Dokumenty

Batalia prawna Danuty Kubik ze Świadkami Jehowy o prawdę i sprawiedliwość.

Tu link pod którym jest więcej informacji o skandalicznym zachowaniu przywódców organizacji świadków Jehowy wobec krzywd i cierpień wielu wiernych czyli szeregowych członków tej struktury religijnej przez wielu nazywanej sektą, czy słusznie niech każdy ocenia sam:

http://barwybezprawia.pl/2018/08/20/skandaliczne-postepowanie-przywodcow-krajowej-organizacji-swiadkowie-jehowy-kulisy-wykluczenia-danuty-kubik-z-glogowa/

 

Na tej stronie jest artykuł dotyczący przetwarzania danych osobowych u Świadków Jehowy wg starej ustawy o GIODO.

http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.ekon-element-000171489801

Oto poniżej jego treść dotycząca problematyki Świadków Jehowy:

 

Marek Bielecki

Przetwarzanie danych osobowych przez Świadków Jehowy

Personal Data Processing by Jehovah’s Witnesses

I. Uwagi wprowadzające

Świadkowie Jehowy wywodzą się z ruchu Badaczy Pisma Świętego, który powstał około 1870 r. i związany jest z osobą C.T. Russela. Oficjalna rejestracja dokonała się W 1914 r. w Londynie i wówczas związek przyjął nazwę „Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego. Nazwa „Świadkowie Jehowy” (ŚJ) została zaproponowana przez następcę Russela, J.F. Rutheforda w 1931 r. podczas kongresu w Columbus. Na terenie Polski Badacze Pisma rozpoczęli swoją działalność po wizycie Russela w 1891 r., jednak ich rejestracja możliwa była dopiero w 17 października 1905 r. po wydaniu ukazu tolerancyjnego”.

Po śmierci Russela, w Polsce dochodzi do rozłamu pomiędzy jego zwolennikami a zwolennikami Rutherforda. Funkcjonuje grupa, zarejestrowana w 1920 r. pod nazwą Badacze Pisma Świętego Grupa II. Przewodzi jej Cz. Kasprzykowski. W 1928 r., za sprawa Rutheforda, utworzona zostaje w Łodzi nowa centrala, a jej kierownikiem jest Wilhelm Scheider, mianowany „nadzorcą dzieła w Polsce”. Grupa ta 6 kwietnia 1931 r., konstytuuje się w formie stowarzyszenia i przyjmuje nazwę „Zjednoczenie Badaczy Pisma Świętego”. Z Badaczy Pisma Świętego wyodrębniła się też trzecia grupa. Byli to zwolennicy tzw. Pastoralnego Biblijnego Instytutu w Stanach Zjednoczonych, którzy funkcjonowali pod nazwą Zjednoczenie Badaczy Pisma św, a przewodniczył im A, Stahn.

Po wejściu w życie dekretu z 5 sierpnia l949r.,o zmianie niektórych przepisów prawa o stowarzyszeniach, Świadkowie Jehowy zostają poddani pod jego unormowania. § 3 odnoszący się do wyznań i związków religijnych prawnie nieuznawanych stanowił, że winny one składać podania o zarejestrowanie albo pisemne zgłoszenie Ministrowi Administracji Publicznej za pośrednictwem terenowo właściwej wojewódzkiej władzy administracji ogólnej. Ustawą z 19 kwietnia 1950 r., o zmianie organizacji naczelnych władz państwowych w zakresie gospodarki komunalnej i administracji publicznej został zniesiony urząd Ministra Administracji Publicznej (art. 3), a jego kompetencje przejął nowo utworzony Urząd do Spraw Wyznań (UdSW), podległy bezpośrednio Prezesowi Rady Ministrów (art. 4) 5. Wyznanie Świadków Jehowy (Badaczy Pisma Świętego) złożyło do UdSW stosowny wniosek, jednakże mimo spełnienia formalnych wymogów rejestracja nie doszła do skutku i 2 lipca 1950 r., została wydana decyzja odmowna. UdSW uznał w niej ponadto, że Wyznanie Świadków Jehowy zostało rozwiązane 6. Od tego momentu ŚJ działali w podziemiu i praktycznie do początku lat 8o -tych poddawani byli licznym represjom ze strony władz.

Kiedy weszła w życie ustawa z 17 maja 1989 r., (23 maj 1989 r.) o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, pojawiła się możliwość zalegalizowania działalności Świadków Jehowy. Wtedy też zostali wpisani do rejestru pod nazwą „Strażnica – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe, Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce „ W 2014 r., została zmieniona oficjalna nazwa. Na mocy decyzji Ministra Administracji i Cyfryzacji z 13 maja 2014 r., zatwierdzono nowy statut, gdzie w myśl art. i, związek nosi nazwę „Świadkowie Jehowy w Polsce”.

II. Członkostwo w związku religijnym Świadków Jehowy w Polsce

Przynależność do związku wyznaniowego Świadków Jehowy w Polsce jest kluczową kwestią ze względu na możliwość przetwarzania danych osobowych. W związku z aktywnością byłych członków toczy się stała debata pomiędzy zwolennikami oraz przeciwnikami przetwarzania ich danych. Argumentów do dyskusji dostarczają zaś liczne decyzje GIODO oraz orzeczenia sądów administracyjnych.

Na wstępie należy przybliżyć zagadnienie nabycia statusu członkostwa w związku wyznaniowym ŚJ, oraz jego utraty, w świetle prawa wewnętrznego. Zgodnie z aktualnym statutem z 2014 r., prawo wewnętrzne obejmuje nauki biblijne, procedury postępowania przyjęte przez Ciało Kierownicze, wytyczne przekazywane przez Ciało Kierownicze lub jego przedstawicieli, zawarte w listach, publikacjach, oraz przekazywane ustnie. Oraz wytyczne Komitetu Oddziału wydane w ramach powierzonych kompetencji (preambuła p. 4). Dwa pojawiające się pojęcia wymagają doprecyzowania. Otóż Ciało Kierownicze jest duchowym organem nadzorczym ogólnoświatowej religijnej społeczności noszącej nazwę „Świadkowie Jehowy”, której częścią jest Związek ŚJ w Polsce. W jego skład wchodzą mężczyźni, pochodzący z różnych stron świata. Z kolei Ciało Kierownicze mianuje Komitety Oddziałów, które nadzorują działalność religijną Świadków Jehowy w różnych częściach świata. Za pośrednictwem tych Komitetów Ciało Kierownicze roztacza nadzór nad całością ogólnoświatowej działalności Świadków Jehowy (art. 26 29). Związek dzieli się na kilka jednostek organizacyjnych, którymi są: Biuro Oddziału, Okręgi, Obwody oraz Zbory. Jednakże osobowość prawną posiada wyłącznie cały związek (art. 4). Ponadto związek jest częścią ogólnoświatowej społeczności Świadków Jehowy, których siedzibą jest „Biuro Główne Świadków Jehowy” mieszczące się w Brooklynie w Nowym Yorku (art. 5).

Kwestia członkostwa ewoluowała w prawie wewnętrznym. W statucie Zjednoczenia Badaczy Pisma z 1931 r. stwierdzono, że mogły to być osoby obojga płci w wieku od lat 15, które wyznawały określoną doktrynę i przyjęły chrzest poprzez zanurzenie w wodzie. Członkostwo wygasało na skutek dobrowolnego wystąpienia i na skutek wyłączenia. Z kolei wyłączenie mogło nastąpić, jeżeli sposób życia członka pod względem moralnym lub religijnym przynosił ujmę Zjednoczeniu bądź jego poglądy przestały być zgodne „tendencjami” Zjednoczenia lub szkodziły jego interesom. O wyłączeniu miał decydować Zbór większością 2/3 obecnych na zebraniu członków (§4).

W statucie Wyznania Świadków Jehowy (Badaczy Pisma Świętego) w Polsce z 1949 r., nie stawiano żadnych ograniczeń co do wieku. Stwierdzano jedynie, że może stać się nim każdy, kto wierzy w Boga, studiuje Jego zamiary i Jego słowo, głosi Ewangelię o Królestwie Bożym oraz przyjął chrzest. Warto zauważyć, iż w statucie podkreślano również, że członkowie wyznania Świadków Jehowy nie reprezentują żadnych dążeń politycznych i są lojalnymi obywatelami Polski Ludowej (art. 7). Ustanie członkostwa następowało przez wystąpienie na podstawie wniosku złożonego na ręce zarządu bądź poprzez wykluczenie. Zarząd mógł wykluczyć członka związku, gdy ten rozmyślnie działał w sposób sprzeczny ze statutem lub decyzjami powziętymi na zebraniach związku i obowiązującymi wszystkich jego członków lub w sposób sprzeczny z interesami związku albo zobowiązaniami, jakie wziął na siebie, stając się jego członkiem, albo gdyby ustalono, iż przestał poświęcać czas na osiąganie celów wymienionych w niniejszym Statucie oraz na wykonywanie zadań przypadających w udziale zaminowanym starszym w zborach Świadków Jehowy (art. 6).

Po zalegalizowaniu działalności w 1990 r. oficjalna nazwa zrzeszenia, brzmiała Strażnica — Towarzystwo Biblijne i Traktatowe. Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce . Zarówno statut z 12 września 1987 r., który stał się podstawą, do ponownej rejestracji, jaki statut z 1995 r., przewidywał że członkami związku mogą być wyłącznie pełnoletni, dojrzali, aktywni i wierni Świadkowie Jehowy, którzy pod kierownictwem i z upoważnienia związku poświęcają czas na osiąganie celów wymienionych w statucie oraz wykonywanie zadań przypadających w udziale zaminowanym starszym w zborach Świadków Jehowy.(§ 4 p. 2 — obydwu statutów).

W 2014 r.., zmieniono nie tylko nazwę na Świadkowie Jehowy w Polsce, ale również kryteria członkostwa. W liście Biura Oddziału do wszystkich gron „starszych” w Polsce z 15 października 2015 r., stwierdzono, że jednym z powodów zmiany statutu było objęcie członkostwem wszystkich Świadków Jehowy, którzy należą do zborów na terenie Polski. Zatem obecnie Członkiem Związku Wyznaniowego jest każdy prawidłowo ochrzczony Świadek Jehowy który należy do jednego ze zborów na terenie Rzeczypospolitej Polskiej (art. 73 Statutu). Nie ma więc przeciwwskazań, aby członkami związku wyznaniowego były również osoby niepełnoletnie. Chrzest może być przyjęty przez osobę nieletnią, jednakże w takiej sytuacji zazwyczaj mamy do czynienia z jej samodzielną decyzją, popartą akceptacją ze strony kompetentnych organów związku. Brak wymaganego wieku nie pozbawia osoby niepełnoletniej możności wypowiedzenia się w tej kwestii. Potwierdzają to unormowania zawarte w prawie wewnętrznym jak i w ustawie zasadniczej (art. 48 ust. 2) oraz w ratyfikowanej przez Polskę Konwencji o prawach dziecka (art. 14). Dokumenty te uzależniają możliwość realizacji uprawnień wynikających z wolności religijnej od odpowiedniego stopnia dojrzałości dziecka W przypadku Świadków Jehowy, aby dziecko mogło przyjąć chrzest, winno wykazać się określonymi przymiotami świadczącymi o dostatecznym stopniu rozwoju.

Obowiązujący statut przewiduje, że członkostwo w Związku ustaje, gdy członek: umiera; staje się członkiem zboru poza RP; składa gronu starszych lub przesyła do Biura oddziału pisemne oświadczenie; składa przed dwoma członkami Związku ustne oświadczenie o odłączeniu się; jest w oczywisty sposób winny postępowania sprzecznego z prawem wewnętrznym Związku; zostaje wykluczony decyzją co najmniej trzech starszych w następstwie postępowania na podstawie prawa wewnętrznego Związku (art. 77). Poza członkostwem w zborze w innym kraju i śmiercią, co najmniej trzech starszych stwierdza istnienie faktów będących podstawą ustania członkostwa (art. 77). W istniejących unormowaniach widać pewną niekonsekwencję z tego względu, że treść art. 76, sugerowałaby, że chodzi o przesłanki, które powodują utratę członkostwa z mocy samego prawa. Co miałby potwierdzać fakt stwierdzenia tej okoliczności przez starszych. Jednakże w p. 5, przewidziano instytucje wykluczenia, po przeprowadzeniu stosownego postępowania. Doprecyzowanie przesłanek, powodujących utratę członkostwa zawiera publikacja „Zorganizowania do spełnienia woli jehowy”, o jej treści odsyła również List Biura Oddziału w Nadarzynie. Wykluczenie jest możliwe, jeżeli członek dopuszcza się poważnego występku . Dokument wymienia m.in. rozpustę, cudzołóstwo, homoseksualizm, bluźnierstwo, odstępstwo czy bałwochwalstwo. Nie wystarczy samo przebaczenie osoby, której dotknął dany czyn. Wówczas starsi (nadzorcy), którzy dowiedzieli się o tym delegują dwóch spośród siebie, którzy badają sprawę. Jeżeli uznają, że doniesienia są prawdziwe, całe grono wyznacza komitet sądowniczy złożony przynajmniej z trzech starszych. W przypadku udowodnienia winy i skruchy udziela się upomnienia osobistego bądź na forum całego zboru. Po publicznym ogłoszeniu upomnienia, członkowie zboru winni zachować w stosunku do takiej osoby ostrożność. W sytuacji braku skruchy może zostać wydana decyzja o wykluczeniu. Wykluczony ma 7 dni na odwołanie się od niej. Wówczas nadzorca obwodu wyznacza Komitet odwoławczy, który ma przeprowadzić postępowanie w ciągu tygodnia od wpłynięcia odwołania. Jeżeli winowajca nie zamierza się odwoływać, należy go poinformować co ma zrobić w przyszłości, aby mógł wrócić do zboru. Po publicznym ogłoszeniu upomnienia członkowie zboru mają zerwać z nim kontakty.

Odłączenie dotyczy sytuacji, gdy ochrzczony członek zboru rozmyślnie wyrzeka się przynależności. Robi to w ten sposób, że informuje wprost, iż nie chce być uważany za Świadka Jehowy albo przyłącza się do organizacji świeckiej, której cele są sprzeczne z naukami biblijnymi i na której z tego powodu ciąży wyrok Jehowy.

Obowiązujące prawo wewnętrzne przewiduje również możliwość wykluczenia ochrzczonego dziecka. Jeżeli dopuści się ono poważnego wykroczenia, należy powiadomić starszych zboru. Wskazane jest aby Komitet Sądowniczy rozpatrywał przewinienie w obecności rodziców. W sytuacji, gdy dziecko nie przejawia skruchy, podejmuje się decyzję o wykluczeniu.

Osoby, które nie są jeszcze członkami, niemniej jednak wykonują pewne zadania na rzecz zboru, określane są jako „nieochrzczeni głosiciele”. Nieochrzczony głosiciel nie może być formalnie wykluczony. Jeżeli dopuści się ciężkiego występku i nie okaże skruchy, należy publicznie poinformować Zbór o tym, że dana osoba przestała być „nieochrzczonym głosicielem” i należy ją od tego momentu traktować jako „człowieka ze świata” i w kontaktach z nim przejawiać dużą ostrożność.

W związku z zaprezentowanymi kryteriami przynależności do związku wyznaniowego „Świadkowie Jehowy w Polsce”, pojawiają się pytanie dotyczące przetwarzania danych osobowych poszczególnych kategorii osób. Pierwsza grupa to wszyscy członkowie bez względu na wiek. Drugą grupę tworzą byli członkowie, którzy wystąpili ze związku z własnej inicjatywy bądź zostali z niego wykluczeni. Trzecia grupa to osoby niepełnoletnie (najczęściej dzieci członków związku), które jeszcze nie zostały ochrzczone. Czwartą stanowią zaś pełnoletni nieochrzczeni głosiciele, którzy nie są jeszcze formalnymi członkami lub w zborze ogłoszono, że nie pełnią już funkcji nieochrzczonych głosicieli.

 

III. Obowiązujące zasady przetwarzania danych osobowych

Ochrona danych osobowych jest zapewniona w obowiązującej ustawie zasadniczej. Zgodnie z art. 51, nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawnienia informacji dotyczących jego osoby. Każdy ma również prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych, a zasady i tryb gromadzenia, udostępniania, oraz istniejące ograniczenia ma określać ustawa. Obok zasad ustalonych w ustawie należy mieć na uwadze ograniczenia wprowadzone w samej konstytucji. Art. 31 ust. 3 stanowi bowiem, że ograniczenia mogą być ustanawiane tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Samo pojęcie danych osobowych oraz ich przetwarzania zostało doprecyzowane w ustawie z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (u.o.d.o.). Za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby ńzycznej. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny a;bo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań (art. 6). Samo przetwarzanie zaś, to jakiekolwiek operacje wykonywane na danych osobowych, takie jak: zbieranie, utrwalanie, przechowywanie, opracowywanie, zmienianie, udostępnianie i usuwanie, a zwłaszcza te, które wykonuje się w systemach informatycznych (art. 7 ust. 2),

W doktrynie zwraca się uwagę na to, że nie wszystkie dane dotyczące danej „osoby, będą podlegać ochronie prawnej, zaś obowiązujące przepisy nie przyjmują właściwej koncepcji ochrony danych osobowych, gdzie ich właściciel nie może posługiwać się nimi w taki sposób, jak ma to miejsce na gruncie przepisów k.c., kiedy właściciel rzeczy może korzystać z nich z wyłączeniem innych osób.

W przypadku danych osobowych nie podlegają ochronie te, które są jednocześnie informacjami publicznymi.

Ciało Kierownicze sformułowało zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych. We wstępie dokumentu zaznacza się, że zbieranie danych, również tych wrażliwych, konieczne jest do zaspokajania potrzeb Świadków Jehowy oraz realizowania celów religijnych i dobroczynnych. Podkreśla się jednocześnie konieczność zachowania poufności i zapewnienia odpowiedniej ochrony informacji. Dokument nie jest zbyt obszerny, niemniej jednak duża ogólnikowość zawartych w nim sformułowań, pozwała na dość dużą swobodę przyjmowanych praktyk. Nie odbiega to znacząco od zasad stosowanych przez inne kościoły i związki wyznaniowe. W treści znajduje się zapewnienie, że dane będą przetwarzane w sposób uczciwy i zgodny z prawem. Zapewnione mają być również odpowiednie środki techniczne do ich należytego zabezpieczenia przed osobami nieuprawnionymi. Związek zastrzega jednakże, że dane osobowe będą tak długo przechowywane, jak będą tego wymagały cele organizacji. Ta regulacja stoi w pewnej opozycji do innej normy, dwukrotnie wyrażonej zarówno we wstępie, jak i w zasadniczej treści dokumentów, że chodzi wyłącznie o cele religijne i dobroczynne, chociaż można przyjąć również szeroką interpretację celów statutowych, i stwierdzić że wszystkie one służą realizacji rozwoju religijnego poszczególnych członków, jaki całego związku. Dokument podkreśla również, że prawa osób, których dane dotyczą, zostaną należycie rozważone.

We wspominanym już liście Biura Oddziału z 15 października 2015 r., znalazły się wskazówki skierowane do „starszych”. Osoby te jako sprawujące urząd duchowy zobowiązane zostały do przestrzegania przepisów dotyczących ochrony danych osobowych. Wymaga się również bezpiecznego przechowywania zapisków zborowych, które powinny być aktualne. W sytuacji, kiedy będą miały miejsce jakiekolwiek pytania lub skargi dotyczące ochrony danych osobowych, starsi mają bezwzględnie skontaktować się z Działem Prawnym Biura Oddziału. Niedopełnienie tego obowiązku może spowodować konsekwencje prawne zarówno wobec starszych jaki Biura Oddziału. Ponadto statut z 2014 r., stanowi, że związek gwarantuje ochronę danych osobowych przetwarzanych przez świadków Jehowy dla realizacji celów statutowych.

Możliwość swobodnego przetwarzania danych osobowych

Przetwarzanie danych osobowych dotyczących przekonań religijnych i przynależności wyznaniowej rządzi się wyjątkowymi zasadami. Wraz z danymi odnośnie: pochodzenia rasowego lub etnicznego> poglądów politycznych, przekonań filozoficznych, przynależności partyjnej lub związkowej, stanu zdrowia, kodu genetycznego, nałogów, życia seksualnego, skazań, orzeczeń o ukaraniu, mandatów karnych, oraz innych orzeczeń wydanych w postępowaniu karnym lub administracyjnym, zostały zaliczone do tzw. danych wrażliwych — sensytywnych (art. 27 u,o.do.). W literaturze przedmiotu zwraca się uwagę na to, że zarówno trafność takiego podziału danych jak i samo jego przeprowadzenie może być przedmiotem dyskusji. Są to bowiem bardzo zindywidualizowane kategorie2”.

Po drugie: istnieje zakaz przetwarzania tych informacji poza wyjątkami określonymi w ustawie. Jednym z wyjątków dopuszczających możliwość przetwarzania danych osobowych jest sytuacja, gdy jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań kościołów i innych związków wyznaniowych, stowarzyszeń, fundacji lub innych niezarobkowych organizacji lub instytucji o celach politycznych, naukowych, religijnych, filozoficznych lub związkowych. I co bardzo istotne, warunkiem koniecznym jest przetwarzanie danych wyłącznie członków tych organizacji lub instytucji albo instytucji, albo osób utrzymujących z nimi stałe kontakty w związku z ich działalnością, pod warunkiem zapewnienia pełnych gwarancji ochrony przetwarzanych danych (art. 27 ust. 2 p. 4 u.o.d.o.).

Treść powyższej regulacji budzi pewne wątpliwości. Otóż literalna wykładnia pozwala stwierdzić, że związek wyznaniowy Świadków Jehowy w Polsce może przetwarzać zarówno dane swoich członków, „nieochrzczonych głosicieli”, jak również „nieochrzczonych dzieci członków związku wyznaniowego”. Te dwie ostatnie grupy, należą bowiem do osób utrzymującymi stałe kontakty ze związkiem. W doktrynie prezentowany jest pogląd, który raczej optuje za gramatyczną wykładnią owej normy. A. Drozd, na pracę, którego powołuje się zarówno A. Mezgłewski i P. Sobczyk, do osób utrzymujących stałe kontakty w związku z ich działalnością, zalicza tych, którzy są zatrudnieni przez kościoły i inne związki wyznaniowe, wolontariuszy, a także ubiegających się o członkostwo, kiedy jest niemal pewne przyjęcie określonej osoby w poczet członków, a w szczególności, gdy osoba ta przeszła wstępny etap naboru. Jednakże ze względu na brak precyzyjnego określenia terminu „osoba utrzymująca stały kontakt ze związkiem” należałoby postulować, aby uzyskiwać pisemną zgodę od zainteresowanej osoby. W przypadku zaś nieochrzczonych dzieci powinna być to zgoda wyrażona przez rodziców bądź opiekunów prawnych.

Kolejną kwestią, którą należy rozpatrzyć, jest reguła zawarta w art. 43 ust. 3 u..o.d.o., w myśl której z obowiązku rejestracji zbioru danych zwolnieni są administratorzy danych dotyczących osób należących do kościoła lub innego związku wyznaniowego, o uregulowanej sytuacji prawnej przetwarzanych na potrzeby tego kościoła lub związku wyznaniowego (art. 43 ust. 3). Ustawodawca wyraźnie mówi o zbiorze danych osobowych członków danego kościoła bądź związku wyznaniowego. Natomiast ani „nieochrzczeni głosiciele”, ani „nieochrzczone dzieci” nie są formalnymi członkami. Czy zatem związki wyznaniowe winny jako administratorzy prowadzić odrębny rejestr dla tych kategorii podmiotów? Na takim stanowisku stoi NSA, powołujący się na opinię wyrażoną w komentarzu do u.o.d.. W wyroku z 27 marca 2013 r., NSA stwierdził bowiem, że dane osób nienależących do kościoła tworzą zbiór odrębny, nawet jeśli dane są przetwarzane na potrzeby kościoła i jeśli są zgromadzone na materialnych nośnikach danych, zawierających zarówno dane osób należących, jaki osób nie należących do kościoła. Okolicznością przesądzającą o zakwalifikowaniu danych do jednego ze zbiorów jest rzeczywista przynależność lub brak przynależności osoby, o której dane chodzi, do kościoła. Takowa praktyka wydaje się jednak być wątpliwa ze względu na treść art. 53 ust. 7, który zakazuje organom władzy publicznej zobowiązywać kogokolwiek do ujawniania swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.

W sytuacji kiedy mamy do czynienia z formalnym członkostwem w związku wyznaniowym, nie ma konieczności uzyskiwania zgody na zbieranie danych dotyczących jego osoby. Sam fakt przynależności przesądza o prawie do przetwarzania danych osobowych. Na okoliczność tę zwraca uwagę również obowiązujący statut związku, gdy stanowi, że każdy Świadek Jehowy z chwilą przyjęcia chrztu przez zanurzenie w wodzie akceptuje prawo wewnętrzne (preambuła p. 5). Powyższa reguła koresponduje z konstytucyjną zasadą autonomii i niezależności kościołów i związków wyznaniowych, która zawiera się m.in. w możliwości stosowania w stosunkach „ad inra” prawa wewnętrznego.

 

Ograniczenia w przetwarzaniu danych osobowych

Zdecydowanie najwięcej wątpliwości budzi przetwarzanie danych osobowych byłych członków związku wyznaniowego „Świadkowie Jehowy w Polsce”. Spróbujmy na podstawie jednego casusu prześledzić jak ewoluowało stanowisko GIODO i sądownictwa administracyjnego, oraz odnieść się do niektórych kwestii poruszonych w uzasadnieniach wydawanych decyzji.

Na początku lat 80-tych, skarżący w toczącym się postępowaniu został członkiem społeczności Świadków Jehowy i pozostawał nim do momentu wykluczenia go w 2011 r. Po tym fakcie wystąpił do związku z pismem o zrealizowanie obowiązku informacyjnego wobec jego osoby odnośnie przetwarzanych danych. W wyjaśnieniach jakich związek udzielił skarżącemu, znalazły się informacje o sposobie ich przetwarzania oraz zapewnił, że jego dane nie były udostępnione innym podmiotom. Wyjaśnienia związku zostały również złożone do GIODO. W ich treści powołano się na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z prawem wewnętrznym. Wobec powyższych wyjaśnień GIODO w dniu 15 czerwca 2012 r., wydał decyzję, w której umorzył postępowanie w sprawie ze względu na stwierdzoną niekompetencję na podstawie art. 43, ust. Decyzja została zaskarżona przez skarżącego, zarzucającego m.in., że związek nie spełnił wobec niego obowiązku informacyjnego, nie wskazując odbiorców którym jego dane zostały udostępnione. Związek odpowiadając na wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zauważył, że pozbawienie go prawa do przetwarzania danych osobowych wyznawców religii, uniemożliwiłoby mu funkcjonowanie. Podkreślono także, że przetwarzanie danych polega również na wykorzystywaniu ich zgodnie z celem, do którego zostały zebrane. Dotyczy to zarówno faktu przystąpienia jak i opuszczenia grona Świadków Jehowy. Prawo zachowania danych byłych członków uzasadniono normą wyrażoną w art. 32 ust. 3 u.od.o., w myśl której administrator może zachować dane osoby w celu uniknięcia ponownego ich wykorzystania w celach objętych sprzeciwem. „Tak sarno związek wyznaniowy ma prawo zachować dane osobowe osoby, która wystąpiła ze społeczności wyznaniowej w celu uniknięcia sytuacji, w której taka osoba byłaby nadał traktowana jako członek tejże społeczności”: Po ponownym rozpatrzeniu sprawy GIODO na podstawie decyzji z io grudnia 2012 r., utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję. Skarżący wniósł za jego pośrednictwem do WSA w Warszawie o jej uchylenie w całości, oraz o przekazanie mu sprawy do ponownego rozpatrzenia.

Wyrokiem z 16 maja 2013 r., WSA uchylił decyzje GIODO Z 15 czerwca 2012 r. 10 grudnia 2012 r. W uzasadnieniu sąd powołał się na normę wyrażoną w art. 43 ust. z u.o.d.o., podzielając stanowisko wyrażone prze NSA w wyroku z 27 marca 2013 r, i stwierdzając, że GIODO posiada kompetencję w stosunku do kościoła bądź związku wyznaniowego wobec osób, które skutecznie wystąpiły z kościoła bądź związku wyznaniowego. Brak kompetencji odnosi się jedynie do zbioru zdefiniowanego w art. 43 ust. 3 u.od.o., który dotyczy wyłącznie osób należących do kościoła. W związku z powyższym GIODO przysługują kompetencje wyrażone w art. 12 ust. 2 u.o.d.o., polegające na wydawaniu decyzji administracyjnych i rozpatrywaniu skarg w prawach wykonania przepisów o ochronie danych osobowych.

Na powyższy wyrok związek wyznaniowy Świadków Jehowy w Polsce, złożył skargę kasacyjną, która została oddalona prze NSA w wyroku z 21 kwietnia 2015 r. NSA stwierdził wówczas, że „Generalny Inspektor nie tylko nie mógł umorzyć postępowania administracyjnego, ale także nie było faktycznych podstaw do oceny, że wniosek zasługiwał na odmowę. Ocena Sądu, zgodnie z którą uchybienie organu, polegające na umorzeniu postępowania miało wpływ na wynik sprawy, jest więc zasadna” . W tej sytuacji na mocy art. 155 ustawy: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, GIODO przeprowadził po raz kolejny postępowanie w rzeczonej sprawie. Jego owocem była decyzja z 9 marca 2016 r., na mocy której nakazał Świadkom Jehowy w Polsce przywrócenie stanu zgodnego z prawem poprzez usunięcie danych osobowych skarżącego. Uzasadniając decyzję GIODO stwierdził, że związek wyznaniowy nie wskazał przepisów swojego prawa wewnętrznego, które uprawniłyby go do przetwarzania danych osobowych osób, które skutecznie wystąpiły ze związku. Statut, zdaniem GIODO, nie zawiera takowych regulacji. Nie zostały wskazane również przepisy prawa powszechnie obowiązującego, które zawierałyby takowe upoważnienie. W ustawowym terminie związek złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, uchylenie ww decyzji, oraz o umorzenie postępowania w sprawie.

16 grudnia 2016 r., GIODO wydał decyzję, w której uchyla decyzję z 9 marca 2016 r. i odmawia uwzględnienia wniosku skarżącego, w kwestii usunięcia jego danych osobowych ze zbioru związku wyznaniowego Świadków Jehowy w Polsce. Uzasadniając swoje stanowisko GIODO uwzględnił stanowisko związku, oraz wskazał nową podstawę prawną do przetwarzania danych osobowych byłych członków związku.

Kompetencję do wydania decyzji w tej konkretnej sprawie GIODO uzasadnił, wyrokiem NSA z 21 kwietnia 2015 r., w którym zwrócił uwagę na to, że skoro skarżący skutecznie wystąpił ze związku, zatem w jego sytuacji nie ma zastosowania norma wyrażona w art. 42 ust. 3 u.o.d.o., ograniczająca możliwości interwencji do rejestrów członków danego kościoła bądź związku wyznaniowego. Powołując się na zasadę wolności religijnej oraz autonomii i niezależności, przysługującą związkom wyznaniowym o uregulowanej sytuacji prawnej, GIODO uznał, że fakt przynależności i ewentualnego wystąpienia określa prawo wewnętrzne. W decyzji powoływano się głównie na statut oraz zasady zawarte w publikacji „Zorganizowani do spełnienia woli Jehowy”. Podkreślono również, że chrzest jest jednym z konstytutywnych warunków członkostwa, a w przepisach wewnętrznych brakuje normy, która by przewidywała możliwość uchylenia się od jego skutków, ze względna to, że osoba wykluczona może w każdej chwili wrócić, składając stosowną deklarację „skutki wystąpienia ze związku wskazują, że dane osobowe zebrane przez związek w okresie przynależności nie będą zbędne do realizacji celu, dla którego zostały zebrane”.

Wydaje się, że na wydanie powyższej decyzji wpłynęło orzeczenie NSA z 9 lutego 2016 r., na które powołał się GIODO. Co prawda odnosiło się ono do aktu apostazji z Kościoła katolickiego, niemniej jednak ma w pełni zastosowanie do analizowanej sytuacji” . NSA stwierdził w nim m.in., że: „. . .całkowite porzucenie

wiary lub wystąpienie z Kościoła – niezależnie od oceny dopuszczalności tej ostatniej czynności w świetle prawa kościelnego – nie stanowi żadnego uzasadnienia dla zatarcia pewnych, w przeszłości zaszłych faktów (…) Generalny Inspektor Danych Osobowych, z mocy wyraźnego i niebudzącego wątpliwości interpretacyjnych art. 43 ust. w zw. z ust. i pkt 3 u.o.d.o, (…) nie jest w odniesieniu do zbiorów danych osób należących do Kościoła, w tym Kościoła katolickiego, władny do wydawania decyzji administracyjnych i rozpatrywania skarg w sprawach wykonania powszechnie obowiązujących przepisów o ochronie danych osobowych (art. 12 pkt 2 uodo) i nakazywania w drodze decyzji administracyjnej (z urzędu lub na wniosek) przywrócenia stanu zgodnego z prawem, w szczególności poprzez usunięcie uchybień, uzupełnienie, uaktualnienie, sprostowanie, udostępnienie lub nieudostępnienie danych osobowych, zastosowanie dodatkowych środków zabezpieczających zgromadzone dane osobowe, wstrzymanie przekazywania danych osobowych do państwa trzeciego, zabezpieczenie danych lub przekazanie ich innym podmiotom, usunięcie danych osobowych.(…)”. Wyrażając powyższą opinię, NSA sformułował ją w oparciu o obowiązujące przepisy prawa kanonicznego.

W dalszym uzasadnieniu swej decyzji GIODO stwierdza, że dane osobowe „skarżącego”, odnoszące się do jego członkostwa, mają jedynie walor historyczny i stanowią dowód na przyjęcie przez daną osobę chrztu oraz jego aktywność członkowską. Charakter tych danych przesądza zdaniem GIODO o tym, że ich przetwarzanie podlega przepisom ustawy z 14 lipca 1983 r., o narodowym zasobie archiwalnym i archiwaliach, gdzie na mocy art. 12 do Narodowego Zasobu Archiwalnego, zostały zaliczone m.in. materiały zawierające informacje o wartości historycznej, o działalności organizacji o charakterze wyznaniowym, niezależnie od tego czy powstały w przeszłości czy współcześnie. Ponadto Kościoły i związki wyznaniowe, u których powstają, bądź które przechowują materiały archiwalne, są zobowiązane zapewnić należyte warunki ich przechowywania, chronić je przed uszkodzeniem, zniszczeniem bądź utratą oraz zapewnić konieczną konserwację tych materiałów (art. 12). Jednak kluczowe znaczenie wydaje się mieć art. 13 ustawy, na który powołał się GIODO. Zgodnie z nim: „Sprawy, o których mowa wart. 5 ust. i, art. 6 ust. i oraz wart. 12, w odniesieniu do (…) kościołów i związków wyznaniowych, regulują we własnym (…) kościoły i związki wyznaniowe”. Sprawy, o których mowa dotyczą m.in. kwestii przekazywania materiałów do archiwów państwowych oraz sposobu ewidencjonowania, przechowywania, oraz zapewnienia ochrony. zgodnego z prawem poprzez usunięcie danych osobowych skarżącego. Uzasadniając decyzję GIODO stwierdził, że związek wyznaniowy nie wskazał przepisów swojego prawa wewnętrznego, które uprawniałoby go do przetwarzania danych osobowych osób, które skutecznie wystąpiły ze związku. Statut, zdaniem GIODO, nie zawiera takowych regulacji. Nie zostały wskazane również przepisy prawa powszechnie obowiązującego, które zawierałyby takowe upoważnienie. W ustawowym terminie związek złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, uchylenie ww. decyzji, oraz o umorzenie postępowania w sprawie.

16 grudnia 2016 r., GIODO wydał decyzję, w której uchyla decyzję z 9 marca 2016 r. i odmawia uwzględnienia wniosku skarżącego, w kwestii usunięcia jego danych osobowych ze zbioru związku wyznaniowego Świadków Jehowy w Polsce. Uzasadniając swoje stanowisko GIODO uwzględnił stanowisko związku, oraz wskazał nową podstawę prawną do przetwarzania danych osobowych byłych członków związku.

Kompetencję do wydania decyzji w tej konkretnej sprawie GIODO uzasadnił, wyrokiem NSA z 21 kwietnia 2015 r., w którym zwrócił uwagę na to, że skoro skarżący skutecznie wystąpił ze związku, zatem w jego sytuacji nie ma zastosowania norma wyrażona w art. 42 ust. 3 u.o.d.o, ograniczająca możliwości interwencji do rejestrów członków danego kościoła bądź związku wyznaniowego. Powołując się na zasadę wolności religijnej oraz autonomii i niezależności, przysługującą związkom wyznaniowym o uregulowanej sytuacji prawnej, GIODO uznał, że fakt przynależności i ewentualnego wystąpienia określa prawo wewnętrzne. W decyzji powoływano się głównie na statut oraz zasady zawarte w publikacji „Zorganizowani do spełnienia woli Jehowy”. Podkreślono również, że chrzest jest jednym z konstytutywnych warunków członkostwa, a w przepisach wewnętrznych brakuje normy, która by przewidywała możliwość uchylenia się od jego skutków, ze względna to, że osoba wykluczona może w każdej chwili wrócić, składając stosowną deklarację „skutki wystąpienia ze związku wskazują, że dane osobowe zebrane przez związek w okresie przynależności, nie będą zbędne do realizacji celu, dla którego zostały zebrane”.

Wydaje się, że na wydanie powyższej decyzji wpłynęło orzeczenie NSA z 9 lutego 2016 r., na które powołał się GIODO. Co prawda odnosiło się ono do aktu

apostazji z Kościoła katolickiego, niemniej jednak ma w pełni zastosowanie do analizowanej sytuacji” . NSA stwierdził w nim m.in., że: „.. .całkowite porzucenie wiary lub wystąpienie z Kościoła – niezależnie od oceny dopuszczalności tej ostatniej czynności w świetle prawa kościelnego nie stanowi żadnego uzasadnienia dla zatarcia pewnych, w przeszłości zaszłych faktów (…) Generalny Inspektor Danych Osobowych, z mocy wyraźnego i niebudzącego wątpliwości interpretacyjnych art. 43 ust. 2W zw. z ust. i pkt 3 u.o.d.o, (…) nie jest w odniesieniu do zbiorów danych osób należących do Kościoła, w tym Kościoła katolickiego, władny do wydawania decyzji administracyjnych i rozpatrywania skarg w sprawach wykonania powszechnie obowiązujących przepisów o ochronie danych osobowych (art. 12 pkt 2 uodo) i nakazywania w drodze decyzji administracyjnej (z urzędu lub na wniosek) przywrócenia stanu zgodnego z prawem, w szczególności poprzez usunięcie uchybień, uzupełnienie, uaktualnienie, sprostowanie, udostępnienie lub nieudostępnienie danych osobowych, zastosowanie dodatkowych środków zabezpieczających zgromadzone dane osobowe, wstrzymanie przekazywania danych osobowych do państwa trzeciego, zabezpieczenie danych lub przekazanie ich innym podmiotom, usunięcie danych osobowych.(…)”. Wyrażając powyższą opinię, NSA sformułował ją w oparciu o obowiązujące przepisy prawa kanonicznego.

W dalszym uzasadnieniu swej decyzji GIODO stwierdza, że dane osobowe „skarżącego” odnoszące się do jego członkostwa, mają jedynie walor historyczny i stanowią dowód na przyjęcie przez daną osobę chrztu oraz jego aktywność członkowską. Charakter tych danych przesądza zdaniem GIODO o tym, że ich przetwarzanie podlega przepisom ustawy z 14 lipca 1983 r., o narodowym zasobie archiwalnym i archiwaliach”, gdzie na mocy art. 12 do Narodowego Zasobu Archiwalnego, zostały zaliczone m.in. materiały zawierające informacje o wartości historycznej, o działalności organizacji o charakterze wyznaniowym, niezależnie od tego czy powstały w przeszłości czy współcześnie. Ponadto Kościoły i związki wyznaniowe, u których powstają, bądź które przechowują materiały archiwalne, są zobowiązane zapewnić należyte warunki ich przechowywania, chronić je przed uszkodzeniem, zniszczeniem bądź utratą oraz zapewnić konieczną konserwację tych materiałów (art. 12). Jednak kluczowe znaczenie wydaje się mieć art. 13 ustawy, na który powołał się GIODO. Zgodnie z nim: „Sprawy, o których mowa wart. 5 ust. 1, art. 6 ust. i oraz wart. 12, w odniesieniu do (…) kościołów i związków wyznaniowych, regulują we własnym (…) kościoły i związki wyznaniowe”. Sprawy, o których mowa dotyczą m.in. kwestii przekazywania materiałów do archiwów państwowych oraz sposobu ewidencjonowania, przechowywania, oraz zapewnienia ochrony. Niniejszy casus pokazuje, że cały czas wiodącym problemem była kwestia relacji pomiędzy prawem wewnętrznym związków wyznaniowych a prawem państwowym. Zarówno WSA w Warszawie, jaki NSA, konsekwentnie przychylał się do prymatu prawa państwowego nad prawem wewnętrznym, nie dopuszczając racji zgłaszanych przez Świadków Jehowy. Chociaż jak wskazano na przykładzie innej sprawy, która dotyczyła apostazji z Kościoła katolickiego, również 1 to stanowisko uległo zmianie,. Z kolei GIODO, stara się w swojej działalności uwzględniać normy wewnętrzne. Dał temu wyraz w negatywnej dla Świadków Jehowy decyzji z 9 marca 2016 r., na mocy której nakazał im przywrócenie stanu zgodnego z prawem poprzez usunięcie danych osobowych skarżącego. Zaznaczył wówczas wyraźnie, że nie wskazano przepisów prawa wewnętrznego, na podstawie których mógłby orzekać w inny sposób, co też uczynił, gdy Związek Wyznaniowy Świadków Jehowy w Polsce odpowiednio uargumentował wniosek.

Warto zauważyć opinię prezentowaną w literaturze przedmiotu, że w kwestii przetwarzania danych osobowym winna mieć zastosowanie zasada autonomii i niezależności, i należy stosować przepisy wewnętrzne, anie świeckie regulacje. Ich autor dostrzega jednakże kłopoty, które mogą pojawić się w sytuacji, gdy określona osoba formalnym aktem występuje z danego związku wyznaniowego z jednoczesnym żądaniem zaprzestania przetwarzania danych osobowych. Wydaje się jednak, że i w tym wypadku nie powinno się o niej zapominać. Koniecznym warunkiem jest istnienie wewnętrznych reguł dotyczących przetwarzania danych osobowych, a związek wyznaniowy „Świadkowie Jehowy w Polsce” takowe posiada. Wprawdzie są to regulacje o dużym stopniu ogólności, jednakże mogą mieć zastosowanie do wykluczonych członków.

Uwzględnienie zasady autonomii i niezależności jest konieczne przy interpretacji przepisów państwowych, ze względu na rygory systemowej wykładni tekstów prawnych.

Reguły ustalone przez GIODO nie mogą mieć jednakże zastosowania do osób, które na forum Zboru zostały uznane za byłych „nieochrzczonych głosicieli”. Ich dane osobowe, pomimo tego, że mogły być przez związek przetwarzane, winny zostać bezwzględnie usunięte. W ich przypadku bowiem nie zaistniał chrzest, na którego nieodwołalny charakter powołują się Świadkowie Jehowy.

IV. Podsumowanie

Związek wyznaniowy „Świadkowie Jehowy w Polsce” jest trzecim pod względem liczebności w kraju. Rocznik Świadków Jehowy za 2017 r. wspomina o 119 932 głosicielach Z kolei Mały Rocznik Statystyczny Polski za 2016 r., wymienia liczbę 121 929 (wiernych wyznawców). W związku z tak pokaźną liczbą członków, nie dziwi fakt, że czasami dochodzi do sytuacji problematycznych związanych z przetwarzaniem danych osobowych.

Uregulowana w 1990 r. sytuacja prawna, daje Świadkom Jehowy możliwość korzystania z gwarancji przewidzianych zarówno na poziomie konstytucyjnym, jak i aktach niższego rzędu. Kluczowa w kwestii przetwarzania danych osobowych jest ustrojowa zasada autonomii i niezależności, gwarantująca możliwość kierowania się prawem wewnętrznym.

Jako jedni z nielicznych, Świadkowie Jehowy, posiadają w ty.m zakresie wewnętrzne regulacje odnoszące się zarówno do ogółu członków, jak również obejmujące wyłącznie Świadków Jehowy z Polski. Zakres istniejących norm nie jest zbyt obszerny, dlatego też, aby móc w miarę dokładnie przedstawić obowiązujące zasady, należy odwoływać się do prawa wewnętrznego, które jest pojęciem niezmiernie szerokim. O ile bowiem kwestię członkostwa precyzyjnie reguluje statut związku, to już poszczególne cele rozsiane są w bardzo licznych dokumentach.

Najbardziej problematyczne jest zagadnienie przetwarzania danych byłych członków, którzy w formalny sposób opuścili szeregi Świadków Jehowy, Wydaje się, że stanowisko GIODO w tej materii zostało już skrystalizowane. Uznaje on taką możliwość, a zarazem brak swoich kompetencji, by ingerować w ten proces. Sądy administracyjne z kolei, wydają różne rozstrzygnięcia w zależności od składu orzekającego.

Warto jednakże mieć na uwadze to, że 25 maja 2018 r., wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego z 27 kwietnia 2016 r., w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. Zgodnie zaś z art. 9 p.2 lit. d, przetwarzanie danych przez podmiot o celach religijnych jest dozwolone pod warunkiem, że dokonuje się tego w ramach uprawnionej działalności prowadzonej z zachowaniem odpowiednich zabezpieczeń i że dotyczy ono członków lub byłych członków tego podmiotu lub osób utrzymujących z nim stałe kontakty w związku z jego celami, oraz że dane osobowe nie są ujawniane poza tym podmiotem bez zgody osób, których one dotyczą. Zatem podnoszone tu kwestie stracą na aktualności i związki wyznaniowe bez przeszkód będą mogły przetwarzać dane osobowe osób, które wystąpiły z ich szeregów.

 

Netografla

List Biura Oddziału Świadków Jehowy w Polsce do wszystkich gron starszych w Polsce z i5 października 2015 r. (https://swiadkowiejehowywpolsceorg/informacje~

-prosto z-kanalu/list do starszych-w-polsce-dot nowego-statntu-i-sytuacji- prawnej starszych/ – dostęp 10.04.2017 r.)

Barta J.,Fajgielski P., Markiewicz R., Komentarz do art. 27 ustawy o ochronie danych osobowych, w: Ochrona danych osobowych. Komentarz — (http://lexonlirie. wolterskluwer.pl/ – dostęp 11.04.2017);

ww~Iw.org/plIzasady-ochrony-danych-osobowych/ – (dostęp 12.04.2017 r.).

Summary

The subject of this scientific paper is stating an issue of personał data processing by Jehoyah”.s Witnesses religious organization in Poland. Being not common for such organizations, in that field Jehoyah”s Witnesses haye got their internal law regulations concerning both- ali their members, as weli as Jehoyah”s Witnesses members only from Poland. Tbe range ofexisting rules is extensiye, therefore to be able to present accurately the existing rules we should refer to the internal law regulations, which is an extremeiy wide area. While the membership matter is precisely stated in the rules aud reguiations of their organization, the singie objectiyes arc based in a great deal of documents.

 

.   ……………………………………………………………………………………………………………………..

   Danuta Kubik nadal dąży do ujawnienia prawdy o swoim życiu w organizacji Świadków Jehowy. Jest przekonana, że sprawiedliwość może się opóźniać ale nie może nie nadejść. Jedynie prawda i sprawiedliwość mogą zrodzić wolność i pokój. Na tych wartościach można budować życie godne człowieka. Poza nimi są tylko cierpienia, krzywdy, bóle psychiczne emocjonalne, ruiny i zniszczenie. Poniżej treść artykułu który ukazał się w gazecie lokalnej.

                 _____________________________________________________________________________________________________________________

KSEROKOPIA

Sygn. akt I ACa 366/18

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 czerwca 2018 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Andrzej Niedużak (spr.)

Sędziowie: SSA Małgorzata Bohun

SSA Jolanta Burdukiewicz-Krawczyk

Protokolant Joanna Skuza

po rozpoznaniu w dniu 5 czerwca 2018 r. we Wrocławiu na rozprawie:

sprawy z powództwa Danuty Kubik przeciwko A. M. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 2 listopada 2017 r. sygn. akt I C 16/14

1. zmienia postanowienie zawarte w pkt V wyroku przez podwyższenie wymienionej tam kwoty 2.760 zł do kwoty 4.140 (cztery tysiące sto czterdzieści) złotych nie naruszając pozostałych postanowień tego punktu;

2. oddala apelację;

3. zasądza od powódki na rzecz pozwanego 2.070 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego,

4. przyznaje adw. Marcie Marszałek — Kołodziej od Skarbu Państwa — Sądu Okręgowego w Legnicy wynagrodzenie w o 2.070 zł powiększone o należy podatek od towarów I usług tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 2 listopada 2017 r. Sąd Okręgowy w Legnicy w oddalił powództwo Danuty Kubik przeciwko Adam M. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę (pkt 1). W części rozstrzygnięcia o kosztach procesu nakazał powódce, aby uiściła na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1.000 zł tytułem nieuiszczonych w sprawie wydatków, tymczasowo pokrytych ze Skarbu Państwa (pkt H.), pozostałymi nieuiszczonymi w sprawie kosztami sądowymi obciążając Skarb Państwa (pkt f II.). Zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 2.760 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt IV.) oraz przyznał ustanowionemu na rzecz powódki pełnomocnikowi z urzędu kwotę 2.760 zł + VAT, tytułem nieopłaconej pomocy prawnej (pkt V.).

Podstawą jego wydania były następujące ustalenia faktyczne.

Powódka jest członkiem wspólnoty Świadków Jehowy natomiast pozwany pełni w tym zgromadzeniu rolę Starszego, tj. odpowiednika osoby duchownej w Zborze Świadków Jehowy w Głogowie. Jest również koordynatorem grona Starszych, który zajmuje się organizowaniem ich pracy. Nie podejmuje samodzielnych decyzji, a jedynie zatwierdza te podjęte przez Grono Starszych i Komitet Sądowniczy. Jednostką organizacyjną sprawującą nadzór na terenie kraju nad Zborami jest Oddział. W latach 90. pomiędzy powódką i jej mężem i teściami narastał konflikt. Mąż powódki nadużywał alkoholu, a teściowie źle ją traktowali. Z tego powodu powódka zwracała się z prośbą o pomoc do pozwanego oraz do innych członków wspólnoty. Bracia Starsi w zborze namawiali powódkę, aby próbowała ratować swoje małżeństwo i nie zgadzała się na rozwód. Wywierali na niej presję wskazując, iż jako chrześcijanka powinna być poddana mężowi i teściowi.

W 1993 r. mąż powódki złożył pozew o rozwód i wówczas powódka została „naznaczona”, tj. publicznie potępiona przez Starszych Braci. Powódka napisała skargę do pozwanego, na którą nie zareagował. Zwracała się również do Biura Oddziału w Nadarzynie. W liście z dnia 30 czerwca 1994 r. skierowała prośbę o wyjaśnienie jej sprawy dotyczącej naznaczenia, bowiem w jej ocenie było ono niesłuszne. Wskazała, że decyzję o rozwodzie podjął mąż. Starała się rozwiązać problem — czytała fachową literaturę, słuchała rad osób znających jej sytuację.

W 1995 r. Sąd rozwiązał małżeństwo powódki z jej mężem przez rozwód bez orzekania o winie. W dniu 12 marca 1995 r. (10 dni po ogłoszeniu wyroku w sprawie rozwodowej) powódka została wykluczona ze zboru po dwóch spotkaniach komitetu sądowniczego, którego członkiem był pozwany. Odwoływała się od tej decyzji, jednak została ona utrzymana w mocy. Problemy małżeńskie powódki miały pośredni związek z usunięciem jej ze wspólnoty. Powódka i jej teść angażowali innych członków zboru w konflikty dotyczące ich prywatnych spraw. Każda ze stron starała się przekonać współwyznawców do swojej racji. Tym zachowaniem burzyli pokój w Zborze.

Zasadą jest, że po wykluczeniu danej osoby, inni członkowie wspólnoty zrywają z nią kontakty. Powódka nie mogła pogodzić się z decyzją o wykluczeniu. Jej stan psychiczny uległ załamaniu i spędziła około 3 miesiące w szpitalu psychiatrycznym. Powódka kierowała liczne listy do innych członków wspólnoty, braci Starszych, w tym pozwanego, a także do organów nadrzędnych. Domagała się między innymi uznania swoich racji oraz przeproszenia przez pozwanego. Listy kierowane przez powódkę do pozwanego pozostawały bez odpowiedzi. Bracia Starsi informowali powódkę, że mogą ją przyłączyć ponownie do organizacji, ale warunkiem jest okazanie skruchy i złożenie przez nią prośby o przyłączenie. Powódka nie wyraziła na to zgody. Domagała się przyznania do winy przez pozwanego.

W okresie kiedy powódka była wykluczona pozwany pełnił funkcję nadzorcy miasta w sprawach organizacyjnych. Nie miał jednak uprawnień do ingerowania w działania poszczególnych Zborów.

W 2003 r. Starsi Zboru tworzący komitet sądowniczy przychylili się do sugestii Chrześcijańskiego Zboru Świadków Jehowy w Nadarzynie i podjęli decyzję o przyłączeniu powódki do społeczności bez jej pisemnej prośby. Dodatkowo pozwany ogłosił na zebraniu, że powódka nigdy nie przestała być Świadkiem Jehowy. Powódka po powrocie bardzo aktywnie angażowała się w działalność wspólnoty i była dobrze przygotowana do zebrań. Cieszyła się dobrą opinią, a do 2012 r. pełniła funkcję pioniera.

Z czasem powódka zaczęła powracać do sytuacji, które miały miejsce w przeszłości. Chciała wyjaśnić kwestię jej wykluczenia. Domagała się uznania błędów i przeprosin. Oprócz Braci Starszych w Zborze zwracała się także o pomoc do nadzorcy Okręgu i Obwodu, a także do Biura w Nadarzynie.

W 2008 r. powódka otrzymała list z Chrześcijańskiego Zboru Świadków Jehowy, z którego treści wynikało, że jako przeprosiny powinna traktować jej ponowne przyłączenie do Wspólnoty oraz publiczne ogłoszenie, że nigdy nie przestała być Świadkiem Jehowy. W liście z dnia 29 kwietnia 2010 r. powódka została przez Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy przeproszona za przykrości i ból, które sprawiły działania podjęte wobec niej w przeszłości. W trakcie spotkania, które odbyło się w styczniu 2011 r. w mieszkaniu powódki pozwany i syn powódki — Patryk K. przeprosili ją za wydarzenia związane z jej naznaczeniem. Nie było to jednak dla powódki wystarczające i nadal domagała się rozwiązania konfliktu i publicznych przeprosin ze strony pozwanego. Zbory Świadków Jehowy odbywają regularne zebrania. Program zebrania jest ustalany centralnie. Uczestnicy mogą wypowiadać się w miarę swobodnie, bez poruszania spraw osobistych. W trakcie zebrania prowadzący wybiera spośród osób, które się zgłoszą te, które zabierają głos. Nie ma możliwości, aby wszyscy zainteresowani na jednym zebraniu mieli taką możliwość. Z zebrania mieli odnieść korzyści wszyscy, a nie tylko poszczególne osoby. Pozwany udzielał powódce głosu w czasie zebrań, jednak powódka zaczynała mówić o swoich uczuciach, odbiegając od tematu zebrania I wtedy pozwany przerywał jej wypowiedzi, w związku z czym powódka czuła się urażona.

W grudniu 2010 r powódka, będąc w złej kondycji psychicznej, pojechała na zebranie, którego tematem brzmiał „jak okazywać szacunek współbraciom”. Zgłaszała się kilka razy, jednak pozwany nie udzielił jej głosu. W związku z zachowaniami pozwanego powódka poczuła się dotknięta I urażona do tego stopnia, że przestała uczęszczać na zebrania

W 2011 r. powódka zaczęła brać udział w spotkaniach innego zboru, który spotykał się na tej samej Sali. Jej zachowanie jednak nie uległo zmianie. W trakcie zebrań poruszała kwestię dotyczące jej prywatnych problemów, a wypowiedzi powódki odbiegały od zaplanowanych tematów. Zachowanie powódki burzyło spokój, a niektórzy uczestnicy zebrania czuli się zbulwersowani tym, że są wciągani w osobiste i intymne sprawy. Z tego powodu powódka została poinformowana, że nie będzie miała udzielanego głosu. Pozwany nie miał wpływu na decyzję, która podjęli Bracia Starsi w nowym Zborze. Powódka obwiniała jednak za nią pozwanego, który pełnił funkcję koordynatora. Powódka uczęszczała także na zebrania do zboru w Żmigrodzie, gdzie w 2013 r. też została pozbawiona głosu. Pozwany nie kontaktował się w sprawie powódki z żadnym członkiem Zboru w Żmigrodzie.

Powódka skierowała list do pozwanego, Nadarzyna i do Biura Głównego w Brooklynie z informacją, że w przypadku nierozwiązania problemu skieruje sprawę do prokuratury. W okresie od czerwca 2011 r. do września 2011 r. powódka sporządziła list adresowany do Braci Starszych Zboru „Głogów Miasto”, w którym opisywała swoją historię i uczucia. Powódka oczekiwała od pozwanego przeprosin i zmiany stanowiska w stosunku do jej osoby. Czuła się skrzywdzona i lekceważona.

W treści licznej korespondencji kierowanej do różnych członków i organów Zboru powracała do zdarzeń z lat. 90. Powódka skarżyła się innym członkom Wspólnoty, również w innych Zborach na zachowanie pozwanego. O swoim konflikcie z pozwanym informowała także inne, bliskie jej osoby. Zarzucała pozwanemu manipulację, naciski oraz sposób postępowania niezgodny z zasadami wiary. Miała również pretensje o powody jej wykluczenia.

W 2012 r. w gazecie Głos Głogowa ukazał się artykuł dotyczący zachowania członków zboru w stosunku do powódki. Opisywał historię konfliktu powódki z Braćmi Starszymi ze Zboru.

Trwający konflikt i zachowanie powódki doprowadziło do tego, że wiele osób unikało z nią kontaktów. Powódce odmówiono możliwości skorzystania z dojazdu wynajętym autokarem na zjazd w Zielonej Gorze Taką decyzję podjęli Starsi Zboru, ze względu na skargi różnych osób na zachowanie powódki podczas poprzednich wyjazdów. Pozwany jechał wówczas swoim prywatnym samochodem i nie brał udziału w organizacji autokaru.

Pozwany z nikim nie rozmawiał na temat powódki, z wyjątkiem innych osób pełniących również funkcję Starszego, z którymi omawiał różne sprawy dotyczące zboru. Pozwany nigdy publicznie nie omawiał swojego konfliktu z powódką, ani w żaden sposób nie wypowiadał się na jej temat. W większym gronie zawsze zwracał się z życzliwością do powódki. Nie spotkała się z opryskliwością, czy obelżywymi słowami ze strony pozwanego. Zdarzało się, że podczas spotkań w gronie Starszych pozwany, W nawiązaniu do listów wysyłanych przez powódkę mówił, że jest buntownicza, sieje ferment i stwarza problemy.

Odpowiedzią na listy kierowane do Oddziału zajmuje się odpowiedni dział, który zwraca uwagę jakimi zasadami biblijnymi powinno się kierować. Rozwiązywaniem konfliktów zajmują się Starsi w Zborze, a jeśli dotyczy on bezpośrednio jednego z nich to decyzje podejmują pozostali. Istnieje możliwość powołania komitetu specjalnego spośród Starszych z danego terenu, jeśli coś złego dzieje się w Zborze. Sprawą konfliktu między stronami zajmowały się różne osoby, jednak członkowie Oddziału uznali, że nie ma potrzeby zwoływania komitetu.

…Była wielokrotnie hospitalizowana z tego powodu, początkowo z rozpoznaniem zaburzeń lękowych, a od 2002 r. nawracających zaburzeń depresyjnych… Powódka objęta była terapią psychologiczną. Od 2010 r. uczestniczyła w zajęciach dla kobiet doświadczających przemocy w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Głogowie. Leczyła się też z powodu zaburzeń depresyjnych…

Orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS z dnia 30 grudnia 2010 r. powódka została uznana za częściowo niezdolną do pracy do 31 grudnia 2015 r. Posiada orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności.

Postanowieniem z dnia 16 lipca 2013 r. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie, na skutek zawiadomienia złożonego przez powódkę, wszczęła dochodzenie o przestępstwo określone w art. 194 k.k. Postanowieniem z dnia 20 września 2013 r. Prokuratura Rejonowa w Głogowie umorzyła dochodzenie w sprawie podejrzenia ograniczania w Zborze Świadków Jehowy Danuty Kubik w przysługujących jej prawach ze względu na jej przynależność wyznaniową z uwagi

na brak znamion dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd I instancji rozważając podniesiony w sprawie zarzut przedawnienia roszczeń powódki stwierdził, że na zasadzie art. 442 1 k.c. przedawnieniu uległy roszczenia majątkowe powódki, które wynikają z wydarzeń sprzed 14 stycznia 2011 r., natomiast powódka wystąpiła z pozwem w dniu 14 stycznia 2014 r., co powoduje, że właściwy trzyletni termin przedawnienia liczony od momentu dowiedzenia się o szkodzie bezskutecznie upłynął. Niewątpliwie jednak należało dokonać ~oceny merytorycznej zgłoszonego przez powódkę roszczenia niemajątkowego, które wywodziła z treści art. 23 k.c. w zw. z art. 24 k.c. oraz 448 k.c.

Wskazując na wywodzoną z Konstytucji zasadę poszanowania autonomii oraz niezależności związków wyznaniowych Sąd Okręgowy podkreślił, iż powódka wskazywała, że jej dobra osobiste zostały naruszone przez jej „naznaczenie”, a następnie bezpodstawne wykluczenie ze zboru, a także poprzez lekceważące zachowanie pozwanego polegające na odmowie udzielenia jej głosu na zebraniach. W konsekwencji zachowania pozwanego miały — w ocenie powódki — doprowadzić do przysporzenia jej wielu upokorzeń ze strony współwyznawców. W tej mierze uznano, że sąd powszechny, z uwagi na zasady wyrażone w art. 25 ust. 3 Konstytucji RP, nie jest władny badać, czy statutowe organy pozwanego związku realizują przyjęty w tym związku porządek teokratyczny. Dotyczyłoby to bowiem systemu wartości (religijnych, moralnych) uchylających się spod oceny w sądowym postępowaniu w sprawie takiej jak niniejsza. Kto decyduje się na przystąpienie do określonego związku wyznaniowego, powinien zaakceptować obowiązujące w nim zasady porządku moralnego. Rzeczą sądu powszechnego nie jest jednak ocena ani tych zasad, ani tego, czy członek danego związku wyznaniowego lub jego statutowe organy zasad tych przestrzegają.

Zdaniem Sądu orzekającego słusznie więc podnosił pozwany, iż okoliczności związane z postrzeganym przez powódkę negatywnego zachowania pozwanego, który pełnił rolę Starszego w miejscowym Zborze Świadków Jehowy oraz zastrzeżenia powódki odnośnie dokonanej przez społeczność religijną, której była członkiem, oceny moralnej jej postępowania, a w konsekwencji wykluczenie jej na pewien czas z tej społeczności, są to kwestie które znajdują się poza kognicją sądu powszechnego. Sąd nie jest również uprawniony do badania słuszności decyzji o pozbawieniu powódki głosu na zebraniach. Każda osoba przystępująca do danej społeczności religijnej przyjmuje jej wierzenia i praktyki. Obejmuje to również zasady rozpatrywania spraw dyscyplinarnych w tej społeczności, a także moralnej oceny jej zachowania w kontekście jego zgodności z normami i zasadami przyjętymi w danej społeczności. Związek wyznaniowy ma prawo do określenia, bez ingerencji innych podmiotów, cech jakie musi posiadać osoba przystępująca do tej społeczności, warunków trwania członkowska, jego utraty i przywrócenia. Korzystanie tych uprawnień przez pozwanego (i innych członków wspólnoty) nie stanowi naruszenia dóbr osobistych. Organy państwa nie mogą pełnić roli arbitra w sprawach wyznaniowych.

W dalszych motywach rozstrzygnięcia Sąd I instancji wskazał, że powódka za wszystkie decyzje dotyczące jej osoby, a także wszelką krzywdę wyrządzoną (w jej ocenie) ze strony organizacji Świadków Jehowy obwiniała pozwanego. Tymczasem przesłuchani w sprawie Urszula. W., Monika. Z-M, Mieczysław. W., Agnieszka S., Staniaława. Ch., Barbara H., Janiny S. zgodnie zeznali, iż nie byli świadkami niewłaściwych zachowań pozwanego względem powódki, a wiedzę na ich temat posiadali jedynie z relacji Danuty Kubik. Świadek Józef K. nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytanie jakim zachowaniem pozwany naruszył godność powódki. Żaden z przesłuchanych świadków nie potwierdził jakoby pozwany ponosił odpowiedzialność za izolowanie powódki w zborze. Świadek Janina S. zeznała, że uczestniczyła w zjazdach i nigdy nie słyszała, by pozwany wypowiadał się na temat powódki, mimo że zabierał na nich głos. Świadek Patryk K., Krzysztof S., a także Paweł B. potwierdzili, że plan zebrań w zborze jest ustalony z góry, a uczestnicy zebrania mogą wypowiadać się w miarę swobodnie, jednak bez poruszania spraw osobistych. W trakcie zebrania prowadzący wybiera spośród osób, które się zgłoszą te, które zabierają głos. Również świadek Elżbieta G. potwierdziła, że nie ma możliwości, aby zebraniach każda osoba zainteresowana miała możliwość wypowiedzenia się. świadek Krzysztof S. — pełniący rolę Starszego w jednym z głogowskich Zborów, do którego przeniosła się powódka zeznał, że Danuta Kubik miała odebrany głos z tego powodu, że wypowiadała się nie na temat, kontrowersyjnie oraz poruszała kwestie prywatne Jednocześnie zaprzeczył jakby pozwany miał jakikolwiek wpływ na podjęcie tej decyzji. Z treści zeznań tego świadka, jak również Patryka K. wynikało, że to powódka negatywnie wypowiadała się na temat pozwanego i innych Starszych ze Zboru. Elżbieta G. oświadczyła, że była świadkiem sytuacji, w której pozwany przerwał wypowiedź powódki, ale nie słyszała, aby w jakikolwiek niewłaściwy sposób wypowiadał się na jej temat. Świadek Ryszard B. pełnił rolę starszego zboru w Żmigrodzie, do którego przez pewien czas należała powódka. Zeznał on, iż zna pozwanego jedynie ze zgromadzeń i nigdy nie słyszał, aby Adam M. wypowiadał się o powódce. Oświadczył również, że pozwany nigdy nie kontaktował się z nim w sprawie powódki. Świadek Jacek Z. określił pozwanego jako osobę skrajnie religijną i restrykcyjną, która w sposób negatywny wypowiada się na temat innych osób wykluczonych, jednakże on również nie był świadkiem jakichkolwiek wypowiedzi, bądź niewłaściwych zachowań pozwanego względem powódki. Jedynie świadek Waldemar. G. zeznał, iż trakcie rozmów pomiędzy Starszymi Zboru zdarzało się, że A. M. określał powódkę jako osobę buntowniczą, siejącą ferment i stwarzającą problemy, jednakże wypowiedzi te nie miały charakteru publicznego.

Uwzględniając te okoliczności Sąd I instancji nie dał wiary twierdzeniom powódki, która wskazywała, że pozwany stał za odebraniem jej głosu w innych Zborach, albowiem pozostają one w sprzeczności z zeznaniami wszystkich świadków przesłuchanych w sprawie. Zważyć należy, iż powódka została pozbawiona prawa głosu dopiero po pewnym czasie, tj. kiedy zaczęła wyrażać kontrowersyjne poglądy i angażować innych członków organizacji w swoje sprawy Osobiste, co stoi w sprzeczności z zasadami Wspólnoty, do której należała. Skoro powódka miała odbierany głos w kilku Zborach, do których należała to należałoby upatrywać przyczyn takich decyzji w jej zachowaniu, a nie doszukiwać się winy pozwanego.

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powódka przedstawiała swój punkt widzenia i opisywała problemy wielu osobom, rozmawiała na ich temat nie tylko ze współwyznawcami, ale również swoimi znajomymi, nie będącymi Świadkami Jehowy.

Powódka była również bohaterką artykułu, który ukazał się w gazecie o zasięgu lokalnym, dotyczącego działań podejmowanych przez pozwanego i innych Starszych Zboru. Powódka nie ukrywała także, że cierpi na zaburzenia psychiczne i leczy się z tego powodu. Tym samym trudno uznać— jak podnosiła powódka – iż pozwany rozpowszechniał informację na jej temat innym osobom, albowiem czyniła to sama powódka. W ocenie Sądu Okręgowego trudno również czynić zarzuty pozwanemu, który w gronie Starszych ocenił powódkę jako osobę problematyczną, w sytuacji gdy czyniąc zadość żądaniom powódki pozwany ogłosił publicznie, że nie przestała być Świadkiem Jehowy, otrzymała list z przeprosinami za wyrządzone krzywdy z Biura w Nadarzynie, zaś w 2011 r. pozwany i syn powódki przeprosili powódkę, licząc na zażegnanie istniejącego konfliktu, co dla powódki było to jednak niewystarczające i nadal powracała do wyrządzonych jej krzywd sprzed dwudziestu lat, angażując w swoje sprawy osobiste organy wspólnoty oraz osoby postronne.

Na podstawie powyższych okoliczności Sąd I instancji ocenił powódkę jako osobę zaborczą, ślepo przekonaną o swoich racjach, a także całkowicie niezdolną do kompromisu Powódce nie zależało na niezegnaniu konfliktu Uważała, ze tylko ona ma rację i każdy kto jej nie podziela lub wyraża inny pogląd zniesławia ją, narusza dobra osobiste i krzywdzi. Widziała możliwość rozwiązania trwającego konfliktu jedynie na własnych, ściśle określonych przez nią warunkach. Powyższe okoliczności, w ocenie Sądu, a nie działania pozwanego, były powodem, dla którego pozostali członkowie wspólnoty odsunęli się od powódki.

Powódka nie wykazała również, aby jej aktualne problemy zdrowotne wynikały z działań pozwanego, a także innych członków zboru. Być może sposób postępowania członków Wspólnoty, do której powódka należała potęgował poczucie krzywdy powódki, wykluczenia, osamotnienia, jednakże dokumentacja medyczna przedstawiona przez powódkę wskazuje, iż jej dolegliwości mają źródło w relacjach rodzinnych, przeżyciach z dzieciństwa, a konieczność leczenia zaistniała już po ślubie. Trudno zatem uznać, aby jej stan psychiczny wynikał jedynie z krzywdy jaka w jej ocenie została jej wyrządzona przez członków wspólnoty.

Sąd I instancji nie dał wiary twierdzeniom powódki w zakresie przyczyn jej wykluczenia, a także przyczynienia się pozwanego do jej izolowania wśród współwyznawców, bowiem stały one w sprzeczności w zeznaniami świadków, którym Sąd dał wiarę. Pozostałe wnioski dowodowe Sąd w toku postępowania oddalił, albowiem dotyczyły one faktów nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia, a tym samym zmierzały do przewlekłości postępowania. W świetle dochodzonego przez powódkę roszczenia, a także zebranego w sprawie materiału dowodowego przeprowadzanie dalszych dowodów było zbędne. Sąd dał wiarę zeznaniom świadków, które są spójne, logiczne, wzajemnie się uzupełniają, zaś informacje przekazane przez pozwanego podczas jego przesłuchania znajdują potwierdzenie w dokumentach stanowiących dowód w niniejszej sprawie. Osoby,. które były przesłuchiwane w charakterze świadków nie potwierdziły, aby pozwany w ogóle wypowiadał się o powódce.

W konsekwencji tego Sąd Okręgowy oddalił powództwo, rozstrzygając o kosztach postępowania jak w sentencji wyroku. Przyznając wynagrodzenie ustanowionemu na rzecz powódki pełnomocnikowi z urzędu w ocenie Sądu I instancji brak było podstaw zasądzenia na rzecz pełnomocnika kosztów procesu w wysokości 150 % stawki podstawowej. Charakter rozpoznawanej sprawy, jak i czynności podjęte przez pełnomocnika nie uzasadniały jego zdaniem żądania zapłaty wynagrodzenia powyżej stawki minimalnej. Adwokat podejmował typowe czynności dla tego rodzaju sprawy.

Zaskarżając wyrok w części obejmującej pkt I., II., IV. i V. powódka zarzuciła Sądowi Okręgowemu:— naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji: wydanie orzeczenia sprzecznego z zasadami współżycia społecznego, albowiem nieuznanie powództwa godzi w zasady etycznego i uczciwego postępowania, słuszności, moralności i godziwości, a nadto za słuszne i zgodne z zasadami współżycia społecznego przyjąć należało, iż w niniejszej sprawie doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki; nakazanie powódce, aby uiściła na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1.000 zł tytułem nieuiszczonych w sprawie wydatków, tymczasowo pokrytych ze środków budżetowych sądu oraz zasądzenie od niej na rzecz pozwanego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, podczas gdy sytuacja życiowa, zdrowotna i materialna powódki nie pozwala na uiszczenie tych kosztów bez uszczerbku dla utrzymania siebie; —sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że:

a)przyczyną odmowy wyrażenia zgody na przejazd powódki autobusem na

zebranie organizacji oraz unikanie przez współwyznawców kontaktów z powódką było zachowanie się powódki podczas trwającego konfliktu oraz skargi rożnych osób na jej postępowanie podczas poprzednich wyjazdów, podczas gdy żaden ze świadków nie wskazywał by był osobistym świadkiem takich zachowań powódki i nie potrafił wskazać innych osób, które miały rzekomo uskarżać się na naganne postępowanie powódki.

b) przyczyną odebrania powódce w 2011 r. prawa głosu na spotkaniach innego

zboru, niż zbór macierzysty było zabieranie przez nią głosu na temat odbiegający od zaplanowanych tematów, że jej zachowanie burzyło spokój, a niektórzy uczestnicy zebrania czuli się zbulwersowani zachowaniem powódki oraz że pozwany nie miał wpływu na decyzje, którą podjęli Bracia Starsi w nowym zborze, podczas gdy żaden ze świadków nie potrafił wskazać osób, które miały rzekomo uskarżać się na opisane wyżej naganne zachowanie powódki podczas zebrania, a z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że pozwany miał oczywisty wpływ na odebranie powódce prawa głosu w nowym zborze, gdyż jako koordynator podejmował i zatwierdzał wszelkie decyzje Braci Starszych, również z innych zborów,

c)naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 k.p.c. w zw. z art. 227 poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, dokonanie oceny materiału dowodowego sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego i w konsekwencji przyjęcie, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na uznanie, iż pozwany naruszył dobra osobiste powódki wskazane w pozwie i dalszych pismach procesowych, podczas gdy z zeznań świadków Moniki Z-M., Janiny S., Stanisława Ch., Elżbiety G., Agnieszki S., Jacka Z., Waldemara G. należy wyciągnąć wnioski przeciwne.

niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy wskutek naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynika sprawy a mianowicie art. 217 . 2 k.p.c. poprzez:

a) oddalenie wniosku dowodowego o zwrócenie się do Biura Oddziału Organizacji Świadków Jehowy o wydanie formularza S -77 w celu ustalenia przyczyn naznaczenia i wykluczenia powódki z organizacji Świadków Jehowy, a co za tym idzie naruszenia jej dóbr osobistych przez pozwanego i w konsekwencji nieuwzględnienie przez Sąd I instancji twierdzeń powódki na temat przyczyn jej naznaczenia i wykluczenia z organizacji Świadków Jehowy;

b) bezzasadne oddalenie wniosku dowodowego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii zespołu biegłych sądowego lekarza psychiatry i psychologa na okoliczność ustalenia przyczyn aktualnego zdrowia psychicznego i stanu psychologicznego powódki oraz ustalenia czy wpływ na jej obecne zdrowie w powyższym zakresie miało zachowanie pozwanego, a nadto ustalenie wysokości trwałego uszczerbku na zdrowiu powódki wynikającego ze stwierdzonych u niej zaburzę, a następnie uznanie przez Sąd I instancji, że powódka nie wykazała, iż naruszenie jej dóbr osobistych przez pozwanego jest przyczyną powstaniu u strony powodowej zaburzeń i choroby psychicznej;

naruszenie przepisu art. 15 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w

sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. poprzez nieprzyznanie na rzecz adwokat Marty Marszałek-Kołodziej od Skarbu Państwa wynagrodzenia z tytułu nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu w wysokości 150% stawki podstawowej, podczas gdy nakład pracy pełnomocnika w sprawie to uzasadniał.

Nadto w apelacji wniesionej osobiście powódka zarzuciła dodatkowo nierówność traktowania stron, podczas gdy istniała konieczność wniknięcia w procedury związku, niedopuszczenie do powołania biegłego do spraw religijnych, co miało wpływ na dokonanie prawidłowych ustaleń w kwestii, czy pozwany działał zgodnie z obowiązującym prawem oraz pominięcie kwestii funkcjonowania związku Świadkowie Jehowy, którego funkcjonariuszem jest pozwany i w konsekwencji naruszenie art. 27 ust. I i 2 ustawi o gwarancjach sumienia i wyznania.

Wskazując na powyższe zarzuty powódka wniosła o: 1/ zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kwoty 13.561,84 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty, 2/ zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 26.438,16 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty, 3/ nakazanie pozwanemu usunięcia skutków naruszenia poprzez umieszczenie w gazecie o zasięgu lokalnym „Głos Głogowa” oświadczenia przepraszającego o treści:

Przepraszam Panią Danutę Kubik za bezprawne szkalowanie jej dobrego imienia przed członkami wspólnoty Świadków Jehowy w Głogowie, manipulowanie jej życiem oraz brak pomocy w rozwiązaniu jej trudnej sytuacji życiowej” oraz odczytanie tegoż oświadczenia publicznie podczas spotkań w pięciu głogowskich zborach Świadków Jehowy, 4/ zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu za obje instancje według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach instancji odwoławczej.

W odpowiedzi na apelacje pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zważył, co następuje.

Apelacja zasługiwała na uwzględnienie jedynie w nieznacznej części postanowienia Sądu I instancji dotyczącego przyznanego ustanowionemu na rzecz powódki pełnomocnikowi z urzędu wynagrodzenie. Wbrew treści uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia szeroko prowadzone postępowanie dowodowe, liczba terminów rozpraw związana z koniecznością przeprowadzenia wielu dowodów osobowych i obszerność zgromadzonego materiału dowodowego pozwalały na uznanie, że nakład pracy pełnomocnika przy uwzględnieniu podejmowanych przez niego czynności uzasadniał ustalenie opłaty w wysokości 150%, stosownie do postanowień § 2 w zw. z § 3 ust. I rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. bowiem na przypisanie pozwanemu wskazywanych przez powódkę naruszeń jej dóbr osobistych. Co istotne w okolicznościach sprawy należy przy tym wskazać to fakt, że dotyczy ona stosunków wewnątrz grupy wyznaniowej rządzące się określonymi regułami postępowania. Powódka bowiem upatrywała naruszenia dóbr osobistych w postaci godności, czci oraz dobrego imienia poprzez rozgłaszanie nieprawdziwych informacji na temat przyczyn wykluczenia i naznaczenia powódki w organizacji Świadków Jehowy, a także poprzez poniżające i lekceważące zachowanie się pozwanego wobec powódki na zebraniach, polegające na bezpodstawnej odmowie udzielania jej prawa głosu.

Mając to na uwadze w pierwszej kolejności zaznaczyć należy, że poza zakresem kognicji sądu powszechnego jest ocena wewnętrznych spraw kościołów i związków wyznaniowych. Sąd orzekający nie ma więc kompetencji do kwestionowania ewentualnych podstaw wykluczenia członka wspólnoty religijnej z organizacji kościelnej, jak również oceny wewnętrznych zasad związku wyznaniowego związanych ze sposobem sprawowania kultu i organizacją spotkań religijnych wyznawców danego nurtu. Konstytucyjna zasada poszanowania autonomii oraz wzajemnej niezależności państwa od kościołów i związków wyznaniowych oznacza prawo do samodzielnego rozstrzygania przez organizację we wszelkich sprawach dotyczących wewnętrznych uregulowań związku wyznaniowego, w tym dotyczących jej organizacji, hierarchii, kompetencji i stosunków między jednostkami, w tym również kwestie odnoszące się do przyjmowania albo wykluczania wiernych ze wspólnoty, łącznie z ich pozycją w ramach wspólnoty i możliwością wyrażania poglądów na forum całego związku.

W związku z tym nie można uznać aby wykluczenie powódki ze zboru Świadków Jehowy czy też odmowa udzielania jej głosu na zebraniach religijnych mogły podlegać ocenie w sposób, w jaki domagała się tego powódka. Sąd powszechny w żadnej mierze nie jest bowiem władny badać realizacji przyjętego przez związek wyznaniowy porządku teokratycznego. Decydując się na przystąpienie do związku wyznaniowego należy mieć na uwadze obowiązujące w nim zasady, przy czym sąd powszechny nie jest uprawniony do oceny ich przestrzegania przez członków oraz jego władze. Ustrojodawca przewidując w ustawie zasadniczej wolność wyznania wskazał, że wolność religii oznacza wyznawanie lub przyjmowanie religii według własnego wyboru. Każdy człowiek może tym samym w sposób swobodny kształtować swój stosunek do danego wyznania. „Nie można jednak przy tym pominąć, że związek religijny w granicach swojej autonomii może sam dokonywać ocen dotyczących aktywności religijnej w relacjach wierny — związek religijny. Te jak już wskazano znajdują się poza jurysdykcją państwa I jego organów, podobnie jak kwestia zbiorowego uzewnętrzniania przekonań religijnych członków zgromadzenia, czy rozpatrywania spraw dyscyplinarnych w społeczności oraz oceny zachowań wyznawcy w kontekście jego zgodności z normami i zasadami przyjętymi w danej społeczności. Rolą władzy sądowniczej nie jest występowanie w charakterze arbitrów pomiędzy wspólnotą religijną, a jej członkami.

Szczególnie jasno należy wskazać, że o bezprawności ewentualnego naruszenia dóbr osobistych stanowi wyłącznie obiektywne kryterium. Nie można wobec tego przyjąć aby jaskrawo subiektywne odczucia powódki mogły świadczyć o naruszeniu przez pozwanego dóbr osobistych w związku z działalnością we wspólnocie religijnej. Trudno również upatrywać bezprawności w ewentualnej sprzeczności z regułami postępowania wynikającymi z zasad współżycia społecznego. Za takie nie można bowiem uznać realizacji przez pozwanego wewnętrznego, organizacyjnego porządku związku wyznaniowego. Ostatecznie jednak przeprowadzone postępowanie dowodowe nie dało podstaw do przyjęcia, że przebieg zdarzeń, w których uczestniczyły strony był taki jak przedstawiała to powódka. Przesłuchiwani w sprawie świadkowie, na co szczegółowo wskazał Sąd I instancji zeznawali bowiem, że nie obserwowali nigdy jakichkolwiek negatywnych zachowań ani wypowiedzi pozwanego wobec powódki. W konsekwencji tego subiektywne poczucie krzywdy powódki nie uzasadnia wniosku, że zostało wywołane bezprawnym działaniem pozwanego. Za takie zaś nie można uznać nieudostępnienia powódce miejsca w autokarze jadącym na zebranie organizacji ani możliwości wypowiadania się na spotkaniach w stopniu przez nią oczekiwanym. To po stronie powodowej stosownie do treści art. 6 k.c. leżało wykazanie konkretnych zachowań pozwanego, z których wywodziła naruszenie dóbr osobistych, co pozwoliłoby na ich ocenę pod katem zawinienia i bezprawności. Eksponowana w apelacji okoliczność, że przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego i oczekiwanie jednoznacznych dowodów jest nieuzasadnione z uwagi na charakter sprawy w żadnej mierze nie uchyla ogólnych zasad postępowania cywilnego, w tym dotyczących wykazania przesłanek odpowiedzialności pozwanego. Głęboko subiektywne oceny powódki, podnoszone przypuszczenia i sugestie wyrażane również w korespondencji kierowanej do pozwanego oraz innych organów związku wyznaniowego nie były wystarczające do zmiany rozstrzygnięcia Sądu I instancji. Zwłaszcza trzeba mieć przy tym na uwadze konieczność oceny charakteru naruszeń w sposób zobiektywizowany. Wskazywane przez powódkę w apelacji uwiarygodnienie jej twierdzeń w zakresie zachowań jakie zarzuca pozwanemu w związku z treścią zeznań przesłuchanych w sprawie świadków w żadnej mierze nie dowiodło, aby pozwany dopuścił się czynów naruszających dobra osobiste powódki w takim rozumieniu. W szczególności nie ma żadnych podstaw do uznania aby art. 27 ustawy z dnia 17 maja 1989 :F. o gwarancji wolności sumienia i wyznania dopuszczał możliwość ingerencji organów władzy publicznej w kwestie dotyczące wewnętrznych relacji danego związku wyznaniowego z jego wyznawcami, na gruncie czego swoich roszczeń dochodziła powódka. Uwzględniając powyższe Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia zarzutów naruszenia art. 233 k.p.c. w Zw. z art. 227 k.p.c. oraz zarzutów wskazujących na sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Jasna, konsekwentna i wszechstronna ocena dowodów przedstawiona przez Sąd Okręgowy jako trafna mieści się w granicach wskazanych w powołanych przepisach i zasługuje na pełną akceptację Sądu li instancji jako logiczna. Poczynione ustalenia faktyczne znajdują przy tym uzasadnienie w treści zebranego w sprawie materiału.

Brak jest podstaw do uznania aby Sąd I instancji naruszył również w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy art. 217 § 2 k.p.c. Odnośnie oddalenia wniosku dowodowego zmierzającego do ustalenia przyczyn naznaczenia i wykluczenia powódki z organizacji Świadków Jehowy brak było podstaw ku jego uwzględnieniu z uwagi na podnoszoną na wstępie argumentację, 12 kwestia ta pozostaje w sferze autonomii związku wyznaniowego, a zatem nie może być przedmiotem weryfikacji sądu powszechnego Nadto brak było podstaw do uwzględnienia wniosku dowodowego z opinii biegłych psychiatrów po pierwsze z uwagi na fakt, że kwestie psychiczno – emocjonalne oraz ocena osobowości powódki wynikały z obszernej dokumentacji medycznej sporządzonej przez lata leczenia powódki I dołączonej do akt sprawy, a po wtóre z uwagi na fakt, że uznając brak podstaw do przyjęcia naruszenia dóbr osobistych powódki nie zaszła potrzeba przeprowadzenia tego dowodu w sprawie Podobnie w zakresie powołanego przez powódkę wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu religioznawstwa nie można uznać aby w zakresie wiadomości specjalnych, którymi miałby dysponować biegły możliwa by była ocena zachowania pozwanego, co pozostaje w wyłącznej kompetencji Sądu.

Sąd Apelacyjny nie znalazł również podstaw do uwzględnienia art 5 k.c., który zastosowanie znaleźć powinien w wyjątkowych przypadkach. Fakt, że powódka od kilkudziesięciu lat domaga się przeprosin od pozwanego oraz zwlekała z wytoczeniem powództwa z uwagi na życie w zgodzie z doktryną związku religijnego i posłuszeństwo organizacji nie może w ocenie Sądu stanowić o możliwości jego zastosowania w sprawie. Niezależnie od tego jednak należy zaznaczyć, że zarzut ten w odniesieniu do podniesionych roszczeń majątkowych jest bezskuteczny, gdyż uznając, że do naruszenia dóbr osobistych powódki nie doszło brak jest podstaw do wypłaty na tej podstawie zadośćuczynienia i odszkodowania. Nieudowodnienie przez powódkę podnoszonych roszczeń nakazywało wobec tego oddalenie powództwa.

Decydując się na wystąpienie przeciwko pozwanemu na drodze postępowania sądowego po tak długim czasie powódka winna mieć świadomość obowiązku poniesienia kosztów procesu w razie przegranej. Przyjmując więc jednocześnie, że w toku postępowania powódka została zwolniona każdorazowo od opłat sądowych i wydatków w kwocie ponad 1.000 zł, przy braku zmiany jej dotychczasowej sytuacji osobistej i majątkowej nie było podstaw do odstąpienia od obciążenia nieuiszczonymi w sprawie wydatkami w granicach tej kwoty.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił postanowienie zawarte w pkt V. wyroku, oddalając apelację w pozostałej części na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono stosownie do jego wyniku na podstawie art. 98 k.p.c. Wynagrodzenie ustanowionemu na rzecz powódki pełnomocnikowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym przyznano na podstawie § 14 ust. I pkt 2 i § 8 pkt 5 w zw. z § 16 ust. i pkt 2 i § 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu.


 


W sprawie wyroku poniższe uzupełnienie przedstawia stanowisko powódki:

Wyrok jest opublikowany za zgodą powódki gdyż należy mieć świadomość, że zawarta  w nim treść szczególnie dotyczy to uzasadnienia może pomóc wielu zarówno byłym, a także aktualnym świadkom Jehowy w dokonaniu oceny na ile ich marzenia, oczekiwania i cele mogą być realizowane w tej organizacji. Powódka nie ma nic do ukrycia, choć orzeczenie Sądu jest dla niej niekorzystne, warto jednak je przeczytać samemu, aby wiedzieć co legło u podstaw takiego, a nie innego rozstrzygnięcia. Każdy po przeczytaniu sam osobiście może mieć własne wnioski i oceny zarówno działania powódki – wnoszącej pozew do sądu, ale też strony przeciwnej czyli pozwanego starszego zboru i sądów, co w kontekście przeprowadzanej reformy sądownictwa ma znaczenie. Każdy czytelnik może po uważnym przeczytaniu i ewentualnym przedyskutowaniu z innymi wyciągnąć wnioski dotyczące zachowania sądów w tym procesie.

Czy w takim a nie innym zachowaniu sądów było możliwe, biorąc pod uwagę zapisy prawa i ich wykorzystanie, specyfikę organizacji świadków Jehowy jako organizacji szczególnie hermetycznej, w tym procesie było możliwe wydanie sprawiedliwego wyroku, skoro w niej występuje ochrona organizacji w każdy możliwy sposób, a pozwany starszy Adam. M. był i jest jej funkcjonariuszem. Warto zwrócić uwagę, że nie zostało dokonane w tym procesie rozgraniczenie między niedopuszczalnym zachowaniem pozwanego jako człowieka w stosunku do powódki, a tym czy należy dokonywać ocen jego zachowania jako funkcjonariusza Związku Świadkowie Jehowy w Polsce. Powódka cierpiała była w ciężkiej depresji z myślami samobójczymi i czy pozwany tylko jako człowiek mógł się czuć z tym dobrze i uważać, że jej stan nie ma związku z jego zachowaniem? Już można było spróbować chociażby tytułem refleksji pominąć, to że był starszym zboru świadków Jehowy i nie wnikać w procedury ich obowiązujące, to czy wolno było taki stan powódki lekceważyć i ją za ten stan obwiniać. Sądy nie chciały w to wnikać jaka była przyczyna ciężkiej depresji powódki, mimo że podobno wcześniej i do 2012 roku byłam pionierką, nawet zdaniem pozwanego była przykładnym członkiem związku i on nie ma sobie nic do zarzucenia, że to być może jako człowiek zniszczył. W takiej sytuacji sądy orzekły jak orzekły. Powódka szuka osób, które odważyły by się potwierdzić to, czego były naocznymi świadkami, że pozwany wbrew temu, czemu zaprzeczał, dzielił się swoimi opiniami na temat charakteru powódki i że konflikt ciągnie się tak długo, bo on zrobił wszystko, co było możliwe, przepraszał powódkę za naznaczenie, wykluczenie powódki z organizacji, że słyszały jak pozwany publicznie ogłosił, że ukazał się artykuł szkalujący organizację lub dlaczego powódka nie była zabierana do autobusu oraz dlaczego powódka miała odebrane prawo głosu na zebraniach. Dotychczas te osoby, które mi to osobiście mówiły, nie zgodziły się zeznawać, co spowodowało, że dla sądów jestem osobą niewiarygodną i muszę ponieść olbrzymie koszty procesu. Kontakt do mnie jest w książce telefonicznej lub za pomocą redakcji Tygodnika -„Głos Głogowa”.

Reklamy