie”.
      Dokładnie Maniek : MAMY W TYM SWÓJ UDZIAŁ – zgadzam się z Tobą w 100% oczywiście tak jak wspomniałeś – wykluczając dzieci , ja dodam – bardzo często bezbronne dzieci choć teraz większość dzieci uważam, że jest bardziej dojrzała wewnętrznie niż nie jeden dorosły.
      Też kiedyś o tym pisałam – o braku odpowiedzialności za swoje porażki a obwinianie wszystkich dookoła.

      Kolejna myśl : „Z kim się zadajesz takim się stajesz”.
      To prawda , możemy zacząć przejawiać cechy towarzystwa… dlatego ja również wykluczam osoby toksyczne , samolubne , egoistyczne jeśli takowe pojawią się w moim życiu. Wychodzę z założenia, że lepiej jest mieć małe grono lecz wartościowych znajomych niż mnóstwo byle jakich….

      Dziękuję i pozdrawiam.

      Polubienie

    2. Maniek.

      Odniosę się do tego o czym piszesz tu:
      „Andrzeju, piętnując poczynania osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie organizacji świadków Jehowy nie przysparzasz sobie karmy pozytywnej.
      Nie wzrastasz ku oświeceniu i powrotu do doskonałości.Babrzesz się ich brudem.
      Szukaj prawdy tam gdzie cisza i harmonia.
      Nie naprawimy świata nie naprawiając
      siebie.To co robisz to tylko wieczna tułaczka i pozoracja.Zwalczając skutki nie
      zwalczysz nigdy przyczyny.Tak samo jak
      lekarze.Oni znają tylko sposób na skutek
      choroby a nie przyczynę”.

      Nie zgadzam się, bo już jest pozytywny efekt. Dużo jest tego nie i nie sposób opisać. A poza tym nim to zacząłem robić co robię przeszedłem dłuuuugąą drogę. Nie można tego robić prawidłowo bez tego przejścia i trzeba na to czasu. To miałem i mam poza sobą. Powiem tak, nie można milczeć i czekać, kiedy głupota dominuje…. Bo to jest zgadzanie się na taki stan. Wiem ktoś się oburzy nas to co napisałem i słusznie. Zapomina jednak, że nie każdy szybko zauważa, że czyni źle lub inni tego nie widzą.
      Nieraz czyniąc, źle ktoś mówi ale oni nie protestowali, nie mówili że się nie zgadzają i słusznie ma rację. Więc piszę i mówię, są bez wymówki. Niektórzy podziękują a innymi, mogą czuć się zagrożeni i niestety tak jest aby tego nie przeżywać mogą zaprzestać czynić zło. Ich wybór. Trzeba mówić prawdę u czynić zadość sprawiedliwości . Tylko tyle i aż tyle.

      Serdecznie pozdrawiam wszystkich

      Polubienie

      1. Uważasz,że pozytywnym efektem jest kiedy ofiary Ciała Kierowniczego ŚJ opuszczą organizację ale dalej żyją biblijnym zaczadzeniem?
        Powtarzam to pozoracja która nie daje prawdziwego wzrostu duchowości.
        Wielu wychodzi z organizacji ale żyje dalej wg.nie – woli braci z CK ale w odosobnieniu.Inni w ogóle nie myślą o prawdzie i robią to co świat narzuca.
        Liczy się efekt końcowy.Wychodzimy z religi aby nie cofać się a iść do przodu.Religia to blokada więc
        jak zdejmiesz kajdany idziesz spowrotem się zakuć?
        Masz przykład z Danusią.Ona dalej jest przykuta do biblii.
        To może należy stworzyć nową organizację religijną byłych exświadków?

        Chodzi o to,że osoby które wyszły z organizacji przeżywają traumę ponieważ nie widzą innej drogi w dodatku są samotni i porzuceni.Internet natomiast w postaci forów dla exświadków natychmiast takie
        osobyn wyłapuje i zakłada im blokade na dalszy wzrost.A tam jeat tylko piepszenie i odgrzewanie starych
        kotletów.Opowieści z krypty,podśmiechujki tyle samo warte co broszurki i stra(sz)nice.

        Na palcach policzysz ilu byłych świadków w Polsce wie kim są Elohim.
        A powinno wiedzieć co najmniej połowaDlaczego tak się dzieje?
        Powiem Ci dlaczego.Są pewne osoby,które to mają kontrolować.
        Są to kontrolerzy,którzy byli w organizacji i odeszli bo takie mieli zadanie.Zakładają blogi i fora i mają
        za to płacone.Wszystko jest opłacane i kontrolowane z Watykanu.Tak,organizacje chrześcijańskie
        podlegają pod Watykan nawet Świadkowie Jehowy.
        Nikomu to w głowie się nie mieści,że świat taki perfidny jest.Nikomu nie chce się zdrowo myśleć
        i szukać prawdy.Bo ktoś tych ludzi zwodzi dalej i usypia czujność.

        Wszystko chodzi o prawo naturalne,które wysadza w powietrze wszystkie religie,sekty,rządy,partie
        korporacje.
        Mark Passio na Yutube omawia temat prawa naturalnego.Jest polskie tłumaczenie więc nie ma problemu.
        Jest też Dydymus.W każdym kraju jest przekaz dla wychodzących z religii.Tylko nie na blogach dla byłych
        świadków.Tam jest cisza.Bo najważniejsze to o czym się nie mówi a robi z igły widły.
        Takie durne rodo czy giodo.Alkoholicy,rozwody,wykluczenia,wieczne ofiary ostracyzmu.
        Nastraja się ludziom słuch i wzrok na bzdury.Na sprawy na które nikt nie chce podać przyczyny
        tylko skutek.
        Wszyscy gadają i gadają o skutkach.Robimy zbiórki pieniędzy od stuleci a może i dłużej wiecznie sobie pomagamy i pomagamy.Nawet sam Jahowa i Jezus nie dali rady z przyczyną bo to żałosne kłamstwo.
        Czemu nikt nie woła o tym?Bo nie wolno!Bo kogoś możemy urazić.
        Nie wolno na kłamstwo mówić,że jest kłamstwem !
        Takie mamy czasy
        Nie wolno szukać przyczyny zła ani tym bardziej mówić.
        Nie chcemy się zmienić tylko wolimy zmieniać innych.
        A najlepiej jak przyjdzie pan Jezus i zrobi to za nas.

        Ja wiem,że nie w temacie piszę i w ogóle.
        Przecież blog ma tytuł Krytycznie o naukach Świadków Jehowy na podstawie biblii.
        Więc sam się dziwię co ja tu robię?

        Pozdrawiam wszystkich

        Polubione przez 1 osoba

        1. Maniek.

          Zgadzam się co do jednego. Trzeba iść do przodu a nie pozwalać sobie na blokady religijne.
          Tylko nie zgadzam się, że ten proces ich usunięcia ma być ustalony w taki sposób i tempie ustalonym przez innych.

          U mnie trwało przez długie tata. U innych może być podobnie o to uwzględniam. A to, że na jakimś etapie tego nie dostrzegamy lub więcej oczekujemy od kogoś to normalne dla tych którzy maja to za sobą i być może zapomnieli jak to się może odbywać u innych.

          Każdy ma wolną wolę i z niej korzysta a zmian dokonuje w swoim tempie. Pytanie tylko czy faktycznie je dokona. Stąd mogą inni zadawać pytanie kiedy to, czy tamto zrobisz. Trzeba pamiętać , że to jak wspinaczka wysokogórska trzeba obliczyć siły.

          Pozdrawiam wszystkich

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.