Co robić po rozstaniu z organizacją świadków Jehowy

Znalazłeś się poza organizacją Świadków z różnych przyczyn. W zależności jakie były rzeczywiste powody dla których się z nimi utożsamiłeś, że właśnie doszedłeś/doszłaś, że chcesz tam być wśród nich będzie zależne co teraz będziesz robić. Nie ma tego rodzaju badań ustalających jakie były powody dla których chciałeś/chciałaś z nimi się systematycznie kontaktować. W tym miejscu powiem, że takie badania byłyby bardzo pouczające. Dlaczego? Dlatego, że świadkowie Jehowy są nauczani, że to poznanie prawdy i chęć zmiany swego dotychczasowego życia oraz wewnętrzna potrzeba służenia Bogu do tego doprowadziła. Tak napisano o tym w Strażnicy:

Właśnie żyjemy w czasie końca i rzeczywiście nastała obfitość prawdziwej wiedzy. Na całym świecie duch święty sprawia, że osoby miłujące prawdę poznają Boga i Jego zamierzenie. Jehowa dał większości z nas nadzieję życia na ziemi przekształconej w cudowny raj.” (w07 1.11 str. 26).

Obserwując jednak to robi wiele osób po odejściu od tej organizacji można powiedzieć, że coś tu nie jest tak i przyczyny utrzymywania kontaktu ze świadkami w wielu przypadkach są inne. Jeśli jednak przyjmiemy, że to była potrzeba i chęć poznania prawdy u wszystkim, to co teraz mają robić? Oto co o nich piszą w publikacjach dla świadków Jehowy:

Niektórzy do tego stopnia stracili orientację, że powrócili do babilońskich nauk o Trójcy i nieśmiertelności duszy!… Sprawdza się na nich treść trafnego przysłowia: ‛Pies powraca do swoich wymiocin, a świnia umyta do tarzania się w błocie’” Ludzie odrzucający dokładnie poznaną prawdę nierzadko czynią to z wygodnictwa. Odtąd nie poczuwają się już do obowiązku regularnego przychodzenia na zebrania chrześcijańskie i uczestniczenia w głoszeniu od domu do domu. Niektórzy nawet zaczęli znowu palić papierosy! Inni są szczęśliwi, że nie muszą zajmować mało popularnego stanowiska w kwestii neutralności chrześcijańskiej oraz niewłaściwego stosowania krwi. Ach, cóż za wolność! Teraz mogą nawet głosować na jakąś partię polityczną, reprezentującą „bestię”. w89 1.12 ss. 10-14 Dlaczego jest nam potrzebne dokładne poznanie?

Piotr powiedział: „Oczywiście jeśli uszedłszy od plugastw świata dzięki dokładnej wiedzy o Panu i Zbawicielu, Jezusie Chrystusie, znowu wdają się w to samo i temu ulegają, końcowe warunki stają się dla nich gorsze od pierwszych. Sprawdza się na nich treść trafnego przysłowia: ‛Pies powraca do swoich wymiocin, a świnia umyta do tarzania się w błocie’”. w88 15.9 ss. 15-20 Nabierz wstrętu do haniebnych postępków świata

Aby wykazać, że jeśli ktoś mimo wszystko został wykluczony, to musiał w tym czasie mieć naprawdę złe serce i zdecydowanie obstawać przy postępowaniu przynoszącym ujmę Bogu. Apostoł Piotr wyraził się, że stan takiego człowieka jest gorszy niż wtedy, gdy jeszcze nie był chrześcijaninem; jest jak ‛świnia, która została umyta, lecz wróciła do tarzania się w błocie’ (2 Piotra 2:20-22). Powinno to chrześcijańskim krewnym oraz innym członkom zboru ułatwić patrzenie na wykluczonego z Bożego punktu widzenia….

Jak wcześniej wspomniano, człowiek pozbawiony łączności ze zborem najpewniej dostarczył dowodów na to, że nie zalicza się do kategorii ludzi, z którymi pragniemy przestawać. Powinniśmy więc dbać o to, aby nie zadawać się z nim towarzysko tylko dlatego, że chcemy odwiedzić jego chrześcijańskiego domownika lub udzielić mu pomocy. Można udać się z taką wizytą pod spodziewaną nieobecność wykluczonego. w84/8 ss. 27-28 Pytania czytelników

Czyli zdaniem ciała kierowniczego ci którzy wcześniej byli chwaleni i byli dostarczycielami radości i potwierdzający dowody błogosławieństwa bożego dla jego ludu w postaci wzrostu liczebnego jego ludu. Teraz stali się umytą świnią tarzająca się w błocie. A powszednio byli dowodem na skuteczność systemu wychowawczego który potrafi sprawiać, że ci ludzie się zmieniają na lepsze. W Polsce jest popularne powiedzenie „złego kościół nie naprawi, a dobrego karczma nie zepsuje”. Nie zgadzałem się z tym powiedzeniem. Mam jednak poważne wątpliwości co do wielu zachowań osób, oczywiście nie wszystkich, które były w tej organizacji, co do rzeczywistych przyczyn nawiązania bliskich kontaktów i utożsamiania się ze świadkami Jehowy przez ileś lat. Czy zmiany nie były pozorne lub zawiódł ich system wyławiania rzeczywistych miłośników prawdy zwanej biblijną lub inaczej ta prawda nie jest faktycznie prawdą.

Teraz jednak, po śmierci Jozjasza, mężowie judzcy postąpili tak jak umyta świnia, która znowu wytarzała się w błocie, i przywrócili kult słońca, uprawiając go nawet w świątyni Jehowy, bez żadnych przeszkód ze strony kapłanów z pokolenia Lewiego. kj rozdz. 8 ss. 94-107 Obrzydliwości religijne, które pobudzają do wzdychania

Po tym cytacie kiedyś nasuwałby mi się wniosek, ale ci mężowie judcy byli pokrętni i nie stosowali się do prawa Bożego. Dziś myślę inaczej oni kultywowali kult słońca, a tylko ich przedstawia się jakoby czynili czasami coś innego, co się nazywa czystym wielbieniem, czyli służeniem Jehowie który miałby być prawdziwym Bogiem, a tylko czasami popadali w „odstępstwo”, odchodząc od Jehowy. Sprawdziłeś to?. To bardzo ważne. Jak było naprawdę? Jednak dla wygody wydawcy, stwierdził, oni też postępowali jak umyta świnia która tarzała się w błocie, kiedy jeszcze nikt nie czytał tej wypowiedzi o świni w tamtych czasach.

Pytanie jak jest? Czy ciało kierownicze głosi jakąś prawdę? Czy też nie? Co robisz jeśli stwierdziłeś, że nie? Ciekawe, że do takich wniosków obecnie dochodzą osoby które w tej organizacji funkcjonowały przez dziesiątki lat i weszły w ten układ od urodzenia. Co mają teraz robić? Stać się chrześcijanami i przyłączyć do jakiejś grupy chrześcijan przyjmując nauki które wcześniej odrzucałeś/aś? Ateistami? Agnostykami? Czy poszukiwać rozwiązań życiowych kierując się własnymi potrzebami i zdobywać wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości sami? Zdecydowanie tak. To ostatnie. Nie wszyscy tak uczynią. Prawdopodobnie mogą znów się rozczarować. Świat jest tak ustawiony aby jedni drugich się słuchali. Podporządkowani trzymają się tylko obietnic i nie dostają żadnych konkretów, a przewodnicy dobrze żyją ich kosztem i nie robią nic dla nich. Chcesz tak? Twój wybór. Czy chcesz być wolny? Zdecyduj sam. Jeśli nie musisz być wolny to wejdź do innej struktury religijnej. Sam oceń, czy tego potrzebujesz, nawet kosztem utraty wolności. Na koniec. Nie jest to nam potrzebna żadna przynależność, możemy dobrze i harmonijnie współdziałać jako wolne i samodzielne jednostki, odnosząc obustronny pożytek.

Rozprawy Doroty przed komitetem sądowniczymnagranie

https://www.youtube.com/watch?v=L1k5xefprwQ

Reklamy

16 myśli na temat “Co robić po rozstaniu z organizacją świadków Jehowy

  1. Stwierdzam tylko to, że u „ck” obfitość jest a i owszem, ale nie „prawdziwej wiedzy” jeno KŁAMSTW,UKRYWANYCH PRZESTĘSTW. tudzież tychże je czyniących, OSTRACYZMU, lista jest długa! Byłem 34 lata w tej sekto korporacji, więc wiem z własnego doświadczenia co tam się wyprawia pod pozorem udawanej świątobliwości! Mój gniew jest uzasadniony.

    Polubienie

    1. Yoho7 aż 34 lata byłeś świadkiem i co ? Też byłeś jednym z takich którzy ukrywali przestępstwa itp. ?

      Piszesz :
      „wiem z własnego doświadczenia co tam się wyprawia pod pozorem udawanej świątobliwości!”

      Zgłosiłes cokolwiek na policję?
      Tylko mi nie pisz o presji i ciśnieniu….. wewnątrz organizacji. Teraz po wyjściu „kozak”? Więc do kogo to Twoje przesłanie – do tych co są jeszcze wewnątrz i być może tak jak Ty – widzieli ale nic nie zrobili?
      O ilu przestepstwach wiesz / wiedziałeś a tego np. nie zgłosiłes?

      Ci wewnątrz teraz winni a Ty co?
      Myślisz, że jak zmieniłeś logo z świadka Jehowy na ex-swiadka to to Cię oczyszcza?

      Dla mnie albo jest się człowiekiem albo nie!

      Terrorystów też będziesz usprawiedliwial bo mieli ciśnienie, presję ze strony przywódców?

      Polubienie

    2. Kiedyś na blogu którego już nie ma był artykuł pt. Swiadkowie Jehowy wyprani z wszelkich uczuć?

      Też byłeś takim świadkiem który widział ale nic nie robił w konkretnej sytuacji wówczas?
      Zamiatales pod dywan brudy?

      Nawet jeśli czytają to osoby które nigdy nie były w organizacji to przed czym / przed kim chcesz je ostrzec?
      Może przed takimi jak Ty….?

      Wiesz , znam świadków Jehowy którzy nie dali tak wyprać swoich mózgów żeby wiedzieć, widzieć a nie zgłosić na policję.

      Piszesz: „Dobrze widzi się tylko sercem , najważniejsze jest nie widoczne dla oczu”.

      Rozumiesz w ogóle tą treść?
      Interpretacji jest wiele…..
      Napiszę adekwatną do tematu sJ.
      Patrzeć sercem” to być wrażliwą osobą, która nie potyka się na krzywdzie ludzkiej. Jest w stanie obdarzyć pomocą bezbronne dziecko któremu dzieje się krzywda. Zareagować!
      Jeśli znasz jakieś przestępstwa to zgłoś to proszę na policję póki nie jest za późno – póki coś nie przedawnilo się i można to udowodnić.

      Piszesz: „Mój gniew jest uzasadniony!”

      Mój jak i również myślę, że moja konstruktywna krytyka również.
      Potrafisz chociaż odrobinę spojrzeć samokratycznie i przesłać się usprawiedliwiać?

      Polubienie

  2. Jeszcze jedno zdanie.
    Artykuł tutaj na blogu pt. „Odbieranie prawa do własnych decyzji” i króciutko fragment autora – Andrzeja.

    „Pozostaje zachęcić do podejmowania własnych decyzji i nawet mając świadomość, że mogą one być błędne. Tylko jest lepsza błędna decyzja własna niż cudza i wymuszona lub podjęta z innych powodów ale nie nasza”.

    Jak najbardziej ja osobiście zgadzam się z tą treścią. Dlatego ja pozwolę zabrać do swojej walizki kanapkę z szynką a nie np. z serem 🙂 Podejmować własne decyzje….. i nie koniecznie ufać tym którzy obiecują wiele , próbują zmienić świat w którym zapanuje jedność i jednomyślność – ja nie chcę myśleć jak inni – taką jednomyślność miałam już w organizacji więc bez żadnych wyrzutów sumienie będę delektować się kanapką z szynką a na przystawkę zjem np. ulubiony tatar 🙂

    Nie będę też „zakładnikiem” osób stosujących szantaż emocjonalny……..

    Wolę być w oczach innych „nierozumna , nie myśląca” itp. lecz wolna , szczęśliwa wewnętrznie (bo moje szczęście nie musi być czyimś szczęściem) niż nieszczęśliwym „mędrcem” przyjmując „prawdę” innych.

    Polubienie

  3. Pani Danuto.

    Pisze Pani w ten sposób – jednocześnie cytując moje słowa z 2016 roku :

    NIE ROZUMIEM ZACHOWANIA PANI AGNIESZKI, KTÓRA MOIM ZDANIEM DAJE ODMIENNE KOMUNIKATY, W ZALEŻNOŚCI W JAKIM MIEJSCU SIĘ ZNAJDUJE. JAK SAMA BYŁA W TRUDNEJ SYTUACJI, TO PISAŁA:- ” Swoją drogą to bardzo dużo wiem na temat przemocy w organizacji na własnej skórze to odczułam.

    Nie mówienie o takich sprawach jest jakoby aprobatą na ciemne strony organizacji jak i w ogóle przykrych sytuacji w życiu dotyczących osób różnych wyznań, bo co np. nie zareagujesz jak słyszysz u sąsiada za ścianą wrzaski, awantury, bójki – tym bardziej jak w takim domu przebywają jeszcze dzieci…..????”
    „ Chmmm…..! Doprawdy też” Andrzeju „nie rozumiem takich ludzi……, chroni się przestępców a kaleczy się pokrzywdzonych jeszcze bardziej którym próbuje się w dodatku zamknąć usta…… Takim to nic się nie należy, żadna opieka, wsparcie….., pewnie bo po co??
    Przecież to nie moja sprawa….., to mnie nie dotyczy – taka to oto „wrażliwość” i bezduszność ludzka……

    TERAZ, KIEDY ROBISZ TO, CZEGO KIEDYŚ OCZEKIWAŁA OD CIEBIE, BYŚ NIE MILCZAŁ, BYŚ WSPIERAŁ POTRZEBUJĄCYCH, TERAZ PISZE, ŻE TO EGOISTYCZNA POSTAWA, ”

    Pani Danuto dlaczego Pani pisze w taki sposób (ostatnie zdanie)? Czy przeczytała Pani z uwagą moje wpisy?
    Co nazwałam egoistyczną postawą? Jakie zachowania nazwałam egoistyczna postawą?
    Kiedyś tutaj na blogu był artykuł o tym jak małżeństwo rozpadło się z powodu tego , że jeden z współmałżonków który był świadkiem Jehowy tak bardzo poświęcał swoje życie organizacji , że nie miał czasu dla rodziny a sąd przyznał rację zaniedbanemu małżonkowi przez owego swiadka Jehowy.
    Jak wiadomo organizacja wprowadza w poczucie winy….. , formułuje swoje treści w taki sposób aby jej członkowie poswiecali jak najwięcej swojego czasu dla organizacji , udzielali wsparcia materialnego itp. Zauważyłam podobny mechanizm w Pani komentarzach o czym już pisałam i jak najbardziej podtrzymuję swoje odczucia…….
    Na pewno też nie jest to zdrowe kiedy kosztem naszej rodziny , pracy zawodowej pomagamy innym a przez to zaniedbujemy najbliższych – to również jest egoizm. Pozwalanie na to aby inni kosztem swoich zajęć a nawet pokonywaniem odległości 300 / 500 km jakby się , jak to się potocznie mówi „waliło i paliło” aby przybyć na Pani rozprawę sądową również uważam za egoizm z Pani strony lecz Pani nazywa to zbożnym oddaniem.

    Pani Danuto , czym innym jest być świadkiem jakiegoś zdarzenia – i tu np. słyszeniem wrzasków , awantur za ścianą i jak najbardziej trzeba reagować – zawiadomić policję , a czym innym sprawy z przed lat których świadkami nie byliśmy o czym pisałam wcześniej i jeżeli będziemy rozpatrywać w takich kategoriach , że jak ktoś jest świadkiem Jehowy to na pewno winny a jak ex-świadkiem to na pewno ofiarą – uważam to za stronniczosc.
    Poza tym nie koniecznie uważam, że angażowanie w swoje sprawy (I tu naruszenie Pani dóbr osobistych – wg Pani oceny) innych osób tylko dlatego, że są takiego wyznania jak Pani jest niezbędne, konieczne a jak ktoś nie chce Pani pomóc , przybyć na rozprawę , wesprzeć finansowo to tak jakby był nie w porządku – bo tak to odbieram.

    A tak swoją drogą to jeśli mogę oczywiście spytać – Nie czuje się Pani urażona , znieważona taką treścią? :

    Uważasz,że pozytywnym efektem jest kiedy ofiary Ciała Kierowniczego ŚJ opuszczą organizację ale dalej żyją biblijnym zaczadzeniem?
    Powtarzam to pozoracja która nie daje prawdziwego wzrostu duchowości.
    Wielu wychodzi z organizacji ale żyje dalej wg.nie – woli braci z CK ale w odosobnieniu.Inni w ogóle nie myślą o prawdzie i robią to co świat narzuca.
    Liczy się efekt końcowy.Wychodzimy z religi aby nie cofać się a iść do przodu.Religia to blokada więc
    jak zdejmiesz kajdany idziesz spowrotem się zakuć?
    Masz przykład z Danusią.Ona dalej jest przykuta do biblii.
    To może należy stworzyć nową organizację religijną byłych exświadków?

    Takie durne rodo czy giodo.Alkoholicy,rozwody,wykluczenia,wieczne ofiary ostracyzmu.
    Nastraja się ludziom słuch i wzrok na bzdury.Na sprawy na które nikt nie chce podać przyczyny
    tylko skutek”.

    W dodatku Andrzej polubił ten komentarz (oczywiście ma prawo polubić tylko czym różni się tak na prawdę od ck i wielu świadków Jehowy którzy na nas „swiatusow” patrzą z politowaniem itp. , też pragną naszego dobra i chcą pomóc żebyśmy zrozumieli…… ) a nawet sam autor treści Maniek dał lubika sobie – tego co napisał.

    Wynika z tego , że jest Pani zaczadzona Biblią itp.
    Całość komentarza w artykule poprzedzającym.

    Pani Danuta pisze:
    „ŻE JA SZUKAŁAM POMOCY INNYCH, A ZARAZEM PRZYJEŻDŻAJĄC NA MOJĄ SPRAWĘ TE OSOBY MOGŁY BY SIĘ PRZEKONAĆ, JAK SĄDY PODCHODZĄ DO TAKICH PROBLEMÓW, JAK OSTRACYZM DLA TYCH, KTÓRZY ODCHODZĄ, NAZYWA TO NAWET SZANTAŻEM EMOCJONALNYM I EGOISTYCZNYM PODEJŚCIEM”.

    Pani Danuto dlaczego pisze Pani w taki sposób?
    Bardzo proszę z uwagą jeszcze raz przeczytać moje komentarze – co nazywam , gdzie używam sformułowania egoizm a gdzie szantaż emocjonalny – i tu zachęcam do artykułu poprzedzającego gdzie pisałam do Andzeja odnośnie szantażu emocjonalnego.

    Pani Danuta pisze:

    „A JAK PANI NIE WRACA DO PRZESZŁOŚCI, TO OCZEKUJE PANI TAKIEJ SAMEJ POSTAWY OD INNYCH. PANI SŁOWA NIE POKRYWAJĄ SIĘ W CZYNACH. PISZE PANI:-

    Nie oczekuję takiej postawy od innych , chciałam tylko przekazać, że ciągłe wracanie do negatywnej przeszłości może destrukcyjnie wpływać na nas jak również proszę się nie dziwić, że takie ciągłe użalanie się nad sobą również może negatywnie wpływać na otaczających nas ludzi – na psychikę – na szczęście tutaj również mamy wybór z kim chcemy się spotykać a z kim nie , albo z kim ograniczyć kontakt. Potrzeba zadbania o siebie o swoje zdrowie psychiczne , o to co nam służy a co nie Pani Danuto.

    Pani Danuta pisze:
    „Nie mam już siły i chęci dalej pisać”.ANDRZEJA CHCE PANI OBWINIAĆ ZA SWOJE WYBORY I DECYZJE?”

    ŻE CO PROSZĘ???? Tylko i wyłącznie ja podejmuje odpowiedzialność za swoje wybory i decyzje i jeżeli zacznę np. palić papierosy to nie obwinie koncernu tytoniowego za ewentualny uszczerbek na zdrowiu.
    To raczej Pani wprowadza w poczucie winy tych którzy nie chcą Pani pomóc.

    Pani Danuta pisze:
    „KTO TU KOGO ZMUSZA? W MOIM ODCZUCIU, TO PANI STOSUJE METODĘ NARZUCANIA INNYM SWOJEGO PUNKTU WIDZENIA. TO PANI WYPOWIADA SIĘ W IMIENIU INNYCH I MOIM ZDANIEM AGITUJE INNYCH, BY NIE PRZYJEŻDŻALI NA MOJĄ SPRAWĘ,”.

    Pani Danuto , ma Pani prawo do takiego odczucia lecz ja nikogo nie zmuszam , tak jak nie zmuszam / nie wywieram wpływu na nikogo aby pozostawili taką czy owaką denominacje / religie / wspólnotę wzbudzając przy tym poczucie winy bądź sugerując, że ludzie Ci nie potrafią myśleć.
    Czy wypowiadam się w imieniu innych ? I tak i nie. Już tłumaczę – nie tylko ja mam takie odczucia względem Pani osoby – stała się Pani osobą publiczną a moi znajomi po prostu dzielili się (piszę w czasie przeszłym ponieważ Pani rozdział jest już zamknięty dla mojej osoby) swoimi spostrzeżeniami , poza tym na forum również nie wszyscy podzielali Pani zdanie , postępowanie a jeżeli moje wypowiedzi wpłynęły w jakiś sposób na decyzje innych / pobudziły do głębszej analizy – że Pani wypowiedzi są podobne do tych Strażnicowych to nie czuję się winna z tego powodu , że ktoś zadbał najpierw o siebie , o swoich najbliższych i czuję się wspaniale, że inne osoby nie zaniedbuja siebie i swoich najbliższych kosztem spraw innych. Poza tym tak jak wspomniałam – nie tylko Pani jedna jest na świecie……

    I jeszcze jedna sprawa – ja Pani adwokatem nie jestem i nie chcę być i ma Pani prawo odbierac moją krytykę jako bezduszna tak samo ja mam prawo odbierać Panią o czym wg mnie świadczą Pani wypowiedzi jako osobę egocentryczna / niezdrowo egoistyczna – bo również jest też pozytywny egoizm – zadbanie najpierw o siebie , to tak jak w samolocie – kiedy przy gwałtownym spadku ciśnienia wypadną maski tlenowe , żeby pomóc dziecku trzeba najpierw zadbać o swoje bezpieczeństwo inaczej się nie da…. – udusi się rodzić i dziecko.

    Z mojej strony to już wszystko – odpisałam na Pani komentarz ponieważ albo źle Pani mnie zrozumiała, albo było to celowe działanie z Pani strony – nie wiem , spekuluje , aby wyjaśnić w jakich okolicznościach użyłam terminów egoizm a w jakich szantaż emocjonalny.

    Dziękuję ja również szczerze życzę Pani wszystkiego dobrego i choć odrobinę zrozumienia mojej myślę, że konstruktywnej krytyki

    Polubienie

    1. P.S.
      Pani Danuta pisze :

      „Agnieszka pisze:- „JA CHCIAŁABYM MIEĆ TAKIE SAMO PRAWO – ODEJŚĆ BEZ KONSEKWENCJI BYCIA ODRZUCONYM PRZEZ RODZINĘ. WTS tego prawa odmawia tym, co odeszli – jednocześnie żądając wolności wyznania i tolerancji dla swoich wyznawców od innych”.

      To nie są moje słowa – zacytowałam forumowiczkę – całość komentarza w odniesieniu do tytułu / niektórych fragmentów artykułu gdyż na forum jest również artykuł o podobnej tematyce : Odeszliście od zboru i co proponujecie wzamian?

      Jest tam kilka uważam, że ciekawych wypowiedzi (wszystkich nie czytałam dlatego piszę kilka).
      Dlaczego zacytowałam ten komentarz?
      Ponieważ wielu ex-świadków oczekuje wolności wyznania , tolerancji…. – jak zatem mogą poczuć się Ci którzy są chrześcijanami niekoniecznie związani z jakąś denominacja czytając treść – że są zaczadzeni Biblią i znowu podobny scenariusz jak w organizacji – wskazywanie gdzie szukać „prawdy” ; ten blog nie jest mi potrzebny ale myślę, że świadkowie Jehowy jeśli czytają taką treść też nie koniecznie pomoże a wręcz przeciwnie – zniechęci, urazi – bo teraz to już wszystko złe – nie tylko ck , organizacja ale i nawet sama Biblia.
      Można doznać wstrząsu anafilaktycznego 😉

      Kilka różnych wypowiedzi forumowiczów:

      „PoProstuJa, a Ty znowu to samo: A jaka alternatywa dla braci itp, itd….. A moze Ty szukasz czegos, co moze zastapic Ci zbor? Ale tak jak pisalismy, nie dostaniesz na tym forum gotowej recepty. I nie jestesmy ludzmi chcacymi kogokowiek nawracac. Niejeden z nas juz sie dosc w tej dziedzinie naproduktowal bedac w org. A jesli Ty jestes szczesliwa, to bardzo dobrze, nikt tu nie zamierza na sile wyciagac Cie ze zboru. Poza tym wyobraz sobie, ze te „wolne elektrony” buszujace w internecie to ludzie, ktorzy normalnie zyja, pracuja, wychowuja dzieci, ksztalca sie i nie uwazaja tego forum za cos niezbednego do przezycia…”

      „Dla mnie droga , prawda i życiem jest Jezus , a nie organizacja , jemu się podpozadkuje i będę kochać bliźnich , jak nas uczył , kochać bliźnich i pokazywać to w prawdziwych czynach , a nie potrzebującym dawać strażnicy żeby się na jedli”.

      „Przeczytaj też wiarygodną historię chrześcijaństwa, np. taką książkę:
      Link na forum……
      Poczytaj też Ojców Kościoła. 
      Wtedy Twój umysł się rozjaśni i będzie lepiej przygotowana, by potem odnaleźć się w Kościele”.

      I tu komentarz innego forumowicza na tą treść:

      „To już ociera się o agitację i próbę ukierunkowania  
      Za komentarz niech posłużą słowa z komentarza zamieszczonego do książki której link zamieścił Natan:
      „Pisanie historii zakłada żmudne poznawanie, wybieranie, porządkowanie i przedstawianie rozmaitych faktów z bliższej i dalszej przeszłości, co zawsze odbywa się przez pryzmat określonych wartości. (…)”

      Koniec cytatów.

      I tak jedni będą proponować do poczytania , do posłuchania to , drudzy tamto a ja nic nie zaproponuje.
      Chcesz drogi czytelniku – czytaj Biblię , nie chcesz , nie czujesz takiej potrzeby to nie czytaj ; chcesz zobaczyć jak to jest w innych wspólnotach / denominacjach pozwiedzaj , zobacz; nie chcesz to , nie czujesz takiej potrzeby to nie rób tego – nic na siłę.
      Napiszę tylko w ten sposób – ja Agnieszka osobiście chcę iść przez życie z moją walizka mojego ulubionego koloru i spakować w nią potrzebne rzeczy dla mnie – takie jakie ja chcę, pragnę; chcę też potykac się i wstawać ponosząc tego konwencję bo jak to w życiu….. , nie zawsze jest kolorowo ale uczy mnie to większej odpornośc,i , samodzielności – radzenia sobie w życiu w różnych sytuacjach.

      Fragment artykułu:
      „Stać się chrześcijanami i przyłączyć do jakiejś grupy chrześcijan przyjmując nauki które wcześniej odrzucałeś/aś? Ateistami? Agnostykami? Czy poszukiwać rozwiązań życiowych kierując się własnymi potrzebami i zdobywać wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości sami? Zdecydowanie tak. To ostatnie. Nie wszyscy tak uczynią. Prawdopodobnie mogą znów się rozczarować. Świat jest tak ustawiony aby jedni drugich się słuchali. Podporządkowani trzymają się tylko obietnic i nie dostają żadnych konkretów, a przewodnicy dobrze żyją ich kosztem i nie robią nic dla nich. Chcesz tak? Twój wybór. Czy chcesz być wolny? Zdecyduj sam. Jeśli nie musisz być wolny to wejdź do innej struktury religijnej. Sam oceń, czy tego potrzebujesz, nawet kosztem utraty wolności. Na koniec. Nie jest to nam potrzebna żadna przynależność, możemy dobrze i harmonijnie współdziałać jako wolne i samodzielne jednostki, odnosząc obustronny pożytek”.

      Koniec cytatu.

      Każdy z nas czerpie wiedzę z różnych źródeł, oferuje do poczytania , do posłuchania różne materiały – ja sama przebrnelam przez wiele…. i na obecną chwilę czuję się szczęśliwa i wolną agnostyczka / ateistka.

      Pozwolę sobie jeszcze wkleić fragment treści z zaproponowanej przez Mańka strony pana Wojciecha dydymus dymski gdzie w dziale „O Nas” czytamy :

      „Liga Świata będzie gwarantem światowego pokoju nieingerującym w politykę i suwerenność danego kraju chyba, że ten dąży do zbrojeń, wojny lub przemocy i niesprawiedliwości wobec własnego lub innego narodu.

      Liga Świata za pomocą obywateli danego państwa obali każdy terror, dążenia do wojny, konfliktu i manipulacji polityczno- finansowo- militarno- religijnej.Celem Ligi Świata jest pokój, rozbrojenie, walka z problemami społecznymi: głodem, lichwą, nałogami , wyzyskiem, bezdomnością, analfabetyzmem, chorobami, genetyczną modyfikacja (żywność, zwierzęta, człowiek, materia…), szkodliwymi opryskami, tajnymi organizacjami, globalizacją, manipulacją:, której celem jest tworzenie konfliktów a także kłamstwem historycznym, zabobonami oraz z religiami szerzącymi nienawiść i uprzedzenia …”.

      Koniec cytatu.

      Nie będę tego szerzej komentować…… ale uważam, że „wyznawcy” Pana Wojciecha Dydymski też mogą się rozczarować. A tak swoją drogą to osoby które dążą do pokoju i są wolne od uprzedzeń , nie są zagorzałymi krytykami różnych form ateizmu i agnostycyzmu bo to już rodzi uprzedzenia , niechęć itp.
      Można być np. katolikiem i nie mieć uprzedzeń do innych wyznań – pozwolić innym wierzyć tak jak chcą i w kogo ? co? chcą ? Ale w tematy doktrynalne to ja już wchodzić nie będę 🙂 Ten rozdział w życiu mam już zamknięty. Czuje się też wolna bo nie przeszkadza mi to w co i jak wierzą inni więc nie mam już parcia aby udowadniać swoją rację.

      Niektórzy mężczyźni mówią, że jak już wziąłeś ślub to też koniec wolności 😉
      Zapytam męża czy czuje się zniewolony 😉

      Polubienie

    2. Agnieszko,
      „lubika”dałem sobie przez pomyłkę.
      Nigdy nie daję sobię lubików,ponieważ jest to głupie.A lubika traktuję tylko jako coś co mnie zainspirowało.
      Komentarze wyświetlają się trochę w dziwnym (nie)porządku i stąd pewnie moja nie uwaga.
      To tylko tak na wyjaśnienie tej niezręcznej sytuacji.

      Pozdrawiam

      Polubienie

      1. Spoko Maniek – bo już myślałam, że popadłeś w samouwielbienie 😉 Oczywiście też możesz 🙂
        To prawda z komentarzami , że są nieuporzadkowane. Ja pisałam wcześniej klikając pod komentarzem Pani Danuty ‚odpowiedz’ a wylądował w górę – do nieba 😉
        Może ten będzie w piekle 😉

        Korzystając jeszcze z okazji , napiszę jeszcze parę słów do PANI DANUTY.
        Pani Danuto – pisze Pani do mnie w ten sposób :
        „Życzę trafnych wyborów i tolerancji dla innych i odrobinę ludzkiej życzliwości dla słabości innych.

        Rozczarowana Pani postawą, Danuta”

        A ja dodam jeszcze do swoich życzeń dla Pani , że życzę Pani również obiektywizmu – zrozumienia dla innych / że inni też mają swoje problemy , rodzinę, pracę zawodową i inne zobowiązania i też po wyjściu z organizacji pragną nadrobić zaległości bo wcześniej poswiecali swój czas na organizację a teraz chcą np. wyjechać z rodziną na urlop , rozwijać się , zadbać o siebie – może kupić karnet na siłownię albo na basen na co wcześniej nie mieli czasu bo ciągle zebrania, głoszenie itp. , może jakiś wolontariat w chwilach wolnego czasu – i nie koniecznie musi to być wsparcie finansowe, bądź stanie ze skarbonka gdzie tak na prawdę nie wiadomo gdzie trafią te pieniążki albo ile tych pieniążków weźmie fundacja a ile przekaże np. na żywność dla głodnych dzieci w Afryce czy innym kraju.

        Pisze Pani jak bardzo pomógł Pani Andrze (Andrzeja sprawa) – i tu pytanie retoryczne – a czy spytała Pani Andrzeja czy to dla niego nie kłopot itp.? Czy nie zaniedbuje swoich najbliższych , innych obowiązków?
        Czy nie jest już zmęczony……????

        Jeżeli chce się Pani sądzić – Pani sprawa ale to nie znaczy, że inni mają obowiązek uczestniczyć w Pani rozprawach, wspierać Panią materialnie – a sądy kosztują.

        Z mojej strony to już wszystko.
        Życzę wszystkiego dobrego a przede wszystkim zdrowia.

        Polubienie

      2. Maniek,
        to się zdarza, wiele też innych rzeczy, Sam nie wiem dlaczego .z tymi komentarzami tak jest. Miało być lepiej . Czyli ostanie komentarze miały być w „niebie” 🙂
        A propos tych „lubików” kiedy sam je daję niekoniecznie to oznacza, że zgadzam się z całym komentarzem, ale jest w nim coś co mi się podoba.

        Pozdrawiam

        Polubienie

  4. Agnieszka
    Masz prawo postepowac i myslec jak chcesz jak chcesz. Nie mysisz sie ze mana zgadzac. 🙂 Sam mam prawo wyrazac swoje oceny, dotyczące roznych postaw. Naprawdę wiele przezylem i cos tam wiem, choc nie wiem wszystkiego.

    Czemu dajesz sobie prawa do krytyki tego co pisze ale moje pisanie oceniasz tak bym nie miał prawa wyrazac tego co myślę. Doceniaj szczerość. 🙂

    Więcej pogody ducha i uśmiechu. To tyle bo pisze ze smartfona.
    Pozdrawiam wszystkich

    Polubienie

    1. „Sam mam prawo wyrazac swoje oceny, dotyczące roznych postaw”.

      Ależ owszem…… tak jak ck , czy fanatyczni swiadkowie Jehowy bądź ex-swiadkowie – postawy w co wierzyć i jak wierzyć, czy jeść mięso czy go nie jeść , zniżyc się do marginesu stosując szantaż emocjonalny.
      Masz prawo doradzać kim zostać – czy zniewolonym chrzescijaninem , zniewolonym agnostykiem , zniewolonym ateistą ale zawsze można też zostać zniewolonym pomagierem czynnie wspierając wiecznie potrzebujących egocentryków a nawet mieć możliwość udziału w zbożnym oddaniu…….

      „Czemu dajesz sobie prawa do krytyki tego co pisze ale moje pisanie oceniasz tak bym nie miał prawa wyrazac tego co myślę. Doceniaj szczerość”.

      Dałam sobie prawo do – myślę, że konstruktywnej krytyki Twojej póki co subtelnej agitacji (nie tego w co wierzysz bądź nie wierzysz – dla mnie możesz wierzyć nawet w złotą rybkę która spełnia życzenia – nie obchodzi mnie to), postawy szantażu emocjonalnego z Twojej strony i oczywiście tak samo jak ck masz prawo wyrażać to co myślisz (sposób w jaki to robisz) – tylko tak na prawdę niewiele różnisz się od przywódców religijnych…..
      Chodzisz po sądach nagłaśniając sposób w jaki postępują ludzie w organizacji pod wpływem ck a tak na prawdę Twoje zachowanie również pozostawia wiele do życzenia.
      Doceniać Twoją szczerość? A cóż tu jest do doceniana? Agitacja , szantaż emocjonalny , akceptacja niezdrowego egoizmu , egocentryzmu – w sumie z Twojej strony też go nie brakuje.
      Jako agnostyczka / ateistka zdecydowanie wolę towarzystwo nie jednego katolika – jak to napisał Maniek „zaczadzonego Biblią” lecz nie agitująego , nie obrażającego innych wierzeń niż fanatycznych agitatorów swojej ideologii.

      „Więcej pogody ducha i uśmiechu”.
      Pogody ducha i uśmiechu mi nie brakuje 🙂 lecz swojego uśmiechu Ci nie podaruje……

      „To tyle bo piszę……”.
      Więcej już nie pisz….. , no chyba, że do Mańka bo ja z Tobą korespondowac nie chcę!

      Polubienie

    2. Andrzeju!
      Ja odbieram Twoją postawę inaczej niż jesteś odbierany przez panią Agnieszkę, chociaż po części zgadzam się z jej punktem, że chcesz ratować ludzi, którzy nawet tego nie chcą. Mój odbiór, to Twoją postawę przyrównuję do postawy biblijnego Noego, który budował Arkę i głosił, by ludzie zmienili swoją postawę . Zadajesz sobie tyle trudu, by wyciągać rękę do tych, którzy jeszcze nie odczuwają potrzeby Twojej pomocy. (Nie mówię o wszystkich osobach) W moim odczuciu, to nie jest to zdrowe podejście.
      Jak już kiedyś pisałam do Ciebie, że dla mnie ma znaczenie to, czego ja doświadczyłam w kontakcie z Tobą i dlatego w moich  oczach  zasługujesz  na szacunek  i  uznanie  oraz  podziw  za  ludzką  pełną  życzliwości  i  zrozumienia postawę udzielania pomocy różnym osobom, o których wiem. Ty Andrzeju w moim poczuciu wobec mnie zachowałeś się tak, jak ten Samarytanin z przypowieści Jezusa z Ew. Łukasza 10:33-37.  Zadałeś  sobie  tyle  trudu, by przyjechać do Głogowa, o co prosiłam i potrzebowałam wsparcia. Pomogłeś  w  konkretnych  sprawach. Byłeś  w  Legnicy, by wysłuchać  dwie  strony  oraz towarzyszyłeś w spotkaniu, na którym miałam możliwość wyrazić swoje odmienne  zdanie. Dla mnie to było zatroszczenie się o moje potrzeby  ‚ przewiązanie ran,  polewanie  je  oliwą i winem,  zawiezienie do gospody oraz szczerą troską miłosierdzia”. Postąpiłeś tak, jak nakazał Jezus.
      Piszesz:- „Świadkowie Jehowy są nauczani, że to poznanie prawdy i chęć zmiany swego dotychczasowego życia oraz wewnętrzna potrzeba służenia Bogu do tego doprowadziła”.
      Cytujesz – „Duch święty sprawia, że osoby miłujące prawdę poznają Boga i Jego zamierzenie. Jehowa dał większości z nas nadzieję życia na ziemi przekształconej w cudowny raj.”
      dostarczył dowodów na to, że nie zalicza się do kategorii ludzi, z którymi pragniemy przestawać,
      lub udzielić mu pomocy”.

      To bardzo ważne. Jak było naprawdę?
      poszukiwać rozwiązań życiowych kierując się własnymi potrzebami i zdobywać wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości sami?
      Prawdopodobnie mogą znów się rozczarować.
      „Świat jest tak ustawiony aby jedni drugich się słuchali. Podporządkowani trzymają się tylko obietnic i nie dostają żadnych konkretów, a przewodnicy dobrze żyją ich kosztem i nie robią nic dla nich”.
      MOIM ZDANIEM MASZ PRAWO DO PRZEDSTAWIANIA SWOJEGO PUNKTU WIDZENIA I POMAGANIA INNYM. JA JESTEM BARDZO WDZIĘCZNA ZA TWOJĄ POMOC I WYSIŁKI, KTÓRE WKŁADASZ, BY POMÓC MI ROZWIKŁAĆ SPRAWY, KTÓRE ZMUSZONA JESTEM ROZWIĄZYWAĆ PRZY POMOCY SĄDU

      NIE ROZUMIEM ZACHOWANIA PANI AGNIESZKI, KTÓRA MOIM ZDANIEM DAJE ODMIENNE KOMUNIKATY, W ZALEŻNOŚCI W JAKIM MIEJSCU SIĘ ZNAJDUJE. JAK SAMA BYŁA W TRUDNEJ SYTUACJI, TO PISAŁA:- ” Swoją drogą to bardzo dużo wiem na temat przemocy w organizacji na własnej skórze to odczułam.
      Nie mówienie o takich sprawach jest jakoby aprobatą na ciemne strony organizacji jak i w ogóle przykrych sytuacji w życiu dotyczących osób różnych wyznań, bo co np. nie zareagujesz jak słyszysz u sąsiada za ścianą wrzaski, awantury, bójki – tym bardziej jak w takim domu przebywają jeszcze dzieci…..????”
      „ Chmmm…..! Doprawdy też” Andrzeju „nie rozumiem takich ludzi……, chroni się przestępców a kaleczy się pokrzywdzonych jeszcze bardziej którym próbuje się w dodatku zamknąć usta…… Takim to nic się nie należy, żadna opieka, wsparcie….., pewnie bo po co??
      Przecież to nie moja sprawa….., to mnie nie dotyczy – taka to oto „wrażliwość” i bezduszność ludzka……
      TERAZ, KIEDY ROBISZ TO, CZEGO KIEDYŚ OCZEKIWAŁA OD CIEBIE, BYŚ NIE MILCZAŁ, BYŚ WSPIERAŁ POTRZEBUJĄCYCH, TERAZ PISZE, ŻE TO EGOISTYCZNA POSTAWA, A TO, ŻE JA SZUKAŁAM POMOCY INNYCH, A ZARAZEM PRZYJEŻDŻAJĄC NA MOJĄ SPRAWĘ TE OSOBY MOGŁY BY SIĘ PRZEKONAĆ, JAK SĄDY PODCHODZĄ DO TAKICH PROBLEMÓW, JAK OSTRACYZM DLA TYCH, KTÓRZY ODCHODZĄ, NAZYWA TO NAWET SZANTAŻEM EMOCJONALNYM I EGOISTYCZNYM PODEJŚCIEM:-
      „robienie szumu medialnego o takie błahostki i angażowanie, wg mnie egoistyczna próba angażowania osób trzecich”.
      Agnieszka pisze:- „JA CHCIAŁABYM MIEĆ TAKIE SAMO PRAWO – ODEJŚĆ BEZ KONSEKWENCJI BYCIA ODRZUCONYM PRZEZ RODZINĘ. WTS tego prawa odmawia tym, co odeszli – jednocześnie żądając wolności wyznania i tolerancji dla swoich wyznawców od innych”.

      Cytuje fragment regulaminu. „Nie wolno Ci wyśmiewać, szydzić czy swoimi wypowiedziami negatywnie oceniać uczestników dyskusji, którzy mają odmienny światopogląd niż Twój”.” Andrzeju – Twoje niektóre artykuły na które rzuciłam okiem uważam, że przybierają formę głoszenia , subtelnej agitacji i tutaj uważam , że zaprzeczasz sam sobie pisząc : „Świat jest tak ustawiony aby jedni drugich się słuchali”. „Czy poszukiwać rozwiązań życiowych kierując się własnymi potrzebami….” O tak! Niektórzy już znaleźli, szukają rozwiązań życiowych kosztem innych kierując się własnymi egoistycznymi / egocentrycznymi potrzebami , posuwają się nawet do szantażu emocjonalnego co jest również przemocą psychiczną , przestępstwem , groźbą! „. „najgorzej jak zaczną najpierw w subtelny sposób agitować innych „
      Cytat, zacytowany przez Agnieszkę : – „ Nie ma nic złego w obstawaniu przy swoich przekonaniach. Jednak tylko pod jednym warunkiem: że nie gubi się zdrowego rozsądku. Jeśli wierzysz w coś, co nie jest rozsądne – masz do tego prawo. Ale nie masz prawa zmuszać innych, aby przyjęli twoje wierzenia za niepodważalną prawdę”.

      Rzeczywiście jest tak, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

      POZDRAWIAM CIEBIE I CZYTELNIKÓW.
      Danuta

      Polubienie

      1. Pani Danuto – jeszcze jedna sprawa na którą zwróciła uwagę moja koleżanka.
        9 grudnia cytuje Pani moją wypowiedź z 2016 roku wklejając jednocześnie link gdzie znajduje się mój komentarz (Temat : Dalsza część batalii Danuty Kubik w Pruszkowie).
        Tutaj natomiast lecz wybiórczo znowu umieszcza Pani mój cytat pisząc jednocześnie w ten sposób:
        „NIE ROZUMIEM ZACHOWANIA PANI AGNIESZKI, KTÓRA MOIM ZDANIEM DAJE ODMIENNE KOMUNIKATY, W ZALEŻNOŚCI W JAKIM MIEJSCU SIĘ ZNAJDUJE. JAK SAMA BYŁA W TRUDNEJ SYTUACJI, TO PISAŁA….”

        Pani Danuto w trudnej sytuacji to ja byłam 25-30 lat temu jako dziecko a nie w momencie kiedy pisałam ten komentarz.
        Teraz to już „muszczarda po obiedzie”.
        Nie wkleiła Pani istotnej części mojej wypowiedzi:
        „Nie piszę tego żeby wzbudzić jakieś współczucie w innych, bo sporo lat już minęło….., ale chcę naświetlić sytuację, że ten kto jest świadkiem Jehowy nie koniecznie musi być taki wzorowy……”

        Pomoc – reakcja na dziejaca się krzywdę w danym momencie.
        Nie koniecznie musimy biec do sąsiada i narażać swoje życie bo to też nie rozsądne – np. osierocic swoje dzieci i zostawiając współmałżonka ale zadzwonić na policję nic nie kosztuje a może uratować życie ofiary.
        Zauważa teraz Pani różnice?
        Czy takiej pomocy potrzebuje Pani?
        Nie – Pani szuka sponsorów (koszta sądowe przekraczają Pani możliwości) z spraw z przed lat.
        Oczekuje Pani jak największej ilości osób Pani towarzyszących niezależnie od pokonanych kilometrów przez te osoby i w dodatku próbuje Pani wzbudzać poczucie winy o czym świadczą Pani komentarze.
        Bardzo nietrafne porównanie z Pani strony.
        Pomoc ofierze a oczekiwanie pomocy z Pani strony.
        Reszta moich odpowiedzi na Pani treść w nieuporzadkowanej kolejności.

        Polubienie

      2. DO PANI DANUTY

        NIEUDZIELENIE POMOCY W NIEBEZPIECZEŃSTWIE (ART. 162)
        Art. 162

        § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

        § 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.

        Tutaj również nietrafne przykłady z Pani strony o miłosiernym Samarytaninie o tonącym (Facebook) gdzie również nie jesteśmy zobowiązani aby skoczyć w wodę jeżeli np. nie potrafimy pływać bądź nie czujemy się na siłach itp. Natomiast jak najbardziej jesteśmy zobligowani niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112.

        Ciekawy artykuł:
        https://www.tvn24.pl/katowice,51/katowice-pomagali-rannej-kobiecie-ktora-jest-nosicielka-hiv,883852.html

        Policja prosi o pilny kontakt świadków, którzy pomagali kobiecie, potrąconej w środę na przejściu dla pieszych w Katowicach. W szczególności chodzi o tych, którzy mieli kontakt z krwią poszkodowanej. – Osoby te muszą przyjąć leki w celu uniknięcia zakażenia wirusem HIV – ostrzega policja w komunikacie.

        Jak ustalono, zanim służby ratunkowe przyjechały na miejsce, rannej osobie pomocy udzielali świadkowie. Po przyjeździe pogotowia ratunkowego świadkowie odjechali, nie czekając na policjantów. Policja zaznacza, że dzięki szybkiej reakcji świadków życiu kobiety nie zagraża niebezpieczeństwo. Jednak zagrożone jest ich zdrowie. Kobieta jest bowiem nosicielką wirusa HIV.

        Polubienie

  5. Co robić po rozstaniu z organizacją świadków Jehowy? To tytuł artykułu.
    Jego fragment :
    „Co mają teraz robić? Stać się chrześcijanami i przyłączyć do jakiejś grupy chrześcijan przyjmując nauki które wcześniej odrzucałeś/aś? Ateistami? Agnostykami? Czy poszukiwać rozwiązań życiowych kierując się własnymi
    potrzebami i zdobywać wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości sami? Zdecydowanie tak. To ostatnie. Nie wszyscy tak uczynią. Prawdopodobnie mogą znów się rozczarować. Świat jest tak ustawiony aby jedni drugich się słuchali”.

    Nie będę wdawać się w dyskusję , nie będę udzielać nikomu żadnych rad a już na pewno nie agitować , głosić swoją „prawdę” – mam uczulenie na sformułowanie „prawda”.

    Na forum swiadkowie jehowy w polsce jest wątek który nosi tytuł: Odeszliście od zboru i co proponujecie wzamian?

    https://swiadkowiejehowywpolsce.org/bylem-swiadkiem-nasze-historie/odeszliscie-ze-zboru-i-co-proponujecie-w-zamian/

    Nie czytałam wszystkich wypowiedzi – nie mam na to czasu i chęci ale na początku tego wątku przeczytałam jedną wypowiedź która wzbudziła moje zainteresowanie i którą pozwolę tutaj zacytować :

    „Skąd takie przekonanie u Ciebie, ze powinna panować wśród nas jedność i ze powinniśmy zaproponować cos w zamian?

    Moge odpowiedzieć tylko za siebie: Lubię różnorodność wśród exow, spojrzenie innych osób na dana kwestie (odmienne od mojego) uczy mnie tolerancji, poszerza moje horyzonty, czasem irytuje a postów niektórych osób nie czytam.😊

    „Co do proponowania czegos w zamian, co to Twoim zdaniem miałoby być? Każdy sam znajduje swoją drogę. I nie jest to latwe. Moim zdaniem natomiast warte wysiłku. Poznać siebie i zdecydować kim chce być i co pragnę robić. 

    Nie jestem przeciwnikiem SJ i nie nienawidzę ich. Kocham moja rodzinę, która jest SJ – odrzucam natomiast system przekonań który nakazuje im stosować wobec mnie ostracyzm. Tu nie mam pobłażania – system przekonań promowany przez Watchtawer rozbija rodziny. Wiem z doświadczenia.

    Poprostuja. Jesli chcesz byc SJ – badz nim. To Twoje prawo by wybrac to, co wg Ciebie jest dla Ciebie najlepsze. 

    JA CHCIAŁABYM MIEC TAKIE SAMO PRAWO – ODEJŚĆ BEZ KONSEKWENCJI BYCIA ODRZUCONYM PRZEZ RODZINĘ. WTS tego prawa odmawia tym, co odeszli – jednocześnie żądając wolności wyznania i tolerancji dla swoich wyznawców od innych”.

    Natomiast dział światopoglądowy znajduje się w innym wątku gdzie zainteresowani mogą sobie podyskutować, posprzeczać się…..

    Punkt 11 regulaminu forum brzmi wg mnie bardzo rozsądnie – podoba mi się 🙂

    Niniejsze forum jest religijnie neutralne i w takiej atmosferze chcemy je utrzymywać. Jako społeczność nie jesteśmy zwolennikami żadnej konkretnej religii ani grupy wyznaniowej. Dlatego też wszelkie agitowanie religijne, nachalne nakłanianie do zmiany poglądów, wprowadzanie w poczucie winy z powodu tego czy ktoś wierzy czy nie wierzy w Boga, a także tego jak wierzy, jest zabronione. Nie wolno Ci wyśmiewać, szydzić czy swoimi wypowiedziami negatywnie oceniać uczestników dyskusji, którzy mają odmienny światopogląd niż Twój.

    Andrzeju – Twoje niektóre artykuły na które rzuciłam okiem uważam, że przybierają formę głoszenia , subtelnej agitacji i tutaj uważam , że zaprzeczasz sam sobie pisząc : „Świat jest tak ustawiony aby jedni drugich się słuchali”.

    A tak by the way – agnostycy , ateiści również kierują się własnymi – nie Twoimi potrzebami.

    „Czy poszukiwać rozwiązań życiowych kierując się własnymi potrzebami….” O tak! Niektórzy już znaleźli, szukają rozwiązań życiowych kosztem innych kierując się własnymi egoistycznymi / egocentrycznymi potrzebami , posuwają się nawet do szantażu emocjonalnego co jest również przemocą psychiczną , przestępstwem , groźbą!

    Andrzej , zaatakowałeś personalnie ostatnio jednego forumowicza pisząc m.in. :
    „A tym bardziej jest absolutnie nie do przyjęcia pisanie publicznie w rodzaju:

    „Cytuje wypowiedź owego uczestnika Kaiser Soze:
    Poziom absurdu w tym wątku spowodował, że muszę napisać parę słów…”

    Pytanie do Ciebie? A czy nie jest absurdalne , czy jest do przyjęcia stosowanie / formułowanie Twoich wypowiedzi w formie szantażu emocjonalnego?

    Czy jest do przyjęcia aby na Twoim blogu dawać przyzwolenie na następujące wypowiedzi , agitację:

    „Uważasz,że pozytywnym efektem jest kiedy ofiary Ciała Kierowniczego ŚJ opuszczą organizację ale dalej żyją biblijnym zaczadzeniem?”

    „Powtarzam to pozoracja która nie daje prawdziwego wzrostu duchowości”.

    „Wielu wychodzi z organizacji ale żyje dalej wg.nie – woli braci z CK ale w odosobnieniu.Inni w ogóle nie myślą o prawdzie i robią to co świat narzuca”.

    „Nikomu nie chce się zdrowo myśleć i szukać prawdy”.

    I tutaj pozwolę skopiować swoją wypowiedź którą umieściłam w wątku poprzedzającym.

    Poza tym osobiście uważam / odbieram Twoje artykuły jako formę głoszenia – głoszenia Twojej prawdy a reszta w tym agnostycy i ateiści to ludzie zniewoleni…. i jeśli w takich kategoriach postrzegamy… to wychodzi na to , że każdy z nas w tym indywidualiści mogą być również niewolnikami swojej ideologii…. – najgorzej jak zaczną najpierw w subtelny sposób agitować innych – i w taki oto sposób tworzy się kolejna , nowa organizacja ludzi głoszących „prawdę” tym wszystkim „zniewolonym głupcom”.

    Wracając do treści Mańka.
    Mnie osobiście Pan dydymus Dymski – jako kreator nowych definicji społecznych , wizjoner i odkrywca , założyciel Ligi Świata związany z słowiańskim ruchem Lechii jako zagorzały przeciwnik….. i krytyk…… nie oczarował……

    Swoją wypowiedź zakończę wg mnie mądra myślą – już kiedyś tutaj cytowałam ale pozwolę przypomnieć:

    Istnieje tylko jedna droga, a wszystkie inne są błędne

    To niebezpieczne kłamstwo, które jest najczęstszym źródłem religijnego fundamentalizmu i fanatyzmu. Często to słyszę: „my posiadamy pełnię prawdy, a inne religie/filozofie mają tylko ziarna prawdy”. Dla wielu to będzie szokujące, ale… nikt na świecie nie posiada pełni prawdy. Żadna religia, system filozoficzny, światopogląd. Wszystkie one mogą odkryć tylko część prawdy duchowej. Nikt nigdy nie będzie wiedział wszystkiego. Dlaczego? Ponieważ prawdziwa natura wszechświata (tudzież Boga, jeśli wolisz) wykracza poza ludzkie pojmowanie.

    Nie ma nic złego w obstawaniu przy swoich przekonaniach. Jednak tylko pod jednym warunkiem: że nie gubi się zdrowego rozsądku. Jeśli wierzysz w coś, co nie jest rozsądne – masz do tego prawo. Ale nie masz prawa zmuszać innych, aby przyjęli twoje wierzenia za niepodważalną prawdę”.

    Autor: Wojciech P. P. Zieliński

    I jeszcze pozwolę na jeden wg mnie bardzo mądry cytat : 

    Każda religia jest „tą prawdziwą” i każda religia jest „tą jedyną” – ale jedynie dla osoby, która w nią mocno wierzy. 
    Bogusław Szedny

    Nie oczekuję a nawet nie za bardzo chcę odpowiedzi na mój komentarz , chciałam tylko przedstawić jak łatwo jest wpaść z deszczu pod rynnę – wydawcy Strażnicy agitują do swojej prawdy i wyzywają od BABILONU WIELKIEGO itd., jeszcze inni uważają, że nikt zdrowo nie myśli i nie szuka prawdy…….

    Nie mam już siły i chęci dalej pisać.
    Zamykam kolejny rozdział w swoim życiu – Twój blog Andrzeju na którym co prawda ostatnio udzielałam się od czasu do czasu i chcę żebyś wiedział , że ja również mam wybór z kim chcę utrzymywać kontakt – z kim wymienić kilka słów chociażby w internecie……

    Dziękuję za swój udział tutaj i życzę powodzenia – lecz nie kosztem innych , nie szantażem emocjonalnym , nie wywieraniem presji , nie żebraniem….. lecz swoim własnym nieraz ciężkim trudem , a pomagać owszem trzeba ale z rozsądkiem i umiarem i nie koniecznie na warunkach innych , pod dyktando innych.

    Polubienie

    1. PANI AGNIESZKO!

      KTO TU KOGO ZMUSZA? W MOIM ODCZUCIU, TO PANI STOSUJE METODĘ NARZUCANIA INNYM SWOJEGO PUNKTU WIDZENIA. TO PANI WYPOWIADA SIĘ W IMIENIU INNYCH I MOIM ZDANIEM AGITUJE INNYCH, BY NIE PRZYJEŻDŻALI NA MOJĄ SPRAWĘ, BO TO TYLKO MÓJ PROBLEM I ROBIENIE SZUMU MEDIALNEGO O BŁAHOSTKI. TO PANI WIE LEPIEJ, CZEGO DOŚWIADCZAŁAM NA SALI SĄDOWEJ I DLACZEGO PRAGNĘŁAM , BY NA SALI SĄDOWEJ TOWARZYSZYŁY MI INNE OSOBY. PANI NAZYWA MOJĄ POSTAWĘ ‚ŻEBRANIEM’, A JA NAZYWAM TO PRZYZNAWANIEM, ŻE POTRZEBUJĘ POMOCY, BO Z WIELOMA SPRAWAMI SOBIE NIE RADZĘ TAK, JAK BYM CHCIAŁA.

      A TERAZ ZGODZĘ SIĘ Z CYTATAMI, KTÓRE PANI ZACYTOWAŁA:- „I jeszcze pozwolę na jeden wg mnie bardzo mądry cytat : 
      „Każda religia jest „tą prawdziwą” i każda religia jest „tą jedyną” – ale jedynie dla osoby, która w nią mocno wierzy”. 
      „Nie oczekuję a nawet nie za bardzo chcę odpowiedzi na mój komentarz , chciałam tylko przedstawić jak łatwo jest wpaść z deszczu pod rynnę „
      .Andrzeju, chcę żebyś wiedział , że ja również mam wybór z kim chcę utrzymywać kontakt”. „nie kosztem innych , nie szantażem emocjonalnym , nie wywieraniem presji , nie żebraniem….. lecz swoim własnym nieraz ciężkim trudem , a pomagać owszem trzeba ale z rozsądkiem i umiarem i nie koniecznie na warunkach innych , pod dyktando innych „

      CHCĘ, ABY PANI WIEDZIAŁA, ŻE JA RÓWNIEŻ MAM WYBÓR. NIE POTRZEBUJĘ PANI JAKO ADWOKATA, A PANI KRYTYKĘ ODBIERAM JAKO BEZDUSZNOŚĆ I BRAK OBIEKTYWIZMU. TAK DO KOŃCA, TO NIE WIERZĘ, ŻE WYTRZYMA PANI BEZ MOŻLIWOŚCI KRYTYKOWANIA INNYCH, GDYŻ W MOIM ODCZUCIU MA PA NI POSTAWĘ OSOBY, KTÓRA SKUPIA SIĘ NA DOSZUKIWANIU ZŁA, TAM GDZIE GO NIE MA, A JAK PANI NIE WRACA DO PRZESZŁOŚCI, TO OCZEKUJE PANI TAKIEJ SAMEJ POSTAWY OD INNYCH. PANI SŁOWA NIE POKRYWAJĄ SIĘ W CZYNACH. PISZE PANI:-
      „Nie mam już siły i chęci dalej pisać”.ANDRZEJA CHCE PANI OBWINIAĆ ZA SWOJE WYBORY I DECYZJE?

      Życzę trafnych wyborów i tolerancji dla innych i odrobinę ludzkiej życzliwości dla słabości innych.

      Rozczarowana Pani postawą, Danuta

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.