Nefilim, Elohim, Anunnaki – ich związki

To co przeczytasz poniżej drogi Czytelniku jest kontrowersyjne dla tych którzy przyjęli na wiarę religijny chrześcijański i nie tylko punkt widzenia na pochodzenie człowieka i cel dla jakiego człowiek się znalazł na planecie Ziemia. Nie czytaj tego dalej jeśli jesteś w pełni usatysfakcjonowany tym co wiesz na podany wyżej temat i nie chcesz mieć wątpliwości. Jeśli Cię to nie interesuje się drogi Czytelniku jak również sprawdzanie tego co jest wiadomo w poruszanej na wstępie kwestii z Biblii i innych źródeł to po przeczytaniu tego wstępu zrezygnuj z dalszego czytania tego tekstu. Jeśli nie zrezygnujesz to czynisz to na własną odpowiedzialność.

Biblijny opis powstania życia nie zawiera bardzo istotnych szczegółów dotyczących jego przebiegu a także jeśli już są one podane to zdecydowanie bardziej podlegają one teologicznej interpretacji niż precyzyjnemu ustaleniu o kim jest mowa w danym miejscu i dlaczego. Trudno jest w wielu miejscach w tekście biblijnym zidentyfikować o kim jest mowa w danym miejscu. Przejdźmy do szczegółów. W Biblii występują takie zwroty jak: Nefilim, Elohim, Annunaki. Czy jesteś drogi Czytelniku w stanie dokładnie sobie wyjaśnić o kim jest mowa w tych zwrotach? Czy jest różnica między nimi? Jeśli tak to jaka? W czym jest ta różnica, a jeśli nie wiesz to dlaczego tak jest? Czy to jest prawidłowe aby taki stan się utrzymywał teologicznej interpretacji i przyjętego schematu myślenia? Czy jest to celowe i zamierzone działanie aby właśnie tak było?

Na czym ten stan schemat myślenia polega? Wg tego schematu:

1. Elohim – to wg interpretacji Bóg który stworzył świat i w nim ludzi.

2. Nefilim to synowie Boga lub potomkowie synów Boga którzy zginęli w ogólnoświatowym potopie.

3. Anunnaki – boskie istoty lub wielcy bogowie.

Krótka wzmianka do powyższego:

Ad 1. Dla przypomnienia aby wyjaśnić problem i spróbować prawidłowo zidentyfikować tytułowe terminy, Elohim to nie liczba pojedyncza a mnoga od słowa Eloah (אלוה) a zatem czy można prawidłowo tłumaczyć słowem Bóg i jeśli tak to dlaczego? A właściwie dlaczego się to robi tłumacząc na Bóg?

Ad 2. Kim są synowie Boga faktycznie? Bez względu na to kim są naprawdę Nefilim.

Ad 3. Czy boskie istoty lub wielcy bogowie pisane małą literą to nie to samo co Nefilim i Elohim?

Rozwijając jeszcze punkt 1 można napisać kim jest lub są Elohim, o tym pisałem tu:

Kiedy zwrócimy uwagę na początek Biblii i zauważymy, że nie ma w nim mowy o początku wszystkiego, a jest ukazane coś co miało miejsce później i aktywne uczestnictwo w tym procesie stwarzania mają Elohimowie a nikt inny. Dlaczego właśnie oni? Kim są? To ważne pytania. Można powiedzieć fundamentalne.

Sam kiedy wcześniej czytałem słowo stwarzanie to miałem w głowie skojarzenie ze Stwórcą i jednocześnie stwarzanie to był dla mnie jakiś cudowne dokonanie i niepojęte dla umysłu człowieka. Dziś powiem, że to nie dziwne, bo tak ukształtowany był mój umysł.

Jednak dziś patrzę na to inaczej i pytam siebie dlaczego stwarzanie a inaczej kombinacje genetyczne nie mogą być procesem który wówczas zaistniał już dawno ale w moim przeświadczeniu to miałby być różne kwestie. Można wyraźnie oddzielać kwestie nazwijmy to zastrzeżone dla Stwórcy od manipulacji genetycznych dokonywanych nie przez Stwórcę i właściwie „majstrowanie nad stwarzaniem nowych osobników” przy pomocy laboratoriów genetycznych. Tylko dlatego miałoby tak być, że czym jest stwarzanie przez Stwórcę, a czym innym to drugie.

Skoro można stworzyć nowego człowieka w procesie manipulacji genetycznych na żywych komórkach ludzkich i później określić ten proces stwarzaniem człowieka przez Stwórcę lub doprowadzić do takiego przeświadczenia a faktycznie było to działanie Elohimów. Możliwe jest takie wyjaśnienie. Zobaczmy jak powstała Ewa w opisie z Biblii Tysiąclecia gdzie opisano to tak:

Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!
Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta»”
– Rodzaju 2:21-23

Wyjął Pan żebro przetłumaczono na Pan słowo Elohim, liczba mnoga czyli bogowie na Pan. Czy nie mogła to być operacja przeprowadzona w laboratorium przez Elohimów a później zwanych Bogiem lub kojarzonych z działaniem Stwórcy? Oto ciekawy materiał na ten temat, w kwestii działania takich laboratoriów w czasach znacznie wcześniejszych. Proszę obejrzeć zaczyna się około 21 minuty 40 sekundy a nawet wcześniej aby złapać kontekst:

Teraz przejdźmy do Nefilim lub synów Boga. Kim byli i o co w tym chodzi?

A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały … A w owych czasach byli na ziemi giganci, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach…. Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i zasmucił się ”. Rodzaju 6:1

Kim byli owi giganci i kiedy oni się pojawili, brak jest lokalizacji w czasie tego zdarzenia. Czy nie mogli to być owi Elohimowie zwłaszcza, że napisano: kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi” aby odwrócić uwagę od prawidłowego działania Stwórcy, czy można było tak napisać?

Oto kolejny materiał filmowy porównanie odkryć naukowych i tekstu Biblii, ok. 1 min. i 8 sekundy jest stwierdzenie dotyczące kim byli synowie Boga?

Jak widać odpowiedź na to pytanie kim byli synowie Boga nie jest taka prosta. Zobaczmy Łukasza 3:38: „syna Enosa, syna Seta, syna Adama, syna Bożego. Jak widać synem Bożym jest tu nazwany Adam. Kim zatem byli synowie Boga, czy można powiedzieć że synami Adama? Wg wersetu z ew. Łukasza tak, czy nie? Jeśli nie to dlaczego? Zwróćmy uwagę , że jacy wielcy byli owi giganci, porównajmy wielkość ich czaszki do wielkości ludzi którzy są przy niej:

Czy giganci zginęli w potopie? Oto materiał filmowy:

https://youtu.be/p88oTdI3fV4?t=159

Czy na pewno zginęli? A kim był Goliat którego miał zabić Dawid? Czy też kim byli synowie Anaka, czyli Anunnaki o których napisano w Powtórzonego prawa 2:21 lub Emici z wersetu 10 tego samego rozdziału jeśli ci giganci zginęli w potopie? Powstają pytania czy opis wydarzeń z pierwszych trzech rozdziałów Biblii i rozdział 6 przedstawia faktyczny opis wydarzeń, czy opis mający na celu odwrócenie uwagi od Stwórcy i ukrycie prawdy dla celów ciemnych sił?

Czy niegodziwość na Ziemi o której mowa w 6 rozdziale Księgi Rodzaju zaczęła się już po działalności Elohimów opisanej w pierwszych trzech rozdziałach Księgi Rodzaju? Wówczas wiele opisów będzie brzmiało inaczej jak stworzenie Ewy, ucieczka Kaina do krainy Nod a tam budowa miasta i obawy, że ktoś go może zabić za zamordowanie Abla. Czy też kara za grzech zjedzenia owocu z drzewa poznania dobra i zła co miało sprawić upodobnienie się do Elohimów Adama i Ewy i spadek po nich w postaci późniejszych cierpień ich potomków za odziedziczenie skutków zjedzenia przez owocu przez pierwszych rodziców? Wszystko to wskazuje, że było inaczej niż to opisano.

Wreszcie czy istoty boskie które doprowadziły do całego tego zamieszania na planecie Ziemia w celu przejęcia nad nią kontroli w niecnych i samolubnych celach, czy nie mają ścisłych związków ze sobą w słowach Elohim, Anunnaki i Nefilim? Tak mają , bo sprawozdanie jest nie jasne jak wyżej wskazują przykłady.

Tu pisałem o znaczeniu słowa Elohim:

Nie można też tego uczynić przy pomocy starożytnych przekładów. Jedne z nich, jak LXX, tłumaczą bene ‚Elohim w tym miejscu przez „synowie Boży”, inne zaś przez „aniołowie”, a wreszcie jeszcze inne jak Sym czy T — „mocni” czy „potężni”.

W Piśmie świętym wyrażenie „synowie Boży” raz oznacza aniołów (Hb 1, 6; 2, 1; 38, 7; Ps 28,1; 88, 7; Mdr 5, 5), kiedy indziej Izraela (Wj 12,31, 3; Ez 4, 13; 12, 31; Oz 1, 11; 44, 15; Jr 32,80. 32; 50, 4; 3 Krl 19, 10). Nie można na podstawie Pisma św. określić sensu „synowie Boży” w Rdz 6, 2.”

Czy też Psalm 82:1 nie opisuje narady Elohimów lub jedną z takich? Tak i pomyślmy o czym one mogły być. Warto się nad tym zastanowić aby wiedzieć jak jest? Prawda nie boi się sprawdzenia i zetknięcia z kłamstwem. Zapraszam do przedstawiania wniosków i rozwinięcia tematu tak jak to robi np. Maniek. Dziękuję. Cdn

Czy istnieje życie w kosmosie podobne do ziemskiego? cd.

Postanowiłem napisać ciąg dalszy poprzedniego postu i to z dwóch powodów. Po pierwsze aby wspomnieć, że ujęcie o istniejącym niebie i ziemi jest nieprecyzyjne, jak by to były oddzielne sfery, a po drugie zastanawiać może jaka jest różnica między Anunnaki a Elohim. Oczywiście trzeba się zastanowić skąd się wzięły relacje z pierwszych rozdziałów Biblii? Otóż kiedy czytamy zapisy biblijne zwraca uwagę ich niespójność i brak w tym tekście logicznych wyjaśnień w wielu kwestiach, jak dlaczego jest brak wyjaśnienia co do celu dla którego człowiek został stworzony. W wersecie Rodzaju 1:28 otrzymał na on początku tylko jeden nakaz „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną…”a w 1:26 miał być podobny do do swoich twórców Elohimów: Czy w kwestii rozmnażania też był podobny do Elohim? Zwłaszcza, że w odniesieniu do innych stworzeń było wypowiedziane to samo: „Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi” – tu bez czynienia jej sobie poddaną. Nie było tu mowy o rozwoju techniki i różnych osiągnięć późniejszych cywilizacji, a wręcz przeciwnie jak wynika z 2 rozdziału werset 16 księgi Rodzaju miał być człowiek wyłącznie ogrodnikiem dbającym o dominium Elohim. „Pan Bóg (Elohim -bogowie) wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał”.

W tym miejscu podam link interesującego materiału w którym około 4 minuty i 46 sekundy padają podobne w swojej wymowie słowa, o tym, że bogowie stworzyli człowieka aby dla nich pracował. https://www.youtube.com/watch?v=5ZMgDlsacmQ

Z takiego punktu widzenia można wyprowadzić wniosek, że człowiek nie miał być wolny a zaprzęgnięty do pracy na rzecz Elohim. Kiedy zapytamy a co się stało z Elohim po stworzeniu człowieka na ziemi, czy znikli z ziemi? Czy na niej pozostali? W poprzednim tekście pisałem ,że nie, pozostali na niej. Warto się zastanowić co należy rozumieć pod słowem Bóg i to pisanym dużą literą, czy aby na pewno owi twórcy byli zainteresowani dobrem człowieka, czy też swoim własnym? Tu Maniek pisze ciekawe komentarze i wskazuje źródła gdzie można sięgnąć po informacje poszerzające obraz sytuacji. Dzięki Maniek za pracę którą wykonujesz.

W odniesieniu do kwestii jaka jest różnica między Anunnaki a Elohim? Moim zdaniem żadna ponieważ późniejsze historie związane z losami ludźmi żyjących na ziemi wskazują na awantury, nienawiść i wojny między ludźmi, które były podsycane przez elohimów. Warto się zastanowić czy rozprzestrzenianie raju na ziemi to nie był faktycznie cel istnienia człowieka a realizowanie samolubnych pragnień Elohim. Proszę o analizę informacji i pracujmy razem nad wyjaśnieniem różnych kwestii j jeśli macie ciekawe wiadomości to piszcie o tym. Teraz wspomnę o Annunaki otóż są oni na ziemi i nie jest to pobyt pożyteczny dla człowieka jak praca dla Elohim. Gdzie? W Syrii. Oto ciekawy link

http://tamar102a.blogspot.com/2019/11/putin-bombarduje-fortece-anunnaki-w.html

Rozmawiałem z mieszkającym w Polsce Syryjczykiem i potwierdził, że Anunnaki są w Syrii ale nie potwierdził zniszczenie ich fortecy w Syrii przez Putina. Oczywiście potwierdził ich szkodliwe działanie dla mieszkańców Syrii i innych narodów, podobnie jak z Elohim którzy nie doprowadzili do współpracy mieszkańców ziemi a ich poróżnili ze sobą tworząc cały szereg religii a zetem różnic które nie pozwalają na współpracę i harmonijny rozwój duchowy wszystkich mieszkańców ziemi. Przecież zgoda i miłość buduje, a nienawiść jest destrukcyjna dla wszystkich i degraduje w dół, czyli nie ma rozwoju pod żadnym względem.

Polecam też zapoznanie się z artykułem o raelianach pod tytułem „Boscy kosmici” : Raelianie nie zajęli się klonowaniem ludzi dla kaprysu. Twierdzą, że inaczej nie da się osiągnąć życia wiecznego. Na razie Rael nie zdradził, czy w 2025 r., gdy Elohimowie przylecą na Ziemię, zabiorą swoich braci na własną planetę, czy u nas będą próbowali zaprowadzić swoje porządki. Być może odpowiedź znajdziemy w którymś z nowych odcinków „Z archiwum X” – jeśli scenarzysta Chris Carter nawiąże kontakt z Elohimami. https://www.wprost.pl/tygodnik/37868/Boscy-kosmici.html

Z czym to się Wam drodzy czytelnicy kojarzy? Z koncepcjami religijnymi? Zabraniem do nieba.

Czy istnieje życie w kosmosie podobne do ziemskiego?

Traktując Biblię jako autorytet w wielu kwestiach i w tej również. Kiedy jednak dokonamy analizy pewnych fragmentów to nie da się powiedzieć, że z Biblii miałby wynikać, że nie ma życia takiego poza ziemią. Oto co napisano w Biblii którą cytują wyznawcy różnych religii, zawarte są takie zapisy: Psalm 115:16 BT „Niebo jest niebem Pana, synom zaś ludzkim dał ziemię”. Inny fragment: 1 Koryntian 15:39-41 BT „Nie wszystkie ciała są takie same: inne są ciała ludzi, inne zwierząt, inne wreszcie ptaków i ryb 40 Są ciała niebieskie i ziemskie, lecz inne jest piękno ciał niebieskich, inne – ziemskich. 41 Inny jest blask słońca, a inny – księżyca i gwiazd. Jedna gwiazda różni się jasnością od drugiej”.

Ziemię dał synom ludzkim, czyli ten zapis nie oznacza, że nie ma życia gdzie indziej na innej planecie. Następny fragment podaje, że są różne ciała ziemskie i niebieskie. Czyli ciała ziemskie na ziemi, a ciała niebieskie gdzie? Na innych planetach. Ciała niebieskie to nie planety. Dlaczego? Dalej jest mowa o księżycu i gwiazdach oraz o tym, że się gwiazdy różnią blaskiem ale też tłumacz nie nazywa gwiazd ciałami. Choć zapewne co najmniej niektórzy czytelnicy mogą to interpretować inaczej.

Teraz należy wspomnieć, że jednocześnie są relacje w Biblii o zdarzeniach które trudno jest jednoznacznie powiedzieć o kim jest mowa wykluczając istnienie życia pozaziemskiego w innych gwiazdozbiorach na innych planetach. Dla przykładu: Rodzaju 18:2 „Abraham spojrzawszy dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie. A oddawszy im pokłon do ziemi”. Zaprosił do domu i gdy zjedli zapowiedzieli, że będzie miał syna, później poszli do Sodomy i Gomory. Kim oni byli? Aniołowie powiesz. Możesz czy jednak na pewno. Aniołowie jedli? Podobnych przykładów jest więcej.

A może u Abrahama byli przedstawiciele obcej cywilizacji? Trudno powiedzieć jednoznacznie. Przybywa informacji o istnieniu pozaziemskich cywilizacji w innych częściach wszechświata. Oto przykłady:

Wróćmy jednak do księgi Rodzaju 1:1 i zobaczmy co dokładnie napisano na samym jej początku. Jest tam zapis w tłumaczeni brzmiący i tylko w tłumaczeniuu: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”. W miejscu słowa tłumaczonego na Bóg jest Elohim czyli liczba mnoga a więc bogowie. A na przykład w Psalmie 82:1 słowo Elohim przetłumaczone jest tak: Psalm Asafowy Bóg (elohim) powstaje w zgromadzeniu bogów (elohim) pośrodku bogów sąd odbywa. Czy to ma sens? Chyba, że to opis narady Elohimów. W 6 wersecie tłumaczy się elohim tak: Jesteście bogami (elohim) i wszyscy – synami Najwyższego (el jon)… pomrzecie jak ludzie.

Zatem nie ma podstaw aby wyjaśnić inaczej jak Elohim, to są ci którzy przy pomocy manipulacji genetycznych „stworzyli” za ich pomocą człowieka na swoje podobieństwo i dla swoich celów, a oni sami są stworzeni przez Stwórcę wśród Elohimów jednym z nich jest Jahwe w liczbie pojedynczej. Oczywiście kontaktowali się wielokrotnie z ziemianami od czasu ich stworzenia przez Stwórcę. Jak myślisz jak i przez kogo? Niektórzy utrzymują, że przez proroków i inne postacie kultywowane w różnych religiach jako bogowie doprowadzając do podziałów religijnych i narodowych oraz rasowych często kończących się ostrymi konfliktami w postaci wojen i ofiar.

Jest bardzo ciekawe, że Elohim chcą aby te kontakty z ziemianami podtrzymać przez tworzenie na ziemi ich ambasad w różnych krajach. Co myślisz o tym? Jeśli chcesz się wypowiedzieć na ten temat i masz ciekawe informacje idące jeszcze dalej w tym temacie zapraszam do komentowania i podaje link w sprawie ambasad przy których będą lądowiska dla pojazdów pozaziemskich cywilizacji poruszających się pojazdami o wyższej technologii jak ziemska. Zwróć uwagę drogi czytelniku na to, że w linku poniżej jest słowo Elohim. https://elohimembassy.org/

Pozdrawiam i miłej lektury

Kim jest Elohim, Stwórca, Najwyższy, Jehowa (Jahwe)

Dla potrzeb zrozumienia kim jesteśmy i skąd pochodzimy trzeba rozważyć tytułowy problem. Dzięki temu możemy wiele rzeczy sobie poukładać jak np., czym jest zbawienie lub nadzieja w ujęciu religijnym. Po co tu jesteśmy i dokąd zmierzamy? Jaki jest cel życia człowieka? O co w tym wszystkim chodzi? Jaki cel ma okup o którym mówią chrześcijanie? Jak traktować grzech Adama i Ewy? Kim oni byli? To są bardzo ważne pytania.

Już dawno nad nimi się zastanawiałem. Nie da się tego wszystkiego poukładać w sensowną i logiczną całość trzymając się nauczania religijnego. Po prostu każe się w to wierzyć w chrześcijaństwie, tak to jest przyjęte od stuleci i nie trzeba tego rozumieć tylko przyjąć na wiarę. Dlaczego jednak nauki religijne są tak nielogiczne, to już jest inny temat. Dlaczego różne schematy myślowe są usilnie powielane przez różne religie. Warto się nad tym zastanowić. Trzeba jednak mieć odwagę i samodzielnie zacząć myśleć aby to zauważyć . Kiedy to uczynimy okaże się wówczas jak wiele wspólnego mają różne poglądy religijne, choć pozornie są jakby bardzo odległe. Jest w tym cel ale to inny temat. Warto o tym pamiętać, choć nie jest to jakieś szczególnie rewelacyjne odkrycie. Nie istnieje kłamstwo w czystej postaci. Czyli aby było jasne nie ma tak aby wszystkie elementy jakiejś konstrukcji myślowej, doktrynalnej były fałszywe. Prawda jedynie jest w całości zgodna z faktami, a kłamstwo aby było przyjęte do umysłów ludzkich zawsze musi zawierać jakąś część elementów prawdziwych. Dlatego tak pozornie trudno je zdemaskować. Wszystko po to aby je eksponować a inne traktować jako te niezrozumiałe na pewnym etapie, ale tak jest przyjęte i tyle w temacie. Kiedy jednak sprawdzimy można uchwycić te nieprawdziwe elementy i cała konstrukcja okazuje się fałszem. Nie można bezwolnie trzymać się określonych ustalonych przyjętych myślokształtów choćby były znane od dawna.

Tytułowy temat jest jednym z nich. Jedną z ksiąg która jest podstawą wierzeń znacznej liczby mieszkańców Ziemi jest Biblia lub jak inni nazywają Pismo Święte. W niej występują zarówno, Jehowa (Jahwe), Elohim (Elohimowie), Stwórca (jako ten co stworzył wszystko) i Najwyższy (El jon). Dla wielu osób być może wszystkie te nazwy oznaczają tą samą osobę. Czy jednak na pewno? Szczególnie warto się zastanowić czy Stwórca to Elohim lub Jahwe? Dziwne jest to, że imię Jahwe lub Jehowa miało być utworzone po dodaniu samogłosek do czterech liter JHWH i to tajemnicze imię nie wolno było zbyt często wymawiać lub w niewłaściwych sytuacjach, co miałoby znaczyć brak dla niego szacunku.

Trzeba zwrócić uwagę, że na początku tej księgi w Rodzaju 1:1 nie występuje JHWH, a podmiot stwarzający jest nieustalony można go jednak określić jako Najwyższa Kreacja lub Najwyższy inaczej Stwórca i następnie występują Elohim (bogowie) których stworzono, dalej stworzono nieba i jedną ziemię. Dlaczego? Bo tym początkowym podmiotem nie był Jahwe (Jehowa) czyli Stwórcą a był on stworzony. Skąd taki wniosek? Czy Elohim mogli być stwórcami? Nie. Inaczej mielibyśmy poważny błąd w tekście. Trzeba się zastanawiać a wówczas ciekawe wnioski same się nasuną. Czytajmy uważnie porzucając ustalone myślokształty i zwróćmy uwagę na to jest tam zapisane takie istotne szczegóły jak: w Rodzaju 2:15 napisano, Elohim umieszcza człowieka w raju żeby go uprawiał i o niego dbał. Dla kogo człowiek to ma robić? Nie dla siebie. Dla niego (nich) czyli Elohim. To wynika z uważnego przeczytania Rodzaju 2:5,6, a tam jak zapisano wg Biblii Tysiąclecia, człowiek miał ten raj nawadniać i kopać rów: „Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi, ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła – bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w ziemi aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby”. Po co miał to człowiek kopać ten rów, aby Elohim (bogowie) stworzeni przez Stwórcę którzy stworzyli człowieka aby dbał o raj aby mogli się po nim przechadzać. Zwróćmy uwagę potrzebowali ogrodnika w postaci człowieka aby spacerować jak opisano w Rodzaju 3:8 BT: „Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga (ELOHIM) przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu”. Dalej napisano, że Adam i Ewa po zjedzeniu owocu stali się podobni do tego kto ich stworzył Rodzaju 3:22 BT „Pan Bóg (Elohim) rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My (My – Elohim liczba mnoga): zna dobro i zło”, wg NW: „Oto człowiek stał się jak jeden z nas” . Stal się teraz podobny do Elohimów po grzechu czy był wcześniej. Jak zatem traktować wypowiedź, że jeszcze przed stworzeniem człowieka i jeszcze przed zjedzeniem owocu z Rodzaju 1:26 napisano: „A wreszcie rzekł Bóg (Elohim czyli bogowie): «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam”. Był podobny do Elohim od początku czy stał się po grzech. Tekst niejasny i niekonsekwentny. To nie wszystko.

Następny przykład: Rodzaju 2:21-23 BT „Wtedy to Pan (Elohim) sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. 22 Po czym Pan Bóg (Elohim) z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę (z żebra). A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, 23 mężczyzna powiedział: «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta». Mamy nie stworzenie Ewy przez Stwórcę a operację genetyczną przeprowadzoną przez Elohim (bogów). Po co? Dalej jest wyjaśnienie. Podałem je wyżej. Mieli dbać o raj. – ogród Eden. Zaskakujące jest to, że Adam i Ewa nie otrzymują na początku żadnych praw i norm postępowania. Mają tylko jedną powinność do spełnienia. Jaką? W Rodzaju 1:27,28 BT zapisano: 27 Stworzył więc Bóg (Elohim) człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. 28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi»”. Można zauważyć, że tu zapisano o stworzeniu przez Elohim mężczyzny i niewiasty a później w następnym rozdziale doprecyzowano jak podałem wcześniej jak zbudowano przez operację niewiastę. Wróćmy jednak do tego jedynego polecenia rozmnażajcie się i zaludniajcie ziemię. Po co? My Elohim tego potrzebujemy aby ktoś dbał na ziemi o nasze dominium, czyli ogród. Tego nie zapisano wprost, ale to wynika z uważnego przeczytania pierwszych trzech rozdziałów księgi Rodzaju. Dlatego nie potrzebne są inne prawa i normy moralne. To działa do dziś. Zaludnienie Ziemi trwa. Dlaczego tak jest? Co jeszcze w tym jest to już inny temat. Zachęcam do własnych wniosków. Mogą być interesujące. Można sprawdzić w języku oryginalnym jeśli ktoś chce.

Kim jest Najwyższy czyli Stwórca? Ciekawy i bardzo intrygujący jest zapis w Księdze Powtórzonego Prawa 32:8 warto porównać z innymi przekładami. Wnioski będą zaskakujące. Czytamy werset 8 „Kiedy Najwyższy rozgraniczał narody, rozdzielał synów człowieczych, wtedy ludom granice wytyczał według liczby synów Izraela.

wg NW „Gdy Najwyższy dał narodom dziedzictwo,gdy rozdzielał synów Adama, zaczął ustalać granicę ludów ze względu na liczbę synów Izraela”.

Pwt 32:8 Biblia Ewangeliczna EIB (2016): „Gdy Najwyższy przydzielał dziedzictwo narodom, kiedy rozdzielał synów ludzkich, już wówczas ustalał granice ludów według liczby synów Boga.”

Ciekawe synów Izraela, innym synów człowieczych, a synów Boga to nie to samo. Tak samo synowie Adama to nie to samo co synowie Izraela. Należy podsumować. Najwyższy jest nad Elohim i nad wszystkimi narodami a oni Elohim mają swoje narody i o nie dbają we własnym interesie. El jon Najwyższy lub Stwórca chce dobra wszystkich narodów, a Jahwe jeden z Elohim ma swój lud i tego pilnuje aby byli jego oraz przy nim. Inne przykłady na to wskazujące: Psalm 82:1 BT „Psalm Asafowy. Bóg powstaje w zgromadzeniu bogów, pośrodku bogów sąd odbywa”. Ps 138:1 Biblia Warszawska [brytyjka] (1975): „Dawidowy. Wysławiam cię, Panie, z całego serca mego, Śpiewam ci wobec bogów.” O jakich bogach tu mowa? Czym się różni w mowie z dużej i małej litery? Czyli Bóg od bóg. Warto się zastanowić gdzie w tym jest zbawienie i jakie? O co w tym chodzi? Inny przekład dla porównania BT: Psalm 82:1 ”Dawidowy. Będę Cię sławił, <Panie>, z całego mego serca, <bo usłyszałeś słowa ust moich>: będę śpiewał Ci wobec aniołów.” Nie pasowało wobec bogów i przetłumaczono tu aniołów.

Wniosek końcowy jest Stwórca i Najwyższy lub Najwyższa Kreacja nad wszystkim a później stworzeni Elohim różnie nazywani w zależności od światopoglądu religijnego i narodowości. Można wymieniać z Elohim: JHWH, Enki, Ra, Marduk, Kemosz, Brahma, Anu i wielu innych. Wszyscy oni mają wolną wolę i ludzie też jako Elohim i z niej korzystają z różnym wynikiem. Jak z wolnej woli korzystać z miłością, bo to tylko ma bezkresną przyszłość. To inny temat i pewnie jest wielu którzy tak myślą. Jeśli nasuną Ci jeszcze inne wnioski to bardzo dobrze i rozwiniesz ten temat, to bardzo dobrze.

Źródła:

http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,3157

https://www.wprost.pl/tygodnik/37868/Boscy-kosmici.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Imiona_Boga_w_judaizmie

Coś z historii religii „skrzydlaty dysk”

Czy trzeba zastanawiać nad zagadnieniami, problemami które są ustalone i rozstrzygnięte. Zdecydowanie tak. Jeśli mielibyśmy świat naszych marzeń w którym wszystko jest poukładane harmonijnie w sposób uwzględniający interesy wszystkich jednostek bez podziału na lepszych i gorszych panów u niewolników w pełnym współdziałaniu wszystkich w sprawiedliwym i bezkolizyjnym działaniu. Można byłoby się zastanowić czy w takim świecie byłoby warto. Tak jednak nie jest. Stąd nie mogą istnieć tematy tabu. Czy myślisz inaczej? Uważam nie można inaczej. Stąd chce w zarysie poruszać takie zagadnienia, po to w zarysie aby inni czytelnicy wnosili swoje wnioski a nawet poszli dalej… rozwijając temat…. Najpierw definicja czym jest temat „tabu” wg definicji z Wikipedii.

Tabu – w najogólniejszym sensie terminu, głęboki i fundamentalny zakaz kulturowy, którego złamanie powoduje spontaniczną i niejednokrotnie gwałtowną reakcję ze strony ogółu przedstawicieli tej kultury, gdyż jest przez nich odbierane jako zamach na całą strukturę tej kultury i jej integralność, a więc jako zagrożenie …

Dziś o skrzydlatym dysku. Najpierw tytułem wstępu. Skąd się wziął istniejący punkt widzenia wielu ludzi pod względem religijnym, światopoglądowym? W jaki sposób ustalony został ład moralny i system prawny? Pomyśl w którym miejscu dzięki temu znalazła się społeczność ludzka. Czy w dobrym? Nie czy coś poszło nie tak? Trochę historii religii.

Sumerowie jak się podaje wierzyli w odwieczną siłę rządzącą całym wszechświatem i w jednorodność materii, z której wyłoniły się wszystkie byty istniejące w kosmosie. Zgodnie z tym poglądem bogowie nie byli ani stwórcami pramaterii ani praw nią rządzących, lecz wyłonili się z niej tak jak inne byty w kolejnych etapach kształtowania się wszechświata. Takie potraktowanie natury boskiej spowodowało nadanie im charakteru nie wyłącznie duchowego i nieśmiertelności nie tak absolutnej, jak w systemach religijnych, stawiających boga poza obrębem wszechświata. Zauważmy jak modyfikację przeszedł ten pogląd. Zauważmy nadal większość wierzeń opiera się na wierze, że istnieje główna siła rządząca całym wszechświatem, dla jednych siła a dla innych Bóg czy bogowie różnie nazwani. Z tą różnicą, że interesuje się ludźmi i oczekuje ich zdaniem, że będą z nią w stałym kontakcie a ona będzie chciał/chciała aby oni się z nią/nim kontaktowali i uzależniali swoje życie a nawet jej poświęcali. Dlaczego? Aby to zainteresowanie Boga lub bogów było skuteczne dla ludzi zaistniało wiele różnych znaków, amuletów, religii… itd. Występują one na całej ziemi i w wielu poglądach religijnych.

Stosunek do ludzi


Bogowie nie interesowali się zazwyczaj losem pojedynczych ludzi i nie zajmowali się spełnianiem próśb śmiertelników. Przeciwnie, wykorzystywali ludzkość do osiągania własnych celów. Owszem, wielu królów chwaliło się, że bogowie im sprzyjają, co oznaczało, że władca zwyciężał w bitwach, a jego kraj prężnie rozwijał się, ale bogowie byli kapryśni i często zmieniali swoich wybrańców.

Niebianie stworzyli człowieka dla własnej wygody, po to by sami mogli żyć beztrosko, aby dla nich pracował: zapewniał im pożywienie, przedmioty codziennego użytku oraz wznosił domy i miasta dla nich. Los ludzi był bogom obojętny, ponieważ życie człowieka trwało tylko krótką chwilę w porównaniu z długowiecznością bądź też nawet nieśmiertelnością bogów.

Wyjątkiem był Enki, który jako stworzyciel ludzi, a potem również nauczyciel i kreator cywilizacji miał na względzie dobro ludzkości. Nie dopuścił do zagłady swojego stworzenia i poinstruował króla w jaki sposób może przetrwać kataklizm i ocalić swój gatunek. Mnóstwo jego dzieci było półbogami, ponieważ podobały mu się ludzkie kobiety i płodził z nimi potomków. Inni bogowie także mieli potomstwo z ludźmi. Byli oni osadzani na tronach królestw i w boskim imieniu sprawowali władzę nad poddanymi. Tradycja ta przetrwała tysiąclecia, ponieważ każdy król w Europie był uważany za pomazańca i sprawował władzę z łaski Boga.

Oto jeden ze znaków. Skrzydlaty dysk.

Symbol mocy okultystycznej (glob słoneczny, rogi baranie, żmije w otoczeniu skrzydeł krogulca, które są znakiem wszechobecności). Jest on jednym z symboli egipskiego boga Słońca – Ra. Często także w jej miejsce umieszcza się sokoła (symbol solarny boga Horusa). Egipska legenda mówi o tym, że skrzydła sokoła wzleciały ponad cały wszechświat, by być symbolem Ziemi w systemie słonecznym. W języku hebrajskim ra znaczy: „przemieniać dobro na nic, na klęskę, cierpienie”. Uskrzydloną kulę odnaleźć można także w kartach Tarota oraz na okładkach wielu płyt.

SKRZYDLATY DYSK

Symbol mocy okultystycznej (glob słoneczny, rogi baranie, żmije w otoczeniu skrzydeł krogulca, które są znakiem wszechobecności). Jest on jednym z symboli egipskiego boga Słońca – Ra. Często także w jej miejsce umieszcza się sokoła (symbol solarny boga Horusa). Egipska legenda mówi o tym, że skrzydła sokoła wzleciały ponad cały wszechświat, by być symbolem Ziemi w systemie słonecznym. W języku hebrajskim ra znaczy: „przemieniać dobro na nic, na klęskę, cierpienie”. Uskrzydloną kulę odnaleźć można także w kartach Tarota oraz na okładkach wielu płyt

16. SKRZYDLATY DYSK (glob słoneczny, skręcone rogi baranie, splątane węże, skrzydlata kula

Jest to symbol mocy okultystycznej. Pochodzi ze starożytnego Egiptu i oznacza boga Słońca – Ra. Często łączony jest ze znakiem sokoła (solarny symbol boga Horusa). U Egipcjan skrzydła sokoła symbolizowały Ziemię w układzie Słonecznym. W języku staro- hebrajskim słowo „ra” tłumaczy się na: „przemieniać dobro w nic”. Uskrzydloną kulę można spotkać na kartach Tarota, podczas różnych praktyk magicznych, na okładkach płyt wielu zespołów propagujących w swoich utworach okultyzm lub satanizm.

Ciekawe jest to, że patrząc na stan ludzkości i zagrożony jej byt na planecie Ziemia to ani ten znak nie pomógł ani też inne ale są one w użyciu. Często używane i umieszczane najprawdopodobniej bez zastanowienia jako tzw. przyjęte, uznane od lat a więc zapewne potrzebne i użyteczne. Czy jednak? Rozpowszechnione w chrześcijaństwie i to we wszelkich jego odłamach. A przecież podobno chrześcijaństwo odcina się od tzw. pogaństwa i satanizmu. Czym się różni chrześcijaństwo od pogaństwa i jeśli występuje w nim wiele takich samych symboli? Pytanie na czym to odcięcie chrześcijaństwa od pogaństwa polega jeśli chodzi tylko o symbole i znaki? Można powiedzieć niczym. Skrzydlaty dysk to tylko jeden przykład. Jest ich wiele.

Znak ten ma pogańskie, okultystyczne i satanistyczne znaczenie, dlatego chrześcijanie, powinni unikać wszystkiego, co ma jakikolwiek związek z tym symbolem. Ciekawie i trzeba powiedzieć ktoś zinterpretował jego używanie.

Symbol wykorzystywany w chrześcijaństwie—dobrze więc czy źle to należy rozumieć?
Dla mnie to tylko pewna nauka………życia w materii. Mnie ten dysk skojarzył się ze świetlistymi kulami, które ludzie określają mianem NOL, UFO—-inaczej pojazd latający—nieznany ……. nieznany tylko dla większości. A więc czy nie chodzi tu o kult cargo? Do pewnych wspomnień dorobiono ideologie, a tak naprawdę zamiast być zapatrzonym w Skrzydlate Dyski czy inne symbole / w większości źle interpretowane /—wziąć się do pracy i kształtować nowego człowieka……ŚWIADOMEGO ? Uskrzydlona kula- modlitwa płynąca z twojej duszy do twojego Ducha- to nie symbol tylko forma energetyczna – i myślę, że wie to każdy świadomy duchowo człowiek.

Bo to nie my kształtujemy Ducha tylko Duch nas. To tworzenie przez człowieka- siebie jako świadomego człowieka jakoś „kupy się nie trzyma” w Istocie Duchowej.

Nowa moda, Nowy pęd, Nowy człowiek… świadomy na dodatek ech. To tylko przebudzenie.. a nie nowy sen matrixowy o mocarzu człowieku, który włada Świadomością będąc do tej pory nieświadomy swojej „mocy”. Kreowanie ciągnie za sobą karmę, tak czy siak każdy ją musi spłacić, choć pęd ku uniknięciu tego wręcz owczy- jak na mocarzy przystało. .

Stąd można wywieźć po takich przemyśleniach potrzebę stosowania modlitwy z uwagi na ów skrzydlaty dysk. A więc niektórzy mogą uznać za pożyteczny o ile odrzuci pogląd Sumerów, że bogowie nie interesowali się ludźmi i przyjmie Stwórca czeka na te modlitwy. Czy jednak tak trzeba interpretować ten skrzydlaty dysk? Każdy może się zastanowić sam nad tym. Wnioski mogą być ciekawe.

UWAGA:

Nie poinformowałem jak to będzie teraz wyglądało z blogiem, choć zapowiedziałem. Przepraszam za moje zaniedbanie. Miałem wiele czasu analizę i przemyślenia, czy zacząć pisać, czy nie. Będę pisał na dziś mam taką decyzję, ogólnie o poglądach i życiu, ale nie tak często. Z zagranicy w tym czasie były komentarze z kraju nie, więc decyzja może być tylko jedna. Nie ma zapotrzebowania. Nie będę pisał już o świadkach Jehowy. To zamknięty etap. Dziękuję wszystkim którzy tu zaglądają i czytają. Pozdrawiam serdecznie.

Źródło:

https://www.starozytnysumer.pl/podstrony/bogowie.html

https://gloria.tv/post/xS9Zs33L6Brj49mumq36hqGUa

Podsumowanie i zakończenie bloga, część 2.

Cd. Pisało jeszcze komentarze wiele innych osób i zdecydowana większość z nich to były komentarze pozytywne. Pamiętam np. jak pisała osoba podpisująca się nickiem Jestem, czy Pozytywna, czy Wiesław Kowalski, Melisa, Teresa Rembielińska, Mirek – katolik. Nie wiem czy wymieniłem wszystkich. Z pewnością nie. No cóż to to prawie 12 lat.

Ostatnio dużo komentarzy pisze Agnieszka. Napisze coś do Ciebie Agnieszko, mimo że zastrzegłaś aby nie pisać, co jest niedopuszczalne, więc dam sobie prawo na koniec, bo to jest tak jak byś przyszła do kogoś do domu (na bloga do mnie) i powiedziałaś, że dajesz sobie prawo mówienia do gospodarza, ale jemu tego prawa odmawiasz. To jest nienormalne, ale zniosłem to. Agnieszka pisałaś, że byłaś na różnych forach i Cię z nich wyrzucano. Nie dziwię się. Jeśli postępowałaś tak jak ze mną. Nie śledzę tego i nie mam zamiaru, jak było. U mnie pisałaś ostatnio prawie wyłącznie krytycznie o tym co piszę lub nieustannie polemicznie. Nie widzisz tego, że zniechęciłaś do siebie innych piszących i być może czekali kiedy Cię zablokuję. Nie zrobiłem tego, bo sama siebie oceniłaś pisząc to co pisałaś. Nie wiem co się z Tobą stało? Potrafisz pisać bardzo ciekawe i pouczające teksty i dzięki, że był ten blog było to możliwe. Nie doceniałaś mnie to Twoja sprawa. Dostrzegasz to? Wolałaś jednak „dowalać” autorowi (jak określasz mnie) niż skupić się poszerzaniu tematu, co nie raz czyniłaś ale nie bez „przypięcia przysłowiowej łatki mnie”.

Nawet na koniec napisałaś tak: „Osoba która oczekuje doceniania , polubień w jakiś sposób chce też być popularna , chce zaistnieć i uważam, że takie sygnały – dawanie takich sygnałów już nie jest bezinteresowne bo czegoś oczekujemy……”

Nie wiem czy to do mnie ale, osobiście uważam, że pisanie na blogu nie miało na celu z uwagi na to co przeżyłem aby pisać tylko to co sam uważam za ważne. Zatem jest ważna reakcja czytelników w każdej postaci. Czy to rozumiesz? Odważę się napisać, że traktowałaś mnie ostatnio bardzo nie życzliwie, bez zrozumienia, choć umiesz i stać Cię ba inną postawę. Tylko sama wiesz dlaczego to robiłaś i nie musisz tego wyjaśniać. Przestałem publikować dokumenty jeśli jedyne w większości czemu mają one służyć to krytyce ofiar i cierpiących.

Dzięki za ciepłe słowa od Ciebie yoho 7. Powiem nie musiałeś tego pisać, bo nie po to robię co robię aby mnie chwalono, bo może tak to odbierze Agnieszka. Nie zdziwiłbym się. Powiem, że dla mnie czynienie czegoś po to aby tylko być chwalonym jest głupie, co nie znaczy, że mogą się zdarzyć wyrazy szacunku i doceniania. Nie muszę się zgadzać z takim stanowiskiem, ale wolno Ci było to napisać, to Twoje zdanie. Cieszę, się że mogłem Cię poznać. Myślę, że doczekasz lepszych dni w swoim życiu i gorąco Ci tego życzę. Choć może nie być łatwo do tego doprowadzić ale niedługo będziesz wiedział więcej. Poczekamy i zobaczymy. Nie opiszę żadnych szczegółów z Twego życia z uwagi na wcześniejsze krytyczne uwagi pod adresem cierpiących krzywdy, które można wyczytać z dokumentów. Zdaję sobie sprawy, że dokumenty powinny być publikowane dla dobra innych przed którymi takie sprawy dopiero są ale nie można ciągle tylko walczyć z krytyką ofiar, a materiały jak widzę dają temu pożywkę. Nie wiadomo co się zdarzyło, to nie ma co krytykować. A znajomość szczegółów z życia różnych osób aby dokładnie znać sedno sprawy jest niemożliwa do przekazania. Kto chce znajdzie sposób aby się dowiedzieć i dobrze z pożytkiem dla siebie i innych wykorzystać. Polecam szukania dróg i rozwiązań. Jest to zrobienia. Dokonywanie ocen o niepełną wiedzę bardzo niebezpieczne i szkodliwe. Mam wiedzę i wiem jak trudna jest Twoja sytuacja.

Dziękuję też Pozytywnej za aktywną współpracę w wyszukiwaniu informacji do bloga, to była konstruktywna współpraca. Nie raz Edyta (Pozytywna) siedziała w nocy i wyszukiwała przydatne informacje które można było opisać, choć nie wszystko udało się wykorzystać. Miałaś bogate przeżycia dotyczące przykrych przeżyć zarówno w religii katolickiej jak też ostracyzm u świadków

Jehowy i problemy emocjonalne. Świetnie, że z tego wyszłaś ale przyszły inne, mam nadzieję, że sobie poradzisz i tego Ci życzę.

Na początku bloga była bardzo przydatna ścisła współpraca z Isą z byłym świadkiem Jehowy z zielonego bloga. Można powiedzieć, że gdyby nie ona nie byłoby tego bloga. Isa napisała z pewnością najwięcej komentarzy. Miała obszerne kontakty jak chyba nikt inny wcześniej ani później wśród swoich czytelników, a było ich naprawdę wielu. To miły okres, kiedy rozmawialiśmy o tym co się dzieje w organizacji śJ.

Na koniec powiem o Nice. To dzięki niej powstał ten blog który ma swoich czytelników na wszystkich kontynentach. Jak np. Australia, Brazylia, RPA, Hongkong, Kanada, Malezja, Filipiny, Kazachstan, czy Boliwia. Nie spodziewałem się tego. To dzięki Tobie wiele wspaniałych momentów na tym blogu. Bardzo Ci dziękuję. Miałaś wyczucie, bo nigdy bym tego nie zrobił sam, ani nie wiedziałbym jak ani też z czysto osobistych powodów. Nie lubię pisać o sobie i nie napisałem jak była moja droga życiowa. Co byłoby być najprawdopodobniej sensacją, nie chciałem tego i miałem prawo i z niego skorzystałem. Może szkoda a może nie. Ty wiesz o tym i doceniłaś to, ale to był Twój wybór.

W zakończeniu poinformuję blog nie będzie usunięty i to co jest będzie można czytać, jeśli tylko ktoś będzie miał takie życzenie. Natomiast koniec od jutra pisania postów o organizacji świadków Jehowy. To już dla mnie sensu nie ma. Mój wybór i nie będę powtarzał przedstawianych już refleksji powstałych w trakcie jego prowadzenia. Co będzie dalej, wkrótce jeszcze w tym miesiącu poinformuję. Życzę wszystkim tego co najlepsze, autor bloga Andrzej.

Podsumowanie i zakończenie bloga, część 1.


Blog powstał 12 sierpnia 2007 roku i wiele się zdarzyło w tym czasie. Co było zasługą bardzo sympatycznej osoby, Dzięki Ci. Nigdy bym sam go nie założył. Nie chciałem być popularny, a w sumie może przez przypadek, powstało w sumie 676 wpisów. Właściwie prawie nie było wówczas blogów. Działał bardzo aktywnie zielony blog Isy, byłego świadka Jehowy, choć anonimowo tj. bez ujawniania kim jest. Dzięki Isa jeśli przeczytasz to za wiele świetnych komentarzy i rozmów. Pisała wtedy komentarze: Isa, Margot, Westchnienie, Zielony Promyk, Promyczek, Wyrzucona, Barbara, Kasia, Esti, Zimbabwe, Ania, Estera, Agnieszka. Pisali też: Markoz, KAZ, JanSzofer, Marek, ostatmio Yoho 7. Był czas kiedy komentarze pisało, po kilkanaście osób i po nawet kilkaset nieraz bardzo wnikliwych i bardzo ciekawych do wielu postów. Miło to się czytało. Obecnie to wspomnienie.

Kiedy zatem powstawał ten blog, było bardzo mało filmów w internecie o organizacji świadków Jehowy, a jeśli były to było, to było tworzone za granicami naszego kraju i niekiedy z polskimi tłumaczeniami. Wówczas byli świadkowie nie byli tak aktywni jak dziś. Oczywiście było ich znacznie mniej, a poza tym mała popularność internetu w organizacji a wręcz ostrzeganie przed korzystaniem z niego, a dosadnie mówiąc straszenie w literaturze świadków Jehowy przed zaglądaniem do niego czyniło myślę, że paniczny strach przed zaglądaniem na różne strony chyba, że po kryjomu w zaciszu domowym.

Kiedy jednak kierownictwo organizacji zorientowało się, że internet można wykorzystać do propagowania tego co ma do przekazania ciało kierownicze, poszedł w zapomnienie okres straszenia czającym się zagrożeniem w internecie i myślę, że przyjdzie czas na to aby się zorientować jakie były pożytki dla ck z tego powodu a jakie szkody. C.d jutro.

Wzajemne relacje i dobre stosunki z innymi


Świadkowie Jehowy ujmując pod tym terminem ich organ wydawniczy nadzorowany przez ich ciało kierownicze szczycą jak to potrafią budować prawidłowe relacje między ludzkie. Nie będę tu cytował przykładów to potwierdzających, bo dla znawców tematu aktualnych i byłych świadków Jehowy są one znane. Oczywiście nie jest to tylko i wyłącznie specjalność wyznawców tej społeczności, bo inni też myślą często podobnie. A jaka jest rzeczywistość? Czy faktycznie tak jest? Czy można być zachwyconym i autentycznie podziwiać ich w tej dziedzinie? Czy wręcz przeciwnie jest to jedynie może przynajmniej czasami niczym nieuzasadniony samozachwyt lub co najmniej mocno naciągana przesada polegająca na wyolbrzymianiu jakichkolwiek przykładów zrozumienia i zwykłej życzliwości jakby nie zauważając, że taką przejawiają w stosunku do siebie inni ludzie? Inni co ciekawe nie czynią to z powodu ewentualnego demonstrowania tego, że są świadkami Jehowy a jedynie dlatego, że tak trzeba.

Świadkowie Jehowy uczą się, że: „Jeśli możliwe, o ile to od was zależy, zachowujcie pokój ze wszystkimi ludźmi”. Zachęcał ich, żeby dążyli do pokoju. Z kim? Ze „wszystkimi ludźmi” . Jednak nigdzie nie przeczytacie w ich literaturze, że …. no właśnie o kim. Kim są ci wszyscy ludzie? Przeczytacie:  członkami rodziny, ze współwyznawcami, a nawet z tymi, którzy nie podzielają ich wierzeń. Czego nie przeczytacie czytelnicy w tej wyliczance? Z wykluczonymi z ich grona. Czyżby to miało znaczyć, że „wykluczeni” z ich organizacji to nie ludzie? A może z takimi nie należy żyć w zgodzie ich zdaniem? Co w takim układzie ze słowami o ile to od was zależy? Może powiedzą przecież to nie zależy od nas? Nie prawda. Bo oni wcale nie zabiegają aby o ile to od nich zależy aby być w pokoju ze swymi byłymi braćmi, a nawet im tego nie wolno czynić pod groźbą wykluczenia. W ten sposób często jest tak, że nawet jeśli ich były brat nic im złego w życiu nie zrobił ale nie mogą z nim być w pokoju, bo to jest wróg prawdy. Jakiej nie ważne? O tym zadecydowało trzech mężczyzn tzw. „komitet sądowniczy” i on jako świadek Jehowy nie ma prawa wiedzieć co oni ustalili, a mimo to stronić i trzymać się z dala od byłego brata, bo inaczej to i jego wykluczą. Taki komitet narzuca swój punkt widzenia innym i to w sposób totalitarny.

W rezultacie są sytuacje kiedy mają problem życiowy z wykluczonym lub on ma z nimi i nie są w stanie go rozwiązać. Gdyby potrafili traktować byłych współwyznawców jak ludzi z którymi trzeba też zabiegać o pokój byłoby im łatwiej. Bóg w którego twierdzą, że wierzą, sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Niejeden z nich, oczywiście nie każdy gdyby mógł zrobiłby odwrotnie i deszcz dla byłych braci by nie padał a także słońce by nie świeciło.

Jak ich zdaniem budować dobre relacje z drugimi w rodzinie? Kiedy spędzają ze sobą czas, rozważając duchowe zagadnienia opisane w ich literaturze, to zespala i pomaga radować się w zauważania sienie nawzajem i buduje więź. Czy tak jest? Jest wiele osób które to czyniło przez dziesiątki lat i bez pozytywnego efektu. Przykładów jest wiele.

Zachęcają, swoich współwyznawców, że aby coś zmienić jeśli chodzi o wzajemne relacje trzeba zacząć od siebie i własnego sposobu myślenia. „Wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie”. Traktując innych z szacunkiem, godnością i życzliwością, również byłych braci , zachęcasz ich do odwzajemniania się tym samym. Mówią, postanówmy więc sobie być dobrymi sąsiadami. W rezultacie sami możemy mieć dobrych sąsiadów. W tej dziedzinie nie tylko świadkowie Jehowy ale i inne religie mają wiele do zrobienia w budowania dobrych relacji z innymi nie podzielającymi ich poglądów. A przecież wartość poglądów sprawdza się w praktyce a nie odwrotnie.

Cytat: Dziennikarka i pisarka Lise Funderburg w artykule pod tytułem „Miłuj swych sąsiadów”, opublikowanym na łamach czasopisma The Nation Since 1865, wymienia kilka prostych wskazówek, które mogą pomóc w nawiązaniu przyjaznych kontaktów z sąsiadami. Napisała: „Chciałabym (…) aby sąsiedzi wyświadczali sobie miriady drobnych przysług, na przykład przynosili gazety, pilnowali dzieci czy kupowali coś w sklepie. Pragnęłabym takich bliskich stosunków w coraz bardziej nieprzyjaznym świecie, w którym strach i przemoc osłabiają więzy międzyludzkie”. Następnie dodaje: „Od kogoś trzeba zacząć. Dlaczego więc nie od najbliższego sąsiada?”Również w czasopiśmie Canadian Geographic znajdujemy radę pomocną w pielęgnowaniu dobrych stosunków z sąsiadami. Publicystka Marni Jackson trafnie zauważyła: „Sąsiadów, podobnie jak rodziny, najczęściej nie wybieramy. Wzajemne relacje wymagają taktu, pewnej miary uprzejmości i tolerancji”. w02 1.9 str. 4-7 – Strażnica — 2002

To prawda tylko jak budować relacje wzajemne i dobre stosunki jeśli ich jakość jest uzależniona od tego, czy kogoś się uznaje za człowieka mam na myśli wykluczonego i wartościową osobę tylko wtedy jeśli podziela ich punkt widzenia, a jednocześnie mają świadomość, że mają miłować nawet nieprzyjaciół. Inaczej mamy do czynienie z ostracyzmem i wyraźną narzuconą co najmniej niechęcią a nawet nienawiścią i to nawet wśród członków rodziny. Taka postawa jak zaraza przenosi na coraz szersze kręgi osób i psuje relacje między ludźmi, które mogłyby być poprawne, być może bez poruszania zagadnień które są kontrowersyjne. Można powtórzyć, wartość poglądów wynika z praktyki ich stosowania a nie odwrotnie. Niesłuszne poglądy psuję relacje między ludźmi, właściwe je poprawiają. To jednak każdy sam może to wszystko analizować i jeśli uważa inaczej, to jak?

Jeszcze o mistycyzmie

Pisałem już o mistycyzmie i napisałem, że powrócę do tego tematu. Czym jest ów mistycyzm? Słownik PWN definiuje go następująco: „mistycyzm «prąd religijno-filozoficzny uznający możliwość pozazmysłowego, bezpośredniego kontaktu z Bogiem»”. Warto się tu zastanowić na czym ów kontakt polega i w jakie warunki winny być spełnione aby do niego doszło. Czy aby taki kontakt nastąpił potrzebna jest jakakolwiek forma współdziałania jakiejś zbiorowości ludzkiej ujętej w sformalizowane struktury w których będą działać jednostki? Oczywiście przyjmując, że ten kontakt będzie korzystnie wpływał na te jednostki i ich wzajemne relacje. Mam na myśli ich postawę moralną, wzajemną życzliwość, oraz korzystną i pożyteczną współpracę tych jednostek dla nich wszystkich z osobna i wspólnie. Czy tak należy ów prąd religijny postrzegać? Jeśli tak to jest to bardzo interesujące zagadnienie. Jeśli nie, to czy analiza tego tematu ma sens?

Ciekawie o tym napisano w książce Gershoma Scholema na str. 28 i 29 zacytuje: „Rufus Jones mówi o swych znakomitych studiach o religii mistycznej: „Terminem tym będę określał typ religii kładącej główny nacisk na bezpośrednie doznanie łączności z Bogiem na głębokie i niemal namacalne doświadczenie Bożej Opatrzności. Jest to religia w najintymniejszej, najgłębszej i najwyższej formie … To smakowanie i widzenie, jakkolwiek by było przeduchowione, stanowi upragniony cel mistyka. Jest to konkretne, fundamentalne doświadczenie własnej jaźni wchodzącej w bezpośredni kontakt z Bogiem lub rzeczywistością metafizyczną; określa ona postawę mistyka. Istota zresztą tego bezpośredniego stosunku i sposób w jaki adekwatnie można by go opisać, są wielką zagadką, z którą zmagali się zarówno autorzy piszący o mistyce jak i sami mistycy.

Jednak ów akt przeżycia mistycznego, którego systematycznym opracowywaniem i interpretacją zajmuje się mistyka spektakularna, ma charakter ze wszech miar paradoksalny i wewnętrznie sprzeczny … religijna rzeczywistość mistyka da się racjonalnie wyrazić jedynie poprzez paradoksy. Podkreślał to również psycholog G. Strattton w Psychology of Religion Life (1911), wskazując także na zasadniczy konflikt między życiem i myśleniem religijnym, konflikt pojawiający się przecież tam, gdzie nie wchodzi w grę. Jak powszechnie wiadomo, opisy mistyków przedstawiających własne przeżycia oraz świat boski w jaki się zanurzają, roją się od paradoksów. Wcale nie najpośledniejszym spośród nich (by przytoczyć jeden tylko przykład) jest ten, do którego uciekają chętnie zarówno mistycy żydowscy, jak chrześcijańscy opisujący Boga jako mistyczne Nic. Nie zamierzam dawać tutaj interpretacji tej tezy, do której jeszcze powrócę. Chcę tylko zaznaczyć, ze rzeczywistość, w jaką mistyk uzyskał wgląd bądź której smaku zaznał, jest czymś nadzwyczaj osobliwym”.

To ciekawe, niby wiadomo w mistyce o co chodzi, a jednak nie do końca, a nawet autor w książce przyznaje, że sprawa jest zagadkowa i paradoksalna. Dlaczego? Przecież chyba wszystkie religie kładą nacisk na potrzebę jakiejś formy duchowości. Oczywiście również oparte na Biblii, czyli chrześcijańskie, mam na myśli choćby modlitwę, czyli kontakt z Bogiem a to biorąc pod uwagę słownikową definicję mistycyzmu jest nim objęte. Zatem dlaczego jest to zagadką? Czy chodzi tu o praktyczną stronę w życiu mistycyzmu i dlatego może on się wydawać czymś pełnym paradoksów? Nie mam zamiaru formułowania ostatecznych wniosków ale raczej do rozwinięcia tematu i głębszej analizy opartej o własne przemyślenia i wnioski które mogą się nasuwać po przeczytaniu czym jest mistyka i co daje praktycznie w życiu człowieka. Czy między dążeniem w życiu do więzi z Bogiem a mistyką jest sprzeczność? Czy jej nie ma i są to pojęcia łączące się ze sobą a nawet tożsame?

Podstawy mojej decyzji w sprawie bloga

Dziś napiszę o tym dlaczego podjąłem decyzję o zaprzestaniu prowadzeniu bloga krytycznie o naukach świadków jehowy. Mam nadzieję, że uda mi się to zrozumiale wyjaśnić. Choć zdaję sobie, że to moje wyjaśnienie, może niewielu czytelników interesować. Mam podstawy aby tak uważać, ale o tym później. Jeśli tak to trudno. Ci nieliczni zainteresowani mają prawo to wiedzieć. Trochę wspomnień. Kiedy powstał ten blog, a nie moja to zasługa. Było inaczej. Komentarzy było dużo….. zdarzało po kilkaset do jednego postu. Paleta czytelników i komentujących była duża. Było komu pisać i były dzięki temu pomysły o czym pisać czytelnikom. Przepraszam aby nie urazić tych którzy nadal czytają. Nie brak jednak czytających, czy ich liczba wpłynął na moją decyzję, choć jakiś też miał. Zachęcałem do komentowania do czasu, przestałem, brak reakcji na zachęty a nawet niezadowolenie z tego powodu co niektórych.

1. Zacząłem rozważać zaprzestanie po niezasłużonej moim zdaniem krytyka, choć nie to było w tym decydujące. Krytyka bez dogłębnej znajomości tematu oparta na domniemaniach i przypuszczeniach, często brak doświadczenia w radzeniu sobie z problemami po organizacyjnymi, ale za to chętne krytykowanie mnie za pomaganie innym w wyjściu z kryzysu po przejściach w organizacji świadków Jehowy. Nie muszę pomagać i pisać o tym tu na blogu, tylko po to aby się z tego tłumaczyć. Szkoda czasu. Koniec … Więc nie ma publikacji dalszych dokumentów.

2. Brak reakcji innych na tą krytykę, a jeśli już była reakcja to nielicznych osób. A także moim zdaniem marginalizowanie i ignorowanie tego co robiłem przez prawie 12 lat. Odbierałem to: „pisze to niech sobie tam pisze jak ma taką potrzebę”. Nie pisałem dla siebie, ale z potrzeby serca i nie mając z tego, żadnych dochodów. To też jest niekoniecznie typowe. Chciałem sprawdzić, jaki jest odbiór tego co piszę w aspekcie wymiernym finansowo, stało się tak jak się spodziewałem. Nikt tego nie docenił, a nawet delikatnie dało się odczuć, co niektórzy odebrali krytycznie.

3.Brak współpracy tych o podobnych przeżyciach po organizacji lub zupełnie rozbieżne cele życiowe. Wśród osób nie będących nigdy świadkami Jehowy tak współpraca występuje i wzajemne wsparcie. U ex-świadków jej brak. Dlaczego? Choć dużo jest uzasadnionego biadolenia o patologiach organizacyjnych i wielu osobom to w początkowym okresie rzeczywiście pomaga, oglądając liczne filmy, czytając fora i pisząc na portalach społecznościowych. Co jednak dalej?

U mnie jak to komentować niejaki Roszada pisze 17 Grudzień, 2018, 13:10:

Nie wiem czy to blog, Estera go reklamuje w swej stopce:
Jedrusiowy
https://jedrusiowy.wordpress.com/

(1 osoba lubi to)

Dzięki Esterze za wcześniejsze wrzucenie linku. Czyli po ponad 11 latach od powstania bloga Roszada doszedł do wniosku, że należy wrzucić link i nawet nie ustalił co to jest.

Więc jeśli trzeba lat aby ktoś zauważył i podał link do bloga. To albo blog jest niegodny uwagi albo dla forumowiczów na forum jest najważniejsze to co tam się pisze a reszta bez znaczenia. Nie wiem i nie ma to dla mnie też znaczenia. W innych środowiskach w przestrzeni internetowej tak nie ma jest linkowanie i wzajemne wspieranie się.

Jaki jest cel istnienia najróżniejszych poglądów religijnych jeśli przez to nie jest między nami lepiej mając na uwadze wzajemny szacunek i życzliwość, już pomińmy miłość bliźniego. Jak jest cel rzeczywisty istnienia organizacji świadków Jehowy? Po co ta intensywna działalność głoszenia? Czy system rekrutacji do organizacji rzeczywiście przyciąga wartościowe jednostki, czy też nie? Jeśli nie to dlaczego tak jest? A jeśli system rekrutacji jest niewłaściwy, to wówczas mamy odpowiedź na powyższe pytania i dylematy. Nic w takiej sytuacji się nie da zrobić. Jednostki mogą analizować a pozostali zapewne nie, znajdą sobie kolejną być może „fatamorganę”, czyli inny podobny cel. Oni chcą tego co im wpojono, a jeśli zostali wprowadzeni w błąd to dlaczego i w czym? Czy dano im to czego szukali, czy tylko im się wydawało? Wreszcie a może wcale nie szukali prawdy i sprawiedliwości? To ważne moim zdaniem pytania.

Chcąc podjąć próbę odpowiedzi na postawione pytania i nie popaść frustrację z powodu szukania tego czego nie ma szans znaleźć, a poznać rozsądną odpowiedź. Szukałem jaki jest cel głoszenia przez świadków Jehowy? Znalazłem jedno z nielicznych wyjaśnień w miesięczniku do użytku wewnętrznego km 7/84 s. 8 „Przedstawianie dobrej nowiny — ludziom, którzy przyjęli literaturę”

Wyjaśniono go tak i moim zdaniem słusznie, choć niezgodnie z tym co wielu członków tej organizacji myśli o celu głoszenia.

Głosząc od domu do domu albo świadcząc nieoficjalnie, proponujemy ludziom literaturę biblijną i wielu chętnie ją przyjmuje. Rozpowszechnianie słowa drukowanego, zwłaszcza czasopism Strażnica Przebudźcie się! nie jest jednak celem samym w sobie. Jest raczej środkiem do osiągnięcia zasadniczego celu naszej działalności, którym jest pozyskiwanie nowych uczniów (Mat. 28:19, 20). Kiedy więc ktoś przyjmie czasopismo, trzeba jak najszybciej go odwiedzić.

Zobaczmy cel to: „Jest raczej środkiem do osiągnięcia zasadniczego celu naszej działalności, którym jest pozyskiwanie nowych uczniów”. Można spokojnie byłby napisać zasadniczym celem naszej działalności, którym jest pozyskiwanie nowych współwyznawców. Skoro tak to faktycznie, może im się coś z czasem nie podobać ale kiedy przyjmą chrzest i powiększą liczbę członków organizacji kierowanej duchem (nie wiadomo jakim) pod nadzorem ciała kierowniczego, cel jest zrealizowany i cóż można więcej oczekiwać. Myślałem i chciałem więcej a o tym trzeba zapomnieć. Często zapewne ci którzy odeszli szukają podobnych rozwiązań lub żadnych i mają dość narzucanych im ograniczeń ale przeświadczenie o szczególnej wartości w społeczeństwie ludzkim może pozostać. Im jest nie po drodze z tym o czym pisłem. To moje refleksje po prawie 12 latach pisania na blogu. Wkrótce zdecyduje dalej co z blogiem. Zapewne to co napisane pozostanie.

Ck uczy „najlepsi” ludzie są w organizacji

Swego czasu wierzyłem lub chciałem w to wierzyć, że organizacja świadków Jehowy przyciąga najlepszych ludzi o nieskazitelnym charakterze i bardzo się cieszyłem, że tak jest. To było wiele lat temu. Dziś wiem, że to były moje marzenia, skądinąd jak najbardziej słuszne i naturalne wszczepione przez Stwórcę ale nie Jehowę, Ojca Niebiańskiego ale nie Elohim. Niestety one są naturalne i realne ale inną drogą, nie przez tą organizację. O niej i jej sposobie działania napisano w publikacjach Towarzystwa Strażnica wiele pięknie brzmiących tekstów. Kiedy je kiedyś czytałem byłem zadowolony, bo spodziewałem, że to wnikliwy opis rzeczywistości dla mnie nieznanej podany przez lepiej zorientowanych. Smutne ale to nieprawda. Publikacje Towarzystwa Strażnica opisywały, że do organizacji trafiają najlepsi ludzie jacy są pod słońcem lub też tacy którzy w niej dokonują zmian na lepsze, które nie są możliwe gdziekolwiek indziej. Czytelniku wierzysz w to? Jeśli to rozumiem Cię, bo to przeżyłem i dziś współczuję jeśli się rozczarujesz. Oto jak opisywano przez kilkadziesiąt lat kto i jak przychodzi do organizacji Jehowy inaczej Bożej:

Jak zapowiedziano w Biblii, do organizacji Jehowy przychodzą ludzie „ze wszystkich języków narodów” (Zach. 8:23) w5/17

Radość rozpiera me serce, gdy pomyślę, jak ta książka utwierdzi wiarę młodych oraz nowych, którzy obecnie przychodzą do organizacji”.

Zawsze ceniłam prawdę, ale ta książka wprost otworzyła mi oczy i pomogła uświadomić sobie jak nigdy dotąd, że nad tym wszystkim czuwa święty duch Jehowy w 1.5.94

Teraz całą rodziną studiują Biblię ze Świadkami Jehowy i przychodzą na wszystkie zebrania zborowe. Są niezmiernie wdzięczni za praktyczną mądrość, jakiej Jehowa udziela za pośrednictwem Biblii i swej organizacji w1.12.1992

Doskonale wiadomo, że czynią to Świadkowie Jehowy! Jak często przychodzą do ciebie wyznawcy innych religii, żeby pomówić o Bogu i Jego Królestwie? Jak często tacy ludzie w ogóle rozmawiają gdziekolwiek na te tematy? Zwolennicy skłóconych ze sobą światowych organizacji religijnych przemilczają Jehowę i Jego Królestwo. Tylko nieliczni pośród nich wiedzą, kim On jest oraz czym będzie dla ziemi Jego Królestwo. A przecież wieść o Jehowie i Jego rządzie powinna wstrząsać światem, ponieważ — jak przepowiedziano w Księdze Daniela 2:44 — Królestwo Boże wkrótce ‛zdruzgocze wszystkie inne rządy i położy im kres, a samo będzie panować na zawsze w84/18

Wdzięczności swej za zaproszenie Jehowy możemy i powinniśmy dać wyraz przez przekazywanie go innym. Podobnie uczyniła Lidia, która po poddaniu się ochrzczeniu usilnie prosiła Pawła i jego towarzyszy, aby przyszli i zatrzymali się u niej w domu; Łukasz pisze: „Wymogła to na nas” w72/13

To Jehowa pociąga do siebie ludzi (Jana 6:44). Ostatecznie to, czy ktoś przyjmie dobrą nowinę, czy nie, zależy od stanu jego serca w3/19

WIERNY Bóg, któremu na imię Jehowa, ma w społeczności swego ludu dość miejsca dla wszystkich miłośników sprawiedliwości. Oczywiście każdy, kto przyjmuje Jego łaskawe zaproszenie, przekonuje się potem, że to pociąga za sobą niemało pracy w 75/14

Jehowa postanowił rozesłać swych Świadków aż po krańce ziemi, by ‛oznajmiali dobrą nowinę o tym, co dobre’, i odszukiwali osoby o wrażliwych sercach. Bóg kieruje tą działalnością za pośrednictwem Jezusa Chrystusa i pociąga do siebie jednostki o szczerych sercach w15.1.96

Ani Bóg, ani Jego organizacja nie są bezduszni. Jehowa pociąga ludzi miłością, toteż co roku setki tysięcy osób dobrowolnie i z radością zostaje członkami Jego organizacji w15.7.96

Nie mniej zdumiewa fakt, że obecnie Jehowa też głęboko interesuje się każdym z nas. Zgromadza w religii prawdziwej „kosztowności wszystkich narodów” i pomaga swym sługom zachowywać nieskazitelność (Agg. 2:7). Chcąc lepiej zrozumieć, jak nas wspiera, przeanalizujmy najpierw, jak pociąga ludzi do religii prawdziwej w15.4.2012

Co roku kilka tysięcy oddanych Bogu chrześcijan na całym świecie zostaje wykluczonych ze społeczności, ponieważ postąpili wobec osób odmiennej płci w sposób, który nie przystoi chrześcijanom w70/24

Wszyscy chrześcijanie znają normy moralne ustanowione przez Jehowę i nigdy nie zgodziliby się z poglądem, że wolno dopuszczać się cudzołóstwa, rozpusty, homoseksualizmu i tym podobnych praktyk. Co roku jednak około 40000 osób zostaje wykluczonych z organizacji Jehowy w1.4.1994

Zauważ najlepszy dobór i Ci najlepsi ludzie dzięki niemu są wykluczani. Rozumiem uspokaja się, że tzw. diabeł działa i ich zwodzi. Czy to jest wyjaśnienie. Pamiętaj najlepsi, życzliwi, nieskazitelni, wrażliwi i sprawiedliwi jakich nie ma nigdzie. I tyle patologii? Dziś wiem coś czego nie wiedziałem kiedy byłem wśród tych „najlepszych”. Nie są ani najlepsi ani najgorsi jak inni ludzie. Jest problem tylko jeśli się bezkrytycznie uwierzy w wybraństwo przez Boga i lepszość jest dramat. Pojawia się „pycha tego narodu” i problem który może się ciągnąć nawet po wyjściu z organizacji a tam jest źródło. Przykre ale prawdziwe i wolałbym aby było inaczej.



D

Równowaga w życiu

Słowo równowaga jest słowem pozytywnym w życiu człowieka. Często słyszymy o kimś zdanie aby podkreśli pozytywne cechy charakteru lub czyjeś właściwe zachowanie w różnych sytuacjach. Słyszymy: „to zrównoważony człowiek”, „zawsze zachowuje równowagę” – nie przesadza ani w jedną stronę ani w drugą. Od czego to zależy? Niewątpliwie to jest przyjemne usłyszeć taką opinię. Kiedy i dlaczego można tak powiedzieć? Zobaczmy jak to oceniają inni w różnych źródłach. Może z przynajmniej z niektórymi opiniami i wnioskami się zgodzimy. Oto one. Na początek w literaturze świadków Jehowy temat jest potraktowany specyficznie:

Potrzebna … jest równowaga. „Każda rzecz ma swój czas i każde przedsięwzięcie ma swój czas pod niebem” (Kazn. 3:1). Z pewnością obejmuje to troskę o nasze rodziny, nasze codzienne potrzeby, a może także obejmować odprężenie. Ale po prostu niedorzecznością byłoby zużywać cały czas na inne rzeczy, a zaniedbać to, od czego zależy życie wieczne w nowym porządku Bożym – w71/21

A jak wypadłoby u ciebie porównanie czasu, który spędzasz na rozrywce — powiedzmy na oglądaniu telewizji — z czasem spożytkowanym w tej bądź innej gałęzi służby dla Jehowy? Czy panuje w tym zakresie równowaga? – w79/10

A zatem w dzisiejszym świecie, dręczonym codziennie konfliktami między pojedynczymi osobami oraz między całymi narodami, naprawdę pożądani są ludzie usposobieni pokojowo. Znajdziesz ich w zborze prawdziwych chrześcijan. Oby „Bóg pokoju” udzielił ci swego świętego ducha. Wtedy zagoszczą w twoim sercu spokój, pogoda i równowaga wewnętrzna, uwolnisz się natomiast od napięć, sporów, wątpliwości i strachu – w86/4

Z bliższego zbadania ziemskiego życia i służby Jezusa Chrystusa można się bardzo wiele nauczyć. Pomyślmy o okazywanych przez niego przymiotach, takich jak: miłość, współczucie, życzliwość, siła, równowaga, rozsądek, pokora, odwaga i bezinteresowność -w15.11.1998

Musimy przejawiać równowagę w tym, w jaki sposób i w jakim stopniu okazujemy innym szacunek -w3.17.2017

Ciekawe w traktowaniu innych z szacunkiem trzeba zachować równowagę i to jest przymus. Dlaczego?

  • wg PWN równowaga
  • 1. «naturalny stan żywego organizmu, jego właściwe położenie w przestrzeni»
  • 2. «spokój, opanowanie»
  • 3. «stabilny układ przeciwstawnych sił, wartości»
  • 4. «stan ciała, w którym działające na nie siły wzajemnie się znoszą, a więc nie powodują ruchu»

Najciekawsze jest tu spokój opanowanie. Czy osoby zaangażowane religijnie potrafią zachować równowagę a niezaangażowani religijnie nie?

7 sposobów na wprowadzenie równowagi we własnym życiu

Blog jest na temat rozwoju osobistego, życia. O tym, czym są zmiany w życiu i jak odnaleźć swoją drogę. O poszukiwaniu bogactwa materialnego i duchowego.

Skuteczność takich metod zależy od różnych czynników:
• od tego jaką masz osobowość;
• czy kiedykolwiek wcześniej dbałeś o swoją równowagę i harmonię, czy tez zaczynasz świadomie właśnie teraz;
• czy stosujesz się już do jakichś zaleceń typu, „Więcej snu, mniej stresu, proszę zwolnić i zadbać o siebie”
• czy jesteś w sytuacji przymusowej, czyli musisz coś zrobić, aby odzyskać równowagę na przykład pomiędzy pracą a zdrowiem;
• jak dalece zatracona została równowaga, czyli z jak głębokiego „odchylenia” chcesz odzyskać równowagę albo inaczej z jak głębokiego dna chcesz się odbić, gdzie trzeba było spaść, żeby dopiero zobaczyć jak wygląda sytuacja i CHCIEĆ ją zmienić;
• czy Twojemu życiu coś zagraża – to jest „najłatwiejsza” sytuacja aby się za siebie zabrać, ponieważ motywacja sięga zenitu.

https://justynaliber.natemat.pl/115053,7-sposobow-na-wprowadzenie-rownowagi-we-wlasnym-zyciu

Osoby niezaangażowanie religijnie mogą cenić dbałość o zachowanie równowagi jak opisano powyżej. Osoby religijne mogą mieć wyrzuty sumienia, że za mało czasu poświęcają na sprawy nazwijmy Boże? Poświęcający czas na sprawy Boże wg wskazań przywódców mogą zaniedbać swoje sprawy. Gdzie tu jest równowaga? Świadkowie Jehowy są uczeni bardzo dużego zaangażowania religijnego co może wiązać się z zaniedbywaniem swoich spraw i rodzinnych. Równowaga wg ich ciała kierowniczego to umiejętność jak największego poświecenia swego życia i czasy na sprawy Jehowy. Czy to jest równowaga?

Koło równowagi w życiu

Przygotowaliśmy dla Ciebie narzędzie, które pomoże Ci zobaczyć jak wygląda Twoje życie w różnych obszarach. Sam określisz poziom satysfakcji w poszczególnych sferach. To pozwoli Ci zobaczyć jak pełne jest Twoje życie.

http://gajterapii.pl/kolo-rownowagi-w-zyciu/

Równowaga to jest całokształt życia w którym wszystko ma swoje miejsce. To jest bardzo trudne ale możliwe. Pomyśl Bóg istnieje wiecznie a ludzie podobno kilkadziesiąt lat a mimo wg wskazań religijnych ma On od nich wymagać poświęcania na Jego sprawy ogromną ilość czasu. Czy tak? Czy to jest równowaga? A jak się kończy jej brak? Myślę, że wiesz.

Uwaga: Od dnia 15 kwietnia 2019 roku planuje zaprzestać prowadzenia bloga. Podam jeszcze bliższe informacje na ten temat.

Zdaniem ciała kierowniczego Bóg „rzuca snopami”

Dziś zwróciłem uwagę na pewien zwrot często używany w publikacjach Towarzystwa Strażnica. To ciekawe. Dlaczego? Nim jednak napiszę jaki, to może warto się zastanowić jakie ma on pochodzenie. Opierają się na Biblii, podstawie wszelkich ich działań (…) Świadkowie Jehowy. – ypq pytanie 10 str. 2 – 10 pytań młodych ludzi. „Świadkowie Jehowy opierają wszystkie swoje wierzenia, sposób postępowania oraz system organizacyjny na Biblii i ponieważ wierzą w Biblię jako Słowo Boże, więc są przekonani, że posiedli prawdę”. rs ss. 346-347 – Prowadzenie rozmów (rs). Skoro opierają się na Biblii jak piszą, to skąd się wziął zwrot snop światła? Kiedy wpiszemy do wyszukania czy w Biblii na stronie WTS, jest ten zwrot otrzymamy taki zapis jak poniżej:

Liczba wyników: 2. Zakres wyszukiwania: . Sortowanie wyników:

Wyniki w wybranych publikacjach – brak snopów światła: Biblia.

  • Rodzaju (‎Liczba trafień: 7)
    • 14 I przemówił Bóg: „Niech w przestworzu niebios powstaną źródła światła, by oddzielały dzień od nocy;+ mają też służyć za znaki, jak również do określania pór i dni, i lat.+ 15 I mają służyć w przestworzu niebios za źródła światła, żeby oświetlać ziemię”.+ I tak się stało.
    • bi12 Rodzaju 1:1-50:26 – Przekład Nowego Świata (bi12)
  • Rodzaju (‎Liczba trafień: 4)
    • 14 Następnie Bóg rzekł: „Niech na niebie* pojawią się źródła światła*+, które będą oddzielać dzień od nocy+ i służyć za znaki wskazujące pory roku oraz dni i lata+. 16 Bóg uczynił* dwa wielkie źródła światła: większe, by panowało nad dniem+, i mniejsze, by panowało nad nocą, a także gwiazdy+.
    • nwt Rodzaju 1:1-50:26 – Przekład Nowego Świata (nwt)

A oto cytaty z literatury WTS:

W czasie II wojny światowej zaczęto rutynowo przetaczać rannym żołnierzom krew, wkrótce więc snop światła padł na kwestię jej świętości. Strażnica z 1 lipca 1945 roku (wydanie polonijne z marca 1947 roku)

w06 15.2 str. 26-30 – Strażnica — 2006

Snop jasnego światła”

na Biblię z najstarszej biblioteki Rosji

w05 15.7 str. 10-13 – Strażnica — 2005

Światło pisania „tajemnice”

w99 1.10 str. 26-27 – Strażnica — 1999

Od tamtej pory ów snop światła jaśniał coraz mocniej, a także świecił szerzej, (…) Wszyscy, którzy przyjmowali i wchłaniali to orędzie w umysły i serca, reagowali odbijaniem tego światła,

w76/24 str. 8-14 – Strażnica — 1976

Snop światła na wcześniejsze Pisma. Aby wzmocnić siłę argumentów przedstawianych w swych natchnionych listach do Koryntian, Paweł powoływał się na Pisma Hebrajskie. (…) Rzucił również sporo światła na obchody Wieczerzy Pańskiej

it-1 str. 1127-1130 – Wnikliwe poznawanie Pism, tom 1

Po pewnym czasie strugi światła odsłoniły główne zamierzenie Jehowy — okazało się, że zbawienie ludzkich stworzeń to sprawa mniej istotna niż usprawiedliwienie. (…) Jakiż to był wspaniały snop światła!

w95 15.5 str. 15-20 – Strażnica — 1995

Światło słoneczne nasila się coraz bardziej, od świtu „aż do nastania pełnego dnia”. Podobnie z upływem czasu lud Jehowy korzysta z coraz jaśniejszego światła duchowego. (…) Natchnione proroctwa otwierają przed nami swoją treść, gdy duch święty rzuci na nie snop światła

w87/16 str. 24-27 – Strażnica — 1987

Jak Maria zareaguje, gdy Jezus z Nazaretu zostanie Jezusem Chrystusem, obiecanym Mesjaszem? Snop światła na tę sprawę rzuca pewna relacja biblijna w14 1.5 str. 12-15 – Strażnica — 2014

Następne artykuły rzucą snop światła na te zagadnienia.

g01 22.5 str. 3-6 – Przebudźcie się! — 2001

światła na trwający po dziś dzień pochód mocarstw światowych zapowiedzianych w Biblii.

dp rozdz. 4 str. 46-67 – Proroctwa Daniela (dp)

Rzuca ogromny snop światła na cudowne prawdy dotyczące Królestwa Jehowy i zagrzewa nasze serca do radosnego oczekiwania na „jego wybawienie”

si str. 117-123 – „Całe Pismo” (si)

Jak widać ów zwrot mimo że w ich przekładzie Biblii nie występuje, jest mimo to bardzo popularny, a nawet powiedziałbym kluczowy kiedy trzeba wyjaśnić kwestię związaną z zaskakującą czytelników zmianą zrozumienia wydawcy w jakiejś kwestii. Wówczas pojawia się sformułowanie, że padł „snop światła” na w problem lub zagadnienie. I co? Czytelnicy nie spotkałem się aby analizowali jak ten snop padał i kiedy? Jak to technicznie się dokonało. Po po prostu padł „snop światła” i już jest zmiana zrozumienia. Dziwne. Prawda? Sam też na to nie zwracałem uwagi. Stało się. Koniec i jest. Czytelnik nie myśli o tym dalej. A może warto się zastanowić bliżej nad tym dziwnym i tajemniczym zjawiskiem. Rozumiem jakoś potrzebowali wydawcy wyjaśnić nagłą zmianę? Dlaczego snopem? Uważam to za konieczne aby się zastanowić. Bóg rzuca jakimiś tajemniczymi snopami. Czy to ma sens?

Ich zdaniem cudowna organizacja

Podam poniżej wiele przykładów sformułowań podanych w literaturze świadków Jehowy które tworzą w umysłach wielu aktualnych członków ich organizacji pewien obraz wewnątrz. Przez wiele lat ten obraz był też moim obrazem. Do czasu. Nie można tak jednak myśleć stale pomijając fakty które temu zaprzeczają i uważać, że to tylko niedoskonali ludzie ale nie mają z pewnością złej woli u nie wszystko im wychodzi tak jakby chcieli, a organizacja cała jest cudowna i do niej przychodzą najwspanialsi ludzie pod słońcem, jakich nie ma nigdzie indziej. Oto ten obraz który jest kształtowany wśród członków organizacji świadków Jehowy przez wiele lat. Ma on przekonać, że tylko ta organizacja ma sens istnienia w przyszłości a wszystkie inne organizacje to są struktury którymi kieruje diabeł i muszą być zniszczone a wówczas spełnią się marzenia o tym zaistnieniu świata szczęśliwej miłującej się rodziny ludzkiej. Wiele można podać takich cytatów, wybrałem tylko niektóre i mam nadzieję trafnie:

JEHOWA BÓG zachęca chrześcijan, żeby cenili pokój i zabiegali o niego w codziennym życiu. Taka postawa sprawia, że słudzy Boży cieszą się obfitością pokoju. W rezultacie religia prawdziwa przyciąga ludzi, którym zależy na bezkonfliktowych stosunkach z innymi. w 6/17.2017

Zawsze czułem, że Świadkowie Jehowy to religia prawdziwa. w15/9.2009

Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość’. Utwierdziłam się też w przekonaniu, że religia wyznawana przez Świadków Jehowy jest prawdziwa. Po jakimś czasie rodzice zauważyli w moim życiu zmiany na lepsze, przyjęli je z zadowoleniem i zmienili swój stosunek do mnie — do tego stopnia, że tato poprosił Świadków, by zaczęli studiować Biblię z moim starszym bratem!” w15/12.1997

Dlaczego Świadkowie Jehowy uważają, że ich religia jest prawdziwa? Otóż tworzą międzynarodową wspólnotę braterską obejmującą swym zasięgiem ponad 200 krajów i wolną od podziałów na tle narodowościowym, rasowym, językowym czy społecznym. Odrzucają doktryny pozostające w wyraźnej sprzeczności z Biblią, choćby były nie wiadomo jak stare. w1.12.1991

Jest bardzo trudno rozstać się z takim przeświadczeniem. Zwłaszcza, że zalecane jest zerwanie bliskich kontaktów z ludźmi spoza organizacji, co siłą rzeczy może prowadzić do tworzenia obrazu o wyjątkowości osób w będących w organizacji. Inny język poza organizacją i zachowania tych osób mogą przysparzać trudności w kontaktach. Tworzy się jakby naturalna potrzeba izolacji od innych, co jest zalecane przez kierownictwo organizacji. Takie izolowanie się od inaczej myślących spoza organizacji kształtuje swoisty obraz świata ludzi. Powstają pytania dlaczego mimo to nie wszystko działa tak jak powinno? W czym tkwi problem? Oto inne cytaty:

Czy jednak ów porządek znaczy, iż czciciele Jehowy zawdzięczają swą jedność rządom silnej ręki? W żadnym wypadku! Ani Bóg, ani Jego organizacja nie są bezduszni. Jehowa pociąga ludzi miłością, toteż co roku setki tysięcy osób dobrowolnie i z radością zostaje członkami Jego organizacji, zgłaszając się do chrztu na znak bezwarunkowego oddania siebie Bogu. w.15.71996

Jak się przekonaliśmy, ludzie zmieniają się dziś dzięki „poznaniu Jehowy”. I od tego samego zależy przyszła pomyślność całej ludzkości. Gdy tak jak Pedro będziesz studiować Biblię i zaczniesz stosować się do niej w praktyce w1.9.2010

Co roku widzimy, jak ludzie setkami tysięcy zmieniają swą osobowość i stają się praworządnymi obywatelami zachowującymi biblijne zasady moralności, tworzą szczęśliwe rodziny, wszczepiają innym te same wysokie mierniki w77/15

Słowo Boże, Biblia, potrafi przeobrazić, a osoby, które zaczynają kierować się jej prawami i zasadami, stają się prostolinijne, uczciwe i łagodne w1.8.1988

Opisując chrzest zorganizowany w grudniu, gazeta Wieczór Wrocławia nadmieniła: „Sala gimnastyczna (…) zaczyna się wypełniać. Wchodzący witają się z obecnymi na sali, podając każdemu rękę. Tu nie ma obcych. Wszyscy tworzą jedną wielką rodzinę. (…) Jednoczy ich wspólna idea, ta sama droga życia i jeden Bóg. Bóg Jehowa”. Ta „jedna wielka rodzina w15.10.1998

Jehowa naucza tę zjednoczoną międzynarodową społeczność braterską za pośrednictwem swej widzialnej ziemskiej organizacji — w Salach Królestwa i na większych zgromadzeniach. Pouczenia Jehowy zapewniają jedność i pokój. Dzięki nim pojawił się szczególny lud, którego członkowie nauczyli się miłować współwyznawców i innych bliźnich jak samych siebie i nie żywią do drugich nienawiści bez względu na to, gdzie żyją w tym podzielonym świecie w15.6.1998

Świadkowie Jehowy jednak w żaden sposób nie oczerniają, nie znieważają ani nie nękają wykluczonych g84/11

Chociaż zawsze pozostaniemy taktowni, rozważni i ostrożni, to jednak gdyby przeciwnicy uniemożliwiali nam praktykowanie czystego wielbienia, damy im do zrozumienia, że jesteśmy zdecydowani „bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dzieje 5:29). Gdy nadarzy się stosowna okazja, by przemówić w swojej obronie, to ją wykorzystamy (1 Piotra 3:15).

Kim są ci przeciwnicy? Specyficzny język. Mogą nimi być wszyscy którzy mają inne zdanie. Dalej napisano tak, co może być i jest traktowane jako rada dla tych którzy nie chcą rozmawiać ze świadkami Jehowy i tak jest:

Nie możemy jednak tracić czasu na spory z zatwardziałymi przeciwnikami, którzy chcą jedynie postawić nas w złym świetle. Nie damy się rozdrażnić ani nie będziemy próbować odwzajemnić się tym, którzy nas oczerniają lub kłamliwie oskarżają, lecz po prostu ‛zostawimy ich 2/94 NSK

Czy można owocnie rozmawiać z tymi którzy wiedzą lepiej niż inni i nie chcą merytorycznie odpowiadać na stawiane im zarzuty. A byłych swoich braci traktują jak nie ludzi, mimo że stawiane im zarzuty są uzasadnione faktami z życia wziętymi dowodami jak ostracyzm i oczernianie aby tylko sami w tym mogli wyglądać lepiej. Odmawianie koniecznej pomocy członkom rodziny, wyrzucanie z domu, próby pozbawiania różnych dóbr pod presją jeśli wrócisz do organizacji to zapewnimy pomoc, którzy są byłymi świadkami Jehowy. Znam wiele przykładów takich zachowań i nie sposób je tu opisać. A czyni to lud który jest w ich przeświadczeniu wzorem zachowań.

Świadkowie Jehowy mieli być „solą ziemi” wg ck

Świadkowie Jehowy mieli być „solą ziemi”. Co to znaczy, jak to było interpretowane w ich literaturze w latach 70-tych i 80-tych XX-wieku w ich publikacjach. Poniżej podam kilka przykładów z ich publikacji. Trzeba zaznaczyć, że w tamtym czasie wielu przyjmowało takie stanowisko z ogromną satysfakcją, także miałem takie nastawienie. Czy jeszcze coś zostało tych jak się okazało marzeń? To już każdy czytelnik który jest lub był świadkiem Jehowy może sam ocenić. A więc czy jest zadowolony, czy raczej głęboko rozczarowany? W czym tkwi problem, że jest tak jak jest? Czy coś zawiodło? Jeśli tak to co? A może było to od początku nierealne. Teraz wiem a wtedy wyjaśnienia zmierzały do tego, że jeśli nawet jednostki zawiodą to nie cała organizacja. Ona przetrwa w „czystym wielbieniu”. Pisano między innymi:

Jak można obecnie rozpoznać widzialną organizację Jehowy?

5) Zachowuje wśród swoich członków wysoki poziom czystości moralnej, ponieważ sam Jehowa jest święty rs s. 223-s. 227 Organizacja

W organizacji sług Bożych istotną rolę odgrywają obecnie starsi, którzy przewodzą zborom, przyczyniając się do szczęścia ludu Jehowy. w94 1.10 10-15

SÓL ZIEMI”

13 Zwracając się do swoich naśladowców Jezus powiedział też: „Jesteście solą ziemi” (Mat. 5:13). Nie chciał przez to nikomu wmawiać, iż jego uczniowie są literalną solą. Chodziło mu raczej o to, że jak sól zabezpiecza przed rozkładem, tak orędzie, z którym jego naśladowcy zachodzili do ludzi, miało wielu uchronić od śmierci. Uczniowie ci istotnie wywierali zbawienny wpływ na tych, którzy słuchali ich orędzia, gdyż zapobiegali ich duchowemu i moralnemu zepsuciu.

22 Pamiętajmy, że zaraz po słowach: „Jesteście solą ziemi”, Jezus dodał: „Jeśli jednak sól straci siłę, jak odzyska swoją słoność? Do niczego już się nie nadaje, tylko wyrzuca się ją, żeby po niej ludzie deptali” (Mat. 5:13). W czasach, gdy Jezus przebywał na ziemi, sól była nieraz zmieszana z obcymi substancjami. Kiedy więc czysta sól została wypłukana przez deszcz lub w jakiś inny sposób, wtedy to, co pozostało, nadawało się tylko do wyrzucenia, na przykład do rozsypania na drodze i podeptania przez przechodniów. Jeżeli sól nie była przechowywana w odpowiednich warunkach, łatwo mogła się stać bezużyteczna.

23 Zatem jako lojalni słudzy Jehowy i Jego Syna, Jezusa Chrystusa, zważajmy na to, by nigdy nie ‛stracić swej siły’, czyli czystych cech przypominających właściwości soli. w85/22

W prasie można od czasu do czasu znaleźć o świadkach Jehowy wzmianki mniej więcej takiej treści: „Przekonania ich być może nie mają wiele sensu, ale wypracowali styl życia, który sprawia, że są najlepszymi obywatelami kraju. Są dla nas dobrym przykładem, są wzorem”. Jakaż to sprzeczna w sobie wypowiedź! Czyż nie przekonania człowieka decydują o tym, kim on jest? w71/8

Chrześcijan upomniano, żeby znali ‛umiar w nawykach, byli ludźmi trzeźwego umysłu, zachowywali się godnie, nie byli oszczercami ani opojami, miłowali się w rodzinach, byli czyści moralnie, czyści w mowie i dobrze pracowali’. A po cóż to wszystko? „Żeby nie wyrażano się obelżywie o słowie Bożym”Ponadto przez takie postępowanie mieli doprowadzić do tego, by „we wszystkim byli ozdobą nauki naszego Wybawiciela, Boga”. Dodawszy do działalności głoszenia tę ozdobę, swój czysty tryb życia, Świadkowie Jehowy stają się „wzorem właściwych uczynków. W83/2

Na przykład za czasów Nehemiasza postanowili Żydzi przestrzegać prawa Bożego i popierać darami czyste wielbienie w sanktuarium Jehowy, zdając sobie sprawę, że nie wolno im zaniedbywać domu Bożego (Neh. 10:32-40, BT). W dobie obecnej świadkowie Jehowy także nie dopuszczają się zaniedbywania domu Bożego. W związku z tym w miarę swych możliwości łożą na utrzymanie miejscowych Sal Królestwa oraz na rozwój dzieła głoszenia dobrej nowiny o Królestwie. w70/8

Przez pewien okres w XX wieku ciało kierownicze świadków Jehowy budowało obraz w którym członkowie kierowanej przez nich organizacji są szczególnym społeczeństwem w tym ich zdaniem „zepsutym” moralnie świecie. Ten obraz powiem mi się podobał i wielu innym. Dziś z tego obrazu nie pozostało nic, poza jednostkami będącymi w tej organizacji, nie wiedzącymi o wielu patologiach w tej organizacji lub nie dając wiary informacjom docierającym z różnych stron świata, o procesach sądowych ofiar przeciwko liderom organizacji o pedofilie, naruszenie ich dóbr osobistych, zniesławienie, ostracyzm lub bezprawne przetwarzanie danych osobowych. Dlaczego miało być tak pięknie w tej organizacji świadków Jehowy a nie jest?

Uwaga:

Od dnia 15 kwietnia 2019 roku planuje zaprzestać prowadzenia bloga. Podam jeszcze bliższe informacje na ten temat.

Cierpienie a obrzezanie

Zdania na temat zabiegu obrzezania czyli usunięcia napletka u mężczyzn są podzielone od dostrzegania pozytywnych stron do bardzo negatywnych. Jakie są rzeczywiste przyczyny jego wprowadzenia. Czy względy praktyczne i higieniczne zadecydowały o jego wprowadzeniu? Czy decydujące były inne powody? Jakie? Czy były to powody religijne? Warto rozważyć okoliczności w jakich został on wprowadzony. Istotne jest też rozważenie jaki wpływ ma on na psychikę i stan emocjonalny na chłopca poddanego zabiegowi, który w przyszłości będzie mężczyzną? Jaki będzie jego stosunek do bólu i cierpienia swego i innych? Czy właściwie ukształtuje jego wrażliwość na stosunek do bólu swego i innych? Czy wręcz go bezpowrotnie zaburzy? Oto kontekst wprowadzenia obrzezania i inne późniejsze wydarzenia z nim związane wg literatury WTS i innych :

Potem Abramowi ukazuje się Bóg,… wyjawiając Abramowi, iż jego potomstwo stanie się tak liczne jak gwiazdy na niebie. Abram dowiaduje się, że jego potomkowie będą przez 400 lat cierpieć ucisk, ale Bóg ich wyzwoli, osądzając naród ciemięzców… Rodzi się Ismael, który uchodzi za przyszłego dziedzica. Jednakże Jehowa ma inne zamiary. Zmienia imię 99-letniego Abrama na Abraham, a imię Saraj na Sara i zapowiada, że Sara urodzi syna. Zawiera z Abrahamem przymierze obrzezania, toteż on natychmiast obrzezuje swoich domowników”.

– str. 15 „Całe Pismo”

Obrzezanie staje się wyróżnikiem narodu którego Bogiem jest Jehowa. Z jakim skutkiem? Zobaczmy zapowiada Abrahamowi, że jego potomstwo będzie cierpieć przez 400 lat. Dlaczego akurat tak długo? Może to mieć znaczenia dla ukształtowania się określonego stosunku do bólu i cierpienia? Być może chodzi o to aby znieczulić na zadawanie bólu sobie i innych. Można szerzej przeanalizować ten temat. Przecież gloryfikowanie cierpienia i znoszenia krzywd, prześladowań staje się trwałym wątkiem do dziś. A czy potrzebne jest do czegokolwiek wytwarzanie przeświadczenia o pożyteczności dla uszlachetnienia człowieka istnienie zadających ból? Czy to ma sens? Moim zdaniem to błędne rozumowanie, jakoby miała sens „naturalna” potrzeba ciągłego psucia czegokolwiek a następnie naprawianie i tylko po to aby się umieć cieszyć jak działa prawidłowo. Głupie prawda.

…w jaki niektórzy Żydzi nawróceni na chrystianizm zapatrywali się na ludzi nawróconych po roku 36 n.e. z narodów nieżydowskich, czyli spośród pogan. Kwestią wątpliwą było między innymi, czy powinni oni być poddani obrzezaniu, jak rodowici Żydzi…. Duch Boży dał poznać, że poganie odtąd mogą się cieszyć uznaniem Najwyższego bez potrzeby obrzezania … niektórzy obrzezani Żydzi, przybywszy do Antiochii Syryjskiej, znowu podnieśli kwestię, czy należy pogan zmuszać do obrzezania (Dzieje 15:1, 2). Skutkiem tego w roku 49 n.e. zwołano w Jeruzalem spotkanie centralnego ciała zarządzającego,… Po zbadaniu, jak Jehowa faktycznie postępował z tymi poganami od wielu lat, zebrani jednomyślnie poparli świadectwo Pisma Świętego, które potwierdzało prawdę o tym, że poganie nie potrzebują być obrzezani”.

w79/13 ss. 25-31 – Strażnica — 1979

Zobaczmy doszło do stanu w którym obrzezanie niektórzy chcieli innym narzucić.Oczywiście po rzekomo słusznymi argumentami. Znamy czym jest narzucanie. Trzeba było zwołać specjalną naradę. Zobacz drogi czytelniku z jakim skutkiem. Dlaczego? Jakie wnioski można z tego wyciągnąć? Okazało się, że obrzezanie nie jest u pogan konieczne a przecież jego zwolennicy mogą zaprotestować.

Oto przykład:

Wiadomo, że religijny nakaz obrzezania wśród ludów żyjących na pustyni miał duże znaczenie ze względu na zachowanie higieny w trudnych warunkach klimatycznych i przy wędrownym trybie życia. Pod napletkiem gromadzi się bowiem złuszczony naskórek, łój, resztki moczu i nasienia. Ze względu na utrudniony dostęp tlenu przy nieodpowiedniej higienie mogą rozwijać się tam bakterie i wirusy, powodujące stany zapalne oraz, co było zawsze ważne dla mężczyzn, niepłodność i brak następcy w rodzinie”.

http://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,obrzezanie-mezczyzn—co-to-jest-i-na-czym-polega-,artykul,1651815.html

Ciekawe, że gdy wynikła kwestia obrzezania i do Jeruzalem zwołano specjalną naradę w celu omówienia tej sprawy, jeden z punktów powziętego wówczas postanowienia, o którym powiadomiono zbory, brzmiał: „Usłyszeliśmy, że niektórzy spośród nas zaniepokoili was naukami i wzburzyli dusze wasze, bez naszego upoważnienia”

w83/20 str. 11-16 – Strażnica — 1983 Presja i nacisk przez narzucanie swego stanowiska była tak duża u chrześcijan pochodzenia żydowskiego, że Tymoteusz zgodził się obrzezać w późniejszym okresie swego życia a nie w ósmym dniu życia chłopca.

Kiedy Tymoteusz miał prawdopodobnie jakieś 20 lat, zgodził się na obrzezanie, chociaż było ono bolesne. Zrobił to, bo nie chciał gorszyć Żydów, którym miał głosić. Przejawiał podobną postawę jak Paweł (Dzieje 16:3; 1 Kor. 9:19-23). Czy dla dobra drugich tak jak Tymoteusz chętnie zdobywasz się na osobiste wyrzeczenia?”

– art. „Pozwól prawom i zasadom Bożym kształtować twoje sumienie” akapit 13 Obrzezanie jakie przyniosło skutki. Mogło być źródłem eksponowania znoszenia bólu i cierpień ale też znieczuleniem na ból swój i innych. O niektórych wadach obrzezania:

http://obrzezanie.pl/wady-obrzezania.

Wyniki badań uzyskane później

Zabieg i z powodów religijnych bądź czasem również obyczajowych przeprowadza się

u dzieci tradycyjnie bez znieczulenia. Zwolennicy tego rozwiązania twierdzą, że

noworodek poddany obrzezaniu jest zbyt niedojrzały, by odczuć i/lub pamiętać ból (por.

Tilner, 1931; Katz, 1977; za: (Goldman, 1999) wskazują jednak, że po zabiegu dochodzi m.in. do przyspieszenia akcji serca o średnio 55 uderzeń na minutę oraz podniesienia ciśnienia krwi. Wyniki Taddio (1997) zdają się potwierdzać hipotezę, że ból odczuwany we wczesnym dzieciństwie może kształtować reakcje na późniejsze bodźce bólowe”.

Czyli nie jest wykluczone, że ból we wczesnym dzieciństwie w czasie zabiegu obrzezania może mieć wpływ na stosunek do bólu w późniejszym życiu.

Połączenie zatem pożyteczności zabiegu obrzezania z satysfakcją cierpienia i przyjmowania z zadowoleniem chrześcijan cierpiących i prześladowanych jest moim zdaniem nieprzypadkowe. „Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie”

Ciekawe:

https://www.youtube.com/watch?v=O8VRyfCW0YM&feature=youtu.be&t=343

Samotność, depresja i jej przyczyny

Depresja jest problemem z którym się stykają różne osoby niezależnie od wieku, wyznawanego światopoglądu. Dlaczego? Jakie są przyczyny? Moim zdaniem otaczający świat nie jest taki jak byśmy sobie wymarzyli i nie znamy całego spektrum wzajemnych powiązań które mają na to wpływ, a jeśli znamy chociażby w części to nie są one pełnym wyjaśnieniem i odpowiedzią dlaczego jest jak jest, a nawet mogą być całkowicie mylne. Sprawa skłania do głębszych refleksji i warto je czynić.

Istnieją ludzie, którzy zapadają na depresję, bo czują się samotni. Tęsknią za kontaktem z innymi ludźmi, za bliższym związkiem z drugim człowiekiem i załamują się, gdy tego nie znajdują.

Cierpiący na depresję:

Utknąłem, nie wiem co dalej, nie potrafię dać nic z siebie, czuję się skazany na siebie samego, odcięty od barwnego życia, które toczy się poza mną. Jestem jak Hiob: „Bracia ode mnie uciekli, znajomi stronią ode mnie, najbliżsi zawiedli i domownicy, zapomnieli mnie goście mego domu. Dla moich służebnic jam obcy, stałem się w ich oczach nieznany” (Hi 19,13-15).

Czuję, że brak mi czegoś, tęsknię za czymś. Ożyło we mnie coś, co było zapomniane, zaniedbane, i daje znać o sobie, nie chce dłużej być pomijane w życiu i używaniu życia. Widzę innych ludzi, jak cieszą się życiem, są pełni inicjatywy, śmieją się, tańczą, kochają, rozmawiają.
Ja jestem zamknięty w moim świecie zimnym, sterylnym, bez życia, nieciekawym, niewartym miłości. Ja sam czuję się zimny, nieciekawy, nie wart miłości. Czuję się wyobcowany nie tylko wobec świata zewnętrznego, ale obcy wobec samego siebie. Nie kontaktuję się z tym, kim jestem naprawdę. Czuję, że jestem skrzywiony. Moje wewnętrzne uczucia i przeżycia są skrzywione, nieautentyczne albo przynajmniej tak to widzę.

https://www.deon.pl/inteligentne-zycie/depresja/art,27,zapadaja-na-depresje-bo-czuja-sie-samotni.html

To prawda, że niektóre przyczyny depresji wynikają z grzesznego zachowania lub myślenia. Gdy zatem nasze postępowanie znajduje się w sprzeczności z systemem wartości chrześcijańskich, rezultatem może być wina i depresja.

https://www.deon.pl/inteligentne-zycie/depresja/art,152,mity-o-depresji.html

Oto co pisano w Strażnicy na temat równowagi emocjonalnej i umysłowej.

Owszem, ale ten zdrowy rozsądek jest zazwyczaj bardziej związany z umiejętnością formułowania biblijnie uzasadnionych wniosków niż z dobrym samopoczuciem psychicznym. W przeciwieństwie do ludzi ze świata, którzy mają ‛zaćmione pojęcie’ lub są „zepsutego umysłu”, chrześcijanin dzięki studiowaniu Słowa Bożego ma ‛umysł przeobrażony’ …. Bez wątpienia przyczynia się to w dużej mierze do zachowania równowagi emocjonalnej i umysłowej, ale nie zapobiega całkowicie powstawaniu problemów mających związek ze zdrowiem psychicznym. Różne ich formy nie omijały nawet niektórych wiernych sług Bożych z czasów biblijnych, jak na przykład Epafrodyta (Filipian 2:25, 26; Łukasza 2:48).

Zastanów się czy powyższe rady nie mogą prowadzić do depresji? Za mało czytam Biblię lub nie tak jak powinienem. Jeszcze inaczej coś czynię nie tak bo inni jej nie mają. Rzeczywistość może być u nich inna, nie mówią jak jest naprawdę, uśmiechają choć nie mają naprawdę powodów itp. Może też być tak, że świadomość zaburzeń psychicznych u też innych doprowadzi do jeszcze większych problemów własnych. Dlaczego tak jest, przecież powinno być inaczej.

Poszukiwanie rozwiązań, rozczarowanie z powodu rzeczywistości innej od oczekiwań, skutek depresja. Dotykająca wszystkich młodych i starych, religijnych chrześcijan a także oddalonych od religii. Dlaczego?

Rezultat:

Depresja to stan, który pojawia się niespostrzeżenie i powoli. Człowiek powoli traci poczucie sensu, staje się bierny, nie wykazuje ochoty na żadną aktywność i jedyne czego pragnie to samotność. Człowiek ma poczucie niezrozumienia przez bliskich, wszystko co do tej pory przynosiło nam radość, jest dla nas obojętne”.

http://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-i-zaburzenia-psychiczne,depresja—objawy–leczenie–przyczyny-i-rodzaje-depresji,artykul,1597611.html

Jedyne czego pragnie to samotność. Smutne. Pogłębia depresję.

Jak sobie radzić?

Mówią fachowcy aby próbować określić skalę nastrojów. Wiadomo jest, że mamy lepsze i gorsze dni. Myślę, że warto ustalić z czym się wiążą te lepsze dni lub te złe. To może pomóc, jeśli będą trafne wnioski. Może też masz drogi czytelniku swoje własne jeszcze bardziej ciekawe wnioski na ten temat, a powyższy tekst tylko skłania Cię do refleksji i jesteś w stanie napisać coś więcej, to dobrze, bo oto chodzi.

Skutki sposobu myślenia wg ck i innych

Nie zawsze i nie wszyscy zdają sobie sprawę jaki są rezultaty określonego sposobu myślenia. Warto się zastanowić co ma na nie wpływ. Skąd się pojawia syndrom myślenia grupowego i dlaczego może być szkodliwy. Czym się on charakteryzuje? Jak kontrolować sposób myślenia? Jak można próbować ustalić czy jest on pozytywny lub szkodliwy i dążyć do zmiany. Wiem, że to jest trudne i niektórzy mówią, że to niemożliwe. Spróbujmy się wspólnie nad tym zastanowić. Moim zdaniem zmiana jest możliwa. Jednakże do tego potrzebne jest dokonanie analizy, biorąc pod uwagę aktualne skutki określonego naszego myślenia. Każdy może dla siebie rozwinąć ów problem o własne uwagi, po przeczytania poniższych spostrzeżeń. Oto przykłady z różnych źródeł ilustrujące różne punktu widzenia w tej sprawie:

Jezus okazywał wnikliwość i rozumiał, jakiej pomocy potrzebują jego uczniowie. Na przykład apostoł Piotr miał dobre intencje, gdy nakłaniał Jezusa, by się nad sobą zlitował… wiedział, że słowa Piotra odzwierciedlały błędny sposób myślenia. … wskazał na skutki oszczędzania się i nakreślił błogosławieństwa wynikające z ofiarności

w15 15.11 str. 8-12 – Strażnica — 2015

Gdy borykamy się z problemami, korzystajmy z umiejętności myślenia i praktycznej mądrości. Jehowa pomoże nam kontrolować swe emocje i poczynić niezbędne kroki, by zminimalizować skutki nieszczęść.

w09 15.12 str. 15-19 – Strażnica — 2009

Pouczanie dziecka umożliwiające mu zrozumienie i zaakceptowanie poglądu Boga na te sprawy wydatnie przyczyni się do wpojenia mu Jego sposobu myślenia.

w05 1.4 str. 13-19 – Strażnica — 2005

Czyż nie cudowna perspektywa? Jeśli chciałbyś żyć w tym nowym świecie, staraj się koncentrować na prawdziwym pięknie i nie pozwól, by udzielił ci się płytki, bezduszny sposób myślenia rozpowszechniony w dzisiejszym społeczeństwie. Staniesz się dzięki temu znacznie szczęśliwszy i atrakcyjniejszy

g04 22.7 str 26-27 – Przebudźcie się! — 2004

Niemyjska wykazała, że romantyczne myślenie jest niepatologiczną formą zniekształcania rzeczywistości, która ma służyć poczuciu utrzymania więzi. Może być to zjawisko dobroczynne gdy dotyczy osób, które są razem i odwzajemniają swoje uczucia, mogąc polegać na sobie. Wykazała również, że chociaż romantyczne myślenie magiczne współwystępowało z ogólną tendencją do irracjonalnego myślenia, to w odróżnieniu od irracjonalności, zależało od wyższego poziomu lękowego stylu przywiązania i niższego poziomu unikowego stylu przywiązania. Ogólnej irracjonalności nie towarzyszyły żadne korzyści psychologiczne. Zostało też dowiedzione, że w sytuacji gdy uczucie nie jest odwzajemnione, myślenie magiczne może powodować trudności, wynikające ze złudnego poczucia bliskości.

http://badania.net/dobroczynne-skutki-romantycznego-myslenia-magicznego/

Syndrom grupowego myślenia (ang. groupthink – „gromadomyślenie”) – termin w psychologii społecznej oznaczający uleganie ograniczającej sugestii i naciskowi grupy, której jest się członkiem.

W wyniku narzuconej autocenzury członkowie grupy podlegającej temu zjawisku zubażają dobrowolnie swoje zdolności intelektualne. Myślenie grupowe prowadzi w skrajnym stadium do zupełnej utraty przez grupę poczucia rzeczywistości, przecenianie własnej siły i możliwości działania. Syndrom ten oznacza również izolację grupy od otoczenia i zamknięcie się grupy we własnym świecie.

Według Irvinga Janisa syndrom ten charakteryzuje się następującymi objawami:

  • iluzja nieomylności i pewności siebie,
  • lekceważenie niepomyślnych informacji,
  • wiara we własną etykę zawodową, nieuwzględnianie etycznych i moralnych aspektów decyzji,
  • lekceważące traktowanie wyników i osób spoza zespołu,
  • wywieranie nacisku dla wymuszenia konformizmu,
  • samocenzurowanie się (aby uniknąć powtarzających się negatywnych reakcji grupy, krytyczni jej członkowie decydują się w końcu milczeć),
  • iluzja jednomyślności (milczenie jest traktowane jako wyraz zgody),
  • filtrowanie informacji, tzn. członkowie grupy starają się nie dopuścić informacji sprzecznych ze zdaniem grupy. – Wikipedia

To oczywiste, że aby zmienić swoje życie, musimy zacząć od zmiany naszego sposobu myślenia. Jednak uwolnienie się od destrukcyjnych przekonań i niekorzystnych nawyków mentalnych jest dla wielu z nas trudniejsze, niż mogłoby się wydawać… Nie widzimy otaczającego nas świata dokładnie takiego, jakim jest w rzeczywistości. Wszystko, czego doświadczamy to bardzo uproszczony zestaw wrażeń zmysłowych, dzięki któremu jesteśmy w stanie funkcjonować w naszym otoczeniu…. Nasz sposób myślenia działa w dokładnie taki sam sposób. Zanim stworzysz w swojej głowie obraz rzeczywistości, informacje płynące z zewnątrz przenikają nie tylko przez Twoje filtry biologiczne, ale również psychologiczne. Kształt Twojej mapy świata zależy bowiem od tego, czego doświadczyłeś w przeszłości, jak zostałeś wychowany, które zachowania były piętnowane przez Twoich rodziców, a które nagradzane. Każdy z nas ma swój unikalny i subiektywny sposób myślenia i pierwszym krokiem do zmiany swojego sposobu myślenia jest więc uwolnienie się od tego ograniczającego przekonania, że to, co widzisz, czujesz i myślisz = obiektywna prawda.

Sposób postępowania w celu dokonania zmian:

https://michalpasterski.pl/2016/04/jak-zmienic-swoj-sposob-myslenia/

Jeśli myślimy pozytywnie, przyciągamy pozytywne doświadczenia oraz ludzi, którzy myślą podobnie jak my. Nawet gdy spotykamy kogoś, kto myśli negatywnie, jego pesymizm nie wpłynie na nas, jeśli jesteśmy pozytywnie nastawieni. Wyjątek stanowi sytuacja, kiedy nasz optymizm  i wiara w moc myśli nie są jeszcze ugruntowane. Możemy wtedy błędnie założyć, że wszyscy ludzie są źli i nie można nikomu ufać.

https://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/rozwoj-osobisty/pozytywne-myslenie-ma-wielka-moc-wykorzystaj-jego-sile-aa-kY1j-LcLi-Mg4p.html

Należy zauważyć, że istnieje syndrom myślenia grupowego i przybiera on często formę szkodliwą dla jednostek, które z różnych powodów mu się biernie poddają. Przemyśl drogi czytelniku czy obraz rzeczywistości który przyjąłeś jest prawdziwy i czy czasami nie praktykujesz romantycznego myślenia gdyż jest dowiedzione, że w sytuacji gdy uczucie nie jest ono odwzajemnione, myślenie magiczne może powodować trudności, wynikające ze złudnego poczucia bliskości. Jeśli jest złudne poczucie bliskości, to pomyśl jak dla swego dobra to zmienić.

Zostało też dowiedzione, że w sytuacji gdy uczucie nie jest odwzajemnione, myślenie magiczne może powodować trudności, wynikające ze szkodliwego złudnego poczucia bliskości.

Pranie mózgu

Pranie mózgu (nazywane także reformą procesu myślenia albo reedukacją) – termin używany na określenie działań przymusowych albo o charakterze dobrowolnym, mających na celu zmianę poglądów lub zachowań jednej lub większej liczby osób. Dyskusyjne jest to, od jakiego momentu działanie nakierowane na zmianę osobowości należy uznać za pranie mózgu. Obecnie termin pranie mózgu jest stosowany także do innych metod perswazji, a nawet do skutecznego użycia zwykłej propagandy. Termin ten często jest używany na określenie metod „nawracania” stosowanych przez ruchy religijne. – Wikipedia

Zjawisko „Prania mózgu”

Zjawisko prania mózgu jest jednym z najsilniej działających mechanizmów przemocy psychicznej, stanowi jej istotę. Znane jest już od czasów starożytnych. Obecnie występuję w wielu dziedzinach życia politycznego, społecznego, reklamach, sektach religijnych i życiu rodzinnym.
Pranie mózgu jest próbą systematycznego wpływania na czyjeś poglądy, postawy i przekonania. Jest to szereg zabiegów stosowanych w celu zmiany przekonań, uczuć, potrzeb, postaw, po to aby osoba manipulowana działała zgodnie z oczekiwaniami osoby manipulującej.

Najczęściej używanymi metodami prania mózgu są: izolacja, poniżanie i degradacja, monopolizacja uwagi, groźby i demonstracja wszechmocy oraz sporadyczne okazywanie pobłażliwości.

Izolacja – stopniowe odcinanie osoby doznającej przemocy od kontaktów z innymi ludźmi. Izolacja przejawia się krytykowaniem znajomych i rodziny partnera, wyrażaniem niezadowolenia z tego, że partner rozmawia przez telefon, kontaktuje się z osobami w pracy. Z czasem osoba doznająca przemocy pod wpływem tych nacisków, zrywa wszelkie kontakty z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi, odchodzi z pracy i jest zupełnie odcięta od zewnętrznych źródeł wsparcia, zdana wyłącznie na osobę stosującą przemoc.

Przykład: Nie życzę sobie, żeby twoja siostra/przyjaciółka/koleżanka przychodziła do tego domu. Wiesz, że nie przepadamy za sobą. Zresztą co ona sobą reprezentuje” Jest beznadziejną nudziarą. Zresztą jak ona wygląda” Ma zły wpływ na Ciebie. Najlepiej to się z nią w ogóle nie spotykaj! Chyba że znowu mam jej powiedzieć wprost co myślę, o jej poglądach. Na Kaśkę podziałało, nie przychodzi tu już więcej, to może jej też powiedzieć”

Poniżanie i degradacja ” z chwilą, gdy osoba doznająca przemocy przestaje komunikować się z otoczeniem, osoba stosująca przemoc bombarduje ją fałszywymi informacjami na jej temat. Wielokrotnie przypomina o jakimś poniżającym doświadczeniu, poddaje stałej krytyce, często przy innych ludziach, ubliża lub ignoruje.

Przykład: Maria opowiada jak to mąż potrafił wyśmiewać ją przy gościach, robił wszystko żeby przedstawić ją w niekorzystnym świetle np. że jest bezmyślna, niczego nie umie zrobić, a w kuchni to nawet wodę by przypaliła. Na każdym kroku podkreślał, że gdyby nie on to nadal byłaby nikim.

Monopolizacja uwagi ” polega na tym, że wszystko co robi, myśli i jak się czuje osoba stosująca przemoc ma być punktem odniesienia przy podejmowaniu działań przez osobę doznającą przemocy. Uniemożliwia to jej podjęcie jakichkolwiek działań niezgodnych z zasadą posłuszeństwa, nie będących pod kontrolą „strażnika”. W konsekwencji takich działań osoba doznająca przemocy próbuje przewidzieć działania osoby stosującej przemoc i tym samym się na nie przygotować.
Przykład: Pani Ewa wspomina, że mąż od zawsze był o nią chorobliwie zazdrosny. Nie pozwalał jej nosić rozpuszczonych włosów, robić makijaż gdy wychodziła do pracy, nie mówiąc o noszeniu butów na wysokim obcasie. Kiedyś nie pozwolił jej wyjść do pracy, zamknął za karę w domu na cały dzień, ponieważ ubrała się według niego, „zbyt wyzywająco”. Od tamtej pory Pani Ewa najpierw męża pytała, czy tak jak wygląda może wyjść z domu” Czasem musiała zdejmować nawet zwykle, małe kolczyki.

Groźby i demonstracja mocy ” osoba stosująca przemoc grozi, że pobije osobę doznającą przemocy, wyrządzi krzywdę dzieciom i rodzinie. Zmusza osobę doznająca przemocy do zrobienia tego, co jest dla niej wstydliwe lub upokarzające a potem grozi, że komuś o tym opowie. Ponieważ część gróźb spełnia, osoba doznająca przemocy  nie jest w stanie przewidzieć co stanie się naprawdę. Zmusza to do posłuszeństwa wobec żądań osoby stosującej przemoc.

Przykład: Kiedyś podczas awantury zaczęłam się sprzeciwiać mojemu mężowi. Tak mnie uderzył w twarz, że wybił mi dwa zęby. Potem zapytał czy mam mu jeszcze coś do powiedzenia” Kiedy zaczęłam go przepraszać zaczął mnie kopać i ciągnąc za włosy tak, że wyrwał mi ich kilka garści. Powiedział, że jak jeszcze raz mu się przeciwstawię to mnie zabije, a potem nasze dzieci. Jak mogłam mu wówczas nie wierzyć”

Sporadyczne okazywanie pobłażliwości ” czasami osoba stosująca przemoc okazuje czułość, kupuje prezenty zaprasza na kolacje do restauracji. Na krótki czas staje się pobłażliwy i zapomina o wymaganiach. Daje to złudną nadzieję osobie doznającej przemocy, że osoba stosująca przemoc może się zmienić. Podobnie jak faza „miodowego miesiąca” takie zachowanie zatrzymuje osobę doznającą przemocy w sytuacji przemocy. Przykład: Kiedyś mąż wrócił z pracy trochę wcześniej, przyniósł mi kwiaty i powiedział, żebym włożyła swoją najlepszą sukienkę, zaprasza mnie do restauracji na kolacje. O dzieci mam się nie martwić, bo już wszystko załatwił, rozmawiał ze swoją matka, która się nimi zaopiekuje na czas naszego pobytu poza domem. Kolacja była wspaniała, a mój mąż jakby nigdy nic był wobec mnie czuły, zabawiał rozmową. Już maiłam nadzieję, że koszmar przemocy minął, że on się zmienił. Moje złudzenia rozwiał dzień następny”

Pranie mózgu powoduje to, że u osoby doznającej przemocy zmienia się obraz własnej osoby: zaczynają postrzegać się za głupie i niezdolne, co pociąga za sobą fakt, że nie podejmują nowych, czy trudniejszych działań. Poza tym występuje stan nieustannego wyczerpania. Tak ważną energię życiową osoby doznającej przemocy pochłania ciągłe koncentrowanie się na dostosowywaniu do żądań osoby stosującej przemoc oraz na potencjalnych możliwościach samoobrony. Przeżywają też stale lęk i poczucie winy, mają osłabioną zdolność psychiczną i fizyczną do stawiania oporu, bezkrytycznie przyjmują obraz rzeczywistości, jaki kreuje sprawca.
Opracował: Zespół Stowarzyszenia „Niebieska Linia”


Źródło:

http://www.niebieskalinia.info/index.php/ofiary-przemocy/dorosly-1/charakterystyka/33-pranie-mozgu

Holandia. Przeszukania organów ścigania w domach świadków Jehowy dotyczące ofiar pedofilii

Na uwagę zasługuje fakt, że prokuratorzy w tym kraju przestali traktować świadków Jehowy jako strukturę religijną, kierującą się własnymi prawami bez możliwości ingerencji organów ścigania w przypadku przestępstw popełnianych we wewnątrz ich społeczności i doszło do konfiskaty dokumentów dotyczących wewnętrznych postępowań dyscyplinarnych (czyli zapewne formularza S-77, zawierającego treść decyzji o wykluczeniu i jej uzasadnienie). Znane są przypadki wykluczania ofiar pedofilii a pozastawiania w spokoju sprawców tych przestępstw. Miejmy nadzieję, że podobne działania będą miały miejsce w naszym kraju i nie tylko dotyczące ofiar pedofilii ale też innych czynów karalnych jak znęcania się psychicznego i emocjonalnego kończącego się trudną i kosztowną długotrwałą terapią psychologiczną i psychiatryczną.

Policja przeszukała trzy budynki Świadków Jehowy w ramach poważnego śledztwa w sprawie wykorzystywania seksualnego (byłych) członków społeczności wyznaniowej.

Prokuratura ogłosiła to w czwartek 8 grudnia
2018r . Przeszukania zostały zrobione ponad dwa tygodnie temu, ale do tej pory o tym nie informowano. Policja wpadła 19 listopada do kwatery głównej Jehowy w Emmen. Była też inwazja w dwóch budynkach kościelnych wspólnoty wyznaniowej. Ponadto, według rzecznika prokuratora, przeszukano cztery domy.

Prawnik Nico Meijering reprezentuje dwanaście ofiar wykorzystywania seksualnego w Jehowie. Doradca nazywa społeczność religijną bardziej niebezpieczną niż przeciętny klub motocyklowy. Według niego świadkowie wciąż są przeciwni. Meijering również skrytykował, w jego oczach, luźne podejście prokuratury. Prawnika można usłyszeć po przeszukaniach. „Cieszę się, że prokurator nie akceptuje już świadków Jehowy jako zamkniętego bastionu z własnymi zasadami prawnymi”.

Według prokuratury, ostatnie przeszukania przeprowadzono w imieniu ofiar, które zgłosiły przestępstwa seksualne. „Skupiono się na konfiskacie dokumentów dotyczących” wewnętrznego postępowania dyscyplinarnego „w tej społeczności wyznaniowej.

Według prokuratury jest dziewięć spraw, w które zaangażowani są (byli) członkowie świadków Jehowy. Liczba ustalona za pośrednictwem Stichting Reclaimed Voices. „Prokurator nie wydaje żadnych merytorycznych ogłoszeń dotyczących konkretnych przypadków. Prokuratura obecnie nie prowadzi śledztwa w sprawie wspólnoty religijnej jako całości „.

Według prokuratury było wiele przypadków, w których podejrzewano, że informacje o tym są w”wewnętrznym postępowaniu sądowym” w tych sprawach znajdowały w aktach znajdujących się w tych domach lub w centrali w Emmen. ” Badania te musiały być uwzględnione te informacje w dochodzeniu karnym. Prokuratura nie informuje o tym, jakie sprawy będą miały jeszcze miejsce. „Przeszukiwanie w centrali odbyło się w celu przeprowadzenia dochodzeń prowadzonych przez czterech prokuratorów Prokuratury: Wschodniej Holandii, Holandii Środkowej, Amsterdamu i Rotterdamu.

Ex-Jehovah Frank Huiting (lat 40) jest ofiarą przemocy z Groningen. Jestem miło zaskoczony, że prokuratura poważnie traktuje śledztwo. „To bardzo silny sygnał dla Świadków Jehowy w Holandii. Chcemy powiedzieć, że niepokoimy się o bezpieczeństwo dzieci. Sądzę, że system sprawiedliwości ma ten sam cel. Jest współprzewodniczącym Fundacji Reclaimed Voices. On sam jest ofiarą nadużyć w obrębie denominacji.

Poinformował także, że był wykorzystywany u świadków Jehowy w Groningen w wieku od ośmiu do dwunastu lat. ,,To doprowadziło do dążenia rozwiązania problemu. To było jednak zbyt dawno temu. Ofiary bardzo niechętnie zgłaszają się, również dlatego, że są wykluczane. Mamy nadzieję, że obecne podejście prokuratury skutecznie rozwiąże problem nadużyć i ostatecznie doprowadzi do procesu sprawców. „

Źródło:

https://www.dvhn.nl/drenthe/Politie-inval-in-Emmen-bij-Jehovahs-Getuigen-vanwege-misbruik-23915051.html